Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Polska flota pod polską banderą - początek drogi

seafarer, 30.06.2019
Od czasu rozpoczęcia transformacji ustrojowej, przez blisko dwadzieścia pięć lat postępowała degradacja polskiej floty pod polską banderą. Polskie państwo przez lata nie interesowało się losami polskiej żeglugi. Na początku lat dziewięćdziesiątych, ówczesny minister przekształceń własnościowych (a dzisiaj prominentny polityk Platformy), proszony o to, aby rząd podjął działania, które zapobiegną upadkowi Polskich Linii Oceanicznych, w odpowiedzi wyraził ‘głęboką’ myśl „A niech sami tam coś wymyślą”. Może by i wymyślili, ale problem jest w tym, że reguły gry według których prowadzona jest działalność gospodarcza, ustala państwo a nie przedsiębiorstwo. I gdy w 1989r., było jeszcze 247 statków i wszystkie pływały pod polską banderą, to w efekcie podejścia ‘a niech sami coś tam wymyślą’, obecnie mamy tych statków jedynie 94, a w tym tylko 21 pod polską banderą. Natomiast w żegludze międzynarodowej, pod polską banderą jest ich zaledwie cztery. Szczególnie dramatycznie wygląda ta statystyka w przypadku Polskich Linii Oceanicznych. W 1989r. PLO posiadało 85 statków i wszystkie pod polską banderą (w 1976 było ich 176). Dzisiaj PLO posiada 2, dwudziestoletnie statki i obydwa pływają pod obcą banderą.
Tutaj trzeba powiedzieć wprost. Taki stan rzeczy nie jest winą polskich armatorów. Fundamentalną przyczyną zapaści polskiej floty pod polską banderą był brak nowoczesnych regulacji prawnych, adekwatnych do warunków w jakich funkcjonuje międzynarodowa żegluga morska. Obowiązkiem każdego przedsiębiorstwa, a więc także przedsiębiorstwa żeglugowego jest prowadzenie działalności w taki sposób, aby dochody przewyższały koszty. Źródłem przychodów armatora są frachty, które kształtuje światowy rynek żeglugowy. Z kolei rynek ten pozostaje pod wpływem wygodnych bander, gdzie kosztów na ubezpieczenia społeczne praktycznie nie ma. Przy obecnie obowiązujących u nas regulacjach, pozapłacowe koszty pracy na statku pod polską banderą są blisko trzynastokrotnie większe niż pod wygodnymi banderami. W efekcie eksploatacja statków pod polską banderą w żegludze międzynarodowej jest nieopłacalna. A to oznacza, że praktycznie niemożliwa.
Taki stan rzeczy niesie jednak określone skutki. Bandera na statku morskim jest oznaką jego przynależności państwowej - to jest powszechnie wiadome. Ale to, że w wymiarze ekonomicznym bandera statku stanowi również o finansach publicznych państwa i gospodarki morskiej, wiadome jest już mniej. A prawda jest taka, że polski statek eksploatowany pod obcą banderą, praktycznie polskiemu państwu nie przynosi żadnych korzyści. Takie wpływy jak podatek tonażowy, opłaty rejestrowe, opłaty inspekcyjne, należności z tytułu obsługi formalno-prawnej, zasilają budżet i system finansowy państwa wygodnej bandery a nie państwa polskiego.
Aby zmienić ten stan rzeczy konieczna jest gruntowna reforma regulacji odnoszących się do żeglugi pod polską banderą. Nowelizacji wymagają przepisy dotyczące podatków i ubezpieczeń społecznych marynarzy. Zmian wymagają również regulacje dotyczące hipoteki morskiej, izby morskiej, rejestru statków morskich, kompetencji urzędów państwowych w sprawie inspekcji prowadzonych na statkach. Zaniechania dwudziestu pięciu lat, powstałe w wyniku prowadzenia transformacji ustrojowej według neoliberalnej filozofii (w wydaniu „A niech sami tam coś wymyślą”) są ogromne. I takie prace, nad reformą regulacji dotyczących żeglugi, są prowadzone zarówno w MGMiŻŚ jak i w Narodowej Radzie Rozwoju przy Prezydencie RP. Celem tych prac jest zapewnienie armatorom i przedsiębiorcom żeglugowym, stabilnej, ekonomicznie opłacalnej eksploatacji statków pod polską banderą. Taki jest podstawowy cel planowanej reformy regulacji dotyczących żeglugi.
Oprócz korzyści dla polskiego systemu finansów publicznych, wynikających z rejestracji statków pod polską banderą, przez armatorów polskich (a także zagranicznych) już istniejących, wprowadzenie przyjaznych żegludze morskiej regulacji będzie stymulowało również rozwój polskich prywatnych przedsiębiorców żeglugowych. Przyjazne żegludze regulacje prawne przyczynią się do rozwoju tej gałęzi gospodarki narodowej. Jednoznacznie pokazuje to przykład żeglugi morskiej w Niemczech, gdzie takie – przyjazne żegludze regulacje obowiązują. Przedsiębiorcy żeglugowi eksploatujący nie więcej niż jeden statek, stanowią tam ponad jedną trzecią (!) wszystkich przedsiębiorstw żeglugowych. Takie, wspierające transport morski, regulacje prawne – zgodnie z Wytycznymi UE z 2003 r. – zostały wprowadzone nie tylko w Niemczech, ale praktycznie we wszystkich morskich państwach Unii Europejskiej.
Jest jeszcze inny aspekt polskiej floty pod polską banderą. Ten aspekt to przemysł stoczniowy. Przełożenie jest proste, mówiąc kolokwialnie. Jeżeli będzie polska flota, jeżeli będą statki pod polską banderą, polskie stocznie będą miały pracę. Dzisiaj stocznie muszą zdobywać klientów wśród obcych armatorów. A to, przy konkurencji jaka istnieje, choćby ze strony stoczni niemieckich, nie jest łatwym zadaniem.
W mijającym tygodniu rząd przyjął trzy ważne projekty ustaw dotyczących gospodarki morskiej. Są to: specustawa dot. budowy portów zewnętrznych, zmiana ustawy o portach i przystaniach morskich, zmiana ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (w odniesieniu do marynarzy). Ta ostatnia otwiera drogę do odbudowy polskiej floty handlowej pod polską banderą.
Czas, gdy Państwo polskie nie interesowało się losami polskiej żeglugi, szczęśliwie minął.
Ps.: Zainteresowanym polecam film 'Przywrócić polską banderę": https://www.youtube.com/…
Film wyjaśnia przyczyny upadku polskiej żeglugi pod polską banderą oraz finansowe i ekonomiczne skutki dla państwa tego stanu rzeczy. Prezentuje również podstawowe założenia projektu, którego celem jest przywrócenie polskiej bandery w polskiej flocie handlowej.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 18816
Domyślny avatar

xena2012

30.06.2019 12:10

Myślę że dopiero po wyborach bedziemy mogli stwierdzić czy ten czas szczęsliwie minął.  Opozycja usteczkami Dulkiewicz i jej zastępcy przecież chciałaby a w Polsce wszystko wyglądało tak jak Westerplatte --w ruinach.
Tadeusz Hatalski

seafarer

30.06.2019 13:50

Dodane przez xena2012 w odpowiedzi na Myślę że dopiero po wyborach

@xena2012
Może by i chcieli, ale ich czas minął. Nawet jeżeli wrócą za cztery lata (bo żeby wrócili na jesieni, to się nie zanosi) to i tak nie odwrócą tego co zostanie zrobione w sprawie polskiej bandery w polskiej flocie.
Jabe

Jabe

30.06.2019 13:06

Czyli polskie państwo zawiesza każdemu kamień u szyi w postaci podatków i ubezpieczeń. Ten haracz czyni nas mniej konkurencyjnymi, co w przypadku marynarzy jest oczywiste, choć dotyczy wszystkich, bo cała gospodarka jest przez to mniej konkurencyjna. Dlaczego więc nie zabrać się za sprawę kompleksowo, zamiast wprowadzać specjalne regulacje dla zawodów bezpośrednio wystawionych na międzynarodową konkurencję?
Tadeusz Hatalski

seafarer

30.06.2019 13:47

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Czyli polskie państwo

@ Jabe - 'polskie państwo zawiesza każdemu kamień u szyi w postaci podatków i ubezpieczeń'
Stare ideologiczna śpiewka - państwo jest złe. Może i jest złe, ale parafrazując Churchila, nikt nic lepszego od państwa nie wymyślił. A reforma żeglugi pod polską banderą właśnie na tym polega, żeby podatki i ubezpieczenia nie były kamieniem u szyi polskich armatorów i przedsiębiorców żeglugowych.
Jabe

Jabe

30.06.2019 14:17

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jabe - 'polskie państwo

Czyli państwo jest złe tylko wobec marynarzy, według marynarza.
Tadeusz Hatalski

seafarer

30.06.2019 16:36

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Czyli państwo jest złe tylko

@ Jabe
Już tę dyskusję kiedyś przerabialiśmy, więc bez sensu ją powtarzać. Powiem tylko tak. Polscy armatorzy konkurują na światowym rynku żeglugowym, gdzie istotną rolę odgrywają wygodne bandery (brak pozapłacowych kosztów pracy) a statki przemieszczają się po świecie w dowolny sposób. Propozycje, które mają być wprowadzone w życie są tylko stworzeniem armatorom (eksploatującym statki pod polska banderą) ‘zrównoważonego pola gry’ (play field levelling). Natomiast o tym jakie są negatywne skutki dla państwa z powodu eksploatowania polskich statków pod obcymi banderami pisałem w notce: "Takie wpływy jak podatek tonażowy, opłaty rejestrowe, opłaty inspekcyjne, należności z tytułu obsługi formalno-prawnej, zasilają budżet i system finansowy państwa wygodnej bandery a nie państwa polskiego"
Oczywiście jest to niemożliwe z przyczyn fizycznych (fabryka nie przemieszcza się po lądzie tak jak statek po morzu, ale jest zbudowana w jednym konkretnym miejscu). Ale wyobraźmy sobie, że polskie przedsiębiorstwa aby uciec od wysokich kosztów pracy w Polsce przenoszą fabryki na Bahamy albo do Panamy czy też Liberii. I państwo nic nie robi aby temu przeciwdziałać. Czy takie państwo to jest dobre państwo?
Jabe

