Otrzymane komantarze

Do wpisu: SAFE, weto i miliardy euro - co naprawdę wydarzy się w piątek?
Data Autor
Alina@Warszawa
A to, że obecna konstytucja działa na szkodę Polski oznacza, że została napisana przez obcych jako konstytucja państwa podległego obcej władzy. Jakiej - wiadomo. To, że ta władza po wprowadzeniu nowej konstytucji "wprowadziła" nas do UE, świadczy tylko, że całe KGB miało otwartą drogę do instytucji unijnych.  
Alina@Warszawa
@mjk1 Niczego z mojego wpisu jak widzę nie zrozumiałeś, a tłumaczyć Ci nie mam zamiaru, bo szkoda mojego życia na czcze dysputy.
Alina@Warszawa
To powinien wiedzieć od dziecka każdy prawdziwy facet! A nie się tu głupio pytać....
mjk1
A mogłabyś podać jakiś sposób rozwiązania tego problemu, czyli jak ustrzec się bankructwa i utraty państwa? 
mjk1
"Powinnismy dbać o bezpieczeństwo prezydenta Nawrockiego...". Bardzo ładne hasło. Zastanówmy się wiec jak, a przede wszystkim, kto to ma zrobić? Wg badań i sondaży osiemdziesiąt procent społeczeństwa wierzy w to, że przeciętny Niemiec, Holender, czy Francuz odejmuje sobie od ust, aby Polska się rozwijała. Generalnie wierzą że tylko dzięki UE tak bardzo rozwinęliśmy się w ciągu ostatnich 35 lat. Oni są też przekonani, że unijny SAFE jest dobrodziejstwem a tylko PiS i ten "wstrętny" prezydent blokuje to dobrodziejstwo. Im na pewno nie zależy na obronie prezydenta. Koalicja rządząca jest tak tego pewna, że przed chwilą na konferencji prasowej Szłapka powiedział, że wezmą pieniądze i nikt im nie przeszkodzi. Mało tego, przejechał się też po prezydencie, że jago pomysł wraz z Glapińskim, to bajki dla grzecznych dzieci. Czyli nie cofną się przed niczym aby nas zadłużyć. Jeżeli to zrobią, bo nikt im nie zabroni, to mogą też zrobić wszystko z prezydentem. I kto miałby go wtedy obronić i jak. Podaj jakąś rozsądną propozycję tej obrony, bo ja takowej nie widzę.
mjk1
A czego konkretnie nie zrozumiałaś, względnie do czego, z Twojego wpisu, się nie odniosłem? Napisz, postaram się doprecyzować.
mjk1
Masz rację co do jednego: widać różnicę między tym, co i jak powinno działać, a tym, jak działa w praktyce. To nie jest wymysł, to realny problem. Ale jesteśmy w konkretnym miejscu. Konstytucja nadal obowiązuje, instytucje istnieją (prezydent, parlament, Trybunał Konstytucyjny), tylko mechanizmy kontroli działają zdecydowanie za wolno i po fakcie, a nie natychmiast. To oznacza, że jesteśmy w sytuacji państwa prawa pod presją i w sporze polityczno-konstytucyjnym.Co to znaczy w tej konkretnej sprawie (SAFE)? Rząd próbuje działać szybciej niż kontrola prawna. Prezydent może blokować ustawę, ale nie wszystkie działania. Trybunał Konstytucyjny może to ocenić, ale niestety później, czyli: decyzja może zapaść teraz, a ocena legalności przyjdzie później.Co realnie mogą zrobić obywatele? Nie ma jednego „przycisku stop”, są tylko narzędzia. Nacisk polityczny i publiczny (to u nas nie działa). Wybory i rozliczanie władzy( jak jest każdy widzi). Kontrola parlamentarna (w praktyce nie działa). Nagłaśnianie i pilnowanie spraw (też nie działa).Masz rację, że coś tu „zgrzyta”. I to jest moment, w którym widać, jak bardzo system opiera się na kontroli po fakcie i jak duże to rodzi napięcia. I to właśnie o tę granicę teraz toczy się spór. 
