Otrzymane komantarze

Do wpisu: Dla pokrzepienia serc
Data Autor
Teresa Bochwic
Od roku nie pełnię żadnych funkcji, dzięki czemu czuję wielką ulgę, i mogę zająć się komentowaniem i nieco pracą publicystyczną, Pozdrawiam
jazgdyni
@Teresa Bochwic Dziękuję za trafną i cenną uwagę. Mój znajomy jest dobrym i mądrym człowiekiem i autorem bodajże już siedmiu książek. Natychmiast przekażę mu sugestię, by na poważnie zajął się biografią Pani Profesor. On musi już mieć materiały, bo wie wiele. Ciekaw jestem jego odpowiedzi. Jeśli się tym zajmie, to poinformuję. Docenianie... Pełni Pani poważne stanowiska i co ważne - "widać" Panią coraz więcej w mediach publicznych. Mam coraz więcej satysfakcji, bo wreszcie zaczyna się kształtować nowe wiarygodne ugrupowanie autorytetów zdolnych rozpowszechniać tradycyjny patriotyzm, wraz z podstawowymi wartościami naszej polskiej cywilizacji. Nie dość, że ta grupa wprost rośnie jak na drożdżach i już jest zdolna przeciwstawić się tej całej, jak to Ziemkiewicz nazwał "michnikowszczyźnie", ale - co bardzo ważne - stać się prawdziwymi autorytetami dla młodych. A dodatkowo, politycy, o których nie mam najlepszej opinii, mają coraz większe wsparcie ludzi mądrych. To mi wygląda na nowy trend w uprawianiu polityki. Kompetencje ważniejsze niż tzw. układy. Serdeczności
Teresa Bochwic
Pani Profesor była po 1990 roku starannie i konsekwentnie wykluczana z głównego nurtu życia naukowego. Było niezwykle trudno znaleźć wydawcę jej książek, nawet korekta przepuszczała złośliwe pomyłki w jej tekstach, choćby w jej autobiografii. Nie znalazły się niestety pieniądze na napisanie jej biografii przez Pana rozmówcę, fana Pani Profesor. Wszyscy Jej przyjaciele myślą o wydaniach, trudno znaleźć środki. Na moim blogu znajdzie Pan kilka wspomnień o Jej twórczości i o niej samej. O jakim "docenieniu"mnie Pan pisze?  
jazgdyni
@Teresa Bochwic Witam Pani Tereso Przyznam, że nie znałem twórczości pani Anny Pawełczyńskie. A z natrętnym uporem wprost zmuszał mnie do zapoznania się z książkami tej wybitnej myślicielki, kolega z Lublina - jej wielki fanatyk (zresztą sam pisarz, publicysta, dziennikarz i nasz kolega bloger). Tak więc zacząłem zdobywać książki i czytać z coraz większą fascynacją. Odkryłem wówczas, że ta wspaniała kobieta w jakiś transcendentalny, poza zmysłowy sposób, zaszczepiła mnie swoją wrażliwością, logiką i stylem artykulacji. Trochę mnie martwi, że tak mało się Ją szanuje i wspomina. Jej książki powinny być zawsze na honorowym miejscu na półkach. Nie sprawdziłem - czy jej dzieła były tłumaczone? I dlaczego tak ciężko je pozyskać, bo nikt nie myśli o reprintach, najlepiej w pięknym zunifikowanym zbiorze. Serdecznie pozdrawiam i gratuluję docenienia przez władzę
Do wpisu: O dobrych czasach "Solidarności" ciąg dalszy
Data Autor
NASZ_HENRY
Po ilości komentarzy widać, że Solidarność to już prehistoria 😉
Do wpisu: O historii dobrych czasów
Data Autor
NASZ_HENRY
Coś mi się widzi, że Solidarność to już prehistoria ;-)  
Do wpisu: Utracony dwór
Data Autor
Teresa Bochwic
To historia dworu ciotki mego b. męża, a nie moja. Nie jestem w najmniejszym stopniu dziedziczką tego dworu. Ciekawa jestem, co było źródłem tego opisu, bo tu podaje się tylko tego Pana, który to opisał. Przypuszczam, że wszystkie papiery są w najlepszym porządku.