Jabe

30.06.2019 17:24

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jabe

Może gdyby wyglądnął Pan poza swoje podwórko, zainteresowałyby się Pan państwem jako całością. W żegludze skutki niekonkurencyjności są bardziej widoczne, bo, jak Pan słusznie zauważył, fabryki nie odpłyną tak po prostu, więc nie konkurują równie bezpośrednio. Cenę płacą autochtoni. To nie znaczy, że problem nie dotyka nas wszystkich. Bądźmy wygodnym państwem (dla pracy i przedsiębiorczości) zamiast próbować być wygodną banderą (na specjalnych warunkach dla wybranych).
Nie ma sensu w koło dyskutować o tym samym (choć wraca Pan do tematu regularnie), dlatego powtórzę tylko, że korzystnych przedsięwzięć nie trzeba wspierać. Skoro pojawiła się taka potrzeba, problem jest o wiele szerszy (bądź po prostu żegluga dziś już się nie opłaca, oczywiście).
Domyślny avatar

zbieracz śmieci

30.06.2019 16:03

Drogi Panie,Polska na początku transformacji była bankrutem o niezliczonej ilości wierzycieli a flota była państwowa i groziło jej po prostu zajęcie przez komorników dlatego przeniesiono ją pod obce tanie bandery a zawiadywać statkami miały spółki i to był niegłupi pomysł.Jak to poszło dalej to już inna bajka dla CBA i wszystkich innych służb.
Tadeusz Hatalski

seafarer

30.06.2019 21:48

Dodane przez zbieracz śmieci w odpowiedzi na Drogi Panie,Polska na

@ zbieracz śmieci
To o komornikach to był jedynie pretekst a co do służb to tak prawdę mówiąc, przez długi czas ich nie było. To znaczy były ale takie jak to określił pewien minister co miał sławnego dziadka.
Domyślny avatar

zbieracz śmieci

01.07.2019 08:01

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ zbieracz śmieci

Było realne zagrożenie ,że mniejsi wierzyciele będą zajmować statki ,sprawa tanich bander czy dziadowskich armatorów co nie płaca swoim załoga to przeszłość bo w każdym porcie świata cywilizowanego gdy załoga poskarży się związkom zawodowym w porcie ,ze nie otrzymują wynagrodzenia ,warunki pracy to barachło to następuje zajęcie statku do czasu uregulowania należności a gdy właściciel nie chce się wywiązać to statek jest licytowany i z tego spłaca się załogę ,w naszych portach też zajmowano....!
Co do tanich bander też wiele się zmieniło i nie jest już tak jak pan sobie wyobraża czerpiąc wiedzę z przeszłości.
Marek1taki

Anonymous

30.06.2019 17:09

Przerabialismy te dyskusje. Opodatkowanie pracy jest zlem. Socjal jest zlem. Interwencjonizm dotyczacy wszystkich przejawow zycia jest zlem.
PiS idzie w socjalizm w zaparte. Tworzenie kruczkow dzieki ktorym ktos sie moze poczuc uprzywilejowany kodztem drugiego nie jest skutecznym budowaniem wspolnoty tylko kolchozu. Doraznie i pod wybory tak. Na dluzsza mete musi byc kryzys albo wojna albo jedno i drugie.
Tadeusz Hatalski

seafarer

30.06.2019 21:59

Dodane przez Marek1taki w odpowiedzi na Przerabialismy te dyskusje.

@ Jabe & Marek1taki
Panowie jak czytam wasze komentarze to mnie pusty śmiech zbiera. Państwo jest złe, socjal jest zły, podatki są złe, interwencjonizm jest zły ... , jednym słowem według waszej ideologii wszystko jest złe. Problem jest w tym, że to czy coś jest dobre czy złe nie wynika z libertariańskiej ideologii, ale z tego czy jest dobre dla ludzi czy też nie. I wracając do statków. Eksploatacja statków pod polską banderą (według obecnie obowiązujących regulacji) jest ekonomicznie nieopłacalna. Rząd podejmuje działania aby stała się opłacalna. Nie, rząd jest zły! A przyszło panom do głowy, że przy obecnym układzie z naszej Polaków krwawicy, korzystają Panamczycy, Liberyjczycy, Cypryjczycy, Maltańczycy i inni ... Rząd wprowadza zmiany po to abyśmy to my mieli korzyści z naszej pracy. A wy obydwaj krzyczycie to jest złe. Jak mały Jasiu co na złość babci odmroził sobie uszy, bo nie dała mu cukierka.
Jabe

Jabe

30.06.2019 22:53

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jabe & Marek1taki

Ale opodatkowanie marynarzy jest faktycznie złe, prawda?
Tadeusz Hatalski

seafarer

01.07.2019 07:13

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Ale opodatkowanie marynarzy

@ Jabe
To czy jest złe czy dobre nie ma nic do rzeczy. Chodzi o efektywność, czyli o to aby zapewnić polskim armatorom tzw. ‘zrównoważone pole gry’. Podatki nie są kategorią moralną.
Marek1taki

Anonymous

01.07.2019 08:36

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jabe

Podatki sa efektywne lub nie  i sprawiedliwe lub nie. Jedno to kategoria ekonomiczna a drugie moralna. Lewicy udaje sie rozmijac z obu kategoriami. O tym wlasnie napisalem powyzej.
Jabe

Jabe

01.07.2019 17:18

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jabe

Czemu akurat to zrównoważać? Bo na ich przykładzie „niewygodność” państwa jest lepiej widoczna, czy też koszula bliższa ciału? Podobnie było z aptekarzami – oni też okazali się być wyjątkowi. Takie myślenie powoli wprowadza specjalne traktowanie dla każdej branży, z osobnymi regulacjami i przywilejami. Do czego to prowadzi? Niczym karta nauczyciela jest schedą po komunie – tym razem mentalną.
Marek1taki

Anonymous

01.07.2019 08:31

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jabe & Marek1taki

Pana smiech pusty ogarnia a to znaczy, ze nie uznaje albo nie rozumie naszej argumentacji. My Panska podzielamy, ze zegluga jest oplacalna komunikacja i niezbedna. Pan unika wniosku, ze jest ona modelowym przykladem strat ponoszonych przez gospodarke w innych dziedzinach z powodu ucieczki pod "tanie bendery" i tam gdzie tej ucieczki nie ma wiec jest niedorozwoj. To zastanawiajace, ze nawigator widzi optymalna droge dla jednego statku a dla innych uwaza: niech plyna okrezna droga. Jest zrozumiale, ze bedac na dorobku panstwo zaciska pasa i inwestuje w zegluge tak jak inne fundamenty: drogi czy obronnosc. Nie widac sladu refleksji jak powinno panstwo i gospodarka wygladac docelowo. Z przekonania o wyzszosci systemu nakazowo-rozdzielczego wynika, ze docelowo Polska ma byc folwarkiem finansjery. Na tym polega socjalizm.  
Jak udowadnia zmierzch dyskusji na blogach nikt nikogo nie przekonal i spory sa na tyle jalowe, ze mozna pewne opinie ponumerowac i bedzie jak w dowcipie o opowiadaniu dowcipow przez podawanie ich numerow. Wniosek z tego, ze ludzie sie roznia pogladami niepodwazalnymi argumentacja. Stad zwolennicy przerzucania kosztow na innych i konsumowania zyskow jednocza POdobny elektorat przeciw zyjacym za swoje i dajacym ze swojego. Lewica nie nadaje sie do nawigowania w skali panstwa. I nie tylko, bo zawsze szuka jelenia.
Tadeusz Hatalski

seafarer

01.07.2019 10:17

Dodane przez Marek1taki w odpowiedzi na Pana smiech pusty ogarnia a

@ Marek1taki
Z przekonania jestem konserwatystą. Toteż odrzuca mnie każda ideologia. Libertariańska również. Konserwatyści nie kierują się ideologią. Konserwatyści nie chcą 'naprawiać' świata na wymyśloną, przez jakichkolwiek ideologów, modłę. Konserwatyści poprawiają jedynie to co funkcjonuje źle. W przypadku, który poruszyłem w notce, chodzi o polską żegluga pod polską banderą. Obecnie obowiązujące polskie regulacje państwa bandery są nieadekwatne do warunków uprawiania międzynarodowej żeglugi morskiej. To trzeba zmienić. I o tym pisałem w notce. Nie poczuwam się do obowiązku naprawiania całego świata :)
Domyślny avatar

zbieracz śmieci

01.07.2019 12:07

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Marek1taki

Oskarżasz rządy PIS o lewactwo ale gdyby tak było to byłaby nowa ustawa o świadczeniu obowiążku pracy jak za jaruzela a gdybyś odmówił pasożycie i nierobie to na 6 miechów bez zawiasów tyrałbyś w kamieniołomach.
Jesteś śmierdzącym leniwym ,pasożytującym trollem ,bo aby żyć bez pracy musisz na kimś pasożytować i najpewniej na rodzicach emerytach.Do pracy to nigdy nie pójdziesz jak sam deklarujesz ale bredzić ciągle to samo to potrafisz.Paszoł won !
Marek1taki

