Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kiedyś wszystko było prostsze [Niecodziennik #2]
Data Autor
u2
zginie pierwszy miliard ludzi Już giną masowo ludzie w wojnie na Ukrainie. A ile podczas wojny w sumie zginie to się dopiero okaże. Jak ludzie zaczynają mówić o pokoju to oznacza, że wojna już trwa. Lepiej więc mówić o wojnie i jak się do niej przygotować.
Filovera
Zaskakujący komentarz, moim zdaniem zupełnie nieadekwatny do mojego przekazu. Pozdrawiam. 
tricolour
@u2 Gdy tak czytam, to nabieram pewności, że gdy w koncu wybuchnie ta wyczekiwana wojna światowa i zginie pierwszy miliard ludzi, to w końcu odetchniesz z ulgą.
u2
mają trudności z oddechem ,chodzeniem ale żyją i to z uśmiechem. Oddychanie to podstawa życia, a ruch to zdrowie. Oczywiście mam lepiej, bo mieszkam w Zielonych Płucach Polski. Znajomy ze Śląska chciał się przeprowadzić w nasze tereny, wykupił już działkę budowlaną nad jeziorem, ale nie zdążył. Po operacji układu pokarmowego szybko umarł. Był już po 60-tce, tuż przed emeryturą. Wcześniej również tryskał optymizmem. Jak to mówią, operacja się udała, ale pacjent zmarł.
sake2020
Miło usłyszeć kogoś kto mówi, że zyje mu się o wiele lepiej niż kilka dekad wczesniej .Taka pogoda ducha bardzo wskazana bo bywa,że są też ludzie dla których każdy dzień dłużej jest ważny.mają trudności z oddechem ,chodzeniem ale żyją i to z uśmiechem.
u2
kiedyś wszystko było prostsze Kiedyś spytałem się znajomego lekarza o definicję zdrowia, tego co jeździł Audi Q7 w leasingu. Podał mi jakąś skomplikowaną definicję bodajże WHO, z której nic nie zrozumiałem. Dla mnie zdrowie to przede wszystkim dobre samopoczucie. Jak mawiał mój znajomy z pracy, jeśli kogoś nic nie boli po 50-tce to znaczy że jest trupem. Tyle, że ja już dawno jestem po 50-tce i czuję się świetnie.  Czasy się zmieniły na korzyść. Wielu znajomych i krewnych już poumierało w dziwny sposób, tragicznie lub w sposób "naturalny", zwykle w szpitalu. Taka kolej rzeczy. Była plandemia, a teraz szaleje wojna, tyle że to dopiero początek wojny światowej. Ale żyje mi się o niebo lepiej niż kilka dekad wcześniej.
Do wpisu: O życiowych wyborach niepolitycznie [Niecodziennik #1]
Data Autor
Filovera
Bardzo wiele pytań pan zadał, na które nie sposób odpowiedzieć w krótkim komentarzu. Napiszę więc tylko, że moim zdaniem kluczowe są dwie kwestie - zrozumienie przez kobietę, że każdy alkoholik musi osiągnąć swoje dno, od którego być może będzie w stanie się odbić, a druga kwestia - pomaganie oparte na ciągłym wybaczaniu, bo przecież, obiecał, że się zmieni, bardzo często wydłuża etap osiągania dna przez alkoholika i niszczy kobietę. Powiem wprost, nie mogłabym być z facetem alkoholikiem. Nigdy. 
u2
dlaczego akurat podał Pan przykład Rosji, a nie innego państwa Dla lepszego kontrastu, sąsiedzi Polski są już 'cywilizowani', oprócz Rosji. Rosja się uwstecznia, podałem konkretny przykład. Skończy się to wielką wojną światową, którą ponoć przewidziała niewidoma Wanga Dimitrowa z Bułgarii. PS. Co prawda, ponoć Polskę zaatakują jednak znowu "cywilizowani" Niemcy, a nie barbarzyńscy Rosjanie, ale skończy się to sromotną klęską Niemiec :-)
sake2020
Jak w świetle niewłaściwych wyborów życiowych kobiet widzi Pani ich możliwości ułożenia sobie zycia inaczej? Bez ,,oparcia'' męża alkoholika czy damskeigo boksera,których wady uwidoczniły się dopiero po ślubie? Jaką rolę odegra tu wykształcenie,pewność siebie ,siła do podjęcia życia na nowo ?
