Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zdjęcie 25/253: Jarosław Kaczyński
Data Autor
Jan1797
Zadumał się; "Jeszcze niedawno PiS miał opozycję... Po dzisiejszej konwencji już jest PO..". Tak napisał na TT mądry człowiek. :))
Zbyszek
No cóż. Jest Pan uważnym obserwatorem. Pańskie spostrzeżenie można chyba skomentować muzycznie. Proponuję utwór zespołu Elektryczne Gitary: "I co ja robię tu?!"  Link do posłuchania: youtube.com
JzL
Jaki cudowny tytuł...jaki piękny nastrój...jakie cudowne wiadomości... „Czas się pakować” – mówią politycy PO. Czym tłumaczą kłopoty partii? „Jesienią będziemy wyprowadzać sztandar”, „czas się pakować”, „tak źle nigdy nie było” – to wszystko usłyszałam od polityków Platformy w ciągu kilku dni. newsweek.pl
u2
Nie znasz się Imć Waszeć. Młodzieniec klaszcze w zadumie, jego myśli kierują od wiersza Norwida "klaskaniem mając obrzękłe prawice" do tekstu piosenki Budki Suflera "jak dziwna ta chwila, brakuje słów".
Dark Regis
Ten wysoki z lewej (prezesa) nie reaguje wystarczająco radośnie i żywiołowo, a jego mina może wyrażać - o zgrozo - jawny sceptycyzm?
Do wpisu: Zdjęcie 23/253: Informacje…
Data Autor
Zbyszek
@Marek1taki: To stare zdjęcie :) Aczkolwiek, liczba komunikatów "dziwnych" kierowanych do ludzi mnoży się jak grzyby po deszczu i trochę wprawia odbiorców w osłupienie :)
Anonymous
Nowa "normalność" to nie tylko pandemia.
Do wpisu: Zdjęcie 21/253: Kotek czy kotka?
Data Autor
paparazzi
Jego oczy mówią, widzę to czego ty nie widzisz. I ten fokus w punkt. Ładne zdjęcie.
Zbyszek
Ludzie i zwierzęta mają realną więź. Tak nam czasem potrzeba więzi szczerych i uczuciwych z ludźmi.
sake2020
Jak widzę obecnie wszechwładną agresję i nienawiść wśród ludzi tym bardziej doceniam miłość moich zwierzaków,które zawsze towarzyszyły mojej rodzinie.Podziwiam ich milość w psich i kocich oczach,bezgraniczne oddanie,. Pamiętam naszą rozpacz jak odchodziły ze starości czy przewlekle chore.Ich cechą wspólną było to że wszystkie były bezdomne,wziete z ulicy lub ze schroniska.
Zbyszek
Psy ponoć bardziej z ludźmi, koty swoimi drogami. Może to lepiej, bo - znów ponoć - wychodzić nie trzeba.
sake2020
Prawie jak mój Miedziak,tylko ma więcej białej sierści.Mój przybłąkał się do mnie jako mały kotek,uwielbiał być głaskany i przewracany,od pięciu lat już nie towarzyszy Pusi i Lili.
Do wpisu: Zdjęcie 19/253: Ostrzeżenie!
Data Autor
Zbyszek
:) Fajna ta konopielka. I w ogóle dawniej - kombatanckie wspomnienia - te kabarety i poczucie humoru. Nieporównanie. Teraz jakaś smuta. A może mi się tylko zdaje...
Zbyszek
Tu akurat chodzi o mechanizmy udostępniania informacji. Różne platformy umożliwiające jej agregację np. za darmo, jednocześnie utrudniają jej udostępnianie na zewnątrz, dążąc do wymuszania na użytkownikach, rozszerzania samej platformy, tzn. udostępniania jedynie w jej ramach, zachęcania czy przymuszania innych by też tej platformy używali, by mogli zobaczyć gromadzone w niej treści. Google robi dziwne sztuczki i nie da się wprost udostępnić pliku tam zapisanego, chyba, że się kombinuje.
