Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Kolejka do kolejki, czyli pacjent w ruchu

Filovera, 14.02.2026

Gdyby czas oczekiwania na wizytę do specjalisty był dyscypliną olimpijską, Polska miałaby więcej złotych medali niż Norwegia w biegach narciarskich. Ale w naszej służbie zdrowia nie chodzi o podium, tylko o przetrwanie. I to przetrwanie w warunkach, których nie powstydziłby się Bareja, gdyby tylko dożył ery e-zdrowia. 

Dawniej, w czasach słusznie minionych, scenariusz był zawsze ten sam. Budzik dzwonił o 4:30. Nie po to, by pobiegać dla zdrowia - to by było zbyt logiczne. Dzwonił, by zdążyć pod drzwi przychodni przed Panem Marianem, który był weteranem „bitwy o numerek”. Pod drzwiami formował się komitet kolejkowy. Temat rozmów? „Kto ostatni?” oraz „Czy doktor przyjmie dziś siedmiu czy ośmiu?”.

Dziś żyjemy w czasach, gdzie algorytmy podpowiadają nam, jaką pizzę zjemy za tydzień, a przelew do Chin dociera w sekundy. A w polskiej ochronie zdrowia czas jakby zatacza koło.

System e-zdrowie, owszem, jest. Możesz dostać w POZ e-receptę, nawet bez wizyty u lekarza, ale żeby dobić się do specjalisty, coraz częściej musisz fizycznie udowodnić swoją determinację, koczując na mrozie, by zapisać się w kolejkę do kolejki. Bo najpierw lekarz POZ, potem okienko do rejestracji u specjalisty, a jeszcze bardziej potem długo długo nic, a na koniec – jak Bóg da i NFZ – specjalista. 

Uff, udało się! Dostajesz skierowanie z dopiskiem cito. W słowniku łacińskim oznacza to „szybko”. Ty myślisz: jestem szczęściarzem! W słowniku NFZ oznacza to: „może zdążymy przed odczytaniem testamentu”. Kiedy dzwonisz do rejestracji, Twoja bańka szczęścia pęka, bo słyszysz głos pełen współczucia, ale i rutyny: „Najbliższy wolny termin na marzec... 2027 roku”. 

To nie jest porada medyczna, to prognoza demograficzna. Do tego czasu Twój organizm albo sam się wyleczy (oby!), albo problem przestanie być aktualny z przyczyn ostatecznych (oby nie!). 

No cóż, polska medycyna cierpi na chorobę nielogicznej logistyki stosowanej. Mamy wielu świetnych lekarzy, nowoczesne procedury i... system, który traktuje pacjenta jak intruza zakłócającego spokój statystyki, bo jest on tak skonstruowany, by generować ruch, a nie dawać efekty.

I Pan Marian to zrozumiał. Dziś już coraz częściej nie czeka cierpliwie w kolejce do kolejki, tylko idzie prosto na SOR, „umierając” z powodu kataru, skąd jest odsyłany do NPL, no bo sor-ry, ale kataru pomiędzy zawałem a złamaną nogą się nie leczy. 

W NPL - najczęściej o drugiej w nocy - okazuje się, że katar to była wymówka, a tak naprawdę chodzi o oko, ucho, tarczycę i wszelkie inne części ciała, które (być może) wymagają przeglądu specjalisty. 

Być może, bo częściej wymagają dobrej opieki podstawowej, u lekarza, który zna Pana Mariana od podszewki, a nie tylko z pierwszego, nocnego widzenia. 

I tak oto kolejki spod gabinetów lekarskich wszelkich poradni przenoszą się coraz częściej na sory i inne enpeele. Ruch jak się patrzy!

________

Ale jeśli - zamiast stać w kolejce lub czekać na SOR - wolisz kij podróżny, który mierzy, to zapraszam tu: A NA DROGĘ KIJ PODRÓŻNY :-) 

Kij podróżny. Ile dokładnie mierzył, nie wiadomo, skoro jednak miał służyć do podpierania się podczas wędrówek, mógł mieć ze 130 cm długości. Ale najciekawsze jest to, że był wielofunkcyjnym przyrządem mierniczym. Dziś jego technologicznym spadkobiercą jest… telefon komórkowy. (czytaj dalej...)