Anonymous

01.07.2019 16:25

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Marek1taki

W kwestii potrzeby naprawiania żeglugi jesteśmy zgodni. W kwestii czyim kosztem i dlaczego niepotrzebnie czyimś kosztem to już nie. Konserwatyzm dość powierzchowny, pragmatyczny, pozorny, bo pod nim korzenie marksizmu. -izmu, który próbuje przypisać innym. Nie wystarczy brak poczucia obowiązku ratowania całego świata. Przywdzianie maski własnych wyobrażeń o sobie też nie pomoże. A konkretnie jakie te ulgi dla żeglugi i dla marynarzy, bo akurat to Pan pominął.
Domyślny avatar

xena2012

01.07.2019 10:51

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jabe & Marek1taki

Dobre,opłacalne i korzystne dla Polski wg naszych malkontentów zapewne bedzie zbieranie szparagów w Niemczech.Nieopłacalna polska miedź,polska geotermia,statki pod polską banderą,polski wegiel, przekop MIerzei Wislanej,w zasadzie wszystko co polskie jest złe i niepotrzebne.Najlepiej oddać Polskę w obce ręce i cieszyć się marszami równości i tęczowymi paradami.
Tadeusz Hatalski

seafarer

01.07.2019 11:24

Dodane przez xena2012 w odpowiedzi na Dobre,opłacalne i korzystne

@ xena2012
Dzięki za wsparcie :)
Serdecznie pozdrawiam.
Pani Anna

Pani Anna

01.07.2019 11:28

Dodane przez xena2012 w odpowiedzi na Dobre,opłacalne i korzystne

Xena2012 racja, z tym, że zbieranie szparagów powinno odbywać się "na czarno", gdyż biedni bauerzy bankrutują musząc zatrudnić takiego Polaka za obowiązującą obecnie w Niemczech stawkę minimalną 9,19E za godzinę. W du..ach się Polakom po prostu poprzewracało, zamiast zap...ć 12 godzin dziennie za 5E/h to im się zachciało jakąś mierzeję przekopywać.
O czym dzielnie i wytrwale starają się tu wszystkich przekonać panowie jabe i Marek1taki.
Marek1taki

Anonymous

01.07.2019 22:38

Dodane przez Pani Anna w odpowiedzi na Xena2012 racja, z tym, że

@ Xena @ Anna Panie to z tymi szparagami jak Filip z konopi kula w plot. Beda Panie bojkotowac szparagi czy wcinac z apetytem dla pobudzenia koniunktury? Jesli w obu wypadkach za swoje to popieram  za to, ze bez mieszania panstwa w te strategiczna uprawe.
Pani Anna

Pani Anna

02.07.2019 12:07

Dodane przez Marek1taki w odpowiedzi na @ Xena @ Anna Panie to z tymi

Marek1taki jak zwykle bełkocze pan tak, że nie można zrozumieć żadnej myśli przewodniej, oprócz tego, że wszystko jest źle. A szparagów nie lubię, dodatkowo budzi we mnie obrzydzenie myśl o tym, w jaki sposób są zbierane. Swoja drogą ciekawe, czy pan wcina to, co tam pan wcina wyłącznie za swoje, bez mieszania w sprawy swojego wcinania państwa.
Marek1taki

Anonymous

06.07.2019 15:39

Dodane przez Pani Anna w odpowiedzi na Marek1taki jak zwykle

Kto Pytia nie bladzi.
Marek1taki

Anonymous

02.07.2019 07:07

Dodane przez Pani Anna w odpowiedzi na Xena2012 racja, z tym, że

Cisza. A pytanie proste: kto komu ile jak i skad bedzie wyplacal.  I kolejne sie narzuca: jak to jest, ze oficerowie marynarki nie plywaja na wlasnych statkach? Co stoi na przeszkodzie poza ZUSem? Tak jak z aptekarzami? Kupic sobie moga tylko od dawna obrot jest pod kontrola? Dlaczego nie zmienic prawa unijnego na korzystne dla polskiej gospodarki, dla zeglugi i z korzyscia dla innych panstw UE. Jedyny pomysl jaki jest, to dotowanie na wyscigi wszystkiego.
Tadeusz Hatalski

seafarer

02.07.2019 07:41

Dodane przez Marek1taki w odpowiedzi na Cisza. A pytanie proste: kto

@ Marek1taki - 'Dlaczego nie zmienic prawa unijnego na korzystne dla polskiej gospodarki, dla zeglugi i z korzyscia dla innych panstw UE'
Wytyczne Wspólnoty z 2003r, mówią o tym jak można (i należy) zmieniać regulacje państwa bandery dot. żeglugi.
Proszę obejrzeć film "Przywrócić polską banderę": youtube.com . O tym jak morskie państwa UE zmieniają prawo jest w filmie od 8"05" do 10'05" (btw jestem współautorem tego filmu a przypomniał mi o tym filmie bloger Jan1797 w komentarzu 01-07-2019 [21:16]).
Marek1taki

Anonymous

02.07.2019 11:17

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Marek1taki - 'Dlaczego nie

Film obejrzałem z przyjemnością po raz trzeci. Zrozumiałe są te wszystkie aspekty. Znane są też mechanizmy rozwiązań gospodarczych państw unijnych - ulgi, dotacje, kruczki. Doraźne działania nie muszą wykluczać zmian opodatkowania pracy we wszystkich dziedzinach z ubezpieczeniami społecznymi na czele. Przerzucenie ich kosztów z jednej grupy na pozostałe będzie niezauważalne póki nie będzie podwyżki,a będzie - już zapowiedziano. Poza tym pobudzenie koniunktury jest dobre nie tylko  dla marynarzy. Skoro firmy się przenoszą do Czech czy Estonii a pracownicy nie tylko wirtualnie, to nie jest to problem tylko marynarzy. I nie tylko grup wiekowych do 26 lat - oni dostali ulgę PIT bo najszybciej przebierają nogami. To wszystko jest łataniem doraźnych problemów. Po wygranych wyborach PiS nie podejmie strategicznych reform - zrównania praw podatkowych i zniesienia barier gospodarczych, bo skoro jest tak dobrze, to po co miałby coś reformować?
Marek1taki

Anonymous

02.07.2019 11:20

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Marek1taki - 'Dlaczego nie

A co z tymi "statkami dla marynarza"? Prywatna żegluga gorsza od państwowej? W czym problem?
Tadeusz Hatalski

seafarer

02.07.2019 11:45

Dodane przez Marek1taki w odpowiedzi na A co z tymi "statkami dla

@ Marek1taki
O jakie 'statki dla marynarza' chodzi? Zbyt duży skrót myślowy - nie chwytam o co pan pyta.
Marek1taki

Anonymous

02.07.2019 20:30

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Marek1taki

Apteka dla aptekarza nie wyszla. Kiedys wyszla weterynaria dla weterynarza. Wsrod lekarzy o szpitalach nikt nie mysli. IIIRP oduczyla samodzielnosci i potrzeby wlasnosci. A jak wsrod marynarzy? Nie plywacie na swoim? Zamiast ZUS nie lepsza dywidenda z wlasnego statku pod tania bandera?
Tadeusz Hatalski

seafarer

02.07.2019 22:09

Dodane przez Marek1taki w odpowiedzi na Apteka dla aptekarza nie

@ Marek1taki
Od samodzielności to oduczył PRL a nie III RP, która jest wolnym krajem (choć swoje za uszami ma, ale nie w tym sensie co pan sugeruje). Natomiast co do 'pływania na swoim'. Niemieccy armatorzy, posiadający nie więcej niż cztery statki, stanowią 15% całej niemieckiej floty. Ci armatorzy to są ci, którzy 'pływają na swoim'. Wspomniał pan poprzednio o filmie "Przywrócić polską banderę'. No więc przypomnę - 'W Niemczech armatorzy otrzymują bezpośrednie subsydia mające obniżyć koszt zatrudnienia marynarzy". Nowelizacja obowiązujących przepisów dotyczących żeglugi pod polską banderą ma na celu stymulować również rozwój polskiego 'pływania na swoim'. Którego dzisiaj praktycznie nie ma, bo dzisiaj eksploatacja statków pod polską banderą jest nieopłacalna.
Marek1taki

Anonymous

02.07.2019 22:31

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Marek1taki

Dla kogo jest oplacalna eksploatacja statkow i dlaczego? Poza korzysciami z dotacji.
Tadeusz Hatalski

seafarer

03.07.2019 01:21

Dodane przez Marek1taki w odpowiedzi na Dla kogo jest oplacalna

@ Marek1taki
Morza i oceany zajmują blisko 71% powierzchni globu ziemskiego. Nie ma innej możliwości przewiezienia (dużej ilości towaru) inaczej niż transportem morskim. Toteż ok. 75% towarów handlu światowego przewożone jest drogą morską, ok. 90% towarów handlu UE z resztą świata przewożone jest drogą morską, ok. 40% towarów handlu wewnętrznego UE przewożone jest drogą morską. Dochód żeglugi norweskiej wynosi ponad 16,7 mld euro. Udział żeglugi niemieckiej w PKB Niemiec wynosi ponad 30 mld euro (więcej o tym w komentarzu @ Jabe). Btw na żegludze morskiej zbudowali swój dobrobyt Hiszpanie, Anglicy, Holendrzy, Belgowie i tak dalej ... Proszę więc sobie odpowiedzieć dla kogo jest opłacalna eksploatacja statków.
Marek1taki

