|
|
Jan1797 Ważne by ludzie młodzi i średni wiekiem, interesowali się swoim bezpieczeństwem w zakresie
porządkowania i odkażania miejsc szczególnie zagrożonych, dlaczego do dzisiaj istnieją w rejonach
zabudowy mieszkalnej zlewnie ścieków i wysypiska odpadów? Może wtedy szybciej wyjdą z domów
by rozruszać siedziska niekoniecznie jak Serrasolses na maksa a spojrzeć, w jakim stanie rzeczki
płyną przez ich miasta i w przestrzeni publicznej upiec prawdziwe kiełbaski.
By mieli siły do dzisiejszych obietnic Zdrojewskiej; ciężkiej pracy przez lata - wszyscy:)
|
|
|
NASZ_HENRY ♥
|
|
|
Anonymous @Jazgdyni Tu mamy pełne zrozumienie. Co do słowa. Potwierdzam, że "Obecnie najgorszą jest dogmatyczne trzymanie tzw. procedur". To jednocześnie wynik centralnego zarządzania jak i domagania się tego przez zindoktrynowanych by umyć ręce. W przypadku covid19 tym bardziej mamy tego pokłosie. Począwszy od tego czym jest dodatni wynik testu takiego lub innego w kontekście dolegliwości chorego i jego ogólnego stanu zdrowia. Czasami tylko fałszywie dodatnim wynikiem a czasami prawdziwie dodatnim ale bez znaczenia klinicznego. Kiedy indziej dopełnieniem innych infekcji stąd przyczyny skuteczności leczenia antybiotykami. Tam gdzie jest u chorego degradacja mikrokrążenia płucnego tam sieje prawdziwe spustoszenie. Właśnie dlatego wskazuję na istotne klinicznie badanie dna oka. Kiedyś proste, podręczne badanie ,które potrafił zrobić nawet lekarz stażysta i wyciągnąć wnioski.
Pozdrawiam. |
|
|
Pers tenzgdyni
"...jedynym rozwiązaniem jest szczepionka. I niech nikt nie mówi, że są one niedostatecznie przebadane."
To, że te "szczepionki" to jedna wielka, nieprzebadana lipa twierdzą największe autorytety w dziedzinie szczepionek na świecie i same procedury WHO.
No ale tenzgdyni wie lepiej...
|
|
|
jazgdyni "Brak zrozumienia".
Panie Marku, tak jest zawsze w poważnej dyskusji, gdzie na początku trzeba ustalić płaszczyznę porozumienia, by mieć wzajemne zaufanie i szacunek.
Praktycznie całe moje 70 lat jestem związany z medycyną. W 1950, kiedy się urodziłem, moi rodzice - lekarz i mgr farmacji, dostali od władz trzypokojowe mieszkanie, pod warunkiem, że tata urządzi tam gabinet lekarski. No i jeden duży pokój został prawdziwym gabinetem, z obowiązkową kozetką, tym takim fajnym pionowym urządzeniem do mycia rąk, tablicami okulistycznymi i co mnie najbardziej fascynowało, z wielkim, przymocowanym do podłogi fotelem dentystycznym i stojącym obok narzędziem grozy - wiertarką do zębów z nożnym, pedałowym napędem. Rodzice też mieli duży księgozbiór medyczny. W tym, na przykład, trzy fantastyczne atlasy anatomiczne, jeden z nich antykwaryczny, przepiękny, od dzieciństwa mnie fascynował, bo miał piękne, kolorowo namalowane ilustracje, gdzie można było odsłonić powłoki brzuszne i obejrzeć dzidziusia w ciele kobiety. A Psychiatrię Bilikiewicza przeczytałem, jak miałem lat 14. mózgiem fascynowałem się najbardziej. Do matury byłem przygotowany i miałem szczere chęci studiować medycynę. Cóż... miłość mnie zaślepiła i poszedłem na politechnikę. Co nie znaczy, że zerwałem z medycyną. Moją pracą dyplomową, praktycznie technicznie niewykonalną przed erą cyfryzacji, był zdalny pomiar i kontrola EKG, z wykorzystaniem ówczesnej sieci telefonicznej. A do teraz, najbliższa rodzina to farmaceuci, a w gronie przyjaciół przeważają dobrzy lekarze i naukowcy z akademii.
Tak więc, wydaje mi się, że jestem na bieżąco z postępem medycyny i z wadami i zaletami systemów ochrony zdrowia. Co do przekonań, skłaniam się w kierunku leczenia holistycznego, co jak widać z COVID19, jest słuszną drogą.
Fałszywych teorii i fałszywych praktyk medycznych było mnóstwo. Obecnie najgorszą jest dogmatyczne trzymanie tzw. procedur, gdzie sztywno stosuje się na przykład, powiedzmy, antybiotyk pierwszego wyboru. I lekarze nie myślą i na zapalenia od ust do jelita grubego, zawsze to będzie Klindamecyna, albo Dalacin w skojarzeniu z Mertonidazolem.
