Otrzymane komantarze

Do wpisu: BRAUN I JEGO WYZNAWCY: DUŻO GNIEWU, MAŁO ODPOWIEDZI
Data Autor
mjk1
Właśnie o to chodzi Mazurze, że „zlikwidować socjalizm”, „jak najmniej państwa”, „zlikwidować 700 tysięcy złodziei” i „za kilka lat Polska zakwitnie” to nie jest program, tylko zestaw pobożnych życzeń.Co konkretnie zlikwidować? 800+? Emerytury? Dopłaty? NFZ? Szkoły? Samorządy? Które podatki obniżyć i o ile? Jakie wydatki państwa zostawić? Skąd wziąć pieniądze na wojsko, drogi czy ochronę zdrowia?I skąd dokładnie wziął się ten „milion” czy „700 tysięcy złodziei”? Każdy urzędnik i pracownik samorządowy to złodziej? Jeśli tak, to jest to zwykłe pomówienie, a nie argument.A „kara śmierci za działanie na szkodę państwa” brzmi efektownie, tylko trzeba jeszcze zdefiniować, co jest działaniem na szkodę państwa, kto o tym decyduje i kto miałby wymierzać taką karę.I znów dochodzimy do mojego podobno naiwnego pytania: JAK? Stwierdzenia: „zrobimy porządek i za kilka lat Polska zakwitnie” słyszymy w polityce od dziesięcioleci. Ja chciałbym wreszcie zobaczyć rachunek, ustawę i konkretne rozwiązania, a nie kolejną obietnicę, że po radykalnym przewróceniu wszystkiego „jakoś to będzie”.
mjk1
Ponieważ tym razem skleciłeś więcej niż trzy zdania komentarza Dżabe a ja jestem na urlopie postanowiłem tym razem potraktować Cię bardzo poważnie i wypunktować nie tylko Ciebie ale całą bezmyślną brunatną sektę wzajemnej adoracji. Jedziemy.Twój komentarz jest najlepszym dowodem na to, że problem, o którym piszę, istnieje. Program jest „drugorzędny”, konkretów nie potrzeba, a wystarczą wielkie słowa: wasalność, dyktat, obcy interes, pokój, uwolnienie gospodarki. Tylko że z takich haseł nie da się zbudować polityki państwa.Piszesz: „Braun nie jest zainteresowany kosmetyką”. Świetnie. Tylko ja również nie pytam o kosmetykę. Pytam o projekt państwa po tej całej „radykalnej zmianie”.„Zerwać z wasalną polityką”.Z czym konkretnie? Z jakimi umowami? Z UE? Z NATO? Z USA? Z jakimi zobowiązaniami? I co w zamian? Jeśli odpowiedź brzmi „uwolnić Polskę”, to jest to slogan, a nie odpowiedź. Suwerenność nie polega na tym, że ogłaszamy wszem wobec swoją niezależność. Polega na tym, że mamy realną zdolność prowadzenia własnej polityki i ponoszenia kosztów własnych decyzji.„Odciążyć gospodarkę”.Które podatki? O ile? Które składki? Jakie wydatki państwa zostaną zlikwidowane? Emerytury? Służba zdrowia? Armia? Infrastruktura? Transfery społeczne? Administracja? A może wszystko zostanie, tylko podatków będzie mniej? Jeśli tak, to kto pokryje różnicę? Deficyt? Dług? Dodruk pieniędzy?Bardzo łatwo powiedzieć: „zlikwidujemy obciążenia”. Trudniej odpowiedzieć na pytanie: z czego sfinansujemy państwo?