Anonymous

03.07.2019 11:55

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Marek1taki

To jaki jest skład własnościowy firm żeglugowych (domyślam się, że państwa i instytucje finansowe)?
I dlaczego żeglarze nie wybijają się na właścicieli statków.
Wije się Pan jak piskorz ale nie odpuszczam.
Tadeusz Hatalski

seafarer

03.07.2019 14:09

Dodane przez Marek1taki w odpowiedzi na To jaki jest skład

@ Marek1taki
Moment, kto się wije? O czym pan gada? Zapytał pan "Dla kogo jest oplacalna eksploatacja statków i dlaczego?" Ja w odpowiedzi napisałem (m.in.) że 'na żegludze morskiej zbudowali swój dobrobyt Hiszpanie, Anglicy, Holendrzy, Belgowie'. Czego pan jeszcze nie rozumie?
Jeżeli ta odpowiedź jest niezrozumiała, to odpowiem wprost (łopatologicznie). Żegluga jest opłacalna dla całego społeczeństwa. A dlaczego? Bo w żegludze jest ogromny potencjał zarabiania pieniędzy. A wynika on z tego, że nie ma innego sposobu przewiezienia towarów n.p. z Europy do Ameryki inaczej jak statkiem.
Marek1taki

Anonymous

04.07.2019 12:04

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Marek1taki

Oczywiście, że zyskuje cały kraj dzięki połączeniom komunikacyjnym i jego mieszkańcy. Jasne, że Anglia i Hiszpania leżąc na szlakach wodnych mają z tego korzyści. Unika Pan odpowiedzi kto z tego czerpie korzyści bezpośrednio, kto jest udziałowcem spółek żeglugowych i dlaczego marynarze nie pływają na swoim. Próbuję to zestawić z panującą tezą, że lekarze nie powinni kierować służbą zdrowia i brakiem dążeń do posiadania przez nich prywatnych szpitali i gabinetów. W służbie zdrowia opartej na interwencjonizmie państwa z przymusem ubezpieczeń zdrowotnych i licznymi regulacjami faktycznie menadżerowie z wykształcenia i praktyki lepiej się poruszają i nadążają (bo ciągła zmiana) od lekarzy i lepiej od nich wykorzystują potencjał rynku ochrony zdrowia do zarabiania pieniędzy (pod płaszczykiem non-profit). Może marynarzy też to dotyczy?
Tadeusz Hatalski

seafarer

04.07.2019 13:53

Dodane przez Marek1taki w odpowiedzi na Oczywiście, że zyskuje cały

@ Marek1taki - 'Unika Pan odpowiedzi kto z tego czerpie korzyści bezpośrednio, kto jest udziałowcem spółek żeglugowych i dlaczego marynarze nie pływają na swoim'
Nie unikam. Pisałem już o tym kilkakrotnie, ale powtórzę. Bezpośrednie korzyści z eksploatacji polskich statków pod wygodnymi czerpie administracja państw wygodnych bander. Udziałowcy spółek żeglugowych. Nie mam pewności o jakie spółki pan pyta. Ale w przypadku polskich armatorów jest to skarb państwa oraz prywatni udziałowcy. Żeby dowiedzieć się dokładnie jaki jest rozkład udziałów (akcji) trzeba by pojechać do KRS-u i poprosić o te informacje. A dlaczego marynarze nie pływają na swoim. O to jest pytanie!!! Po pierwsze potrzebne są przyjazne żegludze regulacje państwa bandery (a takich w Polsce obecnie nie ma). Po drugie potrzebny jest kapitał. Zakup statku to miliony dolarów, od kilku do kilkudziesięciu. Nawet jeżeli kapitał by się znalazł, to bez przyjaznych żegludze przepisów, nie da się uprawiać żeglugi pod polska banderą. Te cztery statki, które w żegludze międzynarodowej pływają pod polską banderą to jest wyjątek, który potwierdza regułę.
Marek1taki

Anonymous

04.07.2019 22:11

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Marek1taki - 'Unika Pan

Zakladam, ze nie byloby bojkotu transportu u polskichprywaciarzy. Zlecenia frachtu to chyba wplywowa dziedzina. Zatem marynarze nie plywaja na swoim: z biedy i patriotyzmu - nie chca wyleasingowac i plywac pod obca bandera? Jak ich zapiszemy do KRUS to powstanie flota bialoczerwona +. Non profit. 
 Troche drwie ale w tym wszystkim chodzi o suwerennosc finansowa i komunikacyjna.
Tadeusz Hatalski

seafarer

05.07.2019 09:55

Dodane przez Marek1taki w odpowiedzi na Zakladam, ze nie byloby

@ Marek1taki - "nie plywaja na swoim: z biedy i patriotyzmu - nie chca wyleasingowac i plywac pod obca bandera"
Drwi pan zupełnie niepotrzebnie. Żeby 'wyleasingować' (w żegludze to się nazywa wyczarterować), trzeba wziąć kredyt. Banki polskie praktycznie nie udzielają kredytu na statki pod obcą banderą (brak możliwości zabezpieczeń i egzekucji kredytu, jeżeli kredyt okazał by się 'nietrafiony'). W banku zachodnim taki 'prywaciarz' z Polski, który chce kupić albo wyczarterować jeden statek tym bardziej nie ma szans. I koło się zamyka. Nie mówiąc o tym, że zarejestrowanie statku pod obcą banderą wymaga możliwości logistycznych i finansowych. A przecież 'prywaciarz', ponieważ zaczyna dopiero, to takich jeszcze nie ma. Co innego gdyby regulacje państwa bandery były w Polsce przyjazne żegludze. Wtedy marynarz, mieszkający w Gdyni, nie miałby problemu z rejestracją statku (Izba Morska, która prowadzi rejestr jest w Gdyni). Bank polski też by udzielił kredytu (w notce pisałem o tym, że nowelizacji wymagają też przepisy dotyczące hipoteki morskiej - chodzi o to żeby bank miał większe zabezpieczenia, wtedy możliwość uzyskania kredytu będzie większa). Toteż jak pan widzi, z tą banderą nie chodzi o patriotyzm. Bandera, to nie jest (tylko) problem patriotyczny. Bandera statku handlowego to też a właściwie głównie (w wymiarze praktycznym) problem ekonomiczny.
Marek1taki

Anonymous

06.07.2019 15:53

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Marek1taki - "nie plywaja

Dziekuje za odpowiedz. Jestem ukontentowany. Dotarlismy do sedna. Finansowanie i regulacje, plus wolnosc konkurowania dla malych, srednich i duzych. Z tym KRUS to pol serio. Bez resetu ubezpieczen w skali kraju nie poplyniemy daleko.
wielkopolskizdzichu

wielkopolskizdzichu

01.07.2019 08:55

Próba zmian takich by polska bandera w taniości dorównywała panamskiej to kiepski pomysł.
Tadeusz Hatalski

seafarer

01.07.2019 10:06

Dodane przez wielkopolskizdzichu w odpowiedzi na Próba zmian takich by polska

@ wielkopolski zdzichu
Trywializuje pan. Nie chodzi o konkurowanie w taniości. Chodzi o wyrównanie warunków konkurencji. Na to, jakie regulacje obowiązują na Bahamach, w Panamie i Liberii nie mamy wpływu. Mamy natomiast wpływ jakie regulacje (dotyczące żeglugi) obowiązują u nas. A poza tym 'taniość' wygodnych bander rozumiana jako niskie standardy bezpieczeństwa i pracy to już dawno i nieprawda.
Jabe

Jabe

01.07.2019 16:49

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ wielkopolski zdzichu

Nie gorsi, a tańsi.
Tadeusz Hatalski

seafarer

01.07.2019 20:22

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Nie gorsi, a tańsi.

@ Jabe
Proszę pana, oni nie są tańsi. Bo ich tam nie ma. Na statkach pod wygodnymi banderami pracują Polacy, Ukraińcy, Rosjanie, Filipińczycy i ktokolwiek inny. Nie uprawiają oni też żadnej żeglugi (żeglugę uprawiają kompanie europejskie). Wygodne bandery to fasada. Za tą fasadą nic nie ma (żadnej pracy). A dzięki lukom prawnym w prawie międzynarodowym, ciągnie ona tylko korzyści. Jednym słowem zwykły pasożyt. Pasożyt, który żyje z pracy innych ludzi i przedsiębiorstw żeglugowych z innych państw. A pan pisze, że są tańsi.
Jabe

Jabe

01.07.2019 20:27

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jabe

O, to ciekawe. Proszę jaśniej.
Tadeusz Hatalski

seafarer

02.07.2019 06:30

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na O, to ciekawe. Proszę jaśniej

@ Jabe
Flota liberyjska, największa na świecie nie jest liberyjska. To tylko szyld. Tam nie ma żadnej własności liberyjskiej, żadnego wkładu pracy Liberyjczyków. Oni żerują na tym, że w Europie są ubezpieczenia społeczne a u nich nie ma (mówię o marynarzach) i oferują swój 'szyld' bez ubezpieczeń. Oczywiście nie za darmo. Choć trzeba przyznać, że haracz' jaki pobierają jest niższy niż to co armatorzy muszą płacić w Europie na ubezpieczenia. Ale ludzie (marynarze innych narodowości), którzy pracują na statkach pod wygodnymi banderami nic z tego haraczu nie mają. Z ubezpieczeń społecznych (które pan pewnie nazwie też haraczem), które są obowiązkowe w Europie, ludzie przynajmniej coś mają. Na starość, coś z tych pieniędzy do nich wraca w postaci emerytury. A z tych opłat, które płacą armatorzy, administracji państw wygodnych bander do marynarzy nie wraca nic. Do społeczeństwa Liberyjskiego (Panamskiego, Bahamskiego) też nie trafia nic. Wszystko idzie do administracyjnej 'kasty'. Nawet szkół morskich nie potrafili tam stworzyć. W żegludze nie funkcjonują marynarze Liberyjscy, Panamscy, Co mam jeszcze powiedzieć jaśniej?
Jabe