Zbyszek
Przykład jak przykład, nie ja go wybrałem. Kwestię "zorientowania się" zasygnalizowałem.
Filovera
Dlaczego Pan pije? 
sake2020
@Zbyszek.......Dlaczego tylko na jednym przykładzie poślbienia alkoholików rozważamy kwestię niewłaściwych wyborów życiowych? Trochę trudniej jest zorientować się czy partner z którym chce się rozpocząć wspólne życie jest np.nieudacznikiem,sadystą czy przestępcą.Tu nic nie pomoże wysoka samoocena i brak kompleksów. 
u2
No bo jak NIE WIE, to ocenianie jej decyzji na podstawie niewiadomych, w momencie podejmowania skutków, wydaje się przedwczesne. Wychodzić za kogoś, kogo się nie sprawdziło pod względem alkoholu ? Toż to naiwność, wręcz głupota.
Zbyszek
Odpowiedź była długa, to zamieściłem w postaci odrębnego tekstu. Co do przywołanej decyzji "poślubiania alkoholika" to nie rozumem pewnej kwestii: Czy osoba poślubiająca alkoholika WIE w momencie podejmowania decyzji, że to jest/będzie alkoholik? No bo jak NIE WIE, to ocenianie jej decyzji na podstawie niewiadomych, w momencie podejmowania skutków, wydaje się przedwczesne. A jeśli WIE, że to alkoholik aktualny lub przyszły, to najwidoczniej posiada - możliwe, że nieuświadamiany - taki zbiór przekonań i wartości, którego skutkiem są pozytywne odczucia w momencie podejmowanie tej decyzji. Każdy z nas posiada dużą przestrzeń przekonań i wartości, której nie jesteśmy świadomi na co dzień, ale to nie zmienia faktu jej istnienia i oddziaływania. Np. niskie przekonanie własnej wartości, negatywny stosunek do siebie, może być i bywa przyczyną różnych zachowań autodestrukcyjnych, w tym np. wchodzenia w krzywdzące człowieka relacje. Jednak wiele tych krzywdzących relacji typu małżeństwo z alkoholikiem, bywa wynikiem zwykłej niewiedzy z kim mamy do czynienia
u2
co jest źródłem tej pierwszej myśli? Nikt nie żyje w próżni. Myśl to nasza reakcja na jakieś zdarzenie. Niektórzy nazywają to emocją. Czyli myśl to de facto emocja. Idealnej próżni, jak wskazują eksperymenty fizyczne, nie ma. Więc liczby zero nie ma w przyrodzie. Nie ma zera reakcji na akcję. Pokutuje obecnie teoria wielkiego wybuchu, był nawet serial komediowy pt. Big Bang Theory z Jennifer Aniston. Ale możliwe są inne hipotezy, o których właśnie czytam we wstępie Macieja Iłowieckiego do książki von Ditfurtha pt. "Na początku był wodór". Pojawiają się naturalne pytania, a co było przed wielkim wybuchem, czy na pewno wszechświat się rozszerza, a może ma jakieś granice jak wstęga Moebiusa ? Pytania się mnożą :-)
Tomaszek
U bocie  Choroba jest cały czas tu nie ma wyleczonych , tylko się wraca do picia , albo nie . Duża walka ze sobą dla osoby dotkniętej .
Tomaszek
Źródłem intuicji jest bagaż doświadczeń i podświadoma pierwsza ocena ot takie bardziej ukryte widzimisię . Ale pozory mylą . Tu nie ma reguły , każdy ma swoją walizkę .
