Z Banderą w tle polskie historie. Albo histerie. Antypolskie


Herb Rzpltej z czasu Powstania Styczniowego (1863)


Wielka Rzeczpospolita. „Rzeczpospolita Obojga Narodów”. W rzeczywistości nie dwu, a trzech krajów dużych i kilku mniejszych. Sześć odrębnych państw dziś dziedziczy puściznę Wielkiej Rzeczpospolitej. Powrót Rzeczpospolitej Sześciu Narodów w formie współczesnej, czyli mniej czy bardziej ścisłego, równoprawnego przymierza tych państw - a w perspektywie może kolejnych (Rumunia? Finlandia?) - to ideał, cel maksimum, do którego warto dążyć. Dążenie to zawsze było praktycznym wyrazem polskiego patriotyzmu. Jest nim i dziś.
 
Od walk o Europę Wschodnią zaczęły się obie wojny światowe, a i dziś rysuje się realna perspektywa perturbacji i na wschodzie i zachodzie, warto więc dodać, że poza wartością samoistną, przymierze korzystne będzie nie tylko dla nas, ale i dwu największych sąsiadów. „Wolność i niepodległość nasza, jak nigdy dla ościennych narodów nie bywała zaczepną, przeciwnie - stanowiła równowagę i przedmurze ludów europejskich, tak teraz więcej, niż kiedyś, może im być pomocą”[1].
 
Pogląd ten pewnie podzielą Niemcy.
 
Drugi sąsiad od stuleci woli widzieć to inaczej. 
 
„Nie powodowała nami żadna nienawiść narodowa przeciw Rosjanom, wielkiemu, jak my, szczepowi słowiańskiego rodu.”[2] A jednak to Rosja dokonała podziału Rzpltej i do dziś go utrwala. Metod utrwalania jest wiele. By nie dopuścić do powrotu Rzeczpospolitej, Moskwa tradycyjnie najmuje jurgieltników by grać na niewiedzy i niskich instynktach mniej edukowanych, wyzbytych tożsamości państwowej czy świadomości historycznej. Wyzbytych w dużej mierze polskości. Program Polski skundlonej, małej i skłóconej z sąsiadami głoszą ONR, „wszechpolacy”, Falanga i podobny margines, bynajmniej nie wyłącznie endokomuna. „Moskale wewnętrzni” o wiele bardziej, niż koniunkturalne PO-PSL-SLD-TR. Im zwykle idzie jeśli nie o Polskę małą, to rzekomy „sojusz” z Rosją, w rzeczywistości równoznaczny z poddaniem Polski wprost pod kuratelę rosyjską. Pierwsze postawy grzeszą brakiem realizmu, a pierwsze i drugie to różniąca się tylko stopniem negacja interesów i aspiracji polskich. Jak i pozostałych państw Rzpltej i reszty regionu.

O mnożenie motłochu i utrzymywanie go w stanie nieświadomości dba rząd kondominium. Historii uczy się w szkołach przez rok. Skutki tego i innych przedsięwzięć już widać, a będą się nasilać.
 
 
Pobyt w więzieniu generalnie uważa się za alibi doskonałe. Pamiętamy, że po to Kwinto dał się aresztować w „Vabank”. Już pobieżny przegląd łatwo dostępnych internetowych źródeł (wikipedii) pozwala stwierdzić, że Stiepan Bandera nie odpowiada za rzeź wołyńską: w okresie 1941-1944 siedział w niemieckim obozie koncentracyjnym, a Wołyń to rok 1943 i początek 1944. Nic to – powiadają Antypolacy – „współtworzył” OUN-B która rzeź organizowała, a poza tym kierował rzezią zza drutów obozu koncentracyjnego. A jeśli nawet nie kierował i nie ponosi odpowiedzialności – to ponosi „odpowiedzialność moralną”.   
 
Śmiechu warte.
 