Jabe

02.07.2019 14:40

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jabe

Kompletne pomieszanie pojęć. Po pierwsze, oni nie żerują, tylko konkurują. Oferują dogodniejsze warunki i dlatego kwitną. Wkład pracy nic do tego nie ma. Po drugie, to nie haracz, tylko opłata za korzystanie z tego, co jest ich – ich bandery. Pozwolił sobie Pan na wycieczkę pod moim adresem, zarzucając mi ideologię, to i ja Panu powiem: jest Pan przeżarty lewicowym sposobem myślenia. Komuna zrobiła swoje. Pomieszanie pojęć to totalna broń lewicy.
Ubezpieczenia społeczne można retorycznie nazwać haraczem, bo faktycznie ten, którego się przymusza do płacenia, nic za to nie ma zagwarantowane. Czyli to mistyfikacja. W istocie jest to podatek, tylko nazwany inaczej dla zaciemnienia obrazu.
Skoro z ubezpieczeń coś wraca do marynarzy, to znaczy, że mają pozapłacowe źródło dochodu (korzyść). Mogą więc zrezygnować z części płacy i zgodzić się zarabiać nieco mniej, niż na statkach wygodnych bander. Dzięki temu europejskie floty znowu staną się konkurencyjne, tym bardziej, że tamci biorą „haracz”, a ci nie, i problem rozwiązany. Jeśli ta kalkulacja nie działa, to to „coś”, które „wraca”, jest zaniedbywalnie małe – mydlenie oczu.
Tadeusz Hatalski

seafarer

02.07.2019 18:41

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Kompletne pomieszanie pojęć.

@ Jabe - "Pozwolił sobie Pan na wycieczkę pod moim adresem, zarzucając mi ideologię, to i ja Panu powiem: jest Pan przeżarty lewicowym sposobem myślenia"
:))) No, to jesteśmy kwita :)
A wracając do sedna. Pewnie już to mówiłem (w naszych portalowych rozmowach), ale powtórzę. Czas, gdy lewica miała monopol na humanitarne podejście do ludzi słabszych, mniej zaradnych, dotkniętych nieszczęśliwym losem, to dawno i nieprawda. Toteż to, co mi pan zarzuca, że jestem przeżarty :)  lewicowym sposobem myślenia, to owszem jest prawdą ale w kwestii przeżarcia HUMANITARNYM a nie lewicowym sposobem myślenia. Otóż uważam, że ubezpieczenia społeczne (na racjonalnym poziomie składek) są konieczne i korzystne. Konieczne, bo zabezpieczają ludzi, których na przykład dotknęło nieszczęście. A korzystne bo zabezpieczają przed wysokim poziomem zasiłków, które trzeba by było wypłacać tym, którzy nie byli zapobiegliwi i nie odkładali na starość. Myślę, że zgodzi się pan ze mną, że pozwolić aby umierali w nędzy  na ulicy (mimo, ze w sumie sami są sobie winni, bo nie odkładali na starość) nie jest dobrym rozwiązaniem. A co do konkurencji ze strony państw wygodnych bander. Wie pan dlaczego nazwałem 'haraczem' to co oni biorą za podnoszenie na rufie ich bandery? Dlatego, że te pieniądze (a są to ogromne pieniądze) nie są zarobione pracą, ale międzynarodowym 'przekrętem'. A poza tym idą do kieszeni kasty wysokich urzędników tamtejszej administracji. A tamte społeczeństwa nic z tego nie mają. Jak były kiedyś biedne tak są nadal biedne. Słyszał pan o liberyjskich odkryciach, wynalazkach, produkcji nowoczesnych samochodów? Czy słyszał pan labo czytał, żeby Liberia wyróżniła się czymkolwiek mając tak ogromne pieniądze z wygodnej bandery. Nie !!! Nic o tym nie słychać, bo te pieniądze są przejadane przez kastę liberyjskich urzędasów. A pan mówi, że to konkurencja! W czym ta konkurencja? Konkurencja jest w Stanach, gdzie pucybut może zostać milionerem, jak ma głowę na karku i ciężko pracuje. W Liberii jak się urodził w rodzinie pucybuta to do końca życia zostanie pucybutem.
Ps.: Czy oglądał pan może film 'Przywrócić polska banderę': youtube.com . Jestem ciekaw pańskiej opinii (jestem współautorem tego filmu).
Jabe

Jabe

02.07.2019 21:12

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jabe - "Pozwolił sobie Pan

Czyli z przyczyn humanitarnych jest Pan zwolennikiem przymuszania ludzi do płacenia składek. Inaczej Pan, ponoć chrześcijanin, miałby wyrzuty sumienia, że bliźniego w potrzebie zostawił. Wielokrotnie od polityków SLD słyszałem, że lewicowa wrażliwość realizuje chrześcijańską miłość bliźniego (bądź jest jej bliska). Nie powiedzieli tylko, że pod przymusem. Czasy, w których lewica ma monopol na upaństwowioną miłość bliźniego, nie miną nigdy. Nie zmienią tego żadne farbowane prawice. Przeinaczanie pojęć jest domeną lewicy.
Myślę, że zgodzi się pan ze mną, że pozwolić aby umierali w nędzy na ulicy (mimo, ze w sumie sami są sobie winni, bo nie odkładali na starość) nie jest dobrym rozwiązaniem. – Z jakiego powodu nie jest dobrym rozwiązaniem? Oczekuję poważnej odpowiedzi.
Pieniądze za wywieszenie bandery nie są haraczem. Może Pan wybrać to, co oni proponują, lub nie. Traci Pan, bo ma dodatkowy wybór? No i na czym polega ów przekręt? Chyba na tym, że jest Pan do tego procederu negatywnie nastawiony. A argumentowanie, że pieniądze są rozkradane przez urzędników, to już czysta demagogia. „Składki na bezpieczenia społeczne też są złe, bo tu urzędnicy też kradną”, nie?
Na film zerknę.
Tadeusz Hatalski

seafarer

02.07.2019 22:22

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Czyli z przyczyn

@ Jabe
- 'przymuszani[e]ludzi do płacenia składek' - składki na ubezpieczenie społeczne to jest umowa społeczna a nie przymuszanie.
- 'Z jakiego powodu nie jest dobrym rozwiązaniem? [umieranie z nędzy na ulicy] - z powodu człowieczeństwa, które otrzymał człowiek w chwili stworzenia lub dorobił się w wyniku rozwoju ewolucyjnego (to drugie w przypadku jeżeli ktoś jest nie wierzy w Boga),
- 'pieniądze są rozkradane przez urzędników, to już czysta demagogia' - to nie demagogia, to fakt, btw, zachodzę w głowę jak może pan (ze swoimi poglądami) stawać w obronie urzędników.
Jabe

Jabe

03.07.2019 00:09

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jabe

- Umowa społeczna to taka umowa, która obowiązuje, choć się jej nie zawarło. Pytanie: Jak inaczej nazywamy umowę społeczną? To jest właśnie nienazywanie rzeczy po imieniu. Typowo lewicowe gadanie.
- Kto miałby się nie godzić? Komu przypisujemy człowieczeństwo, człowiekowi czy państwu? Skoro podnosi Pan argument moralny, należy spytać, czy instytucja może być moralna jak człowiek i czy pójdzie do nieba.
- W tym kontekście przywoływanie faktu, że urzędnicy kradną, jest demagogią. To tak jakby nie chciał Pan oddać pieniędzy sąsiadowi, bo jego syn go okrada i ćpa.
——————————————————————————
Oglądnąłem film. Nasuwa się pytanie, po co właściwie nam jest flota handlowa. Opowieść jest głównie o tym, że inni mają, a my nie. No i powinniśmy mieć banderę na miarę naszych możliwości, jak dawniej. Czyli granie na narodowych ambicjach. Ekonomista etatysta pan Modzelewski opowiada o stratach (tzn.: braku zysku) i pewnie ma rację. Wszystko będzie się opłacać, jeśli się odpowiednio dużo będzie do tego dopłacać („Bo inni też umieją do tego dokładać”, „My byśmy chcieli przywrócić status quo ante, czyli stan sprzed ponad 30 lat”).
Nie powiedziano, czemu cała gospodarka nie może mieć takich preferencji.
Tadeusz Hatalski

seafarer

03.07.2019 01:06

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na - Umowa społeczna to taka

@ Jabe
Odnośnie umowy społecznej - dajmy sobie spokój z wyjaśnianiem co to jest umowa społeczna. Pan uważa, że jej nie zawarł, ja uważam, że ją zawarłem. Jesteśmy 1 : 1. Jak uważa reszta społeczeństwa nie wiemy. Trzeba by zapytać IBRIS, czy by nie zrobił sondażu na reprezentatywnej próbie obywateli. Problem w tym, ktow wyłoży kasę na to badanie :) Ja nie wyłożę. Więc zostawmy tę sprawę. Pan uważa tak, a ja inaczej.
Natomiast w sprawie pytania po co nam flota handlowa. To jest istotne pytanie. Więc odpowiem, choć trochę nie wprost. Norwegia, kraj który liczy niespełna 6 mln ludzi posiada flotę ponad 1.9 tys. statków (wszystkie pod norweską banderą). Dochód z żeglugi w 2017r. wyniósł w Norwegi ponad 16.5 mld Euro! W Niemczech udział żeglugi morskiej (pod banderą niemiecką i wygodnymi) w PKB Niemiec wynosi ponad 30 mld Euro! U nas wpływy z podatku tonażowego w 2017r. wyniosły 300 zł. Tak, nie pomyliłem się - 300 zł. Myślę, że odpowiedziałem panu po co nam  jest flota handlowa. A co do tych słów prof. W. Modzelewskiego 'inni też umieją dopłacać' to myślę, że był to skrót myślowy. Profesorowi chodziło o to, że inni wiedzą, że aby coś zarobić to trzeba coś zainwestować. Niestety, przy nagrywaniu wywiadu, mieliśmy możliwość tylko jednego nagrania i nie było możliwości korekty.
Jabe