A może jeszcze coś innego? Jak sosnowe igły ratowały życie? Zajrzyj tu: SOSNOWE IGŁY LEKARSTWEM?

Drastyczne niedobory witaminy C w organizmie są dziś rzadkością. Dawniej jednak, przy mało zróżnicowanej diecie, w szczególnie trudnych warunkach – np. wojennych, wcale rzadkie nie były. I prowadziły do wyniszczającej choroby – szkorbutu. Ludzie ratowali się więc, jak mogli. I pomagały w tym sosnowe igły. (czytaj dalej...)

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 331
Edeldreda z Ely

Edeldreda z Ely

13.02.2026 11:23

Przyznam się, że nadal czekam na Pani odpowiedź na pytanie Pana Kazimierza Koziorowskiego, zamieszczoną pod wpisem, pt. Tak uśmiechają się anioły. naszeblogi.pl

Teofila77

Filovera

13.02.2026 11:32

Dodane przez Edeldreda z Ely w odpowiedzi na Ja, przyznam się, nadal…

Odpowiedziałam teraz. Proszę zajrzeć. 

NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

13.02.2026 11:50

Dodane przez Teofila77 w odpowiedzi na Odpowiedziałam teraz. Proszę…

Lekarz pierwszego kontaktu zamienia się kwantowo - zdalnie, wirtualnie w lekarza ostatniego widzenia ...😉 😡
world-scam.com
Kazimierz Koziorowski

Kazimierz Koziorowski

13.02.2026 18:35

Dodane przez Edeldreda z Ely w odpowiedzi na Ja, przyznam się, nadal…

@Edeldreda

wlasciwie to wiemy iz moje pytanie bylo retoryczne. w naszej polskiej mentalnsosci solidarnosc zawodowa jest ponad wszystko i dotyczy kazdej profesji.

dzieki cennym felietonom, jak ten dr Filovery, wiemy ze srodowisko jest swiadome co w systemie wymagaloby pilnej korekty, a to przeciez stopien konieczny do, wierze, przyszlej reformy.

Teofila77

Filovera

13.02.2026 20:55

Dodane przez Kazimierz Kozi… w odpowiedzi na @Edeldredawlasciwie to wiemy…

Pytanie nie było retoryczne, było konkretne, a ja odpowiedziałam zgodnie z prawdą. 

mada

mada

13.02.2026 15:55

"... pacjent w ruchu."  -  ruch to zdrowie.

Teofila77

Filovera

13.02.2026 20:56

Dodane przez mada w odpowiedzi na "... pacjent w ruchu."  - …

Kiedyś mówili - sport to zdrowie ;-) 

spike

spike

14.02.2026 20:42

Dodane przez Teofila77 w odpowiedzi na Kiedyś mówili - sport to…

"Sport to zdrowie, każdy pali swoje". :)
Marek Michalski

Marek Michalski

14.02.2026 11:01

Objawy znamy, a przyczyny?

Es

Es

14.02.2026 16:27

Jak widzę Marek Michalski mnie ubiegł.Chciałem zadać podobne pytanie. Czy grono lekarskie diagnozuje przyczyny narastających samych kolejek jak i pogłębiającej się zapaści organizacyjnej oraz finansowej służby zdrowia?

Oraz coś extra. Osobiście uważam, że w większości problemy polskiej służby zdrowia swoją praprzyczynę mają w przenikaniu się sektora publicznego i prywatnego. Stąd wynika zwyczajne drenowanie budżetu sektora publicznego poprzez multiplikację kosztów i prywatyzację zysków, oraz, wielokrotnie,powstawanie zjawisk korupcyjnych. Czy jednym z remedium prowadzącym do uzdrowienia sytuacji nie powinno być stanowcze rozdzielenie obu sektorów i dlaczego do niego nie dochodzi?

Jak to wygląda z pozycji lekarza?

Marek Michalski

Marek Michalski

14.02.2026 16:59

Dodane przez Es w odpowiedzi na Jak widzę Marek Michalski…

Właśnie wstawiłem wpis o związkach przyczynowo-skutkowych, by nie leczyć medycyny paliatywnie.