Dark Regis
No, jest tyle formatów, że trudno się dziwić ;) Najbardziej upierdliwy jest format obrazka z rozszerzeniem .webm, bo na starszych komputerach (np. laptopach z XP) w ogóle się nie otwiera.
Dark Regis
Jest taka popularna tabliczka na furtkę, narysowany jest pies i napis "Dobiegam do furtki w 3 sekundy a ty?" Inna wersja "Uwaga dobry pies, ale ma słabe nerwy". Przy okazji przypomniał mi się film Konopielka. Uczycielka dostała przed wyjazdem małego psa "to dobry pies, zły, o jakie podniebie ma czarne" ;) A oto kilka kultowych scen: youtube.com "Dziad: Ech, widzę, że już nigdzie pokoju nie ma…, nawet u was diabeł penietruje… Tatko: Diabeł? Dziad: Od porządku ludkowie moi jest Pambóg – On pilnuje żeby wszystko szło jak trzeba i było jak na początku, teraz, zawsze i na wieki wieków amen. A diabeł chce zmieniać. Ulepszać. Słyszycie? – ulepszać. Już jemu mało, że krowa cieli się; gdzie tam, on chce żeby się źrebiła. Ooo, do czego idzie… Krowy bedo się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać bedzie, baba z babą, wilki latać bedom, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie! Tatko: A Pambóg? Co na to Pambóg? Dziad: W tym bieda…, że Pambóg coraz starejszy… coraz częściej odpoczywa. A diabeł nachalnieje z roku na rok. Wojny teraz jedna za drugą, jak nie tu to tam. Strasznie dziś ludzie zaczepne, biją się i biją. Kuśtyk: A mniej więcej o co? Dziad: Tego za bardzo nie wiadomo. Krew się w ludziach gotuje. Jeżdżą, wyjeżdżają, przyjeżdżają. Oszukaństwo, złodziejstwo… kurestwo. Sodoma, Gomora." PS: To już sam kiedyś usłyszałem. Na podwórze gdzieś na Podlasiu przychodzi drwal. Ot tak pogadać sobie. Na ziemi leży kudłaty pies i co rusz energicznie czochra sie łapą. Na to drwal "Co Czarny? Cweli w jaja gryzo, co?"
Zbyszek
W pierwotnej publikacji, coś nie zdadziałało, i zdjęcia nie było. To jest taka trochę sztuczka z publikowaniem z dysku googlea. Mam nadzieję, że już widać.
Do wpisu: Zdjęcie 18/253: Kościółek
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Jaki wspaniały opis mgły. W takiej mgle szłam w zimie  z 5 Stawów na Zawrat  ale nie było widać nawet  wyciągniętej reki. Pomimo to trafiłam choć przez chwilę zastanawiałam się czy tonie jest przełęcz Schodki. Jakbym chciała żeby oglądać tu  takie zdjęcia jak kościółka i dzielić się wspomnieniami.
Zbyszek
Dziękuję za super komentarz. Jeździłem, ale nie wiem czy tym samym pociągiem. Ten, którym ja jeździłem był relacji Gdańsk - Lublin i wszyscy mówili na niego "Włóczęga Północy" bo skręcał na wschód, a sama podróż trwała kilkanaście godzin. Dla mnie mgła, ma różny odbiór w zależności czy samodzielnie czy samochodem. W tym drugim przypadku rodzi silny niepokój. W tym pierwszym... trudno to określić. A Tangerine Dream... no cóż... dobrze, że jeszcze ktoś pamięta i przypomina, w tym zapieniężonym na śmierć współczesnym świecie.
