Otrzymane komantarze

Do wpisu: Intronizacja (@MindService(om) do sztambucha)
Data Autor
Mind Service
5. na temat tego, czy to jak kiedyś przebiegała w Polsce Intronizacja ma znaczenie drugorzędne czy nie, w kategoryczny sposób może wypowiedzieć się Autor przesłania do Rozalii Celakówny (a od wczoraj Król Narodu Polskiego), a my to możemy co najwyżej domniemywać - Nieprawda. Podstawową funkcją języka jest komunikatywność. I zawsze obowiązuje zasada, że autorowi jakiegoś twierdzenia musi zależeć aby być dobrze zrozumianym. Do komunikowania komuś swojego zdania nie używamy przecież pojęć, których druga strona nie zrozumie. Zakładanie, że Panu Jezusowi dyktującemu swoje przesłanie Celakównie nie zależało na właściwym jego zrozumieniu i potrzebne są skomplikowane łamańce językowe aby dopasować je do powszechnie rozumianych pojęć jest nieuprawnione. 6. bardzo możliwe że "...encyklopedyczna definicja [intronizacji] jest zresztą prosta i nie budząca wątpliwości...", natomiast ciekawe skąd czerpiesz pewność że: a) Rozalia Celakówna czytała tę samą encyklopedię, b) zapisując przesłanie Pana Jezusa posiłkowała się definicjami encyklopedycznymi - a i b: nie musiała. Była zresztą tylko przekaźnikiem... Bardzo możliwe że Rozalia Celakówna "...powinna była dokładnie wyjaśnić..." - no, ale tego nie zrobiła, więc nie do mnie pretensje, a teraz to "już po ptokach" i mamy to co mamy, czyli jej zapiski, gdzie m.in. wyraźnie mówi, że Pan Jezus wspominał o Narodzie Polskim. - Podała wyraźnie, że chodzi o Polskę i władze państwowe, które powinny ten akt Intronizacji zaakceptować. Tylko Ty utożsamiasz państwo z narodem. Przyznam się, że nigdy wcześniej o takiej interpretacji nie słyszałem...
Obserwator
1. Ponieważ ostatnia dyskusja pokazała, że zarówno fakty jak i logiczne argumenty nie są w stanie Ciebie przekonać (zresztą trudno się dziwić, skoro fakty uznajesz za "kontrowersyjne"), to szkoda na to czasu; 2. jeżeli czujesz się "zmuszony" do jakiegoś zakwalifikowywania, no to z przymusami wewnętrznymi polemika jest bezcelowa 3. ten komentarz więcej mówi o Twoim dzisiejszym wpisie "Detronizacja" niż sądzisz 4. ostatnie zdanie komentarza ("...Co więcej Panu Jezusowi nie tylko chodziło o Polskę: "Ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował"...") zaprzecza Twojej tezie: gdyby chodziło o "Intronizację na Króla Polski" w sensie politycznym, to zdanie cytowane brzmiałoby: "Ostoją się tylko te państwa NAD KTÓRYMI będzie Chrystus królował", a nie "w których będzie Chrystus królował" 5. na temat tego, czy to jak kiedyś przebiegała w Polsce Intronizacja ma znaczenie drugorzędne czy nie, w kategoryczny sposób może wypowiedzieć się Autor przesłania do Rozalii Celakówny (a od wczoraj Król Narodu Polskiego), a my to możemy co najwyżej domniemywać 6. bardzo możliwe że "...encyklopedyczna definicja [intronizacji] jest zresztą prosta i nie budząca wątpliwości...", natomiast ciekawe skąd czerpiesz pewność że: a) Rozalia Celakówna czytała tę samą encyklopedię, b) zapisując przesłanie Pana Jezusa posiłkowała się definicjami encyklopedycznymi Bardzo możliwe że Rozalia Celakówna "...powinna była dokładnie wyjaśnić..." - no, ale tego nie zrobiła, więc nie do mnie pretensje, a teraz to "już po ptokach" i mamy to co mamy, czyli jej zapiski, gdzie m.in. wyraźnie mówi, że Pan Jezus wspominał o Narodzie Polskim.
