|
|
Najlepsze wyjście to ... wyjście z Unii :) |
|
|
C.D.
z powodu ograniczenia ilości znaków :)
Moim zdaniem sposobów na niesforny trybunał można by znaleźć wiele, ale rząd panicznie boi się opinii światowej (może i słusznie widząc jak USA potrafi "wprowadzić na siłę demokrację" w krajach, które uzna za niedemokratyczne :)
Przedłuża się w nieskończoność rozliczenie z dawnymi aferzystami, zadziwiająco unika się niektórych tematów w mediach (co np. z odpowiedzialnością za tzw. akcję scyzoryk?), więc daje się sygnał, że można "szczekać" bez konsekwencji i robić co się chce, a to bardzo zły sygnał. Aferzyści, którzy powinni zaszyć się w norach i siedzieć cicho licząc na to że o nich zapomnimy lub ewentualnie pakować walizki, wrzeszczą na całego i rozbijają się po salonach. Coś mi tu po prostu aż śmierdzi.
Wydaje mi się, że w przypadku spraw, gdzie poprzedni rząd jest uwikłany w wiele afer finansowych trzeba uderzyć z tej strony. Trudno jest mówić o zamachu na demokrację, gdy są papiery na szwindle na grube miliony, i tu zachód nie mógłby nic powiedzieć o żadnym zamachu na demokrację, bo chyba mamy jeszcze prawo ścigać zwykłych kryminalistów.
Oczywiście do czasu czystki w sądach należy się postarać, żeby doniesienie o przestępstwie wpłynęło do prokuratury nie "zaprzyjaźnionej" z oskarżonym, a w tym czasie dalej czyścić sądy. |
|
|
Zawarł Pan w swoim artykule wiele kuszących propozycji. Obawiam się jednak, że nie było by to takie proste.
Mam na myśli np. ten fragment:
"Naturalnie powstają potężne komplikacje: wszystkie orzeczenia i uchwały Trybunału Konstytucyjnego muszą być przejrzane pod kątem tego, czy ów niby-sędzia nie był członkiem składu orzekającego, jak tam z quorum, czy w takiej sytuacji poszczególne orzeczenia są w ogóle w świetle Konstytucji ważne (chodzi o skład orzekający i wyniki głosowania) - ale, do cholery, chyba warto..."
A co, jeśli okaże się że z powodu jakiegoś sędziego (a może być tak, że kilku sędziów, przecież większość z nich się sprzeniewierza) nie powinno być w ogóle jakichś przepisów i było wykonywane przez wiele lat prawo, które nie powinno być wykonywane (sądy i policja stosowały prawo, które nie powinno obowiązywać). Ilu ludzi (jak się wtedy okaże) poszło np. niesłusznie do więzienia, albo straciło jakieś dobra czy majątek. Jak to wszystko przejrzeć wstecz, kto zapłaci odszkodowania tym ludziom? No chyba, że można tu zastosować domniemanie zgodności z konstytucją i uznać takie prawo za ważne. Pozostaje wtedy kwestia, co zrobić z prawem które było orzeczone w ten sposób jako "niezgodne z konstytucją"? Co z ludźmi, którzy ponieśli straty z powodu "niewprowadzenia" jakiegoś prawa? |
|
|
Zdaje się że lepiej Pan to ujął niż ja bym potrafił.
Pozdrawiam! |
|
|
Anonymous @harakiri
Czy aby chodzi o skrępowanie sędziów kodeksem czy o interpretację kodeksu wg zasad marksizmu kulturowego. Nie licząc służbowego i pozasłużbowego podporządkowania osłanianego pozorami niezawisłości.
Trzeba wyekstrahować normalnych sędziów i budować równoległą sieć. Starzy adwokaci może pojęliby się trudu. Starym sądom obcinać systematycznie fundusze, niech kończą zaczęte sprawy. |
|
|
Anonymous @mada
Nadstawiają nasz policzek. |
|
|
jazgdyni Jeszcze raz ja.