Zwłaszcza „odpowiedzialność moralna”. Pamiętając o proporcjach, to jak z opowieściami fałszerzy typu Jan Tomasz Gross, wedle którego odpowiedzialność za zagładę swych współobywateli-Żydów ponoszą „Polacy”; odpowiedzialność zbiorową, ma się rozumieć. A jak nie odpowiedzialność - to przynajmniej „odpowiedzialność moralną”.
 
Oskarżenie o zbrodnię ludobójstwa jest na tyle poważne, by nie rzucać nim na wiatr i opierać o fakty i dowody konkretne, a nie o „odpowiedzialność moralną”. Instytut Pamięci Narodowej prowadził lub prowadzi śledztwo, w którym odpowiedzialnością karną (a nie „moralną”) za Wołyń obarczono grupę dowódców UPA i polityków z Dmytro Klaczkiwskim na czele (oraz z Wasylem Iwachowem i Iwanem Łytwynczukiem)[3]. Rzeź i jej sprawcy została dość dokładnie opisana przez historyków i polskich i ukraińskich, choć do dziś trwają spory o fakty i ich interpretacje. Nie jestem historykiem i zdania własnego ani unikalnej wiedzy o tym nie mam, a jedynie, jak każdy laik, wgląd w źródła ogólnodostępne. Szczegóły każdy znajdzie „na szybko” w wikipedii; jak i bibliografię wydawnictw papierowych o wymaganym statusie wiarygodności i łącza do innych źródeł. Gdyby kogoś jednak interesowały.
 
Antypolaków nie interesują, skoro potrafią zlekceważyć nawet źródła najprostsze.
 
Stiepan Bandera w latach 30-tych został skazany na dożywocie za zamordowanie polskiego policjanta z powodów politycznych. Zwolniony 10 września 1939 r. O ile dobrze pamiętam, przy zwolnieniu Polacy wręczyli mu rewolwer. To jak dla mnie zamyka kwestię, nawet gdyby nie przedawniła się dziesiątki lat temu.
 
Z tych samych powodów, kłamliwa (nie oparta na faktach) i wredna jest pejoratywna wymowa przez Antypolaków nadawana określeniu „banderowcy”. Wewnętrzni Moskale tak długo określeniem tym pałowali polskie ofiary, że dziś używają go nawet publicyści opowiadający się za Ukrainą i Rzeczpospolitą, choć mniej wyczuleni na urabianie opinii przez manipulację językową. 
 
Postać Bandery tak czy owak nie jest dla Polaków świetlana. Wyżej kpię z przypisanej mu „odpowiedzialności moralnej”. Był jednak teoretykiem, a wszystko zaczyna się od myśli; jego związek z ludobójstwem na Wołyniu był nie bezpośredni, a bardziej odległy. Warto pamiętać i rozróżniać przyczynę bezpośrednią, mniej czy bardziej pośrednią, odległą, czy nawet element kontekstu. W przeciwnym razie można twierdzić, że światową wojnę i obozy koncentracyjne zgotował Hindenburg. Albo twierdzić, że do upadku Rzeczpospolitej doprowadziło liberum veto. Liberum veto było aberracją szkodliwą, ale do upadku nie doprowadziło na pewno. Doprowadziła przegrana wojna. Doprowadziła Rosja.
 
Wyobraźmy sobie, że pod ambasadę niemiecką idzie gromadka Polaków, którzy z wściekłością i przekrwionymi oczami grożą tam pięściami i wnoszą okrzyki: „Hindenburg! Hindenburg!” Zdezorientowani Niemcy pewnie dłuższą chwilę zastanawialiby się, o co może chodzić. Akurat dyplomaci mogą być świadomi mechanizmów tej socjotechniki knajactwa, tedy jej adresatem realnym będzie opinia niemiecka. Postać byłego prezydenta Hindenburga, o ile wiem w Niemczech na ogół szanowana, jednoznaczna jednak nie jest, dla Polaków zwłaszcza; ale żeby z jego powodu demonstracje? I wyobraźmy sobie dalej, jak ktoś Niemcom wyjaśnia, że demonstranci przypisują Hindenburgowi odpowiedzialność za klęskę Powstania Warszawskiego. A jak nie odpowiedzialność, to odpowiedzialność moralną. A jak nie za Powstanie Warszawskie, to za wprowadzenie stanu wojennego. Że nazwisko się nie zgadza? Że data? A co za różnica? Jak odpowiedzialność moralna, to odpowiedzialność moralna, o czym najlepiej pouczą nas zdeprawowani do szpiku kości moraliści, najlepiej anonimowi, poszukiwacze prawd komsomolskich, Wydział VI Sądu Okręgowego w Katowicach albo Anna Wiejak.
 