u2
dworu w Rokotowie Ładny dworek, ale podjazd skiepszczony. Widać podjazd dla dorożek, ale kończy się schodami. Widać był modernizowany. Fajne przejście do budynku po lewej, w stylu weneckim. Wrażenie jakby dworek był postawiony na palach, na falującej wodzie :-)
NASZ_HENRY
Historia i zdjęcia dworu w Rokotowie dipp.info.pl Pozdrawiam Panią Dziedziczkę ładnego dworku 😉  
u2
Polska straciła na wschodzie około jedną trzecią swego dawnego terytorium, nikt też nie pytał o Mińszczyznę czy Wileńszczyznę, z dworami cudownie położonymi nad Niemnem. To są wspomnienia polskiej szlachty. Mój dziadek ze strony ojca miał gospodarstwo rolne kilkanaście hektarów na obecnej Białorusi. Kupił je dzięki pieniądzom zarobionym na wojażu zagranicznym. Za wielką wodę. Miał wiele dzieci. Ale jego rodzina najpierw uciekała przed Niemcami, potem przed Rosjanami. Sam nie mówił po polsku. Mówił taką rusko-polską gwarą "po prostu". Z kolei dziadkowie ze strony matki byli bardzo bogaci, ale zostali rozkułaczeni po wojnie. Również nie mówili po polsku, tylko "po prostu". Tak więc komuna dla mnie to najgorsza rzecz pod Słońcem. :-)
Do wpisu: Wracamy do polskości? Rząd Olszewskiego i jego obalenie
Data Autor
Jabe
Chodzi o to, że rozsądnie jest założyć, że ciem­ne siły nie kie­ro­wały się senty­mentami, a na­stawione były na o­kreślony cel. Ten cel – jeśli fak­tycznie taki był – nie został o­siągnięty.
Teresa Bochwic
Dziękuję za ciekawy wpis. Ale chyba Pan nie docenia oficerów prowadzących. Nie sądzę, żeby było łatwo.
Teresa Bochwic
Proszę liczyć się z inwektywami, nie lubię ich na moim blogu.
Teresa Bochwic
Panu w każdej sprawie ciężko, jak widzę. Gdzie są sowieckie enklawy gospodarcze pod Legnicą, na Pomorzu Zachodnim? Nie ma. Są oczywiscie rozmaite powiązania w ramach wolności gospodarczej, ważniejsze są właśnie pod lupą NATO itd.
jazgdyni
@Teresa Bochwic Dzień dobry Pani Tereso Tak, Jan Olszewski to postać wielka. I tragiczna. Niemalże samotny rycerz kontra stado bestii. Jednakże z przykrością widzę, o czym piszę regularnie, tę naszą przeklętą indolencję. Grupa patriotów z panami, Macierewiczem i Olszewskim, była wówczas słaba i moment ataku również był niefortunny. Z Wałęsą było łatwo zagrać poufnie i skutecznie tak, aby umilkł i nie szkodził. On się przecież bał, mimo, że mu się w głowie przewróciło. Gdyby ostro zaatakowano Skubiszewskiego na przykład, to może by nie doszło do Nocnej Zmiany. Serdecznie pozdrawiam
smieciu
Brzmi nieźle. Tylko czy po Nocnej Zmianie zmieniło się coś w kwestii tych spółek? Bo jeśli nie to ciężko uznać to za przyczynę...
Jabe
Oj tam, oj tam. Toć PiS w opozycji też chciał obalić rząd. A nie? Nie dał jed­nak rady, nim kelnerzy po­stawili na niego. Teraz też się nie uda. No chyba że kel­nerzy znów z­mienili zdanie.
Jabe
Myślę, że zgodzimy się, że rząd i tak by upadł. Zdąrzył jednak nie­którym oczy o­tworzyć, dzięki tej uchwale. W tym Ja­nusz Korwin-Mikke do­pomógł, nie w o­baleniu. Na co czekano z tym pro­jektem? Aż się nie będzie dało? Tak to działa. Nie za­uważyła Pani jeszcze tej chro­nic­znej nie­mocy?