„Co zamiast Zielonego Ładu? Nic!”To jest chyba najbardziej szczera część Twojego komentarza. Nic. Czyli nie modernizujemy energetyki, nie inwestujemy w sieci, nie rozwiązujemy problemu kosztów energii, nie przygotowujemy przemysłu na zmieniające się warunki konkurencji. Po prostu „nic”.Tyle że „nic” nie jest strategią gospodarczą. Jest brakiem strategii.Jeżeli ktoś twierdzi, że Zielony Ład jest szkodliwy, ma pełne prawo tak uważać, ale wtedy powinien przedstawić własną politykę energetyczną a nie mówić: „wyrzucić i koniec”.Polityka państwa nie jest konkursem na najbardziej efektowne „nie”.To samo z Rosją. „Nie wszczynać wojen” - oczywiście. Tylko kto w Polsce chce wojny z Rosją? To jest stworzenie fałszywej alternatywy: albo Braun, który chce pokoju, albo Tusk i Kaczyński, którzy rzekomo chcą, żeby Polacy umierali za cudze interesy. Naprawdę? Można krytykować politykę rządu wobec Ukrainy, można dyskutować o skali pomocy, można spierać się o interes Polski, ale twierdzenie, że alternatywą dla polityki Brauna jest „umieranie w imię cudzych interesów”, nie jest argumentem. To emocjonalna manipulacja.A teraz najlepsze: „Należy się ułożyć z sąsiadami”. Oczywiście. Tylko do porozumienia potrzebne są dwie strony. Czy ktoś zapytał Rosję, czy chce się „ułożyć”? Czy może wystarczy, że Polska jednostronnie ogłosi dobrą wolę? I dalej: „konflikt na Ukrainie wygasić”. Jak?! To jest właśnie to moje nieszczęsne „jak”, z którego niektórzy już sobie żartują. Jak wygasić? Jakie warunki pokoju? Kto je proponuje? Kto je gwarantuje? Co z okupowanymi terytoriami? Co z bezpieczeństwem Ukrainy? Co z bezpieczeństwem Polski? Co, jeśli Rosja tych warunków nie zaakceptuje?I tu dochodzimy do sedna.Sam piszesz:„Nie sądzę, żeby gro jego zwolenników interesowały konkretne rozwiązania”.No właśnie. I to jest bardzo poważny problem, a nie argument na obronę Brauna. Jeżeli wyborcy nie interesują się tym, jak polityk zamierza osiągnąć swoje cele, to polityka zaczyna przypominać religię: wystarczy uwierzyć w przywódcę, jego diagnozę i jego intencje. Nie trzeba już pytać o rachunek ekonomiczny, prawo, konsekwencje ani wykonalność. Tylko że państwo nie jest manifestem ideologicznym.Państwo wystawia rachunki.Za zerwanie umów.Za zmianę polityki zagranicznej.Za decyzje energetyczne.Za niższe podatki.Za wyższe wydatki.Za błędne decyzje również.Dlatego będę nadal zadawał to samo pytanie, choć najwyraźniej niektórych bardzo ono irytuje:JAK?Nie „czy jesteśmy suwerenni”, tylko jak zwiększyć suwerenność.Nie „czy chcemy pokoju”, tylko jak go osiągnąć.Nie „czy chcemy taniej energii”, tylko jak ją zapewnić.Nie „czy chcemy niższych podatków”, tylko jak zbilansować budżet po ich obniżeniu.Nie „czy chcemy odrzucić Zielony Ład”, tylko czym go zastąpić.Nie „czy chcemy dobrych stosunków z sąsiadami”, tylko jak je zbudować przy jednoczesnym zabezpieczeniu własnych interesów.Jeżeli na wszystkie te pytania odpowiedzią jest „konkrety są drugorzędne”, to nie mamy do czynienia z radykalnym programem politycznym. Mamy do czynienia z radykalnymi hasłami bez instrukcji obsługi.A ja jednak wolałbym wiedzieć, co dokładnie ma zostać zrobione, zanim oddam komuś państwo do zarządzania.Teraz możesz Dżabe zwołać konsylium i jechać po mnie jak po łysej kobyle, jak dacie radę coś oprócz bluzgow z siebie wykrztusić.