Podobnie z flagą czerwono-czarną. Że jest starsza – idzie bodaj o jakieś dwie dekady - od UPA i OUN? Że z flagą też nic się nie zgadza? - Co za różnica? 
 
Moskwa wybrała, sfinansowała i nadmuchała manię „antybanderyzmu” sprytnie. Jej nosiciele automatycznie będą uznani za kompromitujący Polskę motłoch; ale w końcu – i o to chodzi – za fałszerzy i łajdaków. Urojenia maniaków w końcu będą uznane za akt wrogości, na który trzeba odpowiedzieć – i tak rozkręca się spirala wrogości. To ten sam mechanizm, który Polsce zaaplikował Gross i ten sam, który kazano aplikować Bulowi; mówiąc o „narodzie sprawców” nie miał potępiać zmyślonego antysemityzmu, a przeciwnie – albo go wywołać, albo wywołać reakcję, którą zleceniodawca sprzeda swemu „targetowi” jako „antysemityzm” właśnie. A to wywoła kontrreakcję. I tak dalej.
 
Jak sąsiedzi, mieszkam w domu z ogrodem. Gdyby sąsiad za płotem w swoim ogrodzie ustawił statuę Lenina, pewnie skląłbym go w duchu lub uznał, że ma kuku na muniu. Przez samą tylko statuę pewnie nie przestałbym rozmawiać. Gdybym go znał lepiej i gdyby to było stosowne, to może spytałbym, czy na pewno wie, kim był Lenin. Jednego tylko nie zrobiłbym na pewno: nie mówiłbym mu, czy i jakie statuy ma stawiać czy nie stawiać u siebie, za płotem, w własnym ogrodzie. Ale ta właśnie arogancja i bezczelność to żaden problem dla matołów z ekscytowanego przez Moskwę polskiego etnicznie, a antypolskiego marginesu. Stiepan Bandera kimś pokroju Lenina nie był, a gdy pamiętać, że nie odpowiada za ludobójstwo na Wołyniu, to najwyżej z obojętnością wypada kwitować pomniki wznoszone mu na Ukrainie. Wznoszone w dobrej wierze.
 
W złej wierze i za jurgielt Moskwy wznoszone są w tej sprawie w Polsce wrzaski.
 
Mariusz Cysewski
 
Kontakt: tel. 511 060 559
ppraworzadnosc@gmail.com
https://www.facebook.com/groups/517163485099279
https://sites.google.com/site/wolnyczyn
http://www.youtube.com/user/WolnyCzyn  
http://mariuszcysewski.blogspot.com
http://www.facebook.com/cysewski1
 


No... ta mapka to już może lekka przesada ;-))

