|
|
jazgdyni Witaj Janku!
Fantastyczne! I skąd wiedziałeś, że przygarnąłem właśnie Pusię? Może to reinkarnacja Puchacza? Niezbadane są Ścieżki Pana.
Czarna kuleczka w białych skarpetkach i cudownym białym gorsem. Jest nieduża, więc myśleliśmy, że młodziutka. Jednakże pani doktor, gdy zawieźliśmy ją odrobaczyć i zaszczepić, zauważyła, że już taka młoda nie jest, tylko po prostu taka mała. Też już zrobiłem jej domek w ogrodzie, lecz coraz bardziej woli spać na moich kolanach. Niesamowita pieszczocha, oczywiście w koci sposób. Karla, nasz niewielki terier już ją zaakceptował, a jak się za bardzo narzuca, to dostaje błyskawiczny cios łapą w nos.
No popatrz... Czy to nie cudowne, że to właśnie napisałeś, a ja stałem się opiekunem/posiadaczem kotki, o czym nigdy nie myślałem.
Jeszcze raz gratuluję wspaniałego tekstu i serdecznie pozdrawiam |
|
|
Taaak...taak... dopiero taki "namacalny" sen (a sen jest odzwierciedleniem naszej podświadomości) uzmysławia nam ogrom naszych uczuć i tęsknot...
Piękny tekst. Czytałam ze wzruszeniem. Dziękuję. |
|
|
Wspaniała notka! Mam już psa z ochronki. Może czas na kota? |
|
|
Obserwator "Anna Karenina"... Aż się zarumieniłem... Ale bardzo miło... |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Figlowały sobie w trawie, korzystając z tego przywileju letnich miotów, jakim jest bezpłatne ciepło. Zdanie, które zapamiętam podobne temu - " Wszystkie szczęśliwe rodziny są podobne do siebie, każda nieszczęśliwa .... " Pozdrawiam ro z m. |
|
|
Obserwator Miło mi, że się Tobie podoba, również pozdrawiam |
|
|
Obserwator Dziękuję i pozdrawiam |
|
|
Obserwator Niestety, to po roku, to był tylko sen. Nawet nie przypuszczałem, że tak mogę tęsknić do tego wspaniałego futrzaka.
Niech mu ten wpis będzie za epitafium, bo "nie wszystek umrę, wiele ze mnie tu zostanie" gdy we wdzięcznej pamięci możemy dać mieszkanie, a był ABSOLUTNIE wyjątkowym przyjacielem. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Po prosu świetnie napisane. Pozdrawiam ro z m. |
|
|
Andrzej Wolak To bardzo piękny, wzruszający tekst. Dziękuję. |
|
|
xena2012 a może to był tylko sen? Moje koty to zawsze znajdy po wypadkach lub chore.Co za radość jak wychodzą z choroby,choć weterynarz skutecznie opróżnia mi kieszeń. |