W sieci mnożą się doniesienia o sukcesach ukraińskiego ruchu oporu na terenach okupowanych przez ordę moskiewską. Oto tłumaczenie opisu kilku wybranych akcji oddziału „Cienie” operującego w rejonie Doniecka
W okresie walk (10-15 lutego 2015 r.) z wojskami okupacyjnymi Federacji Rosyjskiej w rejonie Debalcewo partyzanci oddziału „Cienie” (grupa „W”) zlikwidowali 3 transportery opancerzone, jeden czołg i około trzydziestu żołnierzy rosyjskich.
Zdjęcie poniżej przedstawia dwa transportery spalone przez partyzantów.
Zdjęcie zniszczonego czołgu to nie wynik pracy partyzantów, a po prostu przyjemne zdjęcie.
Ciąg dalszy nastąpi.
Sława Ukrainie.
7 marca 2015 r. o 20.35 na drodze w kierunku Ałczewska partyzanci oddziału „Cienie” (grupa „I”) trzema minami Mon-50[1] wysadzili w powietrze kolumnę Mozgowoja[2], jeep Nissan Patrol i dwie toyoty obstawy; obsada – Rosjanie.
Mozgowoj siedział na tylnym miejscu. Ranny w głowę. Trzech ochroniarzy – 200-tki[3].
Pięciu ochroniarzy-Rosjan – lekkie 300-tki[4]. Jedna mina nie odpaliła. Ups.
Ciąg dalszy nastąpi.
Sława Ukrainie.
Bóg wybaczy; a nasze zadanie – przyspieszyć wasze spotkanie.
Kierunkowa mina przeciwpiechotna Mon-50 (fot. Wikipedia)
Pojazd Mozgowoja po ataku (rusvesna.su)
Oto niektóre detale likwidacji Motoroli[5].
10 marca 2015 r. o 18.20 przy wejściu do banku w Doniecku na Prospekcie Mira 8, jednym strzałem z 3 piętra budynku naprzeciw postrzelono Motorolę w klatkę piersiową. Był bez kamizelki kuloodpornej. Od razu go otoczyli, dlatego nie było możliwości oddania strzału kontrolnego. Strzelano bez optyki z odległości ponad 200 metrów. Karabin został na miejscu. I tak był zdobyczny; były jego właściciel z separskiego batalionu „Witeź” odjechał do kolektora kanalizacji ze skręconym karkiem.
Co do celu podstawowego – czekamy.
No i tak to.
Sława Ukrainie.
Podoba się nam to, jak separy zaczynają wyć przez nasze informacje.
Oto jeszcze jeden powód poznać fakt zapędzenia pod ścianę osobistego koleżki putina – Motorolki.
Strzał oddano z 3 piętra donieckiego centrum terapii i chirurgii oka gdy otwierał drzwi samochodu.
A niedorobionego „wyzwoliciela”, z separskiego batalionu “Witeź”, któremu odebraliśmy karabin, znajdziecie w kolektorze kanalizacji na ulicy Titowa.
Według naszych informacji, powstało u nich zamieszanie co do tego, jak po bohatersku skasować koleżkę i wspólnika putina. I inne samce alfa stada watników[6] lekko drżą.
I bardzo dobrze. Przyjdziemy po wszystkich.
Dziś, 18 marca 2015 r., między godziną 10 a 11, partyzanckie grupy „Cienie” w Doniecku przeprowadziły jednoczesne uderzenia na technikę i siłę żywą nieprzyjaciela.
Kolorem zielonym zaznaczono zniszczoną technikę – 4 cysterny i 18 ciężarówek Ural z pociskami. Kamazów nie liczyliśmy, ale bardzo dużo. Żołnierzy prawie nie było. Kolorem niebieskim – na parkingu miejskiej drogówki cysternę, 2 ZU i pojazd sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Kolorem czerwonym – transport z żołnierzami nieprzyjaciela.
Podczas odwrotu jedną z grup zaatakowali separatyści. Jeden z naszych bohaterów odciągnął za sobą żandarmów i poległ śmiercią walecznych ratując towarzyszy. Wieczna pamięć bohaterowi.
Ciąg dalszy nastąpi.
Sława Ukrainie.
Źródło: facebook.com Tłum. z ros.
Polub stronę Aleksandra Gladkiego (Gladky) na Facebooku: facebook.com
* * * Od red.
Motorola, Arsen Pawłow, wg posiadanych informacji został ciężko ranny i wywieziony na terytorium rosyjskie do Rostowa na Donie.
19 marca w rejonie Makiejewki partyzanci ostrzelali konwój i ranili Aleksandra Tołstych ps. Giwi, najbardziej znanego z opisywanych tu rosyjskich zbrodniarzy wojennych; właśnie on torturował i mordował żołnierzy ukraińskich wziętych do niewoli na lotnisku w Doniecku. Tołstych niestety przeżył zamach.
26 marca między godziną 23 a 23.15 w Doniecku zlikwidowany został rosyjski zbrodniarz wojenny Roman Woznik, pseudonim „Cygan”, basza czambułu „Miraż” ordy moskiewskiej. Informację tę potwierdził A. Kofman z administracji okupacyjnej. Według Kofmana, samochód z żoną, dzieckiem i dwoma ordyńcami obstawy został zatrzymany na skrzyżowaniu ul. Czeluskińców i Watutina w centrum Doniecka przez żołnierzy ruchu oporu w niebieskim Chevrolecie Lacetti. Zastrzelili oni Woznika i jednego z ochroniarzy. Zob. mk.ru
Czytaj też: rp.pl
Mariusz Cysewski
Kontakt: tel. 511 060 559
[email protected]
sites.google.com
youtube.com
mariuszcysewski.blogspot.com
http://www.facebook.com/cysewski1
Zobacz też:
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl
naszeblogi.pl

[1] Mon-50 – kierunkowa odłamkowa mina przeciwpiechotna produkcji sowieckiej (pl.wikipedia.org) Zob. http://upload.wikimedia… [2] Aleksander Mozgowoj, jeden z najbardziej znanych zbrodniarzy wojennych ordy moskiewskiej; kieruje czambułem Prizrak (red.) [3] 200 – zabity (wojskowy slang ros.) [4] 300 – ranny (wojskowy slang ros.) [5] Arsen Pawłow, znany rosyjski zbrodniarz wojenny z czambułu donieckiego. [6] Watnik – określenie ukraińskie obywatela ogłupionego przez propagandę rosyjską do punktu odmóżdżenia i popierającego politykę podbojów ordy moskiewskiej. Lokalne odmiany watnika częste są również w Polsce (przyp. tłum.) „Odpowiednik w jezyku polskim ... chyba „burak” dla obu okresleń („sowok” i watnik”). Ech, bogatszy ten jezyk Puszkina i Lermontowa! Czym sie różnią? Nieznacznie: Sowok, to raczej postawa „socjalna”, „watnik” elektorat Wowana, a szerzej kacapstański patriota, co poprze każdą władzę z knutem. Dziś akurat Wowana (przyp. red., szerzej zob. forum.gazeta.pl