W imieniu własnym, nie środowiska.

Teofila77

Filovera

14.02.2026 17:53

Dodane przez Es w odpowiedzi na Jak widzę Marek Michalski…

Tak, ja też jestem za rozdzieleniem sektora publicznego od prywatnego. Nie dochodzi z powodu braku woli po stronie środowiska. 

mada

mada

14.02.2026 19:49

Problem wynika z komplikowania rzeczy prostych.

Lekarz specjalista przychodzi i pracuje 8 godzin. Bez żadnych punktów ,  bo w tym nie ma nic obiektywnego. Wszędzie trzeba  ograniczać uznaniowość.

Niech mi ktoś wytłumaczy co w takiej pracy lekarzy jest złego.

Oczywiście siatka  płac też jest  uznaniowa ale tak jest wszędzie.

Marek Michalski

Marek Michalski

14.02.2026 20:44

Dodane przez mada w odpowiedzi na Problem wynika z…

Nic złego, póki nie jest to determinowane odgórnie.

spike

spike

14.02.2026 20:57

Problem jest, ale mało kto ma odwagę o tym mówić, czasami ktoś coś bąknie, że jest pilna potrzeba do wszystkich placówek "służby zdrowia" od szpitali zaczynając, wysłać kontrolę NIK czy podobną, to co się tam wyprawia, to nawet legalnemu prokuratorowi przez myśl nie przechodzi. - - - - Inna sprawą są kolejki w poczekalni przychodni, tam nie ma systemu, wszystkich zapisanych na dany dzień, spędzają na tę samą godzinę, przed przyjście, lekarza, który najczęściej się spóźnia. Swego czasu woziłem naszą babcię na planowane kontrole, w poczekalni oczywiście tłum, czas oczekiwania na wizytę od 2 godz. więc zainterweniowałem, dlaczego tak się dzieje, tym bardziej względem ludzi starych, którzy nie mogą tak długo czekać, to ich męczy, dostałem odpowiedź, że jak mi się nie podoba, to mogę zmienić przychodnię, odpowiedziała mi pielęgniarka, obecna przy rozmowie z zastępcą ordynatora placówki. - - - - - - - - Jeszcze jedna sprawa, nie wiem ile w tym prawdy, ale to możliwe, ponoć bardzo dużo wizyt, nie dochodzi do skutku, pacjenci nie przychodzą (chyba nie z powodu śmierci), najzwyczajniej mało kto odwołuje wizyty, a tym sposobem kolejki się nie zmniejszają, podano że takich nieodwołanych wizyt jest około miliona rocznie.
Filovera
Nazwa bloga:
PIÓRO I STETOSKOP
Zawód:
Kilka, dożywotnio lekarz
Miasto:
Odpłynęłam z Łodzi do domku pod lasem

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 60
Liczba wyświetleń: 347,434
Liczba komentarzy: 774

Ostatnie wpisy blogera

  • Sztuka rodzenia po chińsku
  • Tak uśmiechają się anioły
  • Rozum i rozsądek - "prezerwatywa" na gorsze czasy

Moje ostatnie komentarze

  • Tak, ja też jestem za rozdzieleniem sektora publicznego od prywatnego. Nie dochodzi z powodu braku woli po stronie środowiska. 
  • Kiedyś mówili - sport to zdrowie ;-) 
  • Pytanie nie było retoryczne, było konkretne, a ja odpowiedziałam zgodnie z prawdą. 

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • My tu maju-maju, a biała polska jesień tuż-tuż
  • Koronawirus atakuje mózg?
  • Gdy kobieta bije "Rudą"

Ostatnio komentowane

  • spike, Problem jest, ale mało kto ma odwagę o tym mówić, czasami ktoś coś bąknie, że jest pilna potrzeba do wszystkich placówek "służby zdrowia" od szpitali zaczynając, wysłać kontrolę NIK czy podobną, to…
  • Marek Michalski, Nic złego, póki nie jest to determinowane odgórnie.
  • spike, "Sport to zdrowie, każdy pali swoje". :)

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności