Otrzymane komantarze

Do wpisu: Sztuka rodzenia po chińsku
Data Autor
sake2020
Wzmianki o szkołach i sposobach rodzenia mamy nie tylko w Chinach. Ludy od wieków praktykują własne metody porodu  o czym można się dowiedzieć z badań etnografów.
Marek Michalski
To są argumenty za porodami na SOR, a nawet w domu. Pewnym niedopowiedzeniem jest wskaźnik śmiertelności rodzących i noworodków.Stare podręczniki należy cenić, bo skoro przetrwały próbę czasu to z talentem przekazują wiedzę, a anatomia i fizjologia człowieka się nie zmieniły.
NASZ_HENRY
To nie tylko chińska wiedza 😉 Teściowa, matka pięciorga dzieci mówi w szpitalu, do zięcia przed porodem żony; Nie denerwuj się synu, dziecko samo na świat wychodzi, tfu przychodzi 😉 BTW..... Też się nie denerwuj - kwanty nie gryzą: ksiegarnia.pwn.pl Pozdrawiam serdecznie 🌼
u2
W Warszawie powstało chyba nawet rondo Praw Kobiet. A Sewek Blumsztajn trzymał onegdaj wymowny transparent pt. "Pier*olę, nie rodzę". michalkiewicz.plSeweryn Blumsztajn nie tylko „pier*oli”, ale i „rodzi”!Felieton  •  serwis „Nowy Ekran” (www.nowyekran.pl)  •  19 marca 2012 
Do wpisu: Tak uśmiechają się anioły
Data Autor
sake2020
@Fikovera......Dzisiaj starego człowieka już się nie zauważa.Jest przezroczysty.Blokuje miejsce pracy, zabiera czas w przychodniach i łóżko w szpitalach. Starsza pani miała szczęście,bo trafiła do pani jako lekarza który potrafi dojrzeć coś więcej niż zmarszczki.
Filovera
W moim odczuciu ten uśmiech był wyjątkowy. Ta pani była wyjątkowa. Bardzo rzadko spotyka się takich ludzi z wewnętrznym światłem. 
sake2020
Może to nie tyle uśmiech anioła tylko uśmiech wdzieczności starszej pani ,że spotkała się z grzecznym potraktowaniem co dziś nie zdarza się tak często ,zresztą nie tylko u lekarzy. 
Kazimierz Koziorowski
Bywaja pacjenci idealni, ktorzy czuja ze sprawczosc lekarza i skutecznosc leku to wciaz warunki niewystarczajace do wyzdrowienia. @ "Co gorsza, był on już widoczny w poprzednich badaniach. Jednym słowem, ktoś go wcześniej przegapił." czy ten "ktoś" wciaz partaczy diagnostyke? jezeli pacjent nie wnosi pretensji to czy istnieja procedury ze sprawa ma formalnie ciag dalszy? 
Do wpisu: Rozum i rozsądek - "prezerwatywa" na gorsze czasy
Data Autor
Filovera
Tak, dziś rządzą procedury. Nie jestem totalną przeciwniczką pewnych uregulowań, ale ilość procedur, ich szczegółowość i zakres są zdecydowanie w nadmiarze i przynoszą skutek przeciwny do zamierzonego. 
Zofia
@Izabela...Przywołała Pani wspomnienia o lekarzu. Podzielę się moim spotkaniem z prawdziwym lekarzem. Jest rok 1978, chodziłam w ciąży z moim pierwszym dzieckiem. Moim prowadzącym ciążę był ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego w powiatowym miasteczku na Rzeszowszczyźnie. Była zima i podczas wizyty u lekarza jak tylko zauważył, że kobiety przychodzą w figach i butach na wysokim obcasie obsztorcowywał ich na całą poradnię. O każdej godzinie dnia i nocy wizytował porodówkę. Zajrzał nawet do łazienki. Gdy spotkał palącą robił awanturę i jak nie potrzebowała opieki wypisywał do domu. Teraz zamykają porodówki a przy oddziałach urządzają ( ku mojemu zdziwieniu) palarnie dla wygody palaczy. Smutne to ale prawdziwe. Dawniej w szpitalach był spokój i można było dochodzić do zdrowia pod opieką lekarzy i pielęgniarek a teraz po szpitalu snują się "odwiedzający" jak po galerii.