smieciu
Faktycznie. Tekst autora notki można porównać do żydowskiego, prawniczego dzielenia włosa na czworo. Trochę zabawne że ostatni akt intronizacji zostanie poprawnie zrozumiany przez raptem grupkę wybrańców zdolnej do poprawnej interpretacji PRAWNICZEGO czynu. Argumenty Obserwatora raczej wzmacniają poczucie chybionej (w najlepszym wypadku) idei. Bo co jeśli czyn ten jest w istocie bluźnierstwem? Zaprzeczeniem całej ewangelicznej nauki? Wystarczy się rozejrzeć. Cały świat staje na głowie. Mamy geneder i naprawdę wiele innych przykładów pokazujących jakby światem rządziła wszechpotężna idea przestawienia systemu wartości. By to co kiedyś było szalone i niedorzeczne dzisiaj uznawane byłoby za prawidłowe i cieszące się poparciem. Świetnym politycznym przykładem są działania PiS. Które idą zgodnie z nurtem centralizmu, socjalizmu, wzmacniania służb specjalnych, jawne kpiny z niepodległości w postaci serwilizmu wobec UE oraz podpisywania zdradzieckich umów w stylu CETA. I właśnie cała przewrotność pomysłu polega na tym że zwolennicy PiS, skądinąd zdroworozsądkowo myślący ludzie, zamykają oczy, przytykają uszy i popierają te antyspołeczne idee! I choć w tej chwili nie chce mi się sięgać po Ewangelię to coś kojarzę że tam taka postawa jest dobrze opisana! Mind Service mógłby pewnie podać odpowiednie cytaty. A zatem! Jeśli istnieje ten przewrotny (a może szatański?) plan by wszystko przeinaczać, wypaczać, wpychać na fałszywe tory to oczywiście fundament nauki Chrystusa też musi być wzięty pod uwagę! W takim planie musi być to wręcz nieuniknione. I koniecznie by najmocniej oddziałał na ludzi szczerze wierzących. I na koniec by uprościć rzeczy możemy sobie łatwo wyobrazić satanistyczną mszę z udziałem Kiszczaka (kiedyś żywego ale i ducha przecież można wezwać!) i Michnika. Sabat na którym królem Polski (może być i Polaków) uznali Szatana. I co? To oznacza że teraz ktoś musi uczynić swoje zaklęcie by zdjąć tamte?
Mind Service
Niniejszy wpis jestem zmuszony zakwalifikować jako jeszcze jedną, nieudolną próbę obrony wczorajszego aktu zawierzenia jako Intronizacji. Niestety tłumaczenia autora są mało przekonujące. Przede wszystkim Intronizację należy rozumieć zgodnie z jej znaczeniem, a nie w sposób specyficzny, tak aby potwierdzić z góry założoną tezę. Jej encyklopedyczna definicja jest zresztą prosta i nie budząca wątpliwości. To jak kiedyś Intronizacja przebiegała w Polsce w procesie wybierania króla ma znaczenie drugorzędne i pozostaje bez związku z przesłaniem Celakówny. Zresztą, gdyby tak miało być jak chce autor tej notki, to Rozalia Celakówna powinna była dokładnie wyjaśnić, że np. chodzi tylko o akt duchowy i Polskę jako naród a nie państwo. Niestety nic takiego nie miało miejsca. Co więcej Panu Jezusowi nie tylko chodziło o Polskę: "Ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował". - czyt. całość: 1do10.blogspot.com
Do wpisu: "Afera HGW" chyba była poświęceniem skoczka przed matem...
Data Autor
całkowicie zgadzam się z autorem sprawa SŁUPA =Marzeny K. zamieciona pod dywan perfekcyjnie, to majstersztyk prawniczy chapeau bas 1)przyznała się = dalej nie ma co szukać 2)nawet jak posiedzi = nie ma przepadku mienia 3)dadzą jej marchewkę = milczysz a dostaniesz na otarcie łez jakąś kasę 4)dadzą jej też kijek = stawiam orzechy, że po takim stresie "...popełni samobójstwo wielokrotnie i z ochotą" 5) gówn*no wybiórcze z TVN będzie miało używanie, jak to PiSiory zaszczuli bidulkę ps a jednak mafia sędziowska trzyma się dobrze ps obstawiam ostateczne załatwienie "sprawy SŁUPA Marzeny K." najpóźniej do Nowego Roku
jazgdyni
Witaj Janku Wiesz, ciekawe jest, że jak się chce rozhuśtać nastroje, to angażuje się jakąś kobietę, albo kobiety. Ciągle jesteśmy narodem rycerskim, przynajmniej werbalnie i cierpienia zwykłej złodziejki bardziej wzruszają niż 40 tysięcy ludzi eksmitowanych w Warszawie (40 tyś! Kurcze, to więcej niż całe Wejherowo!). Kobietami się u nas gra. A one to robią chętnie, bo próg wpadania w histerię jest bardzo niski. Często, czy to na mównicy sejmowej, czy w czarnym kubraczku z napisem "odpieprzcie się od mojej macicy" na ulicy, nie widzę już kobiet, tylko właśnie histeryczne baby, jędze, których nikt z nas nie chciałby mieć w domu. No i jeszcze jedno - jeżeli wymiar sprawiedliwości nie zdoła odzyskać tego miliarda skradzionego obywatelom w reprywatyzacji Warszawy, to sprawiedliwości w Polsce nie ma. Pozdrawiam
mmisiek
Wszystko możliwe. A PiS jak zwykle będzie zaskoczony.
