Otrzymane komantarze

Do wpisu: Grochem o ścianę. Dlaczego politycy przestali bać się własnych wyborców?
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
Na Facebooku, X czy YouTube można sobie zablokować każdego chama i trolla, więc tam opisywanych przez ciebie problemów nie ma. Widzisz tam ten sam mechanizm, bo pewnie tak samo jak tu wdajesz się z jałowe dyskusje z głupkami i chamami. Ludzie, którzy dbają o higienę dyskusji i mają do tego narzędzia, nie mają takich problemów, jak ty. Tu chamstwo króluje, stąd systematyczna utrata czytelników. Dokładnie jest tak, jak na końcu napisałeś. Nowi czytelnicy na NB nie przybywają, bo jak widzą tutejsze pyskówki, insynuacje, obrażanie, jałowe dyskusje i wypowiedzi idiotów to się zniechęcają do udziału w takim szambie. Tu od lat siedzą te same trolle, ten sam spike czy tomaszek i widać, że te prymitywy są gwiazdami tego portalu, więc nie ma rozwoju, tylko upadek. I ty się też do tego przyczyniasz, nobilitując ich dyskusją. A potem narzekasz, że nic z takiej dyskusji nie wynika. 
Grzegorz GPS Świderski
Ale ja sobie z tym radzę bez problemów. To ten portal sobie z tym nie radzi i z powodu chamstwa systematycznie traci czytelników i komentatorów. Ja nie mam problemu, to ten portal ma problem.
tricolour
Grzesiu, wytłumacz proszę,  jak człowiek tak wielu talentów jak ty, najstraszy bloger na wschod od Łaby, nie potrafi sobie poradzić z pospolitym chamstwem i szuka pomocy w zwyczajnym wycinaniu wypowiedzi?Dla mnie jest to niepojęte, że można mieć wiedzę,  doświadczenie, potrzeby i narzędzia i nie umieć z tego skorzystać. Mam pomysł dlaczego tak jest, ale najpierw chciałbym poznać opinię najmądrzejszego autorytetu blogerskiego.
mjk1
I tu się z Panem zasadniczo nie zgadzam Panie Grzegorzu.Po pierwsze dlatego, że nie opisuję wyłącznie Naszych Blogów. Ten sam mechanizm widzę na Facebooku, X, YouTube, pod artykułami prasowymi, a nawet w rozmowach prywatnych. Wszędzie powstają bańki, w których ludzie najchętniej rozmawiają z tymi, którzy już myślą tak samo. Moim zdaniem sztuką nie jest dyskutować tam, gdzie wszyscy sobie przytakują. To jest najłatwiejsze. Sztuką jest wejść do środowiska, które myśli inaczej, i spróbować rozmawiać bez obrażania, bez etykiet i bez natychmiastowego uznawania rozmówcy za wroga.Po drugie, kompletnie nie zgadzam się z postulatem moderatorów rozwiązujących problem. Każda moderacja wcześniej czy później staje się czyjąś oceną tego, co wolno powiedzieć, a czego nie. A stąd już bardzo blisko do cenzury. Wolę nawet ostrą dyskusję niż arbitra decydującego, które poglądy są wystarczająco „kulturalne”, by mogły pozostać.I wreszcie rzecz najważniejsza. To, co nazywa Pan chamstwem, nie szkodzi wcale mnie. To szkodzi przede wszystkim środowisku, z którym jest utożsamiane. Jeżeli ktoś z zewnątrz widzi, że na rzeczową krytykę własnego obozu odpowiada się wyłącznie etykietami, wyzwiskami albo przypisywaniem rozmówcy poglądów, których nie wyraził, to nie myśli: „ale oni mają rację”. Myśli raczej: „jeżeli tak wygląda dyskusja, to nie chcę być częścią tego środowiska”.I właśnie o tym jest cały cykl „Grochem o ścianę”.
