Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zmowa milczenia - wspólne pole skażenia
Data Autor
Marek Michalski
Jest odwrotnie niż Pan oczekuje, bo taka jest natura ludzka. System "non profit" generuje te objawy, które wymienia autorka, bo oczywiście nie jest non profit a z drugiej strony pacjenci z przyczyn oczywistych kierują się I prawem biologicznym, a nie dobrem ogółu.Pisałem o tym:naszeblogi.plTego nie da się zreformować, za to jest to dla systemu USD zamiennik parytetu złota. O to strajkowali poszczący rezydenci, by podnieść procent wydatków PKB na służbę zdrowia i podniesiono. Teraz, po spełnieniu postulatów ze znanym skutkiem, wykreowany przywódca tego strajku - w roli szefa Izby Lekarskiej - jest "oburzony" i woła o więcej pieniędzy.
Marek Michalski
Ad.1 O kontekście prawnym pisałem: "ustawa o ochronie sygnalistów z dnia 14 czerwca 2024 r." W normalnej polszczyźnie chodzi o ochronę świadka. Ad.2 Koncepcja, aby "pieniądze szły za pacjentem" jest realizowana. Aby coś zmienić musiałyby być przez niego wydawane.Ad.3 W obu powyższych punktach polemizuje Pani ze mną moimi argumentami i wyciągając moje wnioski: dr J.nie jest kapusiem i ludzie głosują żeby było jak jest. Do dobry chwyt erystyczny.Tekst o tym już napisałem:naszeblogi.pl
spike
Główną przyczyną kłopotów w Służbie Zdrowia jest, że ktoś zdecydował, by SZ zarabiała, przynosiła zyski. Do tej chwili czekałem na podobne słowa i je usłyszałem od pewnego rozmówcy w programie Gozdyry. Nie trawię tej kobieciny, lewaczki z kotem, ale czasami zaglądam kto tam jest i co mówią, podobnie jak Olejnikowa, takie kobietony są jednym ze źródeł degrengolady społeczno-moralnej Polski. - - - - - - Na degrengoladzie w SZ, żerują amoralni lekarze, politycy, czy inne Jurki, jak i różnej maści libertyni.
Grzegorz GPS Świderski
Tak, zgadzam się, żadna władza nie zreformuje systemu odgórnie w duchu bardziej wolnorynkowym. Jednak to już nie jest problem, bo ta każda władza wkrótce upadnie i czy chcemy, czy nie, służba zdrowia, i wszystko inne, zacznie działać na wolnym rynku. To się stanie samo, oddolnie, wymusi to ekonomia poprzez postęp technologiczny i wzrost wydajności pracy. Więc o reformowaniu systemu musimy myśleć, bo prywatne sieci szpitali i prywatne ubezpieczalnie już się rozwijają i będą przejmować powoli cały rynek. Warto wiedzieć i pisać jak to powinno być dobrze zrobione. Nie jako propozycja dla władzy, ale jako propozycja dla biznesu.
Filovera
Jak dla mnie, może być system ubezpieczeniowy, wiele kas chorych lub innych instytucji. Nawet może być częściowo odpłatny. Nie mam nic przeciwko. Ale nie tego tyczy się mój tekst. Bo ani ja, ani Pan jakimkolwiek wpisem nic nie zreformujemy. I powiem więcej, żadna władza nie zreformuje systemu w duchu bardziej wolnorynkowego..
Filovera
Całkiem możliwe, że będziemy jeszcze bardziej zaskoczeni. 
Filovera
Kontekst prawny - zgodnie z obowiązującymi przepisami taka osoba, która zgłasza nieprawidłowości, jest pod swego rodzaju ochroną, co jak widać nie działa. I właśnie o to zderzenie mi chodziło. I absolutnie nie uważam dr Jędrzejewskiego za kapusia.  Koncepcja, aby "pieniądze szły za pacjentem", bo tak można streścić jeszcze bardziej Pana zdanie, nie jest niczym nowym. Jak dla mnie, mógłby być taki system, nie mam nic przeciwko, ale jakoś nie widzę, by była powszechność tej opinii w społeczeństwie, co widać po wynikach wyborów właśnie 😁Polemizuje Pan sam ze sobą. Proponuję, aby napisał Pan swój tekst. 
