Otrzymane komantarze

Do wpisu: Obowiązkowy pobór z perspektywy libertarianina
Data Autor
u2
"przy­mu­so­wy po­bór do woj­ska je­st nie­zbęd­ny" Z niewolnika nie ma wojownika. Podobnie jest z hydraulikami. Jak ktoś jest zmuszany do naprawy, to może specjalnie coś sknocić i po pewnym czasie woda zacznie znowu cieknąć. Tu stare porzekadło brzmi, z niewolnika nie ma pracownika.Dlatego profesjonalizacja armii jest niezbędna, zwłaszcza w okresie niepokojów na świecie, które zapewne doprowadzą do 3 wojny światowej. O czym parę razy pisałem na NB. Przykład USA i profesjonalizacja tej armii jest przykładem jak należy podchodzić do tematów wojny. Przykład Niemiec to anty-przykład, jak nie należy rozbrajać swojej armii. Ale to mi akurat pasuje, bo niewątpliwie pomimo bycia w jednej Unii Niemcy nie są przyjaciółmi Polski, chcą dominować nad Polską. A kiedy się jednoczą, to oznacza kolejną wojnę światową na horyzoncie.
spike
"Memento mori, memento vivere" - - - - - a tak poważniej, lepiej siedź cicho, a nikt się nie dowie.
Do wpisu: Jak nie rąbnąć w mieliznę (i zrozumieć dlaczego!)
Data Autor
wielkopolskizdzichu
A ja myślałem że wystarczy sobie w kokpicie przy zejściówce przykleić ściągę.W rzeczywistości te mnemotechniki zajmują więcej miejsca w głowie niż konkretna wiedza.Zabawne dygresje są dobrym wypełniaczem zajęć, ale nie zastępują znajomości prawa drogi, oznakowania szlaku itp. 
u2
"Każdy, kto robił patent żeglarski w Polsce"  No nie zrobiłem patentu żeglarskiego w PRL. Mój braciak zrobił patent sternika żaglowego i wyrwał dziewczynę z Wielkich Jezior Mazurskich:) Do tego przydał sie niewątpliwie ten patent sternika. Niegłupi chłopak, dwukrotny wicemistrz Polski w brydżu sportowym w teamach, ale za bardzo jest zapatrzony w Jasia Pińskiego, który mu nie dorasta do pięt, przed którym go bezskutecznie przestrzegam. Grzegorza Brauna nie trawi z podobnych względów jak moje:)
Do wpisu: Dlaczego PiS wygrało wybory w 2015 roku?
Data Autor
piotrbronowicki.pl
Faktem jest że były 2 przelewy dla 2 polityków jednego pisu,drugiego Konfederacji jeden jest znany z niestandardowych zachowań (Ziobro) i  odmawia powrotu do Polski, Wipler pijany leżał na ulicy i atakował policjantkę - nawet szkoda mówić . Przelewy są faktem, nazywanie tego gebelsowską propagandą znaczy że nie masz argumentów tylko używasz wyzwisk. Przegrywasz człowieku takimi głupimi bluzgami zamiast odpowiedzieć merytorycznie dlaczego te przelewy zostały skierowane do 2 kontrowersyjnych polityków
mjk1
Ja zadałem konkretne pytanie: jaki Konfederacja ma program naprawy służby zdrowia? I na to nie otrzymałem odpowiedzi.
Grzegorz GPS Świderski
I jeszcze to warto byś przestudiował: x.com/gps65/status/1909275737506410647 
Grzegorz GPS Świderski
Jeszcze to sobie przeczytaj: www.salon24.pl/u/gps65/1435168,znow-nie-ma-pieniedzy 
Grzegorz GPS Świderski
To nie jest wolny rynek, bo Konfa dryfuje ku centrum: naszeblogi.pl/76328-dryf-ku-centrum 
mjk1
Przynajmniej uczciwie napisałaś, że dopiero przedstawią programy. Czyli dokładnie, jak przed każdymi wyborami. Mamy opracowany program, przedstawimy go a w efekcie nigdzie nie można go znaleźć. Poczekam. Jak go przedstawią daj znać, bo ja znowu nie znajdę i zapewne wg Twojej logiki, będzie to moja wina.