spike
" Jeżeli wróg cię chwali, sprawa jest problematyczna; jeśli ci ubliża, znaczy to, że jesteś na dobrej drodze." - August Bebel - - - - - - - a ty kolego dalej kręcisz te swoje lody, wygląda to na zlecenie. Nie masz pojęcia kto był pierwszy, kura czy jajo, a domagasz się wiedzy jak Braun chce naprawić Polskę, jeżeli nie wyczytałeś tego z jego przesłania, to żaden program tego ci nie wyjaśni, tym bardziej że takie polityczne programy to najczęściej bajki z mchu i paproci, rzeczywistość jak teoria, praktycznie się z nią nie pokrywa. - - - - - Omijasz szerokim łukiem problem, który czeka Polskę, co będzie jak Tyfus dalej będzie rządził, a ta perspektywa to dla Polski Armagedon. - - - - - - - - - - - Polityk, czy każdy inny, nie mający empatii, honoru, współczucia i wrażliwości na zło, nigdy nic dobrego nie stworzy, jak takiemu jednemu z drugim, obojętna jest aborcja, dewiacje homo, nie zasługuje na miano człowieka, Polaka.
sake2020
Demokrację mamy walczącą Tak (ją przynajmniej nazwał Tusk),Sejm niemy, o ,,gwiazdach'' i zagłodzonym TK nawet nie ma mowy, Święczkowski zwolniony , w Konstytucji głupki chcą zmieniać ,,przepis ''. O czym my mówimy?
mjk1
Mam wrażenie Droga Sake, że w swoim komentarzu stworzyłaś obraz Polski, w której nie istnieje już Sejm, Konstytucja, sądy, prezydent, wybory ani żadna możliwość zmiany władzy. Jeżeli rzeczywiście tak jest, to pozostaje już chyba tylko usiąść i czekać na koniec państwa.Tylko że rzeczywistość jest trochę mniej apokaliptyczna.Mamy prezydenta Nawrockiego, mamy Sejm, mamy opozycję, mamy wybory i mamy obywateli, którzy za kilkanaście miesięcy zdecydują, komu powierzą władzę. I właśnie dlatego wolno mi pytać dzisiaj, co potencjalni przyszli rządzący zamierzają zrobić jutro.To, że marszałek blokuje jakiś projekt, nie oznacza, że „nie istnieje Sejm”. To problem polityczny i konstytucyjny, który można rozwiązać zmianą większości. To, że ktoś łamie prawo, nie oznacza, że prawo przestało istnieć. Właśnie dlatego trzeba takich ludzi rozliczyć.I dlatego zupełnie nie rozumiem Twojego argumentu, że moje pytania o przyszłość są „bez sensu”. Właśnie wtedy, kiedy uważasz obecną sytuację za tak złą, trzeba pytać przyszłych polityków o rozwiązania.A jeśli Braun ma być jednym z ludzi, którzy tę sytuację naprawią, to pytanie „jak?” jest chyba najbardziej naturalnym pytaniem, jakie można mu zadać.Nie oczekuję odpowiedzi na każdy szczegół gospodarki. Oczekuję kierunku, priorytetów i konkretnych narzędzi, bo alternatywą dla mojego pytania nie jest „prawda, której nie widzę”. Alternatywą jest właśnie ten fatalizm, który przebija z Twojego komentarza: nic się nie da zrobić, wszystko jest przejęte, Sejm jest fikcją, demokracja jest fikcją, więc po co pytać.A ja się z tym fundamentalnie nie zgadzam.Nie zamierzam ani się poddawać, ani strzelać sobie w łeb. Wolę głosować i pytać. Zwłaszcza tych, którzy przekonują mnie, że właśnie oni potrafią Polskę naprawić.
Alina@Warszawa
Trzeba być idiotą, żeby oczekiwać od polityka, który ma szansę przejąć władzę w Polsce, żeby przed przejęciem tej władzy zdradzał metody jakimi ma zamiar osiągnąć swoje cele polityczne. Przecież cała obecna mafia już robiłaby wszystko, żeby do tego nie dopuścić! Z resztą i tak robi co może, kiedy się widzi co się dzieje na rozprawach sądowych z G. Braunem, i słyszy różnych komentatorów telewizyjnych.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Mjk1Nie bądź naiwny. Dobrze wiesz co trzeba zrobić.Wystarczy zrezygnować z socjalizmu-  zlikwidować wszystkie  socjalne przywileje. Jak najmniej państwa w państwie i zlikwidować 700 000 zlodziei w rządzie i samorządzie Proste - kara śmierci za dzialanie na szkodę państwa. Za kilka lat Polska kwitnie.
