Otrzymane komantarze

Do wpisu: Chcieli Europy, wybrali polski los
Data Autor
Teresa Bochwic
Dziękuję!
Pani Anna
Angela Ano odeszli.  Jak nie mieli odejść,  skoro mogło być tylko 5 wiernych w Kościele,  a i to zamaskowanych? Mniej kurna, niż w tramwaju. A teraz taka w dewocję uderza.
RinoCeronte
Co zrobi mój Prezydent? Czyzby czekał na coś?
angela
Ludzie odeszli od Boga. Katolik przenigdy nie zagłosuje za dewiatami, eutanazją, aborcją po prostu zabijaniem. Nie zagłosuje za ludźmi walczacymi z kościołem, co brukają wszystkie świętości, niemal caly dekalog,  za  kłamstwem, wulgaryzmami, obscenicznymi gorszącymi  paradami.  Ludzie wierzący nie zaglosuja na Niemca, co zrujnowal naszą ojczyzne, I szykuje się na to samo spowrotem, bo taki wybór woła o pomstę do Nieba.  Róbta co chceta zrobilo swoje, i o ironio finansowane przez katolików.   
Pani Anna
Mówimy o fanatykach partyjnych, którzy nie powinni przekraczać 20%, a tymczasem nadają ton. 
paparazzi
"To o co w tym klamstwie chodzi?" O nienawiść do PiS u, jedynej partii co potraktowała państwo polskie i jej suwerenów poważnie , z godnością.
paparazzi
Wielmożna Pani, prawym?, a lewym? Tak pytam. A tym LGTB też się coś należy.
angela
 Samozwańczy prowyder. Na jakiej podstawie Tusk krzyczał wygraliśmy, zrobiliśmy to. Jest pytanie, czy KOalicja  wygrała? NIE. T.Droga, NIE. Konfederacja NIE. Zeby zlepić te wszystkie partie razem, zeby krzyczeć  wygralismy, jest naprawdę duzy problem, a i nie wiadomo czy oni wszyscy chcą iść z Tuskiem. To o co w tym klamstwie chodzi? Pewnie dlatego taki pospiech i naciski na prezydenta, bo ta nie zlepiona jeszcze nawet " większość ", może się szybko rozpaść.  Na to wychodzi, ze tylko  Prawo i Sprawiedliwosc ma najwiecej  miejsc w Sejmie,  a większość opozycji jest naprawdę na wodzie pisana.   
paparazzi
Pani Tereso, cóż mogę powiedzieć, nich Pani pisze tutaj często. Pozdrawiam serdecznie.
Pani Anna
Koguty zaczną się nieść, a krowy latać. Sodomia i gomoria. Prawym już dawno padło na mózg i na razie poprawy nie widać. 
Siberian Dog Husky
Jaka przyszłość czeka Polskę jeśli naród wybiera Grodzkiego, Giertycha, Gawłowskiego? Na kim budować przyszłość? Gdzie jakieś zasady, wartości? Nie kupuję usprawiedliwienia wypranym mózgiem, bo dzisiaj info można weryfikować. Kretynizm, lenistwo, wygoda. Rzygać się chce.
Do wpisu: Dla pokrzepienia serc
Data Autor
Teresa Bochwic
Od roku nie pełnię żadnych funkcji, dzięki czemu czuję wielką ulgę, i mogę zająć się komentowaniem i nieco pracą publicystyczną, Pozdrawiam
jazgdyni
@Teresa Bochwic Dziękuję za trafną i cenną uwagę. Mój znajomy jest dobrym i mądrym człowiekiem i autorem bodajże już siedmiu książek. Natychmiast przekażę mu sugestię, by na poważnie zajął się biografią Pani Profesor. On musi już mieć materiały, bo wie wiele. Ciekaw jestem jego odpowiedzi. Jeśli się tym zajmie, to poinformuję. Docenianie... Pełni Pani poważne stanowiska i co ważne - "widać" Panią coraz więcej w mediach publicznych. Mam coraz więcej satysfakcji, bo wreszcie zaczyna się kształtować nowe wiarygodne ugrupowanie autorytetów zdolnych rozpowszechniać tradycyjny patriotyzm, wraz z podstawowymi wartościami naszej polskiej cywilizacji. Nie dość, że ta grupa wprost rośnie jak na drożdżach i już jest zdolna przeciwstawić się tej całej, jak to Ziemkiewicz nazwał "michnikowszczyźnie", ale - co bardzo ważne - stać się prawdziwymi autorytetami dla młodych. A dodatkowo, politycy, o których nie mam najlepszej opinii, mają coraz większe wsparcie ludzi mądrych. To mi wygląda na nowy trend w uprawianiu polityki. Kompetencje ważniejsze niż tzw. układy. Serdeczności
Teresa Bochwic
Pani Profesor była po 1990 roku starannie i konsekwentnie wykluczana z głównego nurtu życia naukowego. Było niezwykle trudno znaleźć wydawcę jej książek, nawet korekta przepuszczała złośliwe pomyłki w jej tekstach, choćby w jej autobiografii. Nie znalazły się niestety pieniądze na napisanie jej biografii przez Pana rozmówcę, fana Pani Profesor. Wszyscy Jej przyjaciele myślą o wydaniach, trudno znaleźć środki. Na moim blogu znajdzie Pan kilka wspomnień o Jej twórczości i o niej samej. O jakim "docenieniu"mnie Pan pisze?  
