Otrzymane komantarze

Do wpisu: I znowu Niemcy. Wspomnienie cz. 2
Data Autor
u2
„komuniści chcieli, żeby Polacy odebrali od Niemców reparacje wojenne w postaci zakupów w tanich niemieckich sklepach żywnościowych i tekstylnych” A co gdyby jednak zrezygnować z tych reparacji wojennych? Wtedy nie spełniłyby się fatalistyczne przepowiednie Węcławka, Klimuszki, Neumann, Jackowskiego itp itd :) PS. Nawet jak nie rządzi niemiecki gauleiter Don. Tu. to Polska się pieknie rozwija pomimo wszelkich przeciwności. :)
Kłaniam się. Zgadzam się z Panem w kwestii promowania wspomnień, ale pod warunkiem, że nie mijają się one z prawdą. Ostrzeganie Polaków przez panią K. czy ucieczka Żydów na początku wojny to, delikatnie rzecz ujmując, konfabulacja. Tym bardziej, że na ucieczkę mieliby oni maksymalnie pięć dni.  Zwyczajnie niemożliwe. Nie jest tajemnicą, że konfabulowanie to powszechne zachowanie Niemców, którzy biernie lub czynnie brali udział w zbrodniczym procederze. Szczątkowe wyrzuty sumienia albo próba glajszachtowania przekazu historycznego w celu wybielenia się. Coś w stylu - "Ja tylko grałem w orkiestrze...". Nie bez kozery mamy ostatnio "polskie obozy koncentracyjne" czy też pseudo autorytety twierdzące, że to Polacy eksterminowali Żydów. Chciałbym zaznaczyć, że nie jestem specjalnie uprzedzony do Niemców - mieszkam obecnie kilka kilometrów od granicy. Są mi raczej obojętni - dopóty, dopóki nie próbują sugerować mi co mam myśleć i jak żyć.Zastanawiam się także jakie intencje miała autorka, pani Teresa Bochwic, pisząc ten tekst. Czy była to tylko chęć podzielenia się wspomnieniami, połączona z autentyczną sympatią do poznanych przypadkowo ludzi? Czy może jest to delikatna prowokacja i ciekawość reakcji czytelników? Jak widać odzew jest niewielki. Pewnie dlatego, że tekst nie daje możliwości zwyzywania autora i komentujących od najgorszych, co jest tutaj dość powszechne. Czytam na NB wszystkie artykuły pani Teresy - ciekawe, wartościowe, napisane poprawną polszczyzną, plus dwóch innych autorów. Tylko z braku czasu nie komentuję.Wystarczy tych wynurzeń. Pozdrawiam serdecznie autorkę oraz Pana. 
Kazimierz Koziorowski
zarowno swiadectwo Pani K. jak i Prawdzica są wartosciowe. kazde dotyczy innych aspektow wydarzen historycznych i ich nastepstw. historia zaciera szczegoly wiec warto promowac wszelkie wspomnienia w formie, ktora nie gine, chocby blogosferze. bywa ze historie zaczynaja drugie, wirtualne zycie, karmione manipulacją politpoprawnej narracji.nie ulega watpliwosci ze bez mala wszyscy Niemcy ulegli zbiorowemu opetaniu. ci, ktorzy uszli z zyciem oraz ich potomkowie, wciąz przejawiaja skrajnie rozne postawy w stosunku do przedstawicieli nacji ktore zbrodniczo napadli. 
Wspomnienia pani K. dotyczące lat II WŚ to typowe, szwabskie bajki z mchu i paproci. Tak się składa, że urodziłem się, po wojnie, w niewielkim miasteczku gdzieś pomiędzy Bydgoszczą i Grudziądzem. Może w tym co ona, może nie. Nie wiem. Do ówczesnej granicy z III Rzeszą było około 60 km. W moim mieście "nasze" byli chyba 3 września. Powiada ona, że wszyscy Żydzi uciekli na wschód? Nie uciekli. "Nasze" rozwalili ich jeszcze we wrześniu. Kilku bogatych Żydów wyjechało podobno do USA. Pozostali leżą w zbiorowej mogile nad rzeką, na obrzeżach miasta. Diaspora żydowska w liczącym wtedy około 10 000 mieszkańców miasteczku była dość liczna. Jeszcze dziś na obiektach handlowych, gdy spadnie kawałek komunistycznego tynku, widać napisy. Niewielką synagogę "nasze" wysadzili w powietrze. Starsi mieszkańcy pamiętają nawet nazwiska właścicieli. Niemców również była spora grupa. Przede wszystkim zamożni właściciele dużych gospodarstw rolnych, mieszkający we wsiach sąsiadujących z miasteczkiem. Byli też przedsiębiorcy - tartak, duży zakład ślusarski itp. Z opowieści mojego ojca, które potwierdzają dostępne źródła historyczne wiem, że tylko jeden z nich, akurat najbogatszy, posiadacz ogromnego majątku ziemskiego, cegielni i nie wiem czego jeszcze nie był zwolennikiem ówczesnego kanclerza. Do tego miał pecha, bo zginął w pierwszych dniach września. W okolicy miały miejsce intensywne walki - Guderian ćwiczył blitzkrieg. Reszta zapisała się w pamięci polskich mieszkańców paskudnie. 
