Wróg nowego rządu: wielkie projekty

Przez pierwsze dwie dekady po Okrągłym Stole Polakom kładziono do głowy, że muszą znać swoje miejsce w szeregu. Że praktycznie na wieczność skazani są na rolę młodszych braci europejskich mocarstw, a jeśli ktoś jest w stanie wprowadzić do tego kraju odrobinę cywilizacji, to tylko zagraniczne koncerny. I oto mamy renesans tej swoistej pedagogiki wstydu: wielkie projekty, zainicjowane bądź już zrealizowane przez rząd PiS, są z gruntu podejrzane, bo są wielkie. A Polacy, jak wiadomo, nie są stworzeni, by rzucać rękawicę „starej Europie”.
Wciąż ważą się losy Centralnego Portu Komunikacyjnego, o czym pisałem w ostatniej Gazecie Polskiej, a wahaniom rządzącej koalicji towarzyszy wysyp kuriozalnych pomysłów. Że zamiast CPK można połączyć (choć w praktyce trudno to sobie wyobrazić) porty lotnicze w Radomiu, Warszawie i Modlinie. Że dosypie się pieniędzy lotniskom regionalnym. Bardziej kunktatorska wersja zakłada, że projekt będzie audytowany tak długo i szczegółowo, aż Polacy o nim zapomną. A Niemcy – w domyśle – odetchną z ulgą.
Pierwsze tygodnie nowego rządu przyniosły także znamienne wahania w sprawie budowy elektrowni atomowej. Mianowana przez KO wojewoda pomorska oficjalnie podważyła wybraną lokalizację dla pierwszej z planowanych elektrowni. Po interwencji ambasadora USA minister klimatu grzecznie zadeklarowała, że inwestycja nie jest zagrożona, a Polska z atomu nie rezygnuje. Jak będzie – czas pokaże. Pozytywnym sygnałem jest jedynie deklaracja dalszych rozmów z francuskim EDF w sprawie budowy elektrowni atomowej w drugiej lokalizacji. Niestety, ignorowanie energetycznych i politycznych korzyści, wynikających z ewentualnej współpracy z Francuzami w ramach rządowego programu atomowego, było dużym błędem PiS – także w sferze polityki zagranicznej.
Przed zaplanowanym na 6 lutego Walnym Zebraniem Akcjonariuszy Orlenu rządzące ugrupowania przypuściły frontalny atak na sfinalizowaną (i przynoszącą korzyści) fuzję Orlenu i Lotosu. Odgrzano zarzuty niemające pokrycia w rzeczywistości – m.in. na temat „sprzedaży” Rafinerii Gdańskiej Saudyjczykom, chociaż sprzedano jedynie mniejszościowy pakiet udziałów. Warto przypomnieć, że były prezes Lotosu i jeden z głównych krytyków fuzji, Paweł Olechnowicz, wprost postulował, by Lotosu nie łączyć z Orlenem, tylko sprywatyzować.
Fuzja w całości nie jest do odwrócenia, ale nie ma gwarancji, że rząd nie będzie chciał osłabić Orlenu, który wzmacnia swoją pozycję na zagranicznych rynkach. Bo kto to widział, żeby polska firma kupowała kilkaset stacji paliw w Austrii, żeby wchodziła na nowy rynek węgierski czy wzmacniała swoją pozycję na Słowacji? Już teraz Orlen dysponuje w sumie 3,5 tys. stacji paliw, a taki był cel na koniec dekady. Kto widział, by polska firma wchodziła do dziesiątki największych europejskich grup paliwowo-energetycznych? I to bez zgody Berlina!!!
Co gorsza, powiększony Orlen ma środki na zielone inwestycje. Około 150 mld zł do 2030 r. zostanie zainwestowane w nisko- i zeroemisyjne źródła energii. A to oznacza, że mniej tortu zostanie dla zagranicznych, głównie niemieckich koncernów. I, nie daj Boże, spełni się marzenie o niezależnej energetycznie i surowcowo Polsce.
Nie mam wątpliwości, że wbrew optymizmowi wielu ekspertów, zacznie się osłabianie Orlenu. Prezes Obajtek, którego właśnie obecna rada nadzorcza spółki mianowana przez obecną władzę, usunęła z zajmowanego przez ostatnie lata stanowiska, będzie wzięty na celownik za to, że ośmielił się zaszkodzić wielu układom, które kwitły od dziesięcioleci. Szkoda, że w tym wszystkim interes publiczny, interes Polski w ogóle nie jest brany pod uwagę.
Jak widać, rządzących nie martwi coraz poważniejsze zagrożenie dla Europy ze Wschodu. Zwiera szeregi ultraliberalna Szwecja, na alarm bije Finlandia, nawet Niemcy przebąkują o potrzebie zbrojeń. U nas postawiono tymczasem na rozmontowywanie tego, co poprzednicy zaczęli robić w kierunku wzmacniania Polski, a nowy minister obrony narodowej zaczyna rządy od wysłania żołnierzy do kwestowania wraz z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy.
Cóż, na Kremlu muszą na to patrzeć i z rozbawieniem, i z nieukrywaną radością.
 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika sake3

01-02-2024 [21:48] - sake3 | Link:

Autor pisze o niszczeniu przez rząd Tuska wielu funkcjonujących ,będących w budowie czy planowanych inwestycjach.Ich jedynym minusem jest to że powstały albo są projektowane przez PiS..Dodam tylko o postawieniu w stan likwidacji Centrum GovTech przez Ministra Nauki D.Wieczorka tylko dlatego,że został powołany przez b.ministra Czarnka.To wyrzucenie z pracy kulkudziesięcioosobowego zespołu naukowców wykształconych,apoltycznych,z wysokimi kwalifikacjami i wizją unowocześnienia administracji,szkolnictwa i nauki,To likwidacja Centrum Transformacji Cyfrowej, programu Laboratorium Przyszłości dla szkół ponadpostawowych i wyższych w celu inwestycji w nowoczesną szkołę,programu STEAM kształcenia i kompetencji przyszłości.Czyli naszym szkołom i uczelniom nie należy się unowocześnienie?Wcześniej utrącono projekt Komputer Kwantowy dla Politechniki Poznańskiej ,bo likwidator Gzik uznał że politechnika jest ,,pieszczochem PiS-u''.Jak będziemy się rozwijać jako państwo burząc wszystko z zemsty?

Obrazek użytkownika Kaczysta

01-02-2024 [22:42] - Kaczysta | Link:

Czy jebaćpisy zakończyły już bojkot stacji paliw Orlen?