|
|
Teresa Bochwic Nie wierzył w te słowa Michnika, doskonale rozumiał wszystko i wielokrotnie krytykował to, co się dzieje z Polską po okrągłym stole. Nigdy wcześniej też nie zabiegał o pracę w "Wyborczej". Przyjaźnił się bardzo z Kaczyńskim, ale nie był dobrego zdania o znacznej części opozycji tzw. prawicowej. Nie wiem, dlaczego poszedł do GW pisać felietony muzyczne. Tylko muzyczne, dodajmy. |
|
|
Teresa Bochwic Prawdopodobnie chodzi Panu o artykuł Leszka Żebrowskiego zatytułowany mniej więcej "Trzecie pokolenie UB kontra trzecie pokolenie AK" lub bardzo podobnie. Nie pamiętam jednak, gdzie się ukazał.Tam opisane są te rodowody |
|
|
Teresa Bochwic Dziękuję bardzo! |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Mając tak wspaniałe tradycje rodzinne, tak świetne pióro, tak przenikliwy umysł Wierzbicki wydawał się wierzyć w słowa Michnika, że krytka Okrągłego Stołu, modelu transformacji ustrojowej (перестройка или передышка ) czy braku lustracji to tylko "resentymenty nie wpuszczonych na salony". Wierzbicki chyba gorąco zabiegał o dopuszczenie do Gazety Wyborczej i w końcu uzyskał- rubrykę muzykologa. To dla mnie zagadka. Poza tym wspaniały tekst Pani Bochwic , do skopiowania i przechowywania. |
|
|
NASZ_HENRY Dzięki! Wpisuję się bo lubię być w dobrym towarzystwie 🌼 |
|
|
Anonymous niniwa22.cba.pl? |
|
|
paparazzi "Arkana" - Gnidy. |
|
|
Marek Michalski Dobry kawałek historii wśród powszechnej "polityki historycznej".Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale z Wierzbickim i jedną z jego gazet kojarzę artykuł o rodowej ciągłości ideowej ówczesnego składu spółki Agora. Może Pani pamięta i mogłaby go przytoczyć "ku pamięci"?Zaciągnięcie pod sztandary Gazety Wyborczej mnie nie dziwi, skoro sam pracowałem w państwowym szpitalu, bo innej możliwości nie było, a bułki jadałem z państwowej piekarni. Obecnie w ramach pluralizmu możemy wybrać między monopolem państwowym i korporacyjnym, a prywaciarze pospołu z kułakami nadal pod pręgierzem. |
|
|
Silentium Universi Tak. Gnida to biały, niekomunistyczny pachołek czerwonych |
|
|
u2 Wierzbicki, ale inny, to kolega z mojej szkolnej ławki. Zawstydziłem go pytaniem o spólkowanie ludzi w celu uzyskania potomstwa (byłem i jestem awanturnikiem i nie chcę umrzeć z nudów) i został księdzem. Znajomy lekarz z klasy twierdził że zaczął nieźle swoją karierę od Watykanu. Byłem w Watykanie w 2004 roku i Karol Wojtyła, Święty, machał nam na placu Piotrowym w odkrytym Papa Mobile, a my mu machaliśmy nawzajem. To były piękne Dni :) |