W popularnych w internecie rozważaniach o walce z koronawirusem, emocje wzbudzają - najpierw osocze, a potem amantadyna. Jak by to były jedyne cudowne remedia. Faktycznie są dobre, ale pod zastrzeżniem, że w bardzo konkretnym momencie choroby i precyzyjnej dawce. A praktycy walki z covidem już nie podają, że najważniejsze także w ratowaniu życia, są także kortykosteroidy i antybiotyki. Stąd powszechna opinia, że gdzieś jest jeden cudowny lek, który wyleczy z wirusa. Jak maść, albo tabletka na opryszczkę. Niestety, ciągle takiego leku nie ma i wszyscy go poszukują.
Stąd, z punktu widzenia potrzeby błyskawicznego zatrzymania pandemii, jedynym rozwiązaniem jest szczepionka. I niech nikt nie mówi, że są one niedostatecznie przebadane.
Pzdr |
|
|
terenia @jazgdyni
Krótki materiał do przemyśleń .....tak a propos "postępu medycyny" wochenblick.at |
|
|
Dark Regis Mam nawet odpowiednią muzykę do "Opowieści wędrownych" wśród brzóz ;)
Kokoro - "I miss you": youtube.com
Zdecydowanie przydałoby się nam więcej przestrzeni. |
|
|
Tomaszek Ja to bym Jazgdyni zaproponował uzgodnienie ze sobą wersji . Bo dwie zębatki nie współpracują podobnie jak wersje z wojskowym leadershipem i brak sanitaryzmu . Po pierwsze , to w wojsku każdym , nawet angielskim jest rozkaz , a autorytet jest wyrażony w stopniu i funkcji . To nie statek , gdzie ciura ze szmatą kapitana gania , bo kursu nie zaliczył . A leadership to jest w kajaku . To jednak przez sanitaryzm "narodzik o bardzo małym rozumku" doprowadził do najniższego wskaźnika zachorowań w Europie . Podobnie jak reszta krajów , które osiągnęły jakieś sukcesy na tym polu . Problemem w Polsce moim zdaniem jest brak wybiórczy brak instynktu spod znaku ośmiu gwiazek i demoralizująco antynarodowe orzecznictwo sądów nakręcające to wszystko . Policja mogłaby też czsem pałą przywalić tym "suwerenom" żeby poczuli sprzężenie zwrotne władzy . Reszta to tylko efekty . Można by tego uniknąć i skrócić katusze , ale trzeba tego chcieć i to w odpowiednim czasie . najpierw złamasy kombinują jak furman pod górkę , potem płaczą że koń padł . Brak proporcjum mocium panie . Co powie rząd ma tu znaczenie wtórne . A Swoboda jest fajna , szczególnie była w latach mojego dzieciństwa i małolactwa (ta koło Augustowa , tuż obok Studzienicznej ). Wyszczepił się cwaniak i już brykać chce . |
|
|
Tomaszek Zdecydowanie popieram . Rzeczki są fajne , ale trywialne , jak narty w górach . Chyba że w hotelu po schodach , com w młodych latach uczynił . |
|
|
Anonymous Brak zrozumienia. Historia medycyny to wiedza o jej błędach a nie tylko wzlotach. Zresztą już sam jestem częścią historii medycyny a moi nauczyciele jeszcze wcześniejszym rozdziałem. W międzyczasie byłem świadkiem niejednego zabobonu albo tylko fałszywej doktryny ale tym razem to coś więcej niż zabobon. To ideologia zaplanowana dla inżynierii społecznej.
Jak widać po moich wpisach od lutego 2020 można mi zarzucić co najwyżej ostrożność w ocenie "współczesnych dokonań". Niestety wszystko się sprawdziło. To jest wojna biologiczna z ludzkością. |
|
|
Dark Regis Co do kajaków, to tylko tak ;)
youtube.com
To jest Hiszpan Aniol Serrasolses. |
|
|
jazgdyni @M1t
Czyli co? Opieramy sie na historii medycyny, a nie na współczesnych dokonaniach? Kiedy wykonano w RPA pierwszą transplantację serca? Kiedy powszechna stała się laparoskopia?
Taki jest postęp medycyny, że trzeba się wzorować na starych dogmatach? Czyli rozumowanie jest takie, że już nic nowego nie da się wymyślić.
Kłania sie komputer kwantowy z qubitem, lub choćby 5G.
Panie Marku - więcej wyobraźni i nadziei w ludzi i naukę.
|
|
|
Kazimierz Koziorowski illosc dotychczas zgloszonych zgonow "covidowych" na 100 000 mieszkancow kraju stan na 7 IV 2021 wg codziennie uaktualnianych danych deklarowanych przez krajowe sanepidy; (wybor tendencyjny):
Hiszpania 162
Brazylia 149
Polska 145
Francja 145
Szwecja 133
Litwa 130
Rumunia 125
Austria 108
Holandia 98
Niemcy 93
Ukraina 82
Rosja 69
Dania 42
Bialorus 24
|
|
|
Jan1797 Tak, są wielokroć groźniejsze niż covid, wiem coś o tym. Jak daje radę, full pracuję,
praca prosta prawie bez ze stresu. Staram się przekazać maks na maksa, jeszcze
będzie miło. Drobiazg :-)
Pozdrawiam |