Grzegorz GPS Świderski
"Nie proponuję rozwiązań ... bo niczego to nie zmieni."Tak jest! Żadne rozwiązanie systemowe nic nie zmieni, jeśli jest totalne, centralne, podejmowane odgórnie przez państwo. Właściwe rozwiązanie to wiele rozwiązań. Powinno być wiele ubezpieczycieli i wiele sieci szpitali. I nich każdy zarząd działał merytorycznie i próbuje wielu rozwiązań. A kto zrealizuje złe rozwiązanie, ten zbankrutuje, a kto dobre, ten zarobi. A dziś nie wiadomo, które jest dobre, a które złe, bo brak jest porównania i brak biznesowych skutków.
Grzegorz GPS Świderski
To jest poprawna diagnoza sytuacji w służbie zdrowia, ale brak jest spostrzeżenia głównej przyczyny tych patologii: ten układ istnieje i trwa dlatego, że szpital jest własnością państwa czy samorządu, a nie podmiotu ryzykującego własnym kapitałem. Zły, skompromitowany szpital nie może zbankrutować, bo jest opłacany z podatków zbieranych pod przymusem. Czy chcemy, czy nie, musimy na to płacić. W systemie wielu konkurujących sieci szpitali każdy taki skandal kończyłby się dla winowajców utratą kontraktów z ubezpieczycielami, a zatem utratą pacjentów, przychodów i ostatecznie bankructwem, po którym ich majątek przejęłyby lepsze podmioty. Do naprawy nie trzeba większej presji społecznej, lecz przywrócenia prostego mechanizmu: pacjent sam decyduje, gdzie idą jego pieniądze, a zła instytucja może upaść. Żadne anioły u rządów nie pomogą, bo brak konkurencji musi powodować patologie. Po prostu brak jest wolnego rynku. Po prostu niszczy nasz socjalizm. I póki większość tego nie zrozumie, ten patologiczny system będzie trwał.A na wolnym rynku są możliwe ubezpieczenia, a zatem taki system, że wszyscy mniej więcej płacą podobne składki, a z nich można sfinansować drogie leczenie każdego. To wystarcza, by nie było sytuacji, że tylko bogatych stać na leczenie, nie potrzeba do tego terroru państwa. By efekt ubezpieczenia zadziałał, nie potrzeba milionów płacących składki — wystarczy kilka tysięcy i już statystyczny efekt skali działa. To powoduje, że śmiało utrzymałoby się na rynku kilkunastu ubezpieczycieli i kilkanaście sieci szpitali, tak by ze sobą konkurowali.
sake2020
Trudno sobie wyobrazić że placówka zwana szpitalem może pełnić aż tyle funkcji i tyle usług świadczyć. Zdumienie ale i podziw wywołuje obrotność zarządzającego prosektorium,jeśli się słyszy że wynajmowane było do kręcenia filmów i reportaży w tym filmu w reżyserii Kidawy-Błońskiego, męża niedoszłej prezydentki której ostatecznie znaleziono fuchę w Senacie jako marszałka.Co jeszcze sie dowiemy? 
Marek Michalski
Jaki kontekst sprawy ma Pani na uwadze, by upowszechniać nowomowę i kolegę po fachu nazywać sygnalistą, co łączy w sobie miano kapusia i proletariatu zastępczego zarazem, nawet jeśli wywodzi się on z jakiegoś układu.Wymienione przez Panią jako przyczyny„złe wykorzystanie zasobów kadrowych, biurokracja, przenikanie się systemu publicznego z opieką prywatną, niewłaściwe relacje pomiędzy poz, specjalistyką a opieką szpitalną, brak wystarczającego wsparcia około systemowego dla chorych z chorobami przewlekłymi i ich opiekunów, zła wycena świadczeń zdrowotnych i wiele innych„ są naturalnymi skutkami złego systemu. Złego dlatego, że z przyczyn naturalnych pacjent jest najlepszym ekspertem w sprawie swoich potrzeb i powierzenie jego pieniędzy osobom trzecim, by wydawali je sensownie na potrzeby inne niż własne, jest chybione. Jak Pani widzi nie trzeba długich wywodów.Jak sama Pani pisze, odpoczywa „po wielu latach zarządzania”, czyli sama była w roli tej osoby trzeciej. Naturalna jest zatem próba godzenia sprzeczności zgodnie z PRLowską maksymą „socjalizm tak, wypaczenia nie.