mjk1
Znowu mnie nie zawiodłeś Grzesiu przedstawiając piękną wizję - Polska jako tysiąc Liechtensteinów, każdy z własnym ubezpieczycielem, pacjent jako klient VIP, a rynek wszystko magicznie uporządkuje. Brzmi jak połączenie broszury startupowej z folderem biura podróży. Tylko że jest jeden drobny problem - to w ogóle nie jest wolny rynek! Co tu właściwie mamy? Obowiązkową składkę, czyli jednak nie jak chcesz, to kupujesz, tylko klasyczne przymusowe ubezpieczenie. Koszyk świadczeń narzucony przez państwo, czyli centralne planowanie w wersji light. Zakaz odrzucania pacjentów, słuszny, ale to już czysta regulacja antyrynkowa. Państwo jako nadzorca cen, zasad i systemu, czyli jednak nie rynek decyduje, tylko regulator trzyma wszystko za pysk. Podsumujmy.Przymus plus regulacje plus redystrybucja plus kontrola państwa. To ma byś wolny rynek według tej logiki? To trochę tak, jakby nazwać tramwaj prywatnym samochodem, bo ma siedzenia. I to wszystko w tysiącu Liechtensteinów. To jest tak samo realistyczne, jak stwierdzenie: zróbmy z każdego powiatu Dolinę Krzemową.Ale najlepsze, że to wszystko już istnieje i nie jest wolnorynkowe. System, który opisujesz, to w praktyce miks modelu niemieckiego i holenderskiego plus trochę marzeń o konkurencji jak z prezentacji PowerPointa.  Problem w tym, że wszystkie te systemy są drogie, skomplikowane i mocno regulowane! Żaden nie jest wolnorynkowy w sensie ideologicznym.Jakby to wyglądało w Polsce? I tu dopiero zaczyna się kabaret.  Przy bonie zdrowotnym ktoś musi zdecydować ile kosztuje 70-latek z cukrzycą, ile 50-latek po zawale a ile wcześniak. Jeśli źle policzysz, to system się zadłuża albo pacjenci zaczynają być nieopłacalni. Czyli wracamy do… centralnego planowania.  Zamiast jednego NFZ mamy dziesiątki ubezpieczycieli, setki umów i armię prawników i księgowych. Pacjent jako klient… który musi studiować umowy jak przy kredycie hipotecznym.I teraz najważniejsze pytanie, które zadałem i nie otrzymałem odpowiedzi. Co w naszej konkretnej rzeczywistości?  Co z długami szpitali? Co z personelem? Kto płaci w trakcie zmiany? To jest operacja na żywym organizmie. I to bez znieczulenia.Twój program reklamowany jako wolnorynkowy okazuje się obowiązkowy, regulowany, redystrybucyjny i zależny od państwa Czyli dokładnie tym, czym nie miał być.Nazywanie go czystym wolnym rynkiem, to już nie ekonomia. To, jak za każdym razem, marketing dla gimbazy.