Do wpisu: Czy atak "GW" na HGW jest poświęceniem skoczka przed matem?
Data Autor
xena2012
czas idzie naprzód to co wczoraj powiedziane dziś już nieaktualne, a H.Gronkiewicz-Waltz udzieliła GW wywiadu.Właśnie GW,więc jak to z tym atakiem?
Do wpisu: Zamach w Monachium - wadliwa diagnoza to wadliwe recepty...
Data Autor
Ryszard Surmacz
No tak, na razie giną obcokrajowcy, ale gdy zostanie zamordowany Reichsdeutscher, to skończą się kłamstwa. Innymi słowy, kończy się żywot systemu euro-amerykańskiego. Nie wytrzymują Azjaci, ale ilu wśród Polaków jest takich, którzy sprawę rozwiązali alkoholem lub narkotykami? Tam, gdzie marksizm kończy się dla wielkich, dla małych zaczyna się nowy świat. Rzecz w tym, że pokojowo nie sposób go ułożyć na nowo. Pozdrawiam
mmisiek
Nie ma żadnych przesłanek aby domniemywać, że celem rządzących tzw. elit jest ratowanie Europy. Raczej wprost przeciwnie - faktyczny ojciec-założyciel UE, pan Kalergi (nawiasem mówiąc finansowany przez bankierów wiadomego pochodzenia) przewidywał nie Europę narodów lecz beznarodową Europę mieszańców. I to właśnie jest dzisiaj z premedytacją realizowane.
Do wpisu: Czemu Balcerowicz uważa "Swetru" za najlepszego ucznia?
Data Autor
NASZ_HENRY
Swetru jest szczeniackie i nic nie wnoszące! Piszemy Pet.ru z kropką w środku ;-)
Do wpisu: Na cóż się więc uskarża premier Morawiecki?
Data Autor
jazgdyni
Jak ja ciebie Janku rozumiem! Jakikolwiek kontakt z urzędami, czy to na poziomie gminy, czy urzędu centralnego, to droga przez mękę. Ludzie Tuska stworzyli kastę bezmózgich leniów,z atrofią wydawania decyzji. To trzeba będzie wszystko przeorać głęboką skibą. Bo im trzeba zmienić mentalność. Dobrze by było przyjąc ustawę o prawach, obowiązkach i powinnościach urzędniczych. Serdeczności
Do wpisu: Boże Ciało - święto Cywilizacji Łacińskiej
Data Autor
jazgdyni
Janku Ja też czuję przełom. Mimo, ze nie jestem najlepszym katolikiem. JK
xena2012
no ale że to katolickie święto więc konicznie trzeba go zepsuć.W tamtym roku niejaka Pomaska z PO po powrocie z wycieczki rowerowej rozjuszona dopadła klawiaturę oznajmiając rzecz skandaliczną i straszną-ołtarz stał zbyt blisko ścieżki rowerowej.Również w tamtym roku dyżurna paniusia dzwoniąca codziennie do ,,Szkła kontaktowego''narzekała,że aż przez godzinę po procesji nie posprzatano rzucanych kwiatków.Dzisiaj Onet i jego uzytkownicy roztrząsają zasadność obchodzenia Bożego Ciała,procesji ołtarzy.Rozśmieszyła mnie ,,smutna pszczółka''biadoląca ,że przez sypanie kwiatków na procesji wyginą pszczoły które nie będą miały czym się wyżywić.
Do wpisu: Skandal w TK, czyli prywatny folwark Rzeplińskiego
Data Autor
Przepraszam. Potraktowałem to dosłownie. Jestem mało zorientowany w pewnych niuansach.
Ula Ujejska
A polityczną ironię potrafi Pan odczytać - zwłaszcza w kontekście "występów" kodziarzy i POgłowia w PE? Wątpię.
Przepraszam ale powiela Pani PRL-owską mentalność. Zdarzało mi się w owych czasach (PRL-owskich) otrzymać podobną "propozycję nie do odrzucenia" i to w podobnej formie, czyli: "Czy nie zechciałby pan?...". Zdarzyło mi się również posłuchać rady by odwołać się do Sądu Pracy. O skutkach tych odwołań wolałbym nie wspominać. W każdym razie były to moje pierwsze kontakty z polskim prawem. Również wolałbym nie wspominać jakie te kontakty zrobiły na mnie wrażenie. Forma apelacji jaką Pani radzi w przypadku nieskuteczności owego Sądu (ETS PE, Niemcy) jest wprost żenująca. Typowo PRL-owski poziom.