mjk1
Dziękuję za ten komentarz Panie Romualdzie, bo mam wrażenie, że właśnie dotyka sedna problemu. Te dwie rzeczy rzeczywiście się nie wykluczają. Można jednocześnie krytykować polityków i oczekiwać od nich, że będą potrafili tę krytykę przyjąć. Problem zaczyna się wtedy, gdy każda uwaga jest traktowana jak zdrada, a nie jak próba poprawy sytuacji.Bardzo trafnie napisał Pan o tym, że politycy często przestają bać się wyborców, bo zakładają, że ich elektorat i tak zagłosuje. Właśnie dlatego napisałem ten felieton. Jeżeli własny wyborca nie może powiedzieć: „tu popełniliście błąd”, bo natychmiast zostaje uznany za zwolennika drugiej strony, to politycy przestają mieć motywację do wyciągania wniosków.Podoba mi się również Pańskie porównanie z życiem codziennym. Często to właśnie życzliwy człowiek zwraca uwagę na błąd, a nie wróg. Paradoks polega na tym, że najłatwiej odrzucić właśnie taką krytykę, choć to ona bywa najbardziej wartościowa. I chyba dlatego od kilku tekstów próbuję pokazać nie tyle błędy polityków, ile mechanizm, który sprawia, że coraz trudniej o normalną rozmowę także między ich zwolennikami.
Wiesław Jan
 Pan przedstawia politykę i politykierstwo jako wielki magiel,  w którym wszyscy są jednakowi. Kierują się tylko rządzą władzy. To nie do końca tak jest. Ja oceniam polityka czy kandydata na polityka (posła) przez pryzmat przynależności partyjnej a  w drugiej kolejności jako osobę, nie koniecznie partyjną. Pan określa Donalda Tuska "fatalnym premierem" i równocześnie wskazuje na "krytyczne decyzje" Jarosława Kaczyńskiego. Czyli jeden i drugi jest zły. Nie - jednego i drugiego różni przepaść. Polityka to nie tylko "nawalanka".
Grzegorz GPS Świderski
Ja dyskutuję od wielu lat na Facebooku, X i wielu innych portalach. Wszędzie tam bez problemów można poradzić sobie z chamstwem, głupotą, insynuacjami i plemiennym bełkotem powtarzanym za TV, który tu dominuje. Jestem jednym z najstarszych blogerów w Polsce i dyskutowałem wszędzie. Nasze Blogi to jeden z najgorszych ścieków pod względem poziom dyskusji i prymitywizmu komentatorów. I nie ma znaczenia, że prymitywnych chamów jest może kilku, znaczenie ma to, że oni tu dominują i nikt ich nie piętnuje, a wtryniają się wszędzie. I po krótkiej wymianie inwektyw sprowadzają do swojego poziomu każdego, wywołując awantury. To jest tylko i wyłącznie problem tego miejsca, bo tu nie ma gospodarza, który dbałby o poziom dyskusji i nie ma mechanizmów banowania u siebie trolli.Oczywiście można, a nawet trzeba, dyskutować z każdym, niezależnie od poglądów, by się wymieniać argumentami. Polemika wymaga różnych zdań. Jednak z chamstwem dyskusji nie ma, bo te tutejsze prymitywy nie polemizują, ale wylewają swe chamskie frustracje, przysrywają, obrażają, atakują ad personam, wywołują awantury. Z takim dyskutować absolutnie nie warto. Takiej pyskówki nikt postronny nie przeczyta. Więc ta twoja seria "Grochem o ścianę" jest stanowczym nadużyciem poprzez uogólnienie. To jest nieuprawnione merytorycznie, by tutejszych sfrustrowanych dziadersów, chamów i głupków utożsamiać z elektoratem PiSu czy w ogóle z Polakami. Zapewniam, że na FB, X i na innych portalach jest wielu mądrych zwolenników PiS, z którymi da się dyskutować.
Romuald
Zgadzam się z Pańskim tokiem myślenia, tak odnośnie krytyki jak i nie przyjmowania jej przez tych wobec których jest skierowana. Tu właśnie dobrym podsumowaniem jest to, że "Te dwie rzeczy się wcale nie wykluczają" wręcz powinny współgrać i budować wyższe standardy. Co do strachu polityków, raczej mają elektorat w poważaniu wiedząc, że i tak na nich jakaś jego cześć zagłosuje, bo choć istnieje coś takiego jak obrażanie się części wyborców, bo jakaś grupa społeczna ucierpiała kosztem innej, ale tak już jest że wszystkim się dogodzi, choć zapewne daje to do myślenia politykom, ale już po fakcie wyborów. Korygowanie błędów w naszej polityce zasadniczo nie istnieje (może korekta Polskiego Ładu, ale tez tylko częściowa) tylko parcie naprzód, wśród aplauzu. A to że życzliwa krytyka wzbudza sprzeciw, to trochę tak jak w mniejszej skali kontaktów towarzyskich, wróg Ci nie powie np. "zmień koszulę bo chodzisz w niej cały tydzień" a ktoś życzliwy owszem a to że nie będzie to miłe. Ważne że skuteczne. Co do powyższej rozmowy z Panem Świderskim, myślę że poziom dyskusji tu jest taki sam jak w życiu codziennym, ale trafnymi argumentami można trafić do czyjegoś rozumu, i tu podobnie - nie zawsze będzie miło, ale rozumny człowiek się nie obrazi. A mało kto jest czy chce być nierozumny, choć oczywiście działa to we wszystkie strony.