Zobacz też:
http://naszeblogi.pl/55241-ksiadz-isakowicz-zaleski-paluje-w-onecie-kolejna-falszywka
http://naszeblogi.pl/54440-ksiadz-isakowicz-zaleski-rusza-do-boju-o-komsomolska-prawde
http://naszeblogi.pl/55053-v-kolumna-anna-wiejak-gwalci-prezydenta-andrzeja-dude
http://naszeblogi.pl/55227-kupie-czolg-od-zalogi-rosyjskiej-za-1000000-dolarow
http://naszeblogi.pl/54742-polak-i-francuz-w-walkach-o-mariupol-za-wolnosc-naszawasza
http://naszeblogi.pl/45493-polski-banderowiec-z-bardzo-bardzo-wschodniej-polski
http://naszeblogi.pl/44921-wolny-czyn-z-kijowa-ukraina-na-barykadach
http://naszeblogi.pl/44997-jak-zwyciezylo-powstanie-na-ukrainie-film-z-majdanu
http://naszeblogi.pl/44973-za-wolnosc-nasza-i-wasza-na-majdanie-z-czarnymi-kozakami
http://naszeblogi.pl/55170-ranny-polski-czolgista-trafil-do-szpitala-w-winnicy
http://naszeblogi.pl/44854-do-broni
http://naszeblogi.pl/46856-ukrainska-pozyczka-wojenna
http://naszeblogi.pl/45583-slomka-o-znaczeniu-powstania-ukrainskiego-dla-polski
http://naszeblogi.pl/52839-adam-slomka-kandydat-na-prezydenta-sprzedajmy-bron-ukrainie
http://naszeblogi.pl/45851-polska-majdan-ukraina-konferencja-w-zabrzu-kwk-guido
http://naszeblogi.pl/47415-kozacka-slawa-wyzwanie-tyranii-moskwy
http://naszeblogi.pl/53511-ukrainska-historia-wojenna-z-kresow-jak-z-sienkiewicza
http://naszeblogi.pl/53650-ukrainski-ruch-oporu-na-terenach-okupowanych
http://naszeblogi.pl/52337-propaganda-moskwy-stare-lajdactwa-starych-lajdakow
http://naszeblogi.pl/52858-kociol-debalcewski
http://naszeblogi.pl/52387-rosyjskie-zbrodnie-wojenne-wolnowacha
http://naszeblogi.pl/52406-rosyjskie-zbrodnie-wojenne-mariupol
http://naszeblogi.pl/52447-rosyjskie-zbrodnie-wojenne-tortury-i-egzekucje-jencow
http://naszeblogi.pl/52815-rosyjskie-zbrodnie-wojenne-egzekucje-i-bezczeszczenie-zwlok
http://naszeblogi.pl/53600-wiec-choc-sie-speka-swiat-i-zadrzy-slonce-rodziny-jencow
http://naszeblogi.pl/52836-jency-obroncy-lotniska-w-doniecku-pomoc-dla-rodzin-pilne

[1] Manifest obu izb sejmowych Królestwa Polskiego o powstaniu narodu polskiego, 20 grudnia 1830 r. W oryginale: „Wolność i niepodległość nasza, jak niegdyś dla ościennych narodów nie bywała zaczepną, owszem stanowiła równowagę i przedmurze ludów europejskich, tak teraz więcej, niż kiedy, może im być pomocą”. [2] Ibid. [3] http://pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_wo%C5%82y%C5%84ska
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika wilniuk

06-06-2015 [16:29] - wilniuk | Link:

Zadziwia traktowanie nas jak durniów, ciemniaków, leni - toż wystarczy kliknąć "Stepan Bandera" i poczytać historię tego bandyty na Wikipedii, i tylko jeden mini cytacik - " Od marca 1943 r. UPA kierowana przez OUN-B, rozpoczęła ludobójstwo polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Celem było etniczne oczyszczenie przyszłego państwa ukraińskiego z ludności polskiej, co miało usunąć polskie roszczenia do Wołynia i Małopolski Wschodniej. W efekcie na Wołyniu zginęło 40-60 tys. Polaków, w Małopolsce Wschodniej od 20-25 do 40 tys., zaś na ziemiach współczesnej Polski od 6 do 8 tysięcy Polaków[35]."

Obrazek użytkownika Mariusz Cysewski

06-06-2015 [16:38] - Mariusz Cysewski | Link:

Nie doczytał pan, czy nie zrozumiał? Za trudne? W 1943 r. Stiepan Bandera był w obozie koncentracyjnym.