Dark Regis
Czy był Pan kiedyś w okolicach Augustowa? Dawniej z Suwałk do Lublina przez Białystok jeździł taki pociąg nocny, o którym mówiło się, że nie wiadomo czy w danym momencie stoi czy jedzie. Ludzie mogli zbierać grzyby w lesie nie przerywając podróży. Zwykle nad samym ranem w lesie robiła się taka mgła, że nie tylko nie było widać wyraźnie drzew przy torach, ale nawet sam pociąg wydawał się jakiś taki nierealny, unoszący się w przestworzach wśród płynącej mgły. Dodam, że najczęściej pociąg ciągnął parowóz. Jednak mgła oglądana z okien pociągu i w obiektywie aparatu, to tylko wrażenie mgły. Żeby poznać jej smak i samą istotę, należałoby się raczej w niej osobiście zanurzyć. Ale wróćmy w drugą stronę po tych torach. Pociąg ten dojeżdżał do Augustowa, a przed nim była taka mała stacyjka na samym skraju puszczy. Gdy wchodziło się w lasy wszędzie wokół drogi rozpościerały się rowy z wodą, bagienka, bagna, a dalej nawet małe urocze jeziorka. fallingrain.com Można było tam rozbić namiot i obozować. Kiedyś pojechaliśmy tam z rodzicami na wakacje. W lesie był obóz młodzieży z liceum rodziców. Niebezpiecznie było pozostawiać podróż, czy powrót do obozu na godziny po zapadnięciu zmroku, bo mgła w tamtym regionie bywa tak gęsta jak mleko, jednak w tych pięknych okolicznościach przyrody niemożliwe było powstrzymanie się od spacerów oraz grzybobrania. Naszą uwagę przykuły wielkie czerwone żurawiny, które rosły wszędzie w nieco podmokłym lesie. Po zebraniu trzech kanek postanowiliśmy ruszyć dalej i wtedy zaczęło się ściemniać. Pierwsze wrażenie to była wszechobecna rosa, która pokrywała każdy niemal listek oraz miejscami kłęby mgły. Rosa, kłęby mgły, zapadający mrok, dojmujący chłód i coraz bardziej odległy cel podróży. Czysty ambient. Samochodem (Syrenką) wyjechaliśmy z lasu na drogę asfaltową i wtedy zaczął się prawdziwy horror. Mgła zgęstniała tak szybko, że nie można było już na drodze zobaczyć nic dalej niż jakieś ruchome cienie 10 metrów z przodu. W świetle reflektorów wydawało się, że jedziemy wprost na wielką ścianę. Świecąc latarką w górę było widać jak mgła majestatycznie nad nami płynie niczym rzeka. Czuło się jak w jakimś tunelu, a pomimo chłodu panował specyficzny zaduch. Zapach podobny do zapachu mazurskiej śluzy. Poruszaliśmy się drogą naprzód w ten sposób, że mama szła przed samochodem i pokazywała drogę. Trwało to bardzo długo. Nie pamiętam co było dalej, bo wkrótce poszliśmy z bratem spać, a rodzice walczyli z mgłą dalej. Obudziliśmy się rano w przytulnym łóżku. Taką mgłę widziałem tylko trzy razy w życiu. Wtedy koło Augustowa, nad jeziorem na Mazurach i w Bieszczadach. youtube.com
Zbyszek
Wiele zależy od patrzącego. To znaczy to, co widzi.
Zbyszek
Nie. To nie idea :) To kościół rzymskokatolicki pw. Świętej Trójcy, miejscowość: Jakubowice Murowane pod Lublinem.
Izabela Brodacka Falzmann
Piękne zdjęcie. Czy mógłby Pan zdradzić co to za kościółek? W jakiej miejscowości? A może to idea  kościółka o poranku?. 
sake2020
Czeka .Na co? By oblepić go tęczowymi symbolami,a może podpalić lub wkroczyć z szyderczym transparentem? Dziś już nie interesuje malowniczość jego położenia,zabytkowość,możliwość pomodlenia się z dala od zgiełku.
Do wpisu: Zdjęcie 17/253: Pokochać śniegomisia
Data Autor
Zbyszek
:)