paparazzi
Nie,  to klasyczne Alltagsgeschichte. Z Niemcami tak jak z Ruskimi, jak dowódca da rozkaz zabić to nie ma zmiłuj się a i łatwe do samousprawiedliwienia się .
Teresa Bochwic
Dziękuję!
Zbyszek
Świetny tekst.
mada
Dobrzy Niemcy?Dziwne.
Do wpisu: Naloty sowieckie pod Warszawą. 16-17 stycznia 1945
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
Ten link nie działa, działa taki: https://grodzisknews.pl/75-rocznica-nalotu-na-grodzisk-uczczono-pamiec-zabitych-foto/
Teresa Bochwic
Nie można wpisać pełnego linku, przy zapisaniu automatycznie go skraca.Po 2020/ wpisujemy 01/75-rocznica-nalotu-na-grodzisk-mazowiecki/I u mnie się wtedy bez problemu otwiera
Edeldreda z Ely
A piękny kościół w Pyrach (teraz to już Warszawa) wybudowny został w 1946 roku z cegieł przywożonych z wielu miejsc zburzonej Warszawy: https://parafiapyry.pl/h…
Edeldreda z Ely
Mnie się, niestety po kliknięciu w ostatni link wyświetla się "page not found" :(
Do wpisu: Niemcy, Niemcy… i Zachód
Data Autor
mada
Bader-Meinhof, Frakcja Armii Czerwonej i inne organizacje walczące  o  pokój, po tym jak zaczęli się wieszać w niemieckich więzieniach , połaczyły się z innymi organizacjami walczącymi z imperializmem amerykańskim i utworzyły Organizację Zielonych. Teraz Partia Zielonych.Takie pochodzenie ma Partia Zielonych. Nawet jeden z tych bandytów  Był ministrem niemieckiego rządu.Jak widać wszystko ma początek w Leninie i Stalinie, i za niedługo Putinie.
Marek Michalski
@Teresa Bochwic To fakt, że bezpośrednie obserwacje własne życia codziennego i funkcjonowania państw to inna wartość, ale za żelazną kurtyną byłem tylko raz w 10r.ż. Czytanie między wierszami propagandy też miało wartość. Dla oceny realpolitik i trendów ideologicznych całkiem niezłą patrząc z perspektywy. Skoro o filmach mowa, to Hollywood zawsze był dobrym papierkiem lakmusowym. Np. wskaźnik pozytywnego przedstawiania relacji radziecko-amerykańskich koreluje z polityką od Roosevelta do Trumpa. Rambo w Afganistanie nakręcono za Reagana. W Polsce film o Lalku kręcono po grudzie. W obu kinematografiach do Rosjan strzelać nie nada, a obowiązuje narracja jak w Czterech pancernych.
wielkopolskizdzichu
W Jałcie, w lutym 1945. Ostatni szósty tom wspomnień Churchilla, "Triumph and Tragedy".
Alina@Warszawa
Ja nie miałam okazji wyjeżdżać na Zachód. Ale pamiętam jak byłam zszokowana, kiedy pierwszy raz wyjechałam do Czech i na Węgry i to już po 2000 roku! Dlaczego? Bo w naszych mediach, prasie, szkole nie było prawie nic! Teraz nie ma nawet czeskich seriali jak kiedyś czechosłowacki "Żena za pultem" (Kobieta za ladą) ze słynnym żółwiem "Sprinterką". Nie ma żadnych filmów czeskich, węgierskich, białoruskich, rosyjskich, rumuńskich, bułgarskich. TVP wciska ludziom seriale tureckie! Był jeden turecki genialny, historyczny "Wspaniałe stulecie". Niestety teraz nadają jakieś badziewie, tak nudne jak flaki z olejem. Jedyna zaleta tych seriali to piękni Turcy (z kobiecego punktu widzenia) i całkiem nie brzydkie dziewczyny dla męskiej widowni. Ale to mało, żeby oglądać! Teraz na szczęście młodzież ma w programach szkolnych jakąś wymianę i bezpośrednio poznają świat. My, starsi,  byliśmy zamknięci w PRL-u jak w obozie koncentracyjnym, bo nawet jak udało się dostać paszport, to średnia pensja wynosiła ok. 20$, więc na Zachód wyjeżdżali tylko ci, którzy mieli tam punkt zaczepienia, czyli rodzinę, albo znajomych i robotę. Stamtąd można było pomóc rodzinie. Dlaczego tak się działo - wyjaśnia chociażby sprawa "przywilejów emerytalnych" dla emerytów "resortowych". To różne resorty pilnowały, żebyśmy pracowali jak niewolnicy na ich przywileje. To te przywileje, które rząd PiS odebrał UB-ekom, a które  Donald Tusk i jego koalicja "zwrócili" - ciężkie miliardy zł! Pieniądze za katowanie Polaków, za inwigilowanie, czytanie listów, mordowanie jak ks. Popiełuszkę, Suchowolca i innych. 