Obrazek użytkownika TKJ

06-06-2015 [17:37] - TKJ | Link:

Przepraszam ale argument, że pana Bandera w trakcie "wydarzeń" Wołyńskich był w obozie koncentracyjnym chyba nie zdejmuje z niego odpowiedzialności za te zbrodnie! Co najwyżej pan Bandera ma alibi, że osobiści nie realizował swoich "postulatów"! Przypominam, że jeśli zlecę [namówię] kogoś do zabicia mojego wroga i w trakcie zabójstwa będę np. 1500km od miejsca zbrodni to nadal będę odpowiadał za współudział. Ale Pan przecież o tym wie!

Obrazek użytkownika Mariusz Cysewski

06-06-2015 [17:46] - Mariusz Cysewski | Link:

To tylko tak się panu zdaje, czy przeczytał pan jakąś biografię Bandery?
Stiepan Bandera nawet nie figuruje w śledztwie IPN dot. rzezi wołyńskiej.

Obrazek użytkownika TKJ

06-06-2015 [18:48] - TKJ | Link:

Czy zechciałby pan zaproponować jakąś literaturę z której jednoznacznie wynika, że pan Bandera siedząc w niemieckim obozie koncentracyjnym lub już żyjąc w Monachium odniósł się negatywnie do morderstw dokonanych przez zorganizowane przez siebie organizacje? Być może nie wiem o takich wypowiedziach na temat Wołynia i np. pacyfikacji Powstania Warszawskiego przez oddziały ukraińskie. To, że pan Bandera dążył do nieodległej Ukrainy jest dla mnie zrozumiałe. To, że współpracował z Niemcami potrafię wytłumaczyć polityką. Że Oddziały te walczyły wraz z Niemcami przeciw AK - no też polityka. Nie potrafię jednak zrozumieć, że oddziały zorganizowane przez pana Banderę mordowały niewinnych cywilnych ludzi [Wołyń]oraz pomagały pacyfikować Powstanie Warszawskie, że nie wspominając o stosowanych metodach!. Jeśli pan Bandera potępił "Wołyń" to bardzo proszę o taką informację. Pozdrawiam serdecznie!

Obrazek użytkownika Mariusz Cysewski

06-06-2015 [19:16] - Mariusz Cysewski | Link:

Niestety nie mogę zaproponować literatury. Podkreślam że jestem zjadaczem chleba, który tylko stara się kojarzyć fakty i daty itp.
Ale proponuję źródło tej literatury - opracowania sygnowane przez IPN. Każde syntetyczne opracowanie historii rzezi wołyńskiej zawiera bibliografię. W ten sposób można stopniowo dość dobrze poznać temat. Pozdrawiam

Obrazek użytkownika TKJ

06-06-2015 [19:43] - TKJ | Link:

Bardzo dziękuję za odpowiedź!

Obrazek użytkownika wilniuk

06-06-2015 [17:53] - wilniuk | Link:

"Bandera został zatrzymany w Krakowie w areszcie domowym, a następnie wraz ze Stećką, Romanem Ilnyćkym i Wołodymyrem Stachiwem odesłany do Berlina. Tam wszyscy przebywając w warunkach aresztu domowego składali z wolnej stopy zeznania w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy[19]; Banderze pozostawiono prawo do noszenia broni"
"W późniejszym czasie Bandera i Stećko zostali przewiezieni do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen i osadzeni w odizolowanym od reszty obozu oddziale dla więźniów specjalnych tzw. Zellenbau, gdzie przebywali również m.in. pierwszy dowódca Armii Krajowej Stefan Rowecki, kanclerz Austrii Kurt Schuschnigg, czy premier Francji Edouard Daladier. W Zellenbau więźniowie polityczni mieli dużo lepsze warunki bytowania niż pozostali więźniowie: byli zwolnieni z apeli, mogli otrzymywać paczki, mieli dostęp do gazet[23]. Żona Bandery mieszkająca w Berlinie miała możliwość odwiedzania męża i przysyłania mu co dwa tygodnie paczek z żywnością i odzieżą[24]."
"Według opracowanej w instytucie Yad Vashem encyklopedii również podczas pobytu w obozie Bandera miał możliwość utrzymywania kontaktu ze współpracownikam"
"W Sachsenhausen Stepan Bandera przebywał do 27 września 1944 r., gdy uwięzieni przywódcy OUN(B) zostali zwolnieni przez Niemców z obozów koncentracyjnych"
To dla leni, którym się nie chce poczytać, i to tylko suche fakty w Wikipedii !