Jabe

03.07.2019 14:17

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jabe

Skoro to takie dochodowe, czemu armatorzy nie chcą zapłacić tej odrobiny podatku (zwanego składką)?
Tadeusz Hatalski

seafarer

03.07.2019 16:33

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Skoro to takie dochodowe,

@ Jabe
No nie, ja już dalej tak nie mogę :) Trzeci dzień już tłuczemy, podatki, składki, podstawy wymiaru, gdzie się płaci, gdzie się nie płaci, co kształtuje wolny rynek, co wynika z regulacji państwa bandery, gdzie jest cywilizacja i przedsiębiorczość, gdzie pasożytnicze napychanie kabzy ... A pan znowu od początku.
Ale niech tam, powtórzę. Armator żyje z frachtów (opłaty za przewóz ładunków), które kształtuje rynek. Na rynku tym znaczącą pozycję mają 'wygodne bandery' (piszę skrótowo), gdzie ubezpieczeń społecznych nie ma. Armator pod polską banderą (przy obecnych polskich regulacjach państwa bandery) nie jest w stanie obniżyć frachtu do poziomu jaki jest na rynku. Jeżeli nowe przepisy wejdą w życie, pozapłacowe koszty pracy pod polską banderą będą takie same jak pod wygodną banderą. Wtedy armator będzie chciał zapłacić podatek (zwany składką) bo mu wystarczy pieniędzy z frachtu jaki otrzymuje za przewóz ładunku. A który to fracht kształtuje, wolny światowy rynek żeglugowy. I dzięki temu, że polskie pozapłacowe koszty pracy będą niskie polscy armatorzy pod polską banderą będą znowu znaczącym graczem na rynku żeglugowym. z korzyścią dla siebie, marynarzy i państwa polskiego czyli całego naszego społeczeństwa. No i chyba już na tym zakończymy te 'warsztaty' o wygodnych banderach. Pozdrawiam.
Jabe

Jabe

03.07.2019 18:31

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jabe

Byłby Pan łaskaw zaprzestać stosowania emocjonalnych etykietek w rodzaju pasożytnictwa i napychania kabzy, ale też nazywania socjalizmu cywilizowanym, niezależnie, czy uważa Pan go cywilizowany, czy nie? Idę o zakład, że całe dorosłe życie napychał sobie Pan kabzę, pasożytując na innych pracownikach, których bezceremonialnie wygryzł Pan z rynku pracy. To się nazywa konkurencja, ważny element cywilizacji europejskiej, który przyniósł jej dobrobyt. To nie jest kwestia poglądu.
Podsumujmy: Owe wygodne bandery są konkurencyjne. Ich konkurencyjność bierze się z tego, że nie windują kosztów pracy. Tym kosztem jest ubezpieczenie społeczne. Gdyby je znieść, bandery „niewygodne” mogłyby konkurować. Rzecz w tym, że (1) nie wiadomo, czemu właściwie reszta społeczeństwa nie miałaby z tego rozwiązania korzystać. Międzynarodowa konkurencyjność działa bowiem też w innych działach gospodarki, nie jest tylko tak bezpośrednia i oczywista. Czemu na przykład przemysł koronkarski nie może mieć niższych kosztów, by móc konkurować z „wygodnymi” państwami? (2) Jeśli w ramach „umowy społecznej” wszyscy inni są zobowiązani płacić i za to otrzymują świadczenia, czy to sprawiedliwe, że marynarzom świadczenia fundowałoby państwo (czyli pozostali obywatele)? (3) Pozostaje jeszcze wspomniane ustalanie zasad specyficznie dla każdej grupy z osobna (marynarze, aptekarze, nauczyciele, geje). Czy chciałby Pan żyć w państwie, w którym prawa i obowiązki zależą od przynależności do określonego kolektywu?
Tadeusz Hatalski

seafarer

03.07.2019 21:00

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Byłby Pan łaskaw zaprzestać

@ Jabe - 'Byłby Pan łaskaw zaprzestać stosowania emocjonalnych etykietek'
Byłby Pan łaskaw zaprzestać stosowania protekcjonalnego tonu? Nie mówiąc o tym, że jak mantrę powtarza pan jakieś ideologiczne blubry, które nijak mają się do rzeczywistości. Pozdrawiam i dziękuje za rozmowę. Ale nie ma jej sensu dalej kontynuować. Po prostu odrzuca mnie myślenie ideologiczne. W życiu społecznym i gospodarczym trzeba poprawiać to co funkcjonuje źle, a nie budować nowego świata na modłę jakichś wymyślonych teorii, Komunizm i socjalizm pokazał do czego to prowadzi. Robi pan wycieczki osobiste w moją stronę wytykając mi rzekomy socjalizm (co jest idiotyzmem, bo myli pan słowo 'socjalny' z 'socjalizmem', które to pojęcia mają znaczą zupełnie co innego, mimo, że podobnie brzmią) a to co prezentuje libertarianizm to jeszcze gorsze niż socjalizm.
Jabe

Jabe

03.07.2019 22:01

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jabe - 'Byłby Pan łaskaw

Słyszałem, że w dawnych czasach, gdy ktoś próbował się odwoływać do zasad, uciszano go zarzutem, że jest idealistą. Teraz tę rolę pełni najwyraźniej ideologia.
Trzeba poprawiać to, co funkcjonuje źle, ale nie koniecznie każdy wycinek z osobna, mnożąc przepisy, wyjątki, ulgi, dopłaty i inne przywileje. Przeciwnie, akurat Polska dziś potrzebuje kompleksowego podejścia.
Przymiotnik socjalny zastąpił socjalistyczny dlatego, że się źle kojarzy. Typowy manewr. Tę samą rolę pełni jeszcze solidarny. Czym się te słowa różnią? W praktyce, nie hasłach.
A skoro mowa o pojęciach, proszę mi wyjaśnić, co znaczy słowo libertarianizm, dla Pana. Gdy się Pan już z tym upora. Proszę zechcieć wyjaśnić, w czym jest gorszy od socjalizmu.
(Wyznam, że uważam libertarianizm za cenny ruch, gdyż jest w ostrej kontrze wobec pełzającego kolektywizmu, jednak sam uważam się raczej za konserwatystę, tylko że o nieco większym zasięgu niż te kilka dekad, które dzielą nas od złotych czasów, gdy polska bandera dumnie powiewała na morzach i oceanach.)
Nie miałem zamiaru Pana obrażać, ani stosować protekcjalnego tonu. Pan, tuszę, również nie miał zamiaru uciszać mnie, uciekając zarazem od tematu. Jednak pozwala Pan sobie wobec mnie na nie mniej, niż ja wobec Pana.
Tadeusz Hatalski

seafarer

04.07.2019 07:03

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Słyszałem, że w dawnych

@ Jabe
No, dobra być może pojechałem po bandzie z tym libertarianizmem gorszym od socjalizmu. Libertarianizm nigdzie nie został jeszcze wprowadzony w życie, więc tego nie wiadomo :)  A na serio. Generalnie chodziło mi o skrajności. Komunizm to skrajność (oprócz tego, że ideologia), socjalizm też skrajność (mniejsza niż komunizm). Libertarianizm też skrajność, większa (w skrajnościach) niż socjalizm, oczywiście skrajność w drugą stronę. W tym sensie chodziło mi, że gorsza od socjalizmu. I jeszcze o libertarianizmie. Ja też cenię sobie wolność. Ale człowiek jest istotą społeczną, żyje w rodzinie, w swojej wiosce, w swoim mieście, w swoim państwie. To narzuca ograniczenia indywidualnej wolności. Poza tym (o tym już wspominałem wcześniej) człowiek dorobił się człowieczeństwa w czasie rozwoju ewolucyjnego (otrzymał je w chwili stworzenia) i to człowieczeństwo (humanitaryzm) wyraża się nie tylko w formie charytatywnej ale również formalnej (ubezpieczeń społecznych). Rodzina, gmina, miasto, państwo są człowiekowi potrzebne. A jak są potrzebne to i potrzebne są również podatki, składki i tak dalej. Oczywiście w takiej formie i wysokości aby nie dusiły działalności gospodarczej człowieka. Ale również w takiej wysokości i formie aby ludzie (mało zaradni, dotknięci nieszczęściem) nie umierali na ulicy z nędzy. I jeszcze o żegludze. Mówi pan o wycinkach z osobna i wyjątkach. Jeżeli popatrzeć na żeglugę z punktu widzenia światowego (europejskiego) to, to co proponujemy nie jest wyjątkiem. Wręcz odwrotnie przywróceniem normalności, z zachowaniem oczywiście standardów europejskich. I jeszcze o wycinkach. Że potrzebna jest kompleksowa naprawa. Przecież o tym pisałem w notce: "konieczna jest gruntowna reforma regulacji odnoszących się do żeglugi pod polską banderą. Nowelizacji wymagają przepisy dotyczące podatków i ubezpieczeń społecznych marynarzy. Zmian wymagają również regulacje dotyczące hipoteki morskiej, izby morskiej, rejestru statków morskich, kompetencji urzędów państwowych w sprawie inspekcji prowadzonych na statkach". I co? Mamy tego nie robić bo 'Polska potrzebuje kompleksowego podejścia'? To jest właśnie 'ideologia', która mnie odrzuca. Dążenie do budowania nowego świata. Ja nie chcę budować nowego świata. Podoba mi się świat w którym żyję. Chcę jedynie poprawić to co funkcjonuje źle. Ale o tym już pisałem poprzednio.
Jabe