mjk1
Myślę, że w wielu punktach się zgadzamy Panie Romualdzie. Rzeczywiście politycy nie spadają z kosmosu. Wyrastają z naszego społeczeństwa, z jego zalet i wad. Podwójne standardy, pobłażliwość wobec „swoich”, surowsze ocenianie „tamtych”, to zjawiska obecne praktycznie w każdym środowisku politycznym.Tam, gdzie mam pewne wątpliwości, dotyczy to jednego zdania. Pisze Pan, że gdyby poprzedni rząd przyjmował krytykę konstruktywnie, moglibyśmy żyć dziś w innej rzeczywistości. Właśnie o tym próbowałem napisać cały felieton. Nie twierdzę, że PiS przegrał dlatego, że miał zły program. Uważam natomiast, że zbyt często odrzucał krytykę własnych zwolenników. Sam tego doświadczyłem wielokrotnie. Gdy wskazywałem konkretne błędy - dotyczące reformy sądownictwa, Lex TVN, komunikacji czy sposobu prowadzenia niektórych spraw - zamiast rzeczowej polemiki najczęściej pojawiały się etykiety: „atakujesz PiS”, „sprzyjasz Tuskowi”, „grasz na rzecz KO”. Przecież można jednocześnie uważać obecny rząd za szkodliwy dla Polski i oczekiwać od własnego obozu wyższych standardów. Te dwie rzeczy wcale się nie wykluczają.Dlatego napisałem, że politycy przestali bać się własnych wyborców, bo zbyt często okazuje się, że nawet życzliwa krytyka nie jest traktowana jako pomoc, lecz jako zdrada. A wtedy znika mechanizm korygowania błędów. I właśnie to uważam za jeden z najpoważniejszych problemów naszej polityki.
mjk1
Częściowo się zgadzam Panie Grzegorzu. Oczywiście, że na NB są osoby, które zamiast rozmawiać wolą obrażać, przypinać etykiety i odpowiadać nie na argumenty, lecz na wyobrażenia o rozmówcy. Takie zachowanie rzeczywiście niczego nie buduje.Nie zgadzam się jednak z dwoma rzeczami.Po pierwsze, nie uważam, żeby był to problem wyłącznie Naszych Blogów. Wystarczy zajrzeć na Facebooka, X czy pod artykuły największych portali. Tam mechanizmy plemienne, etykietowanie i ucieczka od meritum wyglądają bardzo podobnie. Dlatego mój wpis nie był diagnozą jednego portalu, tylko pewnego zjawiska, które widać dziś niemal wszędzie.Po drugie, nie zgadzam się z tezą, że z takimi ludźmi nie warto rozmawiać. Gdybyśmy uznali, że rozmawiać wolno tylko z tymi, którzy już się z nami zgadzają albo spełniają nasze kryteria poziomu, to każda debata publiczna przestałaby mieć sens.Nie piszę z nadzieją, że każdy zmieni zdanie po jednym komentarzu. Ale jeśli choć jedna osoba zatrzyma się na chwilę i pomyśli zamiast automatycznie odpowiadać etykietą, to uważam, że było warto, bo alternatywą jest całkowita rezygnacja z rozmowy. Wtedy rzeczywiście zostają już tylko dwa monologi, które nigdy się nie spotkają.
Romuald
Dwójmyslenie, podwójna moralność, odmienne podejście do tej samej sprawy gdy, raz dotyczy naszych a dwa, gdy innych. To pewnie w jakiejś mierze wynika z nas samych, akceptowanie, niech będzie dla przykładu że "nasi kradną" czy nie wynika że my sami kradniemy, i rozumiemy, iż "tak bywa", "wszyscy kradną". Zamieszanie w drobne szwindle impregnuje, daje korzyści, nie koniecznie finansowe, wystarczy akceptacja środowiska. Politycy biorą się z obywateli (uprzywilejowanych, ale jednak) i pewnie niejeden obywatel chciałby by być takim. Krytyka, swoich gdy "tłum" wie lepiej jest nie mile widziana - i trochę wpiszę się w krytykowany trend obiegania od założonego tematu. Gdyby miniony rząd przyjął krytykę konstruktywnie i przyswoił argumenty, być może żyli byśmy w innej rzeczywistości. Ale z drugiej strony może czegoś nas to nauczy.