Obrazek użytkownika Mariusz Cysewski

06-06-2015 [18:13] - Mariusz Cysewski | Link:

Czyli doczytał pan. Bardzo miło. 1941-1944.
A rzeź wołyńska - 1943.

Obrazek użytkownika wilniuk

06-06-2015 [18:00] - wilniuk | Link:

Jeszcze jedno, wracając do historii - "Sarmacki Katyń" zgotował Polakom Chmielnicki już w 1652 roku, pod Batohem!

Obrazek użytkownika cassiodorus

07-06-2015 [02:30] - cassiodorus | Link:

Mscił się skubaniec za swoją żonę, jest taka hipoteza, ale zbrodnia jest zbrodnią, fakt.. Innym faktem jest niewola w jaką popadli chłopi. Gdyby posłuchano Skargi, który twierdził, że bez ludu wiejskiego, swiadomego swojej przynależności państwowej, dobrze w Rzeczypospolitej nie będzie, gdyby jak podaje Koneczny ''dawano ludowi na Ukrainie grunty w dzierżawę jak było do niedawna w Polsce, byłyby tłumy zbrojnego kozactwa rozeszły się w spokoju do różnych zajęć''.. Nie posłuchano Skargi i innych duchownych, wpatrzono się w pogański, absolutystyczny Rzym, gdzie niewolnik był czymś w rodzaju wołu...No to się doigrano.. Niby nie dziwota, to przecież XVII wiek, Renesans w przemądzrałej Europie od dawna się panoszył, ale, że dziś są podobne w Rzeczypospolitej ciągotki??? To już jest dziwota

Obrazek użytkownika cassiodorus

06-06-2015 [17:07] - cassiodorus | Link:

Dwa krótkie cytaty z ojca Bocheńskiego, bo niestety brak czasu na rozpisywanie

Dla miłośników Moskwy i nienawiści do Ukrainy
''pojechaiśmy najpierw do Kijowa, który wywarł na mnie wrażenie przepieknego miasta. Z restauracji polskiej ''Na falach'' położonej na wzgórzu, gdzie stale jadaliśmy, widok był wspaniały. To było naprawdę miasto mlekiem i miodem płynące. Jakim mlekiem! W ciągu całego życia nie piłem nigdzie równie bogatego i smacznego mleka jak w Kijowie. Także chleb, biały, pulchny, był niezwykły, doskonały-pozostał w mojej pamięci jako ideał tego, czym chleb być powinien. Nie wiedziałem jeszcze wtedy, że naprawiacze świata potrafią doprowadzić do śmierci głodowej miliony ludzi w tym spichlerzu Europy, jakim była Ukraina''

Dla resztek na NB, braunowsko-mikkistycznych wielbiciei Dmowskiego, pełnych nienawiści do ''zdrajcy'' piłsudskiego i zdrajców ''pisowców''

''ale to była tylko jedna z przyczyn nieszczęścia jakie miało spaść na Brody i nasze okolice. Druga, co najmniej równie ważna, to wpływ wielkomiejskich inteligentów, tworzących i głoszących oderwane schematy nacjonalistów, komunistów i innych jeszcze pieknoduchów. Między innymi nacjonalistów ukraińskich i przede wszystkim polskich, z Dmowskim na czele. ludzie ci sfabrykowali absurdalną doktrynę antysemicką, wykopali przepaść między Polakiem a Ukraińcem. Doprowadzili do masowych mordów. Zniszczyli piękną wielopemienną i wielowyznaniową wspólnote''

Obrazek użytkownika Wredka

06-06-2015 [18:01] - Wredka | Link:

Czy nie jest przypadkiem tak, że pochwalanie ideologi totalitarnych jest w Polsce zabronione?
Banderowcy to byli naziści i jako tacy powinni być potępiani a nie na siłę usprawiedliwiani.
Autor się nie popisał...