Izabela Brodacka Falzmann
@@@ Były takie czasy gdy lekarz kierował się własnym sumieniem a nie procedurami. Takim lekarzem był w Mińsku Mazowieckim słynny dr Władysław Gucewicz. Nie miałam okazji go poznać ale osobiście słyszałam opowiadania mieszkańców Mińska o tym jak dr jechał w mroźną zimę 20 km, saniami do porodu po czym zamiast wziąć honorarium zostawiał położnicy pieniądze na jedzenie i mleko. Znałam natomiast osobiście równie słynnego doktora Leśkiewicza. Nasza przychodnia rejonowa mieściła się przy ulicy Szczęśliwickiej . W niedzielę nasza roczna córeczka dostała niespodziewanie wysokiej gorączki. Przychodnia była oczywiście nieczynna. Baliśmy się wzywać pogotowie, gdyż dziecko niewątpliwie zabrano by do szpitala. Dodzwoniliśmy się do doktora Leśkiewicza do domu. Żona lekarza powiedziała, że jest on na działce, ale na pewno przyjedzie. Rzeczywiście po godzinie trochę sapiąc pojawił się na naszym czwartym piętrze ( winda od czasów powstania była zepsuta). „Trzydniówka” orzekł zbadawszy dziecko. „ Co robić?” zapytałam. „Nic” – odparł, a potem cedząc słowa  dodał - „.. jeżeli to pomoże…. pani …na głowę… może pani podać dziecku aspirynę”. Oczywiście nie podałam i byłam zachwycona tak jasnym postawieniem sprawy.  Zapytaliśmy o honorarium. Wszak wezwaliśmy go prywatnie.Odpowiedział: „ zasady są proste i proszę to zapamiętać-  moi pacjenci rejonowi nigdy nie płacą za wizyty domowe i zawsze gdy są jakieś problemy mogą mnie wezwać. W przychodni przy Szczęśliwickiej rządził żelazną ręką. Opowiadano że wyrzucił przez okno becik niemowlęcia które w upalny dzień przyniosła w puchowym becie do przychodni mamuśka. Osoba przychodząca punktualnie na wyznaczoną wizytę nigdy nie czekała. Spóźnialskie trafiły na koniec kolejki. Znam kilka osób które wybrały pediatrię zapatrzone w doktora Leśkiewicza. 
Filovera
Patologia owsiakowa w szpitalach to osobny temat :-(
Filovera
Upolitycznienie jest niestety duże :-(
Filovera
Dzięki
spike
Największym problemem - zakałą współczesnej medycyny, od lekarzy zaczynając, na szpitalach kończąc, jest jego komercjalizacja, która jest głównym celem tej działalności, dołącza do tego cały przemysł farmaceutyczny. - - - - - Włosy dęba stają, jak dowiadujemy się ile kosztuje nie tylko najprostsza operacja, zabieg (inna nazwa operacji), dzięki czemu można po zabiegu, pacjenta deportować do domu, na samoleczenie poszpitalne, a są operacje wyliczane na mln zł, co nie tylko ogranicza ilość operacji, ale także usprzętowienie szpitala, tam nie obowiązuje podstawowa zasada biznesu, że pieniądz musi być w ciągłym obiegu, wtedy daje wymierne zyski. W chwili zastoju rynku, przedsiębiorca może zrezygnować z wcześniejszych zysków, produkować po kosztach produkcji, firma przetrwa, by potem pracować z zyskiem. Szpital nie wykona operacji, więc jakiegokolwiek zysku nie osiągnie, lekarze i personel się obija, z płacić im trzeba. - - - - Co do sprzętu, widzimy jak to działa równie podobnie, idąc do sklepu ze sprzętem rehabilitacyjnym , zwykły chodzik kosztuje kilkaset zł, kupując poza "systemem" zapłacimy 50-70% taniej, podobnie jest ze sprzętem bardziej rozbudowanym, np. używany, sprawny kardiomonitor miałem okazję kupić za kilkaset zł. podobnie z innym sprzętem, a co roku Orkiestra gra, żeruje jak ten pasożyt na tym systemie, wyłudzając rękoma naiwnych dzieci pieniądze na sprzęt, o którym krążą opowieści, by jeden człowiek z całą rzeszą swoich "królików" żerował na ludzkim nieszczęściu, to nie jest charytatywność.