Grzegorz GPS Świderski
Rozmawiasz z debilami na NB i to całkowicie bez sensu uogólniasz. Opisujesz problem, tak jakby dotyczył wszystkich, czy też większości wyborców PiS. A to jest jedynie problem kilku chamów i głupków na tym portalu. Po co się z nimi w ogóle wdajesz w dyskusje? Oni zawsze cię sprowadzą do swojego poziomu rynsztoka.
Do wpisu: Grochem o ścianę. Jak rozmawiać o wszystkim, byle nie o tym, o czym rozmawiamy.
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
To dlatego, że mi na tamtą notkę chamstwo nie wlazło. Ja sobie właśnie po to u nich nabroiłem, by za mną nie łazili. Dyskusja jest na poziomie tylko tam, gdzie nie ma spika, tomaszka i innych tutejszych chamów.
sake2020
@Grzegorz Świderski....Przedwczoraj umieścił pan krótki ale wartościowy wpis The Rape Gang Inqiry Report dotczący kwestii wojującego islamu w Europie,To palący problem który aż się prosi o jego poruszenie i szersze opisanie.Byłon nas wprawdzie niewielu komentatorów,ale spokojnie i rzeczowo się wypowiadających.Może dlatego,że pan nie uczestniczył w dyskusji nie było obrażania i ubliżania w myśl pana zasady ,,celowo sobie nabroiłem wśród tutejszego chamstwa''. 
Grzegorz GPS Świderski
Tu wyjaśniam, jak tutejsze chamstwo degraduje ten portal: naszeblogi.pl/74926-systemowy-problem-portalu-jak-toksyczni-uzytkownicy-niszcza-cala-wspolnote  
Grzegorz GPS Świderski
Bardzo dziękuje i o to proszę. Nie czytaj, nie komentuj, nie właź pod moje notki. Apeluję o to do wszystkich tutejszych chamów i głupków. Ja nie dla was piszę!
Grzegorz GPS Świderski
Wystarczyłaby reprymenda moderatora. Pod każdą chamską odzywką, atakiem ad personam, czy insynuacją, moderator mógłby pisać: proszę zaniechać tej formy, bo ona jest niezgodna z regulaminem punkt ten i ten. Chama może by to nie odstraszyło, ale innym dyskutantom dało punkt odniesienie. To by wystarczyło, nie potrzeba żadnej cenzury. A gdyby nie wystarczyło, to w zupełności wystarcza możliwość banowania chamów pod swoimi notkami. To wolności słowa nie łamie, bo każdy taki cham nadal mógłby wylewać swą głupotę i prymitywne frustracje na swoim blogu, albo pod notkami tych, którzy jego chamstwo akceptują. A teraz taki prymityw wlezie wszędzie i wszystkich sprowadzi do swojego poziomu rynsztoka.
spike
Tak to już jest z chamami, zawsze najgłośniej wyzywają innych od chamów. - - - - - Typowy przykład chamstwa @świrderskiego, wlazł nieproszony na cudzego bloga i wbrew temu co wygaduje, obraża komentujących, gdy rozmowa z gospodarzem przebiega normalnie. - - - - - Jedno co można zarzucić gospodarzowi, że na to pozwala, pozwolenie na takie zachowanie, jest tego akceptacją. - - - - - - - - @świrderskiego znam z S24, od początku był chamski, mało kto u niego komentuje, nikt nie chce być zwyzywany, a prawie wszystkich oponentów zablokował, ciąży nad nim syndrom Piotrusia pana, do tego narcyzm, którego spotęgował kontakt z AI.
sake2020
Pisze pan rzekomo dla licznych czytelników nie dla chamów, ale obraża pan wszystkich. 