Alina@Warszawa
Gdyby to był debil, już by go na tym stanowisku nie było. To jest bardzo cwany PSYCHOPATA, kto wie, czy nie z podobnymi germańskimi genami co Hitler. Bo że ustawiony na czele Polski przez Niemcy, to chyba nikt nie ma wątpliwości? Obawy o nasze bezpieczeństwo w tej sytuacji są bardzo uzasadnione, bo nie dość, że doprowadzi nas do bankructwa, to jeszcze stracimy państwo, ze wszystkimi atrybutami i prawami, które ono nam teraz zapewnia. 
Alina@Warszawa
@mjk1  Widzę, że mój tekst był za trudny do zrozumienia przez mjk1. A wydawałoby się, że dość przystępny.
sake2020
Powinnismy dbać o bezpieczeństwo prezydenta Nawrockiego,bo jeszcze tylko on walczy o nasze bezpieczeństwo.Pogrążone w obojętności polskie społeczeństwo nawet tego nie widzi. Przykład? Chamska inscenizacja jakiegoś idioty parodiujacego Rejtana suto opłaconego przez pańcię od kultury.
mjk1
Widzę, że zabrakło argumentów, więc weszły „małoczapeczkowe", czyli klasyka. Ja napisałem konkretnie jak działa prawo. Kto decyduje o zgodności z Konstytucją (Trybunał Konstytucyjny) i dlaczego „nie spłacamy długu” to pomysł ryzykowny dla państwa. A odpowiedź? Zero odniesienia do faktów, tylko personalne wycieczki. To właśnie jest problem z częścią środowiska skupionego wokół Brunatnego. Dużo haseł, mało realnych rozwiązań. Dużo emocji, mało odpowiedzi na proste pytania „jak to ma działać w praktyce?” Bo naprawdę, jeśli ktoś uważa, że państwo może „po prostu nie spłacać długów”, to niech wytłumaczy co się dzieje następnego dnia, kto finansuje państwo, ile kosztują kredyty i co z budżetem. I wtedy można rozmawiać. A rzucanie tekstami o „małoczapeczkowych” tylko pokazuje, że zamiast dyskusji mamy unikanie tematu.
Kaczysta
Mamy do czynienia z chorym debilem na stanowisku premiera. Powinniśmy się obawiać o swoje bezpieczeństwo
sake2020
Rząd ma reprezentować państwo na zewnatrz, Konstytucja obowiązuje, naruszenia Konstytucji rozstrzyga TK,a prezydent jest jej strażnikiem.Władza spełnia są rolę wobec narodu,a prawa człowieka są przestrzegane.To wiemy i słyszymy na co dzień,ale czy tak jest w rzeczywistości?Trzeba byc wyjątkowo naiwnym żeby nie dostrzegać bezkarności i arogancji tej władzy.Pan twierdzi ,że Konstytucja ma znaczenie,tylko nie działają mechanizmy. Doprawdy? Nasza władza wyciera sobie gęby Konstutycją kiedy jest jej wygodnie, ale bezpardonowo depce buciorami kiedy trzeba jej przestrzegać. Czas dojrzeć do tego by powiedzieć -tak to jest reżim, wstrętny i wprowadzony przeciw Polsce zamiast tłumaczyć poczynania władzy niewydolnością mechanizmów kontroli.Tam gdzie nie ma prawa tam nie ma i państwa ,więc w jakim punkcie jesteśmy? 