Ula Ujejska
Pan Zaradkiewicz powinien odwołać się do Sądu Pracy czy innego który się tym zajmuje. Jak mu odmówią, to wtedy nawet do ETS i PE ... niech nam niemieckie tuzy powiedzą jak to jest z tą trybunalską praworządnością i wolnością w Polsce.
jazgdyni
Czołem Janku! Czujna TVP INFO od samego rana, wprawdzie nie na czerwonym pasku, ale czerwonymi zgłoskami, ostro jedzie w temacie. To jest, bardzo mi smutno (ha, ha), kardynalny błąd Rzepy i jak PIS i TVP mocno pociągną, to może być bogato. Górą my! Serdecznosci Ps. Ścierwomedia jak dotychczas ani mru mru. Taki kabaret
Do wpisu: Tak więc z dwóch tygodni zostało nam już tylko osiem dni...
Data Autor
Obserwator
Szanowna Pani Obawiam się, że stawka jest zbyt wysoka aby zostawić sprawę w celu rozstrzygania przypuszczeń. To niekoniecznie musi być policja (jak na Marszach Niepodległości), wydaje się, że przeciwna strona ma z kogo wybrać... A przy takim tłumie cokolwiek może uruchomić panikę, a niewiele rzeczy jest tak groźnych jak wielotysięczny tłum ogarnięty paniką, już nic więcej nie potrzeba... Pozdrawiam serdecznie
Obserwator
W zupełności wystarczy radosny marsz 8 maja - przy okazji jest to obowiązująca na Zachodzie data końca II Wojny Światowej i zwycięstwa nad Niemcami, więc termin całkiem odpowiedni... Pozdrawiam
Marian Konarski
Jednak nadszedł czas aby Polacy dali wsparcie rządowi PiS. Takie wsparcie jest konieczne w obecnej chwili. Nie wystarczyło jednak wygranie wyborów, zaKODowany rodzaj demokracji uznającej że wygrywający wybory nie ma prawa do rządzenia po swojemu, musi znaleźć odpór społeczny. Dlatego też, mimo pewnych oporów związanych z możliwością prowokacji ze strony nie do końca przejętych służb zdecydowałem się poprzeć apel Mariana Kowalskiego. Nie jestem oszołomem, jestem Polakiem a bolszewików z Unii Jewrejopejskiej ma w d.u.p.i.e
Teresa Bochwic
Przypuszczam, że będzie policja, która teraz nie ma rozkazu robić prowokacji. Ona moze oba marsze oddzielić skutecznie, a KOD-owcom może dobrze zrobi, jak zobacza, że ktoś im stawia opór?
Do wpisu: Bardzo Pana proszę, Panie Prezydencie !!!
Data Autor
Obserwator
Może najpierw co do deklaracji obywateli o wyborze porządku prawnego: każdy kto decyduje się nawet na krótki wyjazd za granicę, deklaruje tym samym wybór porządku prawnego kraju w którym się znajdzie (choćby tranzytem). Dlatego Jugendamt w Niemczech może odebrać dziecko Brazylijczykom (Polakom, Holendrom, Chińczykom etc.), jeżeli w trakcie przejazdu tranzytem z Danii do Holandii dadzą dziecku klapsa na parkingu i ktoś doniesie. Tak więc żadna nowość. Co do okazji do wiecznego bezhołowia i rozwalenia Państwa: akurat właśnie obecna sytuacja monizmu prawnego jest powodem do wzrostu napięć - po prostu monizm prawny powoduje, że "zwycięzca bierze wszystko" (i nie chodzi o wybory), więc za wszelką cenę jedna strona będzie dążyła do narzucenia drugiej swojej interpretacji. A w takim razie o "zwycięstwie" nie decyduje racja (a więc siła argumentów), tylko "czyje na wierzchu" (a więc argument siły). Co do debaty: tak, jest to opóźnienie niekorzystnego rozwoju sytuacji w kierunku rozwiązań siłowych i próba skanalizowania narastającej agresji z obszaru "kto-kogo" (a więc uzyskania dla siebie kosztem innych) na "jak najwięcej uzyskać" (już nie kosztem czyimś, tylko w ogóle) - w konsekwencji emocje mogą zostać skierowane w inną stronę, z konfrontacji na separację. A to już niemało... Pozdrawiam
Jabe
Wtedy sąd boży.