NASZ_HENRY
.........Nie chodzi o to by złapać króliczka, ale by gonić go..............😉 world-scam.com Po wyleczeniu lekarz jest zbędny ;-)
Marek Michalski
"...funkcjonujemy dziś w mechanizmie stale rozwierających się nożyc - między możliwościami finansowymi a stale rosnącym zapotrzebowaniem na świadczenia."i"(o czym nie chcę dyskutować, by nie wciągać się w polityczne dyskusje)"Wskazała Pani dwie przyczyny patologii w medycynie:bizantynizacja medycynyupolitycznienie medycyny (ideologia marksistowska) 
Admin Naszeblogi.pl
Dobre! (:
Do wpisu: Dogonić świat na drezynie
Data Autor
u2
"„Problemy” (który także z perspektywy czasu oceniam bardzo dobrze)" Totalnie oświecony Bóg Ramtha przestrzega przed maniem jakichkolwiek "problemów". Inaczej nie możesz zostać Bogiem :) PS. Coś w tym jest. :)
NASZ_HENRY
Przedni pomysł, kwiatek na zachętę 🌼 Ale tylko drezynowy silnik tachion-owy da szanse zrozumienia tego współczesnego kantowania, tfu kwantowania ;-)
Kazimierz Koziorowski
@ "A może właśnie świat taki jest w swej naturze? ... Sama już nie wiem albo wiem, że nic nie wiem. "taki jest wlasnie ten nasz swiat doczesny. innego nie ma, chyba ze w wyobrazni lub snie.warto sie uczyc cale zycie chocby po to zeby podtrzymywac sprawnosc umyslu. ale wyrafinowane technologie przetwarzania informacji doprowadzily obecnie do tego iz sokratejskie wiem ze nic nie wiem staje sie coraz bardziej aktualne. dylemat ten dotyka badaczy świata materialnego, ożywionego i nieożywionego wiec nie stresujmy sie kiedy mamy "zaleglosci" np. jako marni uzytkownicy jakichs technologi, ktore widocznie nie sa nam do szczescia koniecznie potrzebne.  
Do wpisu: Życzenia pełne zdrowia. Długa historia w kilku słowach
Data Autor
Ijontichy
Wyjaśniam...życzenia w tej formie uważam za przegadane...ale to syndrom tego portalu...GPS,mjk,przecieżoni walą na 4 strony kancelaryjnego papieru...i nikt tego nie czyta...Dziękuję za życzenia :-)))
Silentium Universi
Zdrowia, pokoju serca i wszelkich łask Boga w takim razie serdecznie życzę
Filovera
Chyba nie ogarniam, bo nie rozumiem Twojej paraleli 😊 Ale życzenia przyjmuję. I odwzajemniam. 
Ijontichy
Te Twoje życzenia,przypominają mi sceny z kryminiałow amerykańskich...bandyta trzyma na muszce klienta  i zaczyna gadać,gada,gada,gada...ja idę sobie zrobić kawe,a on dalej gada...gada,gada....Mieszkalem kilka lat na Sycylii,oglądaliśmy ze znajomymi jakiś film...SPARA! SPARA!,SPARA!!! Reszta słów...pomijam  :-)))Szczęścia i zdrowia...dla pani [doktor}?