Jabe
Z wypowiedzi Grzegorza Brauna wynika, że nie jest zainteresowany kosmetyką. Chodzi o radykalne zerwanie z wasalną polityką kierującą się interesami obcych. Nie sądzę, żeby gro jego zwolenników interesowały konkretne rozwiązania w poszczególnych dziedzinach. Być może Korona wypracowała jakieś drobiazgowe propozycje, lecz to sprawa drugorzędna.Co zamiast Zielonego Ładu? Nic! To oczywiste. Generalnie chodzi o odciążenie gospodarki, zwłaszcza drobnych przedsiębiorców, o uwolnienie się od zgubnego dyktatu unijnych biurokratów.W polityce zagranicznej Braun stawia na niewszczynanie wojen, z Rosją w szczególności. Tymczasem stronnictwa Kaczyńskiego i Tuska widzą w Polsce przedmurze Zachodu, czyli pole bitwy. Umieranie w imię cudzych interesów geopolitycznych nie leży oczywiście w naszym interesie. Należy się ułożyć z sąsiadami, nie jątrzyć, a konflikt na Ukrainie wygasić. Polska ma do tego instrumenty, jako że większość dostaw idzie przez jej terytorium.
sake2020
Przez pół roku zadaje pan stale te same pytania,bez sensu.Stale pan posługuje się programem ,,politycznego gniewu'' udając chyba,że nie widzi,że wprowadzenie jakichkolwiek zmian jest niemożliwe. To pana ,,jak'' po prostu brzmi śmiesznie.Nie pytałem o Tuska,bo co można się dowiedzieć od człowieka który co 10 minut zmienia zdanie.jaki problem i komu przedłożyć,jeśli otrzymuje się tylko wyzwiska i zero konkretów? po co pytać o ,,ukrainizację'' jeśli wiadomo,że tu chodzi o prezydenta Nawrockiego i wleczenie w kajdanach Polaków do więzień. Przecież chyba sam pan widział chamskie przechwałki Żurka. Pytać o ETS? Przecież już paniusie w UE gdaczą,że tu nic się nie zmieni. Trzeba rozliczyć Tuska ? A jak pan chce to zrobić bez rozliczenia-to kogo pan chce rozliczać? Tam gdzie łamie się Konstytucję ,łamie się wszystko bo nie wiadomo na co rząd w upojeniu się władzą jeszcze wymyśli. Skąd mamy wiedzieć,czy prezydent ma ślubować sędziów ,,do ściany'',czy pańcia Nowacka ma ,,zawiadamiać'' służby by wkroczyły do prezydenta,czy premier ma nawet prawo nazywać prezydenta łajdakiem jak wczoraj ,skoro czekamy na sms-y od Merza czy tej obrzydliwej pańci z Brukseli. To zrozumiałe,że odpowiedzi są takie same,bo pan o nich nic nie wie stawiając jedno pytanie i ciągnąc go przez całą niedzielę.Jak to możliwe by odpowiedzieć programem na coś co prawdę powiedziawszy nawet nie istnieje? Bo czy istnieje Sejm, gdy bezczelny marszałek wrzuca wszystko do zamrażarki a wszystko jest fikcją? To o jakich programach czy propozycjach pan mówi? Gdzie tu miejsce na zmiany skoro sam ich pan nie widzi,bo i skąd? Dla pana prawda jest zbędna. Pewno z pół roku jeszcze do znudzenia będzie pan to ciągnął jak flaki z olejem nie widząc prostej prawdy.
Do wpisu: Braun chce naprawić Polskę. Tylko jak konkretnie?