Mrówka
Miej trochę szacunku do legalnej opcji politycznej pn Konfederacja Korony Polskiej. W sekcie (małoczapeczkowych?) to chyba ty się mocno udzielasz. Bije to z twoich komentarzy.
mjk1
To porównanie do spółdzielni jest chwytliwe, ale niestety nadaje się tylko na wiece brunatnej sekty. Państwo nie działa jak spółdzielnia ani firma. Rząd reprezentuje państwo na zewnątrz a ewentualne naruszenia Konstytucji rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny - zwykle po fakcie. To nie jest luka, tylko sposób, w jaki działają wszystkie państwa. Twierdzenie, że sąd by to natychmiast unieważnił i wsadził do więzienia, to przenoszenie logiki prawa prywatnego na państwo. Tu mówimy o sporze konstytucyjnym, a nie oczywistym przestępstwie typu oszustwo. Co do zawiadomienia do prokuratury, to każdy może je złożyć, ale prokuratura nie zastępuje Trybunału Konstytucyjnego. Musi być konkretne przestępstwo, a nie spór o interpretację Konstytucji. Najważniejsze jednak jest to, że nawet jeśli ktoś uznałby, że procedura była wadliwa, to zobowiązanie wobec partnera zewnętrznego (w tym przypadku UE) nie znika automatycznie. Państwo nadal jest traktowane jako dłużnik. I właśnie dlatego pomysły typu: nie spłacamy długu, które głosi Brunatny, są, bardzo delikatnie pisząc, nieodpowiedzialne. Oznaczałyby utratę wiarygodności, problemy finansowe i realne koszty dla nas wszystkich.I na koniec. To nie jest dowód, że Konstytucja nic nie znaczy, tylko że jej mechanizmy kontroli nie działają natychmiast jak policja na telefon. Można dyskutować, czy to dobre rozwiązanie, ale to nie to samo co bezkarność władzy.
Alina@Warszawa
To sytuacja podobna do tej, w której zarząd spółdzielni mieszkaniowej bierze na konto spółdzielni kredyt bez zgody rady nadzorczej i niezgodnie ze statutem spółdzielni, który mówi, że tak duże pożyczki muszą być zatwierdzone przez Walne Zebranie Członków. Prawie - identyczna. Z tą różnicą, że gdyby jakiś cwany prezes wziął taką pożyczkę na konto sp-ni, to rada nadzorcza natychmiast złożyłaby zawiadomienie o przestępstwie do najbliższego prokuratora, albo sądu z wnioskiem o zatrzymanie malwersanta, unieważnienie umowy i obciążenie prezesa kosztami całego zamieszania. Sąd nie miałby żadnych problemów z wydaniem wyroku. Kto ma wstrzymać oczywiste bezprawie, czyli umowę kredytową SAFE? Ja, ani żaden zwykły obywatel nie ma prawa składania wniosków do Trybunału Konstytucyjnego, czy Trybunału Stanu. Ale nawet gdybym miała, to co te trybunały mogą zrobić? Czy mogą zamknąć Tuska i cały rząd? Albo załóżmy, że jeden, albo wielu obywateli poinformuje prokuraturę, że oto rząd D. Tuska ma zamiar wziąć na konto każdego obywatela wielki kredyt bez zgody kogokolwiek. Jeśli podzielić kwotę kredytu przez ludzi płacących podatki (pracujących, czy osiągających inne dochody) to są wielkie pieniądze! Może powinniśmy to zrobić? Złożyć zawiadomienia przeciwko Tuskowi, jako oszustowi. Ciekawe co może zrobić prokuratura w takim razie. Jeśli nic, to znaczy, że cała konstytucja jest o k.d.p. i jako akt zaprojektowany przez rząd L. Millera i prezydenta Kwaśniewskiego (SLD, czyli PZPR, czyli ruska agentura dokładnie tak jak Czarzasty) zawiera bezkarność dla władzy, która działa na szkodę Polski. 