Tomaszek
Bogumiła Ta Rosja to taka jego "maść na scury" jak mawiał baca . Zaraz napisze że Ukraińcy nie piją w ogóle . Taka jego obsesja , kolejny pajac JzL już trochę niżej napisał o Ruszkiewiczu , którego zamiast białych myszek wszędzie widzi . Zaraz jeszcze napiszą że sława Ukrainie i jej gierojam. Te typy tak mają . Oblazły ostatnio NB i używają sobie tu jak pijany zając w kapuście . Tak że ostrożnie Pani Bogumiło bo trochę się zmieniło . A wracając do tematu  , czy faceci mężowie alkoholiczek nie istnieją ? Tu życie bywa trochę bardziej skomplikowane . 
Filovera
Pytanie - co jest źródłem tej pierwszej myśli? 
u2
intuicja, choć czym ona dokładnie jest Intuicja to pierwsza myśl, która się pojawia. Jeśli potem są wątpliwości, to już jest rozumowanie. Niektórzy mają niezłą intuicję, ale czasami mogą się mylić.
Filovera
Wiedza nie zawsze pomaga w dokonywaniu właściwych wyborów. Powodów tego jest kilka, np. selekcja faktów pod przyjętą tezę, która jest podszyta emocjami. One wówczas "zabarwiają" nasze decyzje, zniekształcają osąd itd. Oczywiście wpływ ma też otoczenie - presja, czy to jawna, czy zakamuflowana, potrafi zmusić do decyzji wbrew wiedzy. Dla mnie ważnym elementem podejmowania decyzji jest intuicja, choć czym ona dokładnie jest, to nikt chyba dokładnie nie wie, ale w moim przypadku słuchanie jej głosu zdaje egzamin. Gdy ją ignoruję - choćby wybierając statystykę ;-), to bywa, że decyzja okazuje się błędna. Też pozdrawiam. 
Filovera
Tak naiwne.  Nadal nie rozumiem, dlaczego akurat podał Pan przykład Rosji, a nie innego państwa. Czyżby jednak politycznie? ;-) 
Jan1797
"Przywołajmy tutaj popularne powiedzenie, że "zawsze może być gorzej". Wychodząc z tego założenia, być może nasze życiowe wybory, także te złe, są jednak i tak lepsze od tego, co mogłoby nas spotkać, gdybyśmy podjęli inną decyzję. Być może nawet zły wybór chroni nas przed gorszym." No tak, ale jak tłumaczyć takie zachowanie? Wysoki poziom wiedzy pomaga w dobrym wyborze czyż nie? Jeżeli pomaga, to jak wytłumaczyć niechęć poznawczą dla sięgnięcia na wyższy poziom? Wiedzy, dla uzyskania dobrego wyboru? Otoczenie, jak często to widzę jak otoczenie zastępuje ludziom wiedzę, a Pani? Kto pozwoli decydować za siebie otoczeniu? Osobiście stawiam na statystykę i … no właśnie -intuicję? Kompletnie nie mówię polityce:)) Tyle doznań przyrodniczych chętnie bym opisał, jak znaleźć czas? Pozdrawiam 
u2
wyszły za alkoholika z nadzieją, że się zmieni Ależ to bardzo naiwne jest. Wręcz głupota. Najpierw niech się wyleczy, dopiero potem ślub, co również jest obarczone wielkim ryzykiem, bo choroba może w każdym momencie nawrócić. PS. Rosja to przykład, że co w Polsce jest niedopuszczalne, tam jest normą. Co kraj to obyczaj.
JzL
Za całym szacunkiem, mężowie zwykle rozpijają się po ślubie.  Dokładnie dwa dni temu minęło 45 lat od powiedzenia sakramentalnego TAK Czy przed ślubem czy już po, piłem i piję tyle by nigdy nie stać się drugim "ruszkiewiczem"