Mrówka
Grzesiu, nawet narcyzm ma swoje granice.Przestaję czytać twoje wpisy, to najzdrowsze lekarstwo na twoją blogerską "wrażliwość".
spike
@świrderski - "Celowo i z premedytacją nabroiłem sobie wśród tutejszego chamstwa" "AI -Charakterystyka blogera @Grzegorz GPS Świderski, na podstawie jego chamskich komentarzy z 2025 r."naszeblogi.pl 
spike
PS. co do samej treści bloga i komentarzy, nie zauważasz, że to jest tylko blog, nie forum tematyczne, komentujący chcą się wypowiedzieć, czasami podają różne przykłady, które potem są rozwijane, sam kolego też to robisz.  Co do dyskusji, czy ktokolwiek tobie ubliżał od głupków, hołoty , chamów etc.?ty tego nie robisz, więc dyskusja, obojętnie w jakim kierunku się toczy, często zbacza na inne, wg mnie też ciekawe tematy.Pewien szacowny bloger, na niektóre pytania odpowiadał jednym słusznym zdaniem - "to tylko blog".
spike
"Zaprawdę powiadam wam, jeżeli brat twój zbłądzi, wskaż mu drogę, jeżeli posłucha, będzie ci wdzięczny"Podaję mój pierwszy komentarz:"czy coś wiadomo, że Tyfus miał oddać polskie emerytury pod kontrolę niemieckiemu bankowi DB ?czy to nie jest zaplanowana pułapka?"To były pytania, nie twierdzenia, szukałem "oświecenia" w tej materii.Podałeś o co chodzi, tylko dlaczego mi przypisałeś to czego nie napisałem, a drugą sprawę jest i to nie bez znaczenia, obojętnie kogo są pieniądze, że polski bank nie bierze w tym udziału, a to przypomina wyprowadzanie pieniędzy z polskiego systemu w tym budżetu, na to nie znalazłeś odpowiedzi oraz uzasadnienia, a przypomnę, że w SAFE, jest też DB. Przypomnę podobny przekręt pewnego ekonomisty, który (jeżeli dobrze pamiętam) obsługę II Filaru, oddał obcemu bankowi, który za to zgarniał ciężkie pieniądze, zmiana władzy zmieniła to.
mjk1
Mam wrażenie, że znowu rozmawiamy o dwóch różnych rzeczach Panie Grzegorzu. Ja nie pisałem tekstu o poziomie IQ komentatorów ani o tym, że NB jest wyjątkowo złym miejscem. Opisywałem mechanizm dyskusji, który bardzo dobrze widać akurat tutaj, ale który równie dobrze można znaleźć na Facebooku, X czy pod filmami na YouTube. Nie zgadzam się natomiast z jednym Pana postulatem. Pisze Pan, że problemem jest brak moderatora, który "temperowałby chamstwo". A kto miałby decydować, co jest jeszcze ostrą polemiką, a co już chamstwem? Moderator? Administrator? Algorytm? To bardzo niebezpieczna droga. Historia pokazuje, że od "porządkowania dyskusji" do zwykłej cenzury jest często tylko jeden krok. Dzisiaj usuwa się obelgi, jutro niewygodne opinie, a pojutrze poglądy niezgodne z linią moderatora. Ja wolę nawet bardzo ostrą, chaotyczną i czasem irytującą dyskusję niż dyskusję starannie wyselekcjonowaną przez kogoś, kto uznał, które poglądy są jeszcze dopuszczalne, czy jedynie słuszne. Problem, który opisywałem, nie polega na braku moderatora. Polega na tym, że coraz częściej sami uczestnicy przestają odpowiadać na argumenty, a zaczynają odpowiadać na własne wyobrażenia o rozmówcy. I tego żaden moderator nie naprawi.
Grzegorz GPS Świderski
Argumenty ad personam to stała maniera tutejszego chamstwa. To, co napisałem, jest na temat komentowanej notki. Istotą problemu, który poruszyłeś, jest niskie IQ powiązane z brakiem elementarnej kindersztuby dominujących uczestników dyskusji na NB. To nie jest tak, że wszyscy zawsze schodzą z tematu, mają mentalność plemienną i stosują ataki osobiste. To nie jest diagnoza Polaków, internautów czy nawet wszystkich ludzi, to nie jest diagnoza dyskursu publicznego — tak robią tylko chamy i głupki, a tacy tu brylują. I to nie jest tylko ich problem, bo nawet sensowni i mądrzy komentatorzy temu ulegają i równają w dół. Tu po prostu brak moderatora, który by chamstwo temperował, więc ono jest rozbrykane. Dlatego ciągle walisz głową w mur. Z idiotami i chamami nie podyskutujesz, a jeśli zarazisz się ich manierami, to z nikim nie podyskutujesz. Rozmawiając z chamstwem, nobilitujesz je.