PiS wtedy wygrało, bo rządzący Tusk i jego ferajna walili w nich po chamsku, głupio, prymitywnie, od czapy. Rządzili, ale wszystkie swoje afery zwalali na PiS. A mieli za sobą wszystkie stacje telewizyjne. Potem dokładnie z tego samego powodu znów wygrał Tusk — bo PiS przez swoją TVP na jego bandę szczuł topornie, nielogicznie, bezsensownie.
Dziś robią to samo — z jedną małą różnicą: zawsze mówią: „PiS i Konfederacja”. To jest nowość, bo tym swoim topornym przekazem nabijają też punkty Konfie. Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak nie muszą w ogóle żadnej kampanii prowadzić, nie muszą żadnego marketingu robić, rząd im sam napędza elektorat, tak jak 11 lat temu napędził PiS-owi.
Tusk i jego uśmiechnięta banda użyli informacji z ABW o dwóch przelewach z Zondacrypto na fundacje Przemysława Wiplera i Zbigniewa Ziobry i tym ciągle grzeją goebbelsowską narrację o tym, że jakoby PiS i Konfederacja to ruskie onuce. To pomyślcie, co mogą zrobić z danymi KSeF!
Ciąg logiczny, który do tego prowadzi, jest tak pokraczny, że nie warto go nawet opisywać — tam się nic kupy nie trzyma. Jednak to nie ma znaczenia, bo propaganda nie opiera się na logice, ale na emocjonalnych gównoburzach.
No to popatrzcie na KSeF — tu rząd, nie tylko przez ABW, ale przez Urzędy Skarbowe i własne Ministerstwo Finansów ma dostęp do wszystkich faktur wszystkich firm w Polsce. I dowolne dane z tego źródła może rozdmuchać do monstrualnej afery.
Nie musi mieć to sensu, nie musi się trzymać kupy, nie musi być logicznych powiązań — wystarczy, że znajdą i nagłośnią jakąkolwiek fakturę a w niej dowolny ślad, który złośliwie zinterpretują. I rozdmuchają to, jak PiS jedzenie psów. I na tej podstawie będziecie głosować.
To, że Tusk manipuluje, że kłamie i oszukuje, jest zrozumiałe — to polityk. Najgorsze jest to, że robi to głupio, prymitywnie, w sposób łatwy do wykrycia i zdiagnozowania, a mimo to większość Polaków i tak się na to łapie, i tak temu ulega i w to wierzy. I nawet jak im to tłumaczyć, to i tak to do nich nie dociera. Z pisowcami jest to samo. Problemem Polski nie jest to, że rządzą nami na zmianę cyniczni oszuści, ale to, że debile decydują, kto rządzi.
Jednak debile są przekorni i toporna propaganda czasem wywołuje u nich odwrotny efekt. To było do tej pory sensowne, polaryzacja na PO i PiS obu partiom służyła, naszczute na siebie plemiona debili się nawzajem zagryzały, a POPiS rządził. Jednak teraz i PiS i KO szczują na Konfę, więc wytworzy się polaryzacja Konfa vs. KOPiS.
Ta wojna plemienna PiS z PO zaczęła się od tego, że oni usiedli do stołu koalicyjnego i te rozmowy się nie udały, próba zawiązania koalicji upadła, bo się o służby specjalne pokłócił. Od tego czasu i jedni i drudzy mieli wszystkie służby na własność i uczynili z Polski bagno prawne. Ta wojna skończy się raz na zawsze za rok, bo w końcu zawrą ze sobą koalicje przeciw Konfie.
Skutkiem będzie to, co zawsze wywołuje taka polaryzacja: Konfa w kolejnym rozdaniu przejmie samodzielne rządy. Więc coraz mniej się obawiam tego, że rząd zdruzgocze Konfę aferą sprawozdaniową blokując konta w czasie kampanii. Im bardziej Konfę niszczą, tym bardziej ją wzmacniają. Co cię nie zabije, to cię wzmocni. To się samo dzieje. Liderzy Konfy mogą wszystko partaczyć, a i tak wygrają. Kaczyński z Tuskiem nieuchronnie przechodzą do lamusa, bo się niszczą własną bronią, ich własne szczucie ich pokona. Debilami walczą, od debili zginą.
Grzegorz GPS Świderski
t.me/KanalBlogeraGPS
Twitter.com/gps65
"Problemem Polski nie jest to, że rządzą nami na zmianę cyniczni oszuści, ale to, że debile decydują, kto rządzi".
Nieprawda, to tylko jeden problem. Drugi jest taki, że te debile nie mają alternatywy. Żeby jednak mieć alternatywę, to debile muszą najpierw przestać być debilami. Dopiero wtedy będą wiedzieli, jak pozbyć się cynicznych oszustów. Innej możliwości nie ma.
Alternatywą jest Konfederacja — jedyna wolnorynkowa formacja w Polsce. Jednak debile nie rozumieją, że tylko wolnorynkowy kapitalizm ma sens.
Nie zapomnijmy o patriotycznych kelnerach.
Kelnerach u Sowy?
Tak. Była akcja na dobrą zamianę.
Ho,ho ,,debile'' w wykonaniu naszoblogowych światłych mężów fruwają jak gołębice po rewolucyjnym manifeście zwanym tu blogiem . No i te wyciskające łzy peany na cześć Konfederacji. Szkoda,że pan Świderski nie był taki bojowy jak niejaka Marta Lempart w misji ,,no idiota'' zleconej przez Senat i samą wielką paniusię Kidawę szkoliła rynsztokowo amerykańską Polonię przed wyborami prezydenckimi szkalując waszego idola Mentzena a nawet zbierała pieniądze na jego negatywną promocję. A w zasadzie czym się róznicie od tej Lempart? Macie tylko inny obiekt do wyzwisk.