Data Autor
mjk1
Chyba właśnie tutaj następuje odwrócenie pojęć juur. To, że ktoś domaga się najpierw „pełnej diagnozy” i bilansu, nie oznacza jeszcze, że ma rację ani że jego brak konkretnych recept jest dowodem powagi. Wręcz przeciwnie - polityk ubiegający się o poparcie powinien potrafić powiedzieć nie tylko, co jest źle, ale przede wszystkim co konkretnie zamierza zrobić, jak to zrobi, ile to będzie kosztowało i jakie będą konsekwencje.Nie bardzo też rozumiem, dlaczego brak programu Izery, lotów w kosmos czy kolejnych pomysłów miałby świadczyć o „upośledzeniu” wyborców. To są tematy zastępcze. Istotne pytanie brzmi: jakie rozwiązania Braun proponuje w sprawach, za które rzeczywiście odpowiadałby jako polityk, i na jakich danych opiera swoje diagnozy?Piszesz, że Braun „nie daje recept na lewo i prawo bez pełnej diagnozy”. Tylko że z tego nie wynika jeszcze, że jego diagnoza jest wiarygodna. Można przecież bardzo długo mówić o konieczności bilansu, a jednocześnie przedstawiać własne twierdzenia bez wystarczających dowodów.I jeszcze jedno: krytyka Tuska, jego wyborców czy konkretnych wydatków rządu nie jest argumentem na rzecz Brauna. To klasyczne „a u was”. Możemy rozmawiać o Tusku, Morawieckim, Braunie czy kimkolwiek innym, ale każdego trzeba oceniać według tych samych kryteriów: prawdziwości diagnozy, konkretności programu, wykonalności propozycji i odpowiedzialności za ich skutki.Jeżeli więc twierdzisz, że Braun „traktuje wyborców poważnie”, pokaż konkretnie, w czym przejawia się to traktowanie poważnie, bo samo przekonanie, że inni są zaślepieni, a jego wyborcy jako jedyni widzą rzeczywistość, nie jest argumentem, tylko kolejną deklaracją.
juur
mjk1 jest zdezorientowany bo jak nie ma programu np. Izera, loty w kosmos czy wynalezienie jeszcze jednej płci powyżej 70 czyli jak nie jest traktowany za osobę upośledzoną to czuje się nieswojo. Bo tak traktują swoich wyborców kolejni nasi wodzowie, mam nadzieję, że się mylą chociaż gdy zobaczyłem jak reagują zwolennicy Tuska gdy oznajmił im, że zabierze im kasę w domyśle by starczyło na Kasprzyków, jachty, kluby swingersów....itd... to przyznam, że popadłem w zadumę. Czy można to zrzucić na to, że maseczka zsunęła się z ust na oczy i wygadywać głupoty i jednocześnie być zupełnie ślepym? Braun nie mieści się w tym schemacie, traktuje swoją misję i potencjalnych wyborców poważnie bo nie daje recept na lewo i prawo bez pełnej diagnozy czy jak kto woli wiarygodnego bilansu co? kto? gdzie? i kiedy?. Można zrozumieć, że wielu godzi się by być oszukiwanym bo jakoś to będzie i nie trzeba dokonywać wyborów ale to i tak nie uchroni ich i nas przed konsekwencjami zaniechań i złych wyborów.
Alina@Warszawa
To nie reklama, ani poparcie, to tylko cytat z idiotycznego wpisu....
mjk1
Państwo powinno zrobić przede wszystkim porządek z potodewloperką. To kradzież i oszustwo na gigantyczna skalę. Jak wrócę z wakacji skrobnę coś w tym temacie.
Es
@sakeMłodzi powinni oczekiwać -nie tylko od Brauna- jasno sformułowanych i prostych przepisów podatkowych, równości wobec prawa wszelkich podmiotów prowadzących działalność w polskim obszarze gospodarczym, jego aktywnej ochrony przez wszystkie służby i instytucje i państwa, dobrze sformułowanego prawa oraz funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości. Poczucia bezpieczeństwa i pewności, że przez swoje życie nie przebrną spłacając kredyt mieszkaniowy. Zwyczajnie :że zamiast kłod pod nogi państwo pozwoli im rozwijać siebie i kraj. Nikt z nich napewno nie oczekuje chwilowej jałmużny w jakiejkolwiek postaci. 
sake2020
Campusik dla idiotów..... Ulga wprowadzona w Polsce o przedłużenie zerowego PiT-u dla osób do 26 roku życia nie ulegnie zmianie  (oklask,oklaski,oklaski .Zaś ulga wprowadzona w 2019 roku przez prawicę z której skorzystało ok.2mln Polaków (wygasła) a zamiast tego grupa idiotów nagrodziła sympatyków KO entuzjastycznymi brawami oklaski,oklask,oklaski. Czemu więc Braun nie miałby zostać z równe głupimi poglądami uderzającym w młodych? 
mjk1
Dziękuję, za to, że podzielasz mój pogląd i za reklamę.
