|
|
Kompletne pomieszanie pojęć. Po pierwsze, oni nie żerują, tylko konkurują. Oferują dogodniejsze warunki i dlatego kwitną. Wkład pracy nic do tego nie ma. Po drugie, to nie haracz, tylko opłata za… |
|
|
O, to ciekawe. Proszę jaśniej. |
|
|
Czemu akurat to zrównoważać? Bo na ich przykładzie „niewygodność” państwa jest lepiej widoczna, czy też koszula bliższa ciału? Podobnie było z aptekarzami – oni też okazali się być wyjątkowi.… |
|
|
Nie gorsi, a tańsi. |
|
|
Ale opodatkowanie marynarzy jest faktycznie złe, prawda? |
|
|
Może gdyby wyglądnął Pan poza swoje podwórko, zainteresowałyby się Pan państwem jako całością. W żegludze skutki niekonkurencyjności są bardziej widoczne, bo, jak Pan słusznie zauważył, fabryki nie… |
|
|
Czyli państwo jest złe tylko wobec marynarzy, według marynarza. |
|
|
Czyli polskie państwo zawiesza każdemu kamień u szyi w postaci podatków i ubezpieczeń. Ten haracz czyni nas mniej konkurencyjnymi, co w przypadku marynarzy jest oczywiste, choć dotyczy wszystkich, bo… |