Grzegorz GPS Świderski
Przecież to bardzo łatwo znaleźć, nawet googlować nie trzeba, można dowolnego LLMa spytać! Takie badania zajmą mniej czasu niż napisanie komentarza. Nie umiesz takich elementarnych czynności wykonać? Konfederacja opublikowała przed wyborami w 2023 dokładny program dotyczący służby zdrowia. Tak go streszcza pierwsza lepsza AI:1. Rozbicie monopolu NFZ. NFZ miałby przestać być jednym, obowiązkowym, państwowym monopolistą. W jego miejsce mieliby wejść różni konkurujący ubezpieczyciele: prywatni, państwowi, samorządowi lub społeczni. Pacjent nie byłby przypisany do jednego centralnego funduszu, lecz mógłby wybrać ubezpieczyciela.2. Bon zdrowotny. Składka zdrowotna nadal byłaby pobierana, ale nie trafiałaby do NFZ. Zamiast tego byłaby rozdzielana jako bon zdrowotny przypisany do pacjenta. Ubezpieczyciel, którego wybierze pacjent, otrzymywałby określoną kwotę za tego pacjenta. Wysokość bonu miałaby być liczona według prostych zasad, głównie z uwzględnieniem wieku.3. Swobodny wybór ubezpieczyciela przez pacjenta. Pacjent miałby prawo wybrać ubezpieczyciela i zmienić go, jeśli jest niezadowolony z jakości obsługi, dostępności świadczeń albo oferty dodatkowej. Jednocześnie ubezpieczyciel nie mógłby odmówić przyjęcia pacjenta. To ważne, bo ma zapobiec selekcji tylko zdrowych i tanich klientów.4. Koszyk świadczeń gwarantowanych. Każdy ubezpieczyciel musiałby zapewnić pacjentowi dostęp do ustawowo określonego koszyka świadczeń gwarantowanych. Program zakłada większą przejrzystość: pacjent ma wiedzieć, co jest finansowane w ramach obowiązkowego systemu, a co wymaga dodatkowego ubezpieczenia albo dopłaty.5. Konkurencja o pacjenta. Ubezpieczyciele mieliby konkurować jakością obsługi, dodatkowymi świadczeniami, sprawnością organizacyjną i dostępnością usług. W programie pojawia się założenie, że pacjent przestaje być petentem NFZ, a staje się klientem, o którego trzeba zabiegać.6. Wzmocnienie pozycji szpitali, przychodni i lekarzy. Dziś świadczeniodawcy są według programu skazani na NFZ i jego arbitralne wyceny. Po reformie mogliby zawierać umowy z wieloma ubezpieczycielami i negocjować warunki. Czyli szpital, przychodnia albo lekarz nie musiałby brać tego, co narzuca centrala NFZ, lecz mógłby wybierać kontrakty korzystniejsze i efektywniejsze.7. Rynkowa wycena świadczeń. Konfederacja krytykuje obecny system wycen jako arbitralny, biurokratyczny i prowadzący do patologii, na przykład sztucznego wydłużania hospitalizacji albo dublowania badań. W nowym modelu wyceny miałyby powstawać w negocjacjach między ubezpieczycielami a świadczeniodawcami.8. Stopniowa reforma, nie rewolucja z dnia na dzień. Program wyraźnie zakłada ostrożne, etapowe wdrażanie reformy. Najpierw pilotaże terytorialne, potem reformowanie łatwiejszych sektorów. Jako przykład sektora, od którego można zacząć, wskazana jest stomatologia. Najtrudniejsze obszary, jak ratownictwo medyczne czy onkologia, miałyby być reformowane później i po dodatkowych analizach.9. Państwo jako regulator, nie główny operator. Państwo nie miałoby bezpośrednio „robić wszystkiego”. Jego rola miałaby zostać ograniczona do organizowania systemu, ustalania zasad, nadzoru nad ubezpieczycielami i świadczeniodawcami oraz pilnowania realizacji koszyka gwarantowanego. Czyli mniej państwa jako molocha usługowego, więcej państwa jako arbitra i nadzorcy reguł gry.10. Inspiracja modelem niemieckim. Program wprost wskazuje inspirację niemieckim systemem ochrony zdrowia, czyli modelem wielu kas/ubezpieczycieli konkurujących w ramach obowiązkowego systemu. Wspomniane są też inne możliwe inspiracje: medyczne konta oszczędnościowe z Singapuru oraz mechanizmy współpłacenia.
sake2020
Jedyna ,,słuszna partia'' nie jest chyba jedyna w polskim Sejmie,więc powinien pan pytać o programy wszystkich partii a jak wiadomo do przedstawiania przez nie programów jeszcze daleka droga. Zamiast więc zwracać się z pytaniem do niemądrej gołębicy proszę proszę pytać jakąś mądrą starą sowę. 
mjk1
Jak już to gołębie, bo gołębice są rodzaju żeńskiego, co akurat pasuje do niektórych naszoblogowych komentatorek. Ja jednak będę do bólu konsekwentny: jaki ma program jedyne słuszne ugrupowanie na naprawę służby zdrowia. Nie musisz odpowiadać, wystarczy, że napiszesz gdzie takowy znajdę? Pozdrawiam słodziutko.