Filovera
Lubię kawę, bardzo lubię kawę :-) 
Filovera
Czasy czasom nierówne.Użyłam określenia sygnalista nie po to, by piętnować, ale ma ono określony, ważny dla sprawy kontekst.System jest zły z wielu powodów, ja poruszyłam tylko jeden z nich i to wycinkowo. Gdybym chciała pisać także o tym, co według Pana pominęłam, to powstałby rozdział książki. Nie taki był mój cel. Inne przyczyny to: złe wykorzystanie zasobów kadrowych, biurokracja, przenikanie się systemu publicznego z opieką prywatną, niewłaściwe relacje pomiędzy poz, specjalistyką a opieką szpitalną, brak wystarczającego wsparcia około systemowego dla chorych z chorobami przewlekłymi i ich opiekunów, zła wycena świadczeń zdrowotnych i wiele innych. Nie proponuję rozwiązań, mam już ten komfort, że po wielu latach zarządzania mogę już teraz być obserwatorem i pisać. Nie widzę jednak potrzeby, by dawać w swoich tekstach dobre rady, bo niczego to nie zmieni. Natomiast staram się, by na swoim malutkim odcinku pracy dyżurowej robić to, co do mnie należy.  
NASZ_HENRY
PIOSENKA jest dobra na wszystko 🌼 ................................................... Zwłaszcza ta poniżej: dakowski.pl A do kwiatka jeszcze aromatyczna kawka wszystkoconajwazniejsze.pl
Marek Michalski
"publiczny szpital bywa dziś bardziej łupem politycznym i towarzyskim rynkiem wymiany przysług niż miejscem bezpiecznego leczenia"Dziś? Ja nawet nie znam czasów gdy nomenklatura nie obsadzała stanowisk i nie dotyczy to tylko służby zdrowia, i nie tylko placówek państwowych.Nie wiem po co kogoś piętnować określeniem "sygnalista". Lekarz, o którym mowa jest świadkiem w sensie potocznym i  sensie prawnym. Sygnalista to określenie z nowomowy, które upowszechniono po dyrektywie unijnej whisteblowing. Powstała mianowicie ustawa o ochronie sygnalistów z dnia 14 czerwca 2024 r.Z Pani wpisu zrozumiałem, że system nie byłby taki zły, gdyby nie nomenklaturowy układ lekarski:"Kluczem do nienaruszalności tego układu jest to, że niemal każdy na pewnym poziomie staje się jego beneficjentem lub choćby biernym uczestnikiem."Pomija Pani, że pacjenci też są beneficjentami i/lub poszkodowanymi patologii w służbie zdrowia a z poparcia w wyborach nie wynika głos za jego zmianą.Jakie widzi Pani inne niż nomenklatura partyjna przyczyny niewydolności systemu i jakie rozwiązania Pani proponuje?  
Do wpisu: Pobierowo przed sezonem
Data Autor
Zbyszek
Fajne fotki.
Romuald
Pobierowo miało urok nawet w sezonie, ale to w latach 90-tych, szczególnie ta dalsza cześć bliżej, Łukęcina ośrodek FWP Bałtyk - bodajże - cisza spokój daleko od pełnych plaż w centrum, blisko sosnowy las i żadnych knajpek - dawno tam nie byłem, ale teraz to raczej tłoczny kurort. No chyba że przed sezonem.
Do wpisu: Przeterminowani
Data Autor
sake2020
Ostrożnie z tymi spacerami po lesie. Kleszcze grasują bez względu na pogodę i porę roku.
Marek Michalski
Widzę, że odreagowuje Pani Doktor opresyjną teraźniejszość totalitarnej okupacji reżimu brukselskiego.Po powrocie z przyszłości wszystko wydaje się lepsze. I słusznie, też nie podzielam pesymizmu, że gorzej już być nie może.
NASZ_HENRY
Nasza ;-) wielu talentów Filutka leśna 💥
Filovera
O, zajrzałam na Twojego bloga, poczytam.  A co do smutku - hm, oby ten wykreowany przeze mnie świat pozostał w fikcji. 
Filovera
Dziękuję :-). I faktycznie - bez presji czasu, bo wtedy czasem wychodzą gnioty. A tego wolałabym uniknąć. Serdeczności :-) 
Filovera
Spacer po lesie - zawsze chętnie :-) Dniem i nocą też :-)
Silentium Universi
Przeczytałem - z zainteresowaniem i ze smutkiem. A moje literackie potwory były mniej realistyczne
Romuald
Szanowna PaniJako nałogowy czytacz wszelkiej maści fantastyki, głownie polskiej (czasami rosyjskiej m.in. K. Bułyczow), samemu nie będąc "twórczym", doceniam Pani pracę, jako wstęp do dalszego cyklu - świetna sprawa - surowa dystopia - trochę jak końcówka "Kolorów Sztandarów" - edit: po namyśle czy akurat ten klimat był w "Kolorach sztandarów" teraz zwątpiłem we własną pamięć, ale klimat opowiadania jest taki jak być powinien. Trzymam kciuki za dalszą wenę twórczą i kolejne publikacje - bez presji na czas :)