Alina@Warszawa
Autor mjk1: .... Nie mam żadnej fobii na punkcie Brauna. Po prostu uważam go za politycznego zadymiarza, który znacznie lepiej czuje się w roli recenzenta i prowokatora niż człowieka odpowiedzialnego za rządzenie ....
mjk1
Tym razem naprawdę przestrzeliłaś Alinko. Es przywołał sprawę aborcji - ja się do tego w ogóle nie odnosiłem. Nie napisałem ani jednego słowa o „płodach”, lekarce czy o tym, czy działanie Brauna w tej konkretnej sprawie było słuszne albo niesłuszne. Ty, jak zwykle w swoim bezkrytycznym zauroczeniu Braunem, przypisujesz mi pogląd, którego nie wyraziłem, tylko po to, żeby móc się z nim efektownie rozprawić. To już nie jest polemika, tylko walka z własnym urojeniem na temat tego, co rzekomo napisałem.Możesz być bezgranicznie zachwycona Braunem - Twoje prawo, ale zanim następnym razem zaczniesz mnie „demaskować”, przeczytaj dokładnie, kto co napisał.Na razie najbardziej konsekwentnie demaskujesz nie mnie, tylko własną bezkrytyczność wobec swojego politycznego idola.
Alina@Warszawa
Wg mjk1 zatrzymanie przez Brauna lekarki-zbrodniarki wykonującej aborcje 9-miesięcznych "płodów" tuż przed porodem, i zawiadomienie o przestępstwie to "zadyma"???!!!! 
mjk1
Tu akurat mamy więcej punktów wspólnych, niż mogłoby się wydawać Esie. Zgadzam się, że polska polityka od dawna jest pełna efekciarstwa, propagandy i politycznych „zadym” i dotyczy to praktycznie wszystkich ekip. Nie twierdzę też, że Braun nie powinien mieć prawa mówić rzeczy niepopularnych. Niech mówi, niech punktuje, niech patrzy władzy na ręce. Jeżeli rzeczywiście potrafi otworzyć ludziom oczy na sprawy, których inni nie chcą poruszać, to dobrze. Problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy z krytyka i kontestatora ma się stać człowiek współodpowiedzialny za państwo. I tutaj czas pokaże.Ja osobiście bardziej liczę teraz na konkretne inicjatywy naprawcze prezydenta Nawrockiego i mam nadzieję, że przynajmniej część z nich zostanie przeprowadzona. Obawiam się natomiast, że jeśli Braun dostanie znaczącą reprezentację, zamiast przyłączyć się do tego, co uzna za dobre dla Polski, może ponownie wybrać wygodniejszą dla siebie rolę recenzenta stojącego z boku. I wtedy będziemy mieli odpowiedź na nasze dzisiejsze spory. Jeżeli Braun weźmie odpowiedzialność i zacznie realnie naprawiać państwo - pierwszy to docenię. Jeżeli pozostanie przy zadymach i deklaracjach - będę miał podstawy powiedzieć: właśnie tego się obawiałem.W końcu nie musimy dzisiaj rozstrzygać, kto ma rację. Rok czy dwa praktycznej polityki pokażą to znacznie lepiej niż sto internetowych komentarzy.