mjk1
No to powiem sprawdzam. Służba zdrowia leży. Jaki konfederacja ma program naprawy służby zdrowia. Nie musi Pan odpowiadać wystarczy, że poda Pan gdzie znajdę jakikolwiek konkret.
sake2020
Ho,ho ,,debile'' w wykonaniu naszoblogowych światłych mężów fruwają jak gołębice po rewolucyjnym manifeście zwanym tu blogiem . No i te wyciskające łzy peany na cześć Konfederacji. Szkoda,że pan Świderski nie był taki bojowy jak niejaka Marta Lempart w misji ,,no idiota'' zleconej przez Senat i samą wielką paniusię Kidawę szkoliła rynsztokowo amerykańską Polonię przed wyborami prezydenckimi szkalując waszego idola Mentzena a nawet zbierała pieniądze na jego negatywną promocję. A w zasadzie czym się róznicie od tej Lempart? Macie tylko inny obiekt do wyzwisk.
Jabe
Tak. Była akcja na dobrą zamianę.
Grzegorz GPS Świderski
Kelnerach u Sowy?
Grzegorz GPS Świderski
Alternatywą jest Konfederacja — jedyna wolnorynkowa formacja w Polsce. Jednak debile nie rozumieją, że tylko wolnorynkowy kapitalizm ma sens. 
Jabe
Nie zapomnijmy o patriotycznych kelnerach.
Do wpisu: Dwa kluczowe fakty dotyczące KSeF!
Data Autor
NASZ_HENRY
Aby życie odkrywcy było u$łane różami to trzeba być dzieckiem fundacji Cancer Fighters 💥
Do wpisu: Dryf ku centrum
Data Autor
sake2020
Konfa mistrzem zwrotów, chyba wyczuła pismo nosem że zwrot w lewo przyniesie sukces. Trzeba tylko trochę podkadzić panu marszałkowi,szepnąć mu na uszko,że prezydent i PiS są członkami a może i hersztami mafii rosyjskiej,jakieś wspólne piwko i droga do kariery stoi otworem.
Grzegorz GPS Świderski
Ja mam nadzieję, że jeśli będę o tym ostrzegał, to oni się z tego wycofają.
Do wpisu: Nie kończy się epoka głupich algorytmów!
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
Nie napisałem, że należy się odłączyć — to nie był mój przekaz. Notka opisuje mechanizm działania algorytmów: dawniej prymitywnie głupie, dziś wspierane przez AI inteligentnie głupie, ale wciąż optymalizujące emocjonalne reakcje zamiast wartość merytoryczną treści. Konkluzja jest diagnostyczna, nie ascetyczna. Wskazuję, że X to strumień uliczny, a blog — trwała biblioteka (choć komentarze są jak na społecznościówkach — głównie chamskie przysrywanki, więc też uliczny chłam), i że warto rozumieć tę różnicę, żeby świadomie poruszać się w tym środowisku. Odłączenie nie jest ani możliwe dla większości ludzi, ani konieczne — konieczna jest świadomość, jak algorytm na nas działa, żebyśmy to my nim sterowali, a nie on nami.To samo dotyczy dzieci — rozwiązaniem nie jest odłączenie od smartfonów, lecz podłączenie do wartościowych aplikacji. W notce wymieniłem ich typy wprost: biblioteki klasyki, mapy nieba, symulatory fizyki, aplikacje do nauki języków, kursy programowania, edytory tekstu, narzędzia matematyczne, encyklopedie, archiwa, wykłady i całe uniwersytety — wszystko to jest dostępne dla każdego dziecka. Nawet popularne Pokemony — gra wymagająca logicznego myślenia, strategii i poruszania się w terenie — są wielokroć wartościowsze niż TikTok z jego algorytmem nagradzającym wyłącznie emocjonalne mikrobodźce. Problemem nie jest technologia ani sprzęt. Problemem jest algorytm, który decyduje, co dziecko zobaczy i pokazuje mu pierdoły.
EsaurGappa
Brawo,brawo dużo pan racji ma,...najlepiej się odłączyć,i w tradycyjny sposób szukać Pi...