mjk1
To nie działa tak, że prezydent może unieważnić dług jednym oświadczeniem. Nawet jeśli prezydent uważa, że coś jest niezgodne z Konstytucją, to ostatecznie rozstrzyga to Trybunał Konstytucyjny i to zwykle po fakcie.Druga kluczowa sprawa, trzeba odróżnić prawo krajowe od zobowiązań zewnętrznych. Nawet jeśli w Polsce uznano by, że procedura była wadliwa, to wobec Unii Europejskiej czy instytucji finansowych Polska nadal jest traktowana jako dłużnik, jeśli pieniądze zostaną wypłacone. Dlatego ostrzeżenie dla kredytodawców ma znaczenie polityczne, ale nie oznacza automatycznie nieważności umowy.Reasumując, można dyskutować, czy to jest zgodne z Konstytucją, ale nie można zakładać, że dług po prostu nie będzie istniał.
spike
Jak pamiętam, Prezydent argumentując veto, powiedział wyraźnie, że tego typu dług, zaciągnięty bez jego zgody, wbrew Konstytucji, nie ma mocy prawnej, ostrzegając w ten sposób kredytodawców, że mogą mieć kłopoty, to również dotyczy kredytobiorcy, będzie musiał oddać dług, a to pociągnie bankructwo, może o to Tyfusowi chodzi, jego nie interesuje prawo, Polska, Polacy, ma zobowiązania i je realizuje, a po nim choćby potop, dla Polski oczywiście.
Do wpisu: Cisza przed pęknięciem. Obóz, który nie potrafi się zdecydować, ryzykuje wszystko.
Data Autor
mjk1
A kto normalny się Tuskiem przejmuje. Cokolwiek palnie, jego lemingi i tak uwierzą a usłużni ćwierćdziennikarze odpowiednio obrobią. W TVN24 najpierw chwalą Cenckiewicza za niezależność i twardą postawę wobec Nawrockiego, aby za chwile zrównać go z ziemią, że to on stoi za ujawnieniem raportu WSI. Mamy poprosić Tuska, aby był grzeczny? Pozwólmy spokojnie działać Nawrockiemu i jego sztabowi. A PiS? No cóż, na razie wszystko wskazuje, że sami się zaorają, jak się nie ogarną i nie przestaną żreć. Niestety na to nie mamy wpływu. Możemy tylko radzić, co przez Ciebie będzie zapewne odebrane jako krytyka PiS-u.
sake2020
Panowie,zejdźcie już z tego PiS-u bo tu nowe hiobowe wieści czekają na wasze oceny i komentarze. W Pałacu Prezydenckim doszło do ,,krwawej rozgrywki'' jak informuje premier a naszoblogowi stratedzy milczą?Ciemna blondynka  czeka na wasze wypowiedzi.Do roboty!   
mjk1
Powtarzać można a nawet trzeba, ale nie miej złudzeń, nikomu klapek z oczu nie zerwiesz. Ani tym o których piszesz, ani tym z rządzącej koalicji ani konfederatom a tym od Brunatnego nawet jakbyś walnął w łeb betoniarką, to co najwyżej IQ betoniarki wzrośnie.
Es
W przywołanym komentarzu pozwoliłem sobie w bardzo wielkim skrócie przypomnieć zasadnicze fakty definiujące relacje wewnątrz tzw patriotycznej opozycji. Być może rzeczywiście zapomniane- chociaż z dużą dozą pewności można stwierdzić, że celowo pomijane przez większość jej zwolenników  biorących udział  w dyskusjach. Powód jest. Nawet w tak skondensowanej formie burzą cały ich romantyczny świat kierowany przez myślącego za wszystkich wodza. I to na pięć co najmniej kroków naprzód. Tak sobie myślę, że taka wiwisekcja powtarzana częściej i to w pełnym wymiarze to dobra metoda zrywania klapek z oczu wszystkim romantykom i zaczadzonym słuszną linią partii.
paparazzi
I  tak ma być .
mjk1
To proszę wkleić we właściwym miejscu, bo przyznaję, bez bicia, że nic nie rozumiem.
Do wpisu: Powrót z politycznego wygnania? Scalenie zamiast odwlekania nieuniknionego.
Data Autor
Tezeusz
Wielkopolski idioto to o tobienaszeblogi.pl