jazgdyni
@Teresa Bochwic Witam Pani Tereso Przyznam, że nie znałem twórczości pani Anny Pawełczyńskie. A z natrętnym uporem wprost zmuszał mnie do zapoznania się z książkami tej wybitnej myślicielki, kolega z Lublina - jej wielki fanatyk (zresztą sam pisarz, publicysta, dziennikarz i nasz kolega bloger). Tak więc zacząłem zdobywać książki i czytać z coraz większą fascynacją. Odkryłem wówczas, że ta wspaniała kobieta w jakiś transcendentalny, poza zmysłowy sposób, zaszczepiła mnie swoją wrażliwością, logiką i stylem artykulacji. Trochę mnie martwi, że tak mało się Ją szanuje i wspomina. Jej książki powinny być zawsze na honorowym miejscu na półkach. Nie sprawdziłem - czy jej dzieła były tłumaczone? I dlaczego tak ciężko je pozyskać, bo nikt nie myśli o reprintach, najlepiej w pięknym zunifikowanym zbiorze. Serdecznie pozdrawiam i gratuluję docenienia przez władzę
Do wpisu: O dobrych czasach "Solidarności" ciąg dalszy
Data Autor
NASZ_HENRY
Po ilości komentarzy widać, że Solidarność to już prehistoria 😉
Do wpisu: O historii dobrych czasów
Data Autor
NASZ_HENRY
Coś mi się widzi, że Solidarność to już prehistoria ;-)  
Do wpisu: Utracony dwór
Data Autor
Teresa Bochwic
To historia dworu ciotki mego b. męża, a nie moja. Nie jestem w najmniejszym stopniu dziedziczką tego dworu. Ciekawa jestem, co było źródłem tego opisu, bo tu podaje się tylko tego Pana, który to opisał. Przypuszczam, że wszystkie papiery są w najlepszym porządku.
u2
dworu w Rokotowie Ładny dworek, ale podjazd skiepszczony. Widać podjazd dla dorożek, ale kończy się schodami. Widać był modernizowany. Fajne przejście do budynku po lewej, w stylu weneckim. Wrażenie jakby dworek był postawiony na palach, na falującej wodzie :-)
NASZ_HENRY
Historia i zdjęcia dworu w Rokotowie dipp.info.pl Pozdrawiam Panią Dziedziczkę ładnego dworku 😉  
u2
Polska straciła na wschodzie około jedną trzecią swego dawnego terytorium, nikt też nie pytał o Mińszczyznę czy Wileńszczyznę, z dworami cudownie położonymi nad Niemnem. To są wspomnienia polskiej szlachty. Mój dziadek ze strony ojca miał gospodarstwo rolne kilkanaście hektarów na obecnej Białorusi. Kupił je dzięki pieniądzom zarobionym na wojażu zagranicznym. Za wielką wodę. Miał wiele dzieci. Ale jego rodzina najpierw uciekała przed Niemcami, potem przed Rosjanami. Sam nie mówił po polsku. Mówił taką rusko-polską gwarą "po prostu". Z kolei dziadkowie ze strony matki byli bardzo bogaci, ale zostali rozkułaczeni po wojnie. Również nie mówili po polsku, tylko "po prostu". Tak więc komuna dla mnie to najgorsza rzecz pod Słońcem. :-)
Do wpisu: Wracamy do polskości? Rząd Olszewskiego i jego obalenie
Data Autor
Jabe
Chodzi o to, że rozsądnie jest założyć, że ciem­ne siły nie kie­ro­wały się senty­mentami, a na­stawione były na o­kreślony cel. Ten cel – jeśli fak­tycznie taki był – nie został o­siągnięty.
Teresa Bochwic
Dziękuję za ciekawy wpis. Ale chyba Pan nie docenia oficerów prowadzących. Nie sądzę, żeby było łatwo.
Teresa Bochwic
Proszę liczyć się z inwektywami, nie lubię ich na moim blogu.
Teresa Bochwic
Panu w każdej sprawie ciężko, jak widzę. Gdzie są sowieckie enklawy gospodarcze pod Legnicą, na Pomorzu Zachodnim? Nie ma. Są oczywiscie rozmaite powiązania w ramach wolności gospodarczej, ważniejsze są właśnie pod lupą NATO itd.