Alina@Warszawa
Znowu piszesz do siebie? 
Teresa Bochwic
Wyjazdy na Zachód dały mi wiele konkretnych obserwacji, których raczej nie znajdowałam w Dzienniku telewizyjnym w PRL ani nawet w zachodnich rozgłośniach czy w literaturze. Zawsze ceniłam i nadal cenię własne doświadczenie, jeden rzut oka na okolice przejścia granicznego na Friedrichstrasse czy obecność na zachodnioberlińskiej Love Parade więcej mówił o sposobie zamknięcia w komunizmie czy o zjawiskach społecznych na Zachodzie niż tysiąc godzin filmów. 
Teresa Bochwic
Naprawdę nie dostrzegł Pan Listu Otwartego w tej sprawie, Fundacji Kulskich i 150 osób z kręgów intelektualnych, w tym Polskiej Akademii Nauk, do którego dopisywali się następni sygnatariusze? Przepraszam, niechcący Pana zgłosiłam, pomyłkowe naciśnięcie guziczka. 
Teresa Bochwic
A to o gęsi to kiedy powiedział, w którym roku? 
Jan1797
 Dobrze napisane, oby z kontynuacją Pani Tereso, Przez krótką chwilę, chyba rok czy dwa lata przejeżdżaliśmy (przechodziliśmy) do Berlina zachodniego, wschodni jeszcze nie mogli. Nawet nie staram się przypomnieć, jak to się nazywało. Byłem raz. Polska rozwijała się dynamicznie, ale tylko przez dwa może trzy lata.  Pozdrawiam.
sake2020
W Niemczech ukazała się książka niemieckiego publicysty Grzegorza Rossolińskiego-Liebe promowana przez wpływowe instytucje niemieckie ,,Polscy burmistrzowie- i Holocaust''.W tej kotrowersyjnej publikacji można się dowiedzieć,że za zamordowanie 90% Żydów odpowiedzialni są Polacy.Autor wybiela Niemców pisząc, że wprawdzie ograniczali prawa Polaków,zamykalo uczelnie i uniwersytety i wysyłali na przymusowe roboty jako robotników do Rzeszy,ale zabijali wyłacznie tych którzy działali w ruchu oporu.Autor twierdzi,że w GG Polakom żyło się całkiem dobrze bo wzbogacali się zabijając Żydów i zagarniając ich mienie. Skandaliczna publikacja spotkała się z ostrą krytyką polskiego IPN ale bezskutecznie.Dlaczego polscy historycy  (poza IPN) nie protestują,nie ma reakcji MSZ ani premiera ,listów otwartych, jakiejlilwiek dezaprobaty? W tej książce już prawie całkowicie odpowiadamy za Holocaust i za obozy.Ta nędzna niemiecka autorzyna wsparta pieniędzmi niemieckiego rządu z pewności pójdzie dalej w swych oskarżeniach. Dlaczego nie wytacza się sprawy sądowej temu indywiduum tylko proponujemy pisanie wspólnego podręcznika  polsko- niemieckiego dla szkół.?
Ijontichy
Stalin miał inny pomysł,ale "alianci" sie nie zgodzili.mianowicie chciał wszystkich niemców,którzy przeżylizabrać na Sybir,mężczyzn,kobiety dzieci...mówił: Tam mnogo miejsca,za parę lat nie będzie kwestii niemieckiej.NU,NIE POSŁUCHALI...
wielkopolskizdzichu
"choć Churchill doradzał profilaktyczne bombardowanie Niemiec co 50 lat. "Jak na razie jest to tylko przypisywane Churchillowi bez wskazanie kiedy i gdzie to powiedział lub napisał.Znam inny cytat z Premiera UK."Byłoby nieszczęściem tak przekarmić polską gęś niemieckim jadłem, żeby zdechła z niestrawności"
Grzegorz GPS Świderski
Atak ad pesonam jest nierzeczny. Jak chcesz rozmawiać, to się naucz elementarnej kultury dotyczącej kontaktów międzyludzkich.