Obrazek użytkownika Mariusz Cysewski

06-06-2015 [18:12] - Mariusz Cysewski | Link:

To byli "naziści"? A od kiedy?
Tego to nawet Stalin nie wymyślił ;))

Obrazek użytkownika Ula Ujejska

08-06-2015 [01:16] - Ula Ujejska | Link:

Panie Mariuszu, to wymyślił Neon. A odpowiada Pan zbanowanemu na NP trolowi, nawet awatar ma ten sam. Tam już nie może smrodzić to tutaj się przebazował.

Obrazek użytkownika Staszek

06-06-2015 [18:43] - Staszek | Link:

Panie Cysweski, czy pan siebie slyszy??? Pan probuje wmowic ludziom , ze sa zwolennikami moskali, tylko dlatego , ze tak oceniaja ukrainskie bestie!!! Nie wiem czym podyktowana jest ta panska stronniczosc?? Co do sasiada- to nie wiem, czy gdyby to bracia tego sasiada wymordowali panska rodzine a ten sasiad ostentacyjnie stawial im pomniki i smial sie panu w twarz, jakiez relacje miedzy sasiadami by byly ???????

Obrazek użytkownika Mariusz Cysewski

06-06-2015 [19:20] - Mariusz Cysewski | Link:

Na kimś mają pana wrzaski zrobić wrażenie? Jeśli już, to wręcz przeciwne.
Dla mnie zresztą są dość miłe, jak w wypadku gajowego Maruchy.
Dlatego endecka (i esbecka) propaganda antypolska i antyukraińska będzie tu dalej wyszydzana.

Obrazek użytkownika HenrykHenry

06-06-2015 [20:15] - HenrykHenry | Link:

>>> "Pan probuje wmowic ludziom , ze sa zwolennikami moskali, tylko dlatego , ze tak oceniaja ukrainskie bestie!!! Nie wiem czym podyktowana jest ta panska stronniczosc??"<<<

Jak to czym Pan nie wie ?!.

Obrazek użytkownika wilniuk

07-06-2015 [21:32] - wilniuk | Link:

Ja wiem, i wszyscy to wiedzieć powinni !

Obrazek użytkownika Captain Nemo

06-06-2015 [21:12] - Captain Nemo | Link:

Trzecia mapka - komentarz.
Polska będzie do Uralu,
Za Uralem będą Chiny - wos nie bedzie!
Skurwysyny!
To podobno przepowiednia jakiegoś starego bacy. :-)
Teraz na powaznie.
Istotą skutecznej polityki zagranicznej jest takie oddzialywanie na interesujące nas otoczenie, aby państwa będące w kręgu naszych zainteresowań, które widzielibyśmy jako sojuszników, z własnej woli wyraziły chęć zostania naszym aliantem.
Skomplikowane? Trudne?
Uważam że, dla dobrze zorganizowanego organizmu państwowego, opartego na tradycyjnych wartościach, to nie jest problem.
Otwartą kwestią jest, jak dużo czasu na to potrzeba.
Pozdrawiam.
P.S.
Cokolwiek robimy myślmy czy jest to dobre dla Polski i jej obywateli.