Teresa Bochwic
Tematem mojego tekstu była m.in. sprawa spółek radzieckich jako istotna i podstawowa przyczyna odwołania rządu Olszewskiego. Korwin tylko wspomógł głosowanie za tym swoim projektem uchwalenia lustracji przez Sejm. Napisałam mam nadzieję wystarczająco jasno, że Olszewski został przemilczany, a nie zapomniany. Przez media III RP, przez to, że media innych opcji powstały dopiero w jakiś czas po Smoleńsku.
Teresa Bochwic
Zachęcam do korzystania z dostępnych opracowań na temat czasów opozycji w PRL i w czasach późniejszych, opracowań lepszych niż opisane na blogu szkolne podręczniki. Wpis na blogu jest sygnałem ciekawego tematu, a nie pełnym życiorysem polityków czy dokładnym opisem wydarzeń.
Siberian Dog Husky
To był zwykły rechot historii. Ten sam duet Tusk i Wałęsa ponownie chce obalić rząd wybrany w suwerennych wyborach ! Tak jak wtedy kiedy obalili rząd Olszewskiego bo bali się lustracji i dekomunizacji! A teraz boją się ponownie i wychodzą na ulicę To był marsz dla parchów, folksdojczy i swołoczy krasnoarmiejskiej... ...cała Правда całą dobę
Teresa Bochwic
Informację o prawie gotowej ustawie podał na spotkaniu rocznicowym w Sejmie ówczesny wiceminister Spraw Wewnętrznych Andrzej Zalewski. Pismo "Nowy Świat", w którym wówczas pracowałam, opisywał od czasu do czasu postępy w pracy nad ustawą. Treści nie znałam na tyle, żeby pisać dokładnie o mechanizmach, chroniących osoby, które znalazły się w informacjach (czy to tajnych czy nie), napisałam o prawie odwołania się, nawiązując do obecnej ustawy.
RinoCeronte
Zabrakło nam "deep state" i dlatego Polska polityka to groteskowy teatr.
sake2020
Co chciał osiągnąć Macierewicz? Może sądził,że to odpowiedni czas na lustrację a,,Solidarność'' miała jeszcze znaczenie?Może nie docenił albo źle ocenił takich kolegów z opozycji jak Michnik,Frasyniuk,Borusewicz i że ich ścieżki tak szybko się rozejdą? Nawet nie musieli być to tylko agenci,ale ludzie słabi niekompetentni, tchórzliwi. na których spadła odpowiedzialność rządzenia.
smieciu
Niekoniecznie ja tak sugeruję. Autorka tekstu pisze że Olszewski został zapomniany, najwyraźniej nie miał wielu fanów. Owszem aktywnie działał w opozycji za czasów PRLu. Ale przecież w tych samych kręgach obracały się inne znane postacie, które tutaj dzisiaj uznawane są za agentów. Dlaczego mamy wyróżnić Olszewskiego na ich tle? Trzeba czegoś więcej. Ja, i pewnie 90% innych tutaj wie tylko że był Olszewski i że jego rząd położyła sprawa lustracji. Ciekawe jest wszakże w tej historii że na liście agentów znalazło się jak informuje wiki „3 ministrów i 8 wiceministrów rządu Jana Olszewskiego”. Nie mówiąc o Wałęsie i Chrzanowskim. Co właściwie chciał osiągnąć Macierewicz swoimi działaniami? Przecież jasne było że odpalając bombę ta rozniesie ten i tak chwiejny rząd. Nie mówię że tamta historia była banalna i niewiele znacząca. Jednak wydaje się że po prostu oddająca realia. Których ofiarą padł Olszewski i jego rząd. O którym trudno coś szczególnego powiedzieć. Tak swoją drogą wiki informuje także że UD złożyła swój wniosek o wotum nieufności sporo czasu przed wybuchem afery. Trudno więc jednoznacznie ocenić czy lustracja była jedynie kroplą, która przelała czarę, czy może były już wcześniej jakieś przecieki co do listy. Co oznaczałoby że „lustratorzy” też mieli swoje układy.