Jabe

04.07.2019 08:54

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jabe

No i dowiedziałem się, że jest coś takiego jak mniejsza skrajność.
Człowiek jest istotą społeczną. Niestety dziś społeczność jest mylona z instytucjami państwowymi, a działanie z poczucia wspólnoty zastąpił państwowy przymus. Miejsce relacji człowiek–człowiek zajęła relacja obywatel–urząd. Nie wątpię, że to jest prawdziwa przyczyna atomizacji współczesnych społeczeństw. Tak więc ubezpieczenia społeczne nie są formą pomocy w ramach wspólnoty, tylko środkiem do niszczenia tej wspólnoty. One także podkopują rodzinę. Rezulaty są widoczne tam, gdzie najpełniej i najskuteczniej postulaty socjalistów zrealizowano. Zaś owe indywidualistyczne ciągotki libertarian wcale nie stoją w sprzeczności ze spełnianiem potrzeby bycia we wspólnocie. Przeciwnie, tylko wolny człowiek, dysponujący owocami swojej pracy może je prawdziwie realizować.
Przypominam, że obecnie w Europie normalne jest przyjmowanie imigrantów i tzw. małżeństwa jednopłciowe, w kolejce czeka eutanazja. Oczywiście nie tylko u nas się zorientowano, że rozdęte koszty funkcjonowania państwa stawiają je na przegranej pozycji w światowej konkrencji, i nie tylko w żegludze. No ale leczy się objawy, nie przyczyny, bo socjal jest potrzebny przede wszystkim rządzącym. Tak kupują głosy. Nie zrezygnują z niego.
Tadeusz Hatalski

seafarer

04.07.2019 17:09

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na No i dowiedziałem się, że

@ Jabe
O skrajnościach. Chodzić boso, bez żadnego ubrania po śniegu i w mrozie - to niewątpliwie skrajność, nieprawdaż? Ale nie zaprzeczy pan, że chodzić w sandałach, letnich spodniach i cienkiej koszuli po śniegu i w mrozie, to też skrajność. Ale jakby trochę inna skrajność, niewątpliwie mniejsza, nieprawdaż? 
A o innych sprawach. Ja nie przekonam pana, a pan nie przekona mnie. Więc zostańmy przy swoim :)
Jan1797

Jan1797

01.07.2019 21:16

Cóż tu dyskutować, 40 tysięcy marynarzy to jest kapitał ; youtube.com
Dla liberałów od 8"05" do 10'05", tyle.
Tadeusz Hatalski

seafarer

02.07.2019 06:58

Dodane przez Jan1797 w odpowiedzi na Cóż tu dyskutować, 40 tysięcy

@ Jan1797
Nieskromnie powiem, że miałem swój udział w tym, że ten film powstał :)
Jan1797

Jan1797

02.07.2019 21:25

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ Jan1797

Przyznam, nie wiedziałem, z tym większym szacunkiem przypominam sobie o Pańskim
udziale w innej ważnej inicjatywie.
Pozdrawiam serdecznie, Jan.
Tadeusz Hatalski

seafarer

04.07.2019 17:23

Dodane przez Jan1797 w odpowiedzi na Przyznam, nie wiedziałem, z

@ Jan1797
Dzięki za życzliwe słowa.
Również pozdrawiam serdecznie.
jazgdyni

jazgdyni

04.07.2019 18:45

Mega dyskusja, różnorodność opinii, rady i porady.
Chyba tutaj, w tym towarzystwie, spędziłem najwięcej lat na morzu (od 1975) więc nie sądzę, by moja opinia mogłaby być głupia.
A prawda jest jedna i prosta:
Nie ma co marzyć o polskiej banderze, jeżeli nie będzie polskiej floty handlowej i polskich armatorów.
Najpierw zbudować trzeba zakład pracy, a potem załatwiać sprawy pracownicze.

A cała sytuacja tutaj wygląda na postawienie wozu przed koniem.
Ps. Napisałem dziesiątki tekstów o odwróceniu się Polski od morza, co jest kolosalną głupotą.
wielkopolskizdzichu

wielkopolskizdzichu

05.07.2019 14:30

Flota potrzebuje portów, i w związku z tym moje pytanie.
Jak postępują prace przy budowie przekopu do Elbląga?
Chodzi mi o ten przekop, który miał być finansowany w dużej mierze, z sprzedaży potężnych złóż bursztynów zalegających na mierzei..
Jak również ten sam przekop, w który to, Pana Kolega po fachu Jazgdyni, obiecał nam wpływać statkami podobnymi do serii "Z"
Tadeusz Hatalski

seafarer

06.07.2019 08:30

Dodane przez wielkopolskizdzichu w odpowiedzi na Flota potrzebuje portów, i w

@ wielkopolskizdzichu
Co się odwlecze to nie uciecze ... W Holandii takich przekopów jest setki a może i tysiące. Nasz przekop Mierzei też zostanie zrealizowany. Z pożytkiem dla Elbląga i całego państwa. Niech tylko nasza Platforma i Bruksela nie rzucają kłód pod nogi. A jakie statki tam będą wpływać? Małe statki, żeglugi bliskomorskiej. Takie jakie wpływają do małych portów niemieckich, szwedzkich, duńskich, holenderskich i tak dalej  ....
wielkopolskizdzichu

wielkopolskizdzichu

06.07.2019 22:05

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ wielkopolskizdzichu

Przekopów są setki na podobieństwo istniejącego do dziś ale  niefunkcjonującego należycie połączenia od Mittelkanal do Kłajpedy. Tylko ze w polityce ideologicznej to się nie mieści. 
Można kupować węgiel z Rosji o ile kupującymi będą spółki obsadzone klientami obecnej władzy, ale pogłębienie kanału od Elbląga do Kaliningradu już nie wchodzi w rachubę, a to czy Elbląg  zaistnieje jako port o znaczeniu choćby lokalnym jest uzależnione nie od przekopu mierzei - przekop może co najwyżej podnieść wartość  Elbląga w przypadku  udrożnienia drogi W-E. 
Nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia i logistycznego funkcjonowanie Elbląga jako portu morskiego skoro Via Baltica na dochodzić do portów państwa takich jak Litwa, Estonia i Łotwa.
Po prostu założenia techniczne śluzy i awanportu  nie zmienią pozycji Elbląga na mapie transportowej.
Trzeba wydać  co najmniej 4-5 miliardów na infrastrukturę, z jednoczesnym udrożnieniem połączeń których pisałem wcześniej by miało to sens.
W obecnych założeniach jest to humbug.
Tadeusz Hatalski

seafarer

07.07.2019 10:17

Dodane przez wielkopolskizdzichu w odpowiedzi na Przekopów sa setki na

@ wielkopolskizdzichu
Nie wiem czy to co pan pisze wynika z ignorancji czy też politycznej zapiekłości (wg zasady 'na złość babci odmrożę sobie uszy'). Otóż problemem Elbląga nie jest brak pogłębiania kanału do Kłajpedy (choć utrzymanie jego głębokości na poziomie planowanego przekopu byłoby niemalże równie kosztowne jak zbudowanie przekopu), ale brak swobody żeglugi przez ten kanał (w części znajdującej się po rosyjskiej stronie) i przez Cieśninę Pilawską. Owszem statki pod polską banderą mogą przepływać swobodnie (ale niestety ich nie ma) natomiast statki obcych bander muszą występować o zgodę (chyba 3 m-ce naprzód). W dzisiejszy czasach kontrakty na przewóz ładunków podpisuje się z dnia na dzień. a nie 3 m-ce naprzód. Żądanie występowania o zgodę przepływu jest obstrukcją i blokowaniem swobodnej żeglugi do Elbląga. Nie ma innego sposobu na tę obstrukcję (nie jesteśmy w stanie zmusić Rosję do przestrzegania międzynarodowego prawa swobodnej żeglugi) jak zbudować przekop. A co do ekonomicznego i logistycznego funkcjonowania portu w Elblągu. Że jest taki sens, udowodniła to blisko 700 letnia historia portu w Elblągu. Dopóki ten port miał swobodny dostęp do morza, to istniał i rozwijał się. Regres nastąpił dopiero po II WŚ, Gdy ZSRS (a potem Rosja) zablokowały Cieśninę Pilawską. Natomiast śródlądowe połączenia Elbląga, tak trzeba je udrożnić (btw przez osiem lat Platforma ani palcem nie kiwnęła w tej sprawie). A węgiel? Platforma [po]'wygaszała' kopalnie to trzeba go skądś brać. I z kolei Via Baltica. Tak, ma dochodzić do Litwy, Łotwy i Estonii, ale prowadzi również na południe, więc daje Elblągowi dostęp do rozległego 'hinterlandu'. Co nie ogranicza możliwości rozwoju Elbląga ale je powiększa.
wielkopolskizdzichu

wielkopolskizdzichu

07.07.2019 22:45

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ wielkopolskizdzichu

Gdyby Pan znał historię Elbląga, gdyby obejrzał Pan plany rządowe - do dziś nie wiedzą w którą stronę skierować główny falochron, gdyby znał Pan powody dla których kupujemy ruski węgiel to nie napisałby Pan tego tekstu bo było by Panu wstyd.
Tadeusz Hatalski

seafarer

08.07.2019 07:36

Dodane przez wielkopolskizdzichu w odpowiedzi na Gdyby Pan znał historię

@ wielkopolskizdzichu
Ok, dajmy spokój złośliwościom. Pytam więc poważnie. Co jest takiego w historii Elbląga, że nie pozwala na rozwój portu Elblągu? A odnośnie falochronu. To nie jest tak, że wie się z góry w którą stronę skierować główny falochron. Trzeba przeprowadzić analizę (badanie) falowania, wiatru, prądu i wtedy będzie wiadomo. A z węglem? Co jest złego w 'ruskim' węglu, że nie można go kupować? Europa przywraca Rosji prawo głosu w Radzie Europy, to jest ok? A kupowanie 'ruskiego' węgla to jest zbrodnia? Daj pan spokój.
Pani Anna