Es
@mjkSęk w tym, ze polska " polityka" to same "zadymy" , efekciarstwo i propaganda. " Zadymy" Brauna różnią się tylko charakterem i wagą konsekwencji dla państwa. Czy naprzyklad "gaśnica",  albo " obywatelskie zatrzymanie" kogos- nie nazwę lekarzem-  kto wykonuje zabiegi aborcji w ilościach hurtowych, to sprawy tej samej wagi, co jakieś dopychane kolanami przez kolejne ekipy :KPO, SAFE,kamienie milowe zielona polityka itditp?Co jest najgorszym "grzechem" Brauna ? Że mowi bardzo niepopularne  rzeczy wsrod tych, ktorzy zagarneli Polskę na własność? Że otwiera ludziom  oczy i pozwala spojrzec na sytuację Polski z trochę innej perspektywy? A że wojuje sie takimi srodkami jakimi się dysponuje, to juz inna sprawa. Na jakim -wedlug Gandhiego-  etapie jest Braun teraz? Wszyscy " strażnicy" " zeby bylo tak jak bylo"  walczą z nim wszelkimi metodami? Jeszcze rok. Jesli bedzie znacząca i liczaca się siłą w parlamencie to ja przynajmniej oczekuje jeśli nie radykalnych to stopniowych zmian w wektorach polskiej polityki  I wtedy bedzie można go rozliczać za konkrety a nie " deklaracje" 
mjk1
Masz jakieś informacje, że wyborów nie będzie albo zostaną zakazane to poinformuj a nie kamufluje dla siebie Mrówka.
mjk1
To akurat uczciwe pytanie Esie. Nie twierdzę, że inni politycy mają doskonałe, rozpisane co do złotówki strategie. Część rozwiązań proponowanych przez PiS uważam za wartą dyskusji, ale jeszcze większe nadzieje wiążę z inicjatywami prezydenta Nawrockiego - zwłaszcza z konkretnymi projektami ustaw, które powinny normalnie trafić pod obrady Sejmu, a nie być blokowane przez marszałka.Co do rozliczeń - tutaj nie mam żadnych wątpliwości: każdy, kto złamał prawo, powinien zostać bezwzględnie rozliczony, niezależnie od tego, z jakiej jest partii. To nie jest zemsta polityczna, tylko elementarne państwo prawa.A moje „antybraunowe zafiksowanie”? Nie mam żadnej fobii na punkcie Brauna. Po prostu uważam go za politycznego zadymiarza, który znacznie lepiej czuje się w roli recenzenta i prowokatora niż człowieka odpowiedzialnego za rządzenie. I właśnie dlatego pytam, co konkretnie zrobiłby, gdyby dostał władzę.Co więcej, jestem przekonany, że Braun do żadnego poważnego rządu nie wejdzie, bo wtedy skończyłaby się jego najwygodniejsza rola - bezkompromisowego trybuna, który za wszystko może obwiniać innych. Musiałby podejmować decyzje, zawierać kompromisy i odpowiadać za ich skutki a wtedy mit Brauna jako człowieka, który zawsze ma rację, mógłby bardzo szybko runąć.Zresztą ta dyskusja pod moim tekstem jest tego świetnym przykładem. Kilkanaście komentarzy, mnóstwo zachwytu nad Braunem, agenturą, eurokołchozem i „wrogami Polski” a kiedy pytam o konkretne rozwiązania, zaczyna się tłumaczenie, dlaczego Braun ich nie musi przedstawiać.I właśnie dlatego pytam.Nie po to, żeby Brauna „unieszkodliwić”, tylko żeby sprawdzić, czy za tym całym hukiem rzeczywiście stoi coś więcej niż huk.
Es
@mjkWiem, że to "nieładnie" odpowiadać pytaniem na pytanie, ale który z potencjalnych- znanych mniej znanych i anonimowych(jeszcze) kandydatów- tych jeżdżących po kraju i opowiadających głupoty, jak to teraz Polakom Nieba przychylą, chociaż przez kilka kadencji na zmianę jakoś im to nie wychodziło, wykłada szczegółową strategię punkt po punkcie. Bo te głupoty co opowiadają ci "pielgrzymi" z każdej ze stron, poważnie traktujesz jak gotowy program, a u Brauna widzisz tylko "deklaracje".I drugie- bardziej retoryczne: skąd u Ciebie to anty Braunowe zafiksowanie? Dla mnie na przykład organizacja przestępcza sprawująca władzę obecnie jak i totalne łajzy  z pączkującej ekipy poprzedniej nie są powodem fobii, ale raczej rozważań :jak ich posadzić na długie lata jako szczególnie dla Polski niebezpiecznych, a nie, że objawią mi jakieś rewelacyjne metody, środki i strategie jak Polskę doprowadzą do pozycji imperium.
Mrówka
Nie fatalizm, to realizm. Wypieranie rzeczywistości ma swoje granice @mjk1.