wpolityce.pl
"... Zdaniem prod. Pawłowicz, „PO-wskie zbuntowane Rady naśladujące zbuntowany TK, narażają się na przewidziane konstytucją sankcje”:
Wg.art.171 ust.3 konstytucji.„Sejm, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, może ROZWIĄZAĆ organ stanowiący samorządu terytorialnego, jeżeli organ ten RAŻĄCO narusza Konstytucję lub ustawy”. Organami stanowiącymi samorządów są właśnie rady samorządów różnych szczebli. Oczekuję, że Sejm i Prezes Rady Ministrów podejmą zdecydowane działania dla zatrzymania anarchii państwa dokonywanej przez niepogodzoną z przegraną w wyborach PO i jej sojuszników. Oczekuję rozwiązania Rady Warszawy i Rady Łodzi, jeśli działania nadzorcze wojewodów /mają prawo uchylania nielegalnych uchwał rad/ nie odniosą skutku." |
|
|
Tekst dobry i ma Pan na ogół rację. Mam jednak pewne wątpliwości co do uchronienia sędziego od wszelkich nacisków. Nie jestem prawnikiem i nie mam takiej wiedzy jak Pan ale stawiając się w roli sędziego to uważam że ma on dwa problemy. Po pierwsze, apelacja. Zawsze będzie nad nim ciążyło widmo że skazany odwoła się i go ośmieszy. Po drugie omyłka sądowa. Zawsze może się okazać że osoba którą uznałem za niewinnego jest niewinna. Są to dwa elementy które umożliwiają nacisk na sędziego i jest to nieuniknione. Czyli w praktyce możemy mówić co najwyżej o niezależności władzy sądowniczej ale nie o niezależności poszczególnego sędziego.
Prawdziwą niezależność ma sędzia w systemie anglosaskim bo tam praktycznie nie ma apelacji, sędzia nie jest skrępowany żadnym kodeksem (u nas jest) no i nie podejmuje decyzji o winie czy niewinności oskarżonego, robi to za niego ława przysięgłych. Ale to jest system anglosaski, nasz zaś ma swe źródła w Kodeksie Napoleona. |
|
|
Obserwator Witaj, Janusz
A niech tych przeciwstawnych wystąpień będzie i pięćdziesiąt rodzajów, wzajemnie sprzecznych - to akurat tylko osłabi argumentację opozycji, że tu oto oni są niezłomni i wierni prawu, bo jak będzie wiele sprzecznych interpretacji, to powstaje zasadne pytanie: ale jakiemu prawu, do cholery, jeżeli sami się nie umiecie zdecydować.
Natomiast moim zdaniem sytuacja jest analogiczna do tej, gdy obserwowany pod kątem raka pacjent ląduje na stole z przerzutami - albo natychmiast wycinamy bez względu na doraźne skutki, albo zaszywamy i czekamy na efekt.
I tak sądzę, że pozostając bezczynnymi będziemy czekać jakieś dwa tygodnie. Następna faza buntu będzie pewnie dotyczyła finansów: albo podatków albo systemu bankowego - już Rzepliński coś wymyśli. |
|
|
jazgdyni Witaj Janku
Znając twoją wiedzę prawniczą nie mam wątpliwości, że przeprowadziłeś poprawny wywód. Również pod względem logicznym nic mu nie można zarzucić.
Lecz znasz polskie prawo i polski wymiar sprawiedliwości. W kontrze do tego, co proponujesz natychmiast powstanie pięć przeciwstawnych interpretacji, które będą wspierane przez tuzy palestry i "autorytety" typu Zoll, czy Stępień.
Dodatkowo, jeżeli mimo tego władze chciałyby egzekwować takie rozwiązanie, to rozlegnie się taki ryk, że wszystko, jak mury Jerycha zacznie się sypać.
Operacja złamania korporacji sędziowskiej i samorządowej musi być przeprowadzona precyzyjnie, stanowczo, ale ostrożnie.
Nie wątpię, że w końcu do tego dojdzie. I zdaję sobie sprawę, ze sytuacja jest nagląca.
Pozdrawiam |
|
|
mada Kijowski już powinien siedzieć za niezapłacone alimenty.
Rządzący ciągle nadstawiają drugi policzek - zobaczymy do czego to doprowadzi. |
|
|
mmisiek To tylko pokazuje jak bardzo błędna jest obecnie prowadzona polityka uległości i jak bardzo rozzuchwala ona wrogów Polski. Afer w ostatnich ośmiu latach było dość aby ich wszystkich posadzić na długie lata, tymczasem nic takiego się nie dzieje, nawet nie wiadomo czy toczą się w tych sprawach jakiekolwiek śledztwa.
W rzeczywistości potrzeba tylko dwóch prostych ruchów aby tą całą targowicę z miejsca uspokoić. Po pierwsze odciąć od mediów (inaczej mówiąc nie bać się i zrobić wreszcie z mediami porządek), po drugie zacząć się wreszcie dobierać do ścisłego kierownictwa i jechać w dół.
Jeśli PiS szybko tego nie zrozumie to całkiem prawdopodobne, że nie porządzi nawet pełnej kadencji, czyli dokładnie tak jak było owocem podobnie błędnej polityki w latach 2005-2007.
Ciągle mam nadzieję, że ktoś tam przeanalizował poprzednią katastrofę, wyciągnął wnioski i po cichu szykuje zdecydowane działania po szczycie i ŚDM. Tyle że ta nadzieja powoli coraz niestety słabsza... |
|
|
Wyjscie jest bardzo proste. Ale dobrze ze tak sie dzieje to tylko przyspieszy pewne rozwiazania. To jest PiS na reke. |