Obrazek użytkownika kaztur

07-06-2015 [21:08] - kaztur | Link:

Prosze sobie porownac co pisza obecnie narodowcy, a co pisali narodowcy przed wojna o Ukrainie akurat podczas procesu S.Bandery.
W 1935 roku podczas warszawskiego procesu sądowego S.Bandery tak pisała gazeta gazeta radykalnych narodowcȯw “Prosto z mostu” w artykule pt. Najważniejsza sprawa z ważnych:
My, polscy narodowcy, mamy obwiązek mȯwić najgłośniej czym jest ukraiński narȯd, jak on żyje i jak walczy o swoje prawo do życia. Musimy zrozumieć i cenić bohaterskie wysiłki ukraińskiego narodu, ktȯry od wielu stuleci nie ma swojego państwa, że jego rusyfikują, polonizują, rozdzierają, a on ciągle istnieje. Niech tylko ukraińskich nacjonalistȯw będzie garstka, to natężenie ich ofiarności, poświęcenia i bohaterstwa tej garstki jest tak wielkie, że jest go dosyć na stworzenie państwa.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

07-06-2015 [23:12] - maks jamnicki | Link:

Hm, myślę, że to co Pan tu pisze jest potrzebne. Nie mam do końca wyrobionego zdania, wiem jednak że te zbrodnie były czymś potwornym. Czytam rzadko, z obowiązku, zbyt potworne. Obciążanie jednak całego narodu ukraińskiego rzezią Wołyńską, gdy poprzez sprawców zostało zamordowanych także ok 20 tysięcy Ukraińców którzy albo nie chcieli uczestniczyć w mordach albo wręcz pomagali w jakimś sposób Polakom, nie jest w porządku. MAMY ICH CZCIĆ. TYCH POMORDOWANYCH UKRAIŃCÓW. ZGINĘLI ZA NAS. Zwłaszcza, że politycznie spadkobiercy sprawców nie mają chyba w wyborach więcej niż 5%? Więc gdzie tu cały naród ukraiński? Więc zbrodnie trzeba potępiać, badać, /co ciekawe, całe rejony Ukrainy nie mają o sprawie pojęcia/ a z państwem ukraińskim szukać sojuszu przeciwko Moskwie, która jest prawdziwym historycznym wrogiem, wrogiem który zgładził miliony i Polaków i Ukraińców. Punkt odniesienia jest taki: czy Moskwa się cieszy na polskie działania antyukraińskie/wobec wszystkich Ukraińców jako narodu i państwa/ czy smuci. PRZECIEŻ CIESZY SIĘ I ZACIERA RĘCE. Więc nie róbmy dobrze największemu naszemu wrogowi. A Ukraińcy się także dzielą na różnych. 2 lata temu bylem w miasteczku, 40 tysięcy, bliżej granicy białoruskiej, do Lwowa 100 km. Zgadaliśmy się z kimś w tym miasteczku, 2 dni, był czas. W pewnym momencie powiedział: "Tu rejon Petlury, ogólnie przyjazny Polsce i Polakom. Lwów to bardziej sympatycy Bandery". A są jeszcze inne odcienie i rejony Ukrainy. Zeszły tydzień. Lublin. Hostel. Jeden pokój z Ukraińcem lat ok 30. Pracuje w Holandii. Z Karpat, chyba narodowiec ukraiński,na pewno patriota, mówił nazwisko od kogo ideologicznie ich rejon ale zapomniałem. Co do wspólnego wroga Rosji, dogadaliśmy się błyskawicznie. Powiedziałem coś tak: " Słuchaj, mamy wspólnego wroga, tu się zgadzamy, ale wiedz, że ja pamiętam o rzezi wołyńskiej, ten temat jest między nami przepaścią i jest otwarty. ta sprawa nie może tak zostać, wiedz o tym, że ja tak myślę". Nie powiedział słowa. Ale gdy się "dookreśliłem", łatwiej mi się z nim rozmawiało.Bez fałszu. Myślę, że się trochę polubiliśmy, ciut. Mamy wspólnego wroga. On nienawidził Rosjan. Dobry sojusznik. I tego sojuszu boi się właśnie imperialistyczna ZAWSZE i bezwzględna ZAWSZE Rosja. A o zbrodniach trzeba rozmawiać. Jak z sojusznikiem. Tylko razem jesteśmy w stanie oprzeć się Moskalom.