Pani Anna

08.07.2019 10:57

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ wielkopolskizdzichu

@Tadeusz Hatalski naprawde podziwiam pańską determinację w prowadzeniu dyskusji z trollami, chociaż naprawdę nie wiem, jaki to ma sens. Dyskusja o porcie w Elblągu, w obliczu likwidacji całego przemysłu stoczniowego w kraju, który ma kilkaset kilometrów nadbrzeża, kiedy w Niemczech np. stocznie kwitną dziwnym trafem. Ośmieszyć i zdeprecjonować wszelkie próby naprawy tego stanu rzeczy, to jest zadanie trolli, a dyskusja z nimi tylko nadaje im wagi. A tymczasem, nie wiem czy Pan wie, ale Węgry będą miały swój port? Tak, te Węgry, które nie maja w ogóle dostępu do morza. Pewnie nie wszyscy o tym słyszeli, ale Węgrzy za 31 milionów euro, kupili nabrzeże w Trieście i zbudują tam port dla statków towarowych. To by dopiero było u nas śmiechu co niemiara, kpinom i żartom nie byłoby końca, prawda? Węgrzy jakoś się nie śmieją, tylko robią swoje.
Tadeusz Hatalski

seafarer

08.07.2019 15:22

Dodane przez Pani Anna w odpowiedzi na @Tadeusz Hatalski naprawde

@ Pani Anna
Dzięki za dobre słowo. A sens dyskusji jest w tym, że nigdy nie wiemy, kto jest trollem a kto nie. Lepiej trolla wziąć za nie-trolla niż nie-trolla za trolla. Więc wychodzę z założenia, że nie ma trolli - "w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia" ;) [Łk 15, 7]
wielkopolskizdzichu

wielkopolskizdzichu

11.07.2019 23:20

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ wielkopolskizdzichu

Nie ma nic w historii Elbląga co by nie pozwalało na zaistnienie tam portu morskiego, ale powoływanie się na historię tego miasta jest bezsensowne. Choćby dlatego że dwa okresy największej prosperity to wczesny okres istnienia Państwa Krzyżackiego do czasu gdy Gdańsk nie został zagrabiony Łokietkowi i drugi okres gdy Królestwo Pruskie sięgało od Holandii do Królewca i tranzyt śródlądowy bez wychodzenia na morze był wewnętrznym interesem Prus.
Falochron to zawieszona już od 4 lat w projekcie rządowym podpisana przez Ministra Gróbarczyka niewiadoma.
BTW
Jeśli Premier Morawiecki nadal - na konwencji PiS - opowiada o złożach bursztynu mających pokryć przekop i towarzyszącą infrastrukturę to oznacza że mamy do czynienia z ściemą, a nie poważnym projektem. . Przy czym ta ściema posłuży do całkiem realistycznych realizacji - lokowania publicznych pieniędzy w te firmy które merdają ogonem, Jest to powszechna praktyka w UE, gdy trzeba przelać pieniądze do prywatnych kieszeni vide lotnisko w Magdeburgu lub ostatni remont flagowego niemieckiego żaglowca.
Tadeusz Hatalski

seafarer

12.07.2019 06:33

Dodane przez wielkopolskizdzichu w odpowiedzi na Nie ma nic w historii Elbląga

@ wielkopolskizdzichu - 'Nie ma nic w historii Elbląga co by nie pozwalało na zaistnienie tam portu morskiego'
W Wielkiej Brytanii są setki małych portów, które świetnie prosperują w pobliżu dużych portów. A co do prosperity Elbląga - największa była za czasów króla Batorego, przeładunki w Elblągu przekraczały te, jakie były w Gdańsku.
wielkopolskizdzichu

wielkopolskizdzichu

12.07.2019 12:26

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ wielkopolskizdzichu - 'Nie

Batory prowadził wojnę z Gdańskiem co pozwoliło czasowo przejęć jego rolę Elblągowi. Gdy Gdańsk się poddał i Batory ściął głowy paru rajców i kupców sytuacja Elbląga ponownie wróciła do normy, czyli  na powrót stał się mało znaczącym portem
Tadeusz Hatalski

seafarer

13.07.2019 10:05

Dodane przez wielkopolskizdzichu w odpowiedzi na Batory prowadził wojnę z

@ wielkopolskizdzichu
Zgadza się, jak Gdańsk się poddał wszystko wróciło do normy. Elbląg znowu stał się małym portem. Ale powtórzę to co napisałem poprzednio. W Wielkiej Brytanii są setki małych portów w pobliżu dużych portów. I prosperują! Co stoi na przeszkodzie, aby Elbląg prosperował podobnie jako mały port? Jest jakieś ogromne nieporozumienie w sprawie Elbląga. Nikt nie chce budować wielkiego portu w Elblągu. Port w Elblągu nie będzie konkurencją dla Gdańska i Gdyni. Będzie uzupełnieniem! Jednocześnie będzie stymulował (jako mały port) lokalny rozwój gospodarczy.
wielkopolskizdzichu

wielkopolskizdzichu

14.07.2019 02:07

Dodane przez Tadeusz Hatalski w odpowiedzi na @ wielkopolskizdzichu

"Zgadza się, jak Gdańsk się poddał wszystko wróciło do normy. Elbląg znowu stał się małym portem" To dlaczego wciska Pan kity?
By mały port w pobliżu wielkiego mógł opłacalnie funkcjonować trzeba zapewnić, łatwość dostępu dla statków, prostotę procedur i atrakcyjność tranzytu towarów, Tak się składa ze jedyny odbiorca sensowny, enklawa rosyjska ma na pieńku z nami. 
Mało tego, jeśli powstanie Via Baltica, aż do portów Estonii to nie ma żadnych podstaw logistycznych dla funkcjonowania Elbląga jako portu do żeglugi kabotażowej, 
Jedynie duży port promowy w Elblągu będący przedłużeniem kontynentalnej osi S - N ma sens.
Niemcy zaryzykowały z tym na Rugi. Specjalnie wybudowali autostrady i most przy Stralsundzie, jedyne co ich  blokuje to Zespół Portowy Świnoujście - Szczecin, zapewniający szybsze znalezienie się na promach.
Tymi  800000000 PLN - tak na prawdę 2 x tyle - powinno się doinwestować prace nad pogłębieniem i unowocześnieniem wspomnianego wyżej zespołu portowego, i w dojazdy doń, a jeśli chcemy się bawić w Elbląg to trzeba wsadzić około 10 miliardów. Tylko zamiast inwestycji, władzy opłaca się  korumpować programami społecznymi ogłupiony narodek.
Tadeusz Hatalski

seafarer

14.07.2019 08:12

Dodane przez wielkopolskizdzichu w odpowiedzi na "Zgadza się, jak Gdańsk się

@ wielkopolskizdzichu - 'To dlaczego wciska Pan kity?'
Jakie kity wciskam? W Holandii są setki takich przekopów. W Wielkiej Brytanii są setki takich małych portów. I nikt takiego cyrku (jak powstawały) nie robił jaki u nas jest z przekopem i portem w Elblągu. Jakikolwiek port, duży czy mały, aby być portem musi mieć dostęp do morza. Nie ma innego sposobu aby zapewnić Elblągowi dostęp do morza jak zbudować przekop. Byłoby to racjonalne, nawet gdyby Rosja przestrzegała prawa międzynarodowego i nie blokowała dostępu do Elbląga. Na naszym miejscu, Holendrzy taki przekop by zbudowali już dziesięć razy. Zbudowanie przekopu umożliwi rozwój portu w Elblągu, zaktywizuje gospodarczo region, pobudzi turystykę na Zalewie, skróci drogę do Gdańska i Gdyni, śluza na przekopie będzie atrakcją turystyczną (to będzie jedyna morska śluza w Polsce). Nawet ekologicznie przekop będzie korzystny, bo zapewni większy dostęp świeżej wody do Zalewu. Oczywiście Elbląg nie musi być portem. Są setki miast, które nie mają portów (i funkcjonują). Ale miasto w głębi lądu nie ma możliwości aby zbudować sobie port. Natomiast miasto nad morzem, może to zrobić (w przypadku Elbląga nie trzeba portu budować bo port tam jest od setek lat). I korzystać z tego. Najlepszy jest przykład Gdyni. Dopóki nie było portu, Gdynia była wioską, miasto powstało dzięki portowi. Oczywiście Elbląg i Gdynia to dwie różne bajki i nie ta skala. Ale port w Elblągu (mały port) daje temu miastu dodatkową szansę.  Naprawdę trzeba mieć klapki na oczach aby tego wszystkiego nie widzieć.
seafarer
Nazwa bloga:
navigare necesse est ...
Zawód:
Inż. navigator
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 338
Liczba wyświetleń: 1,554,014
Liczba komentarzy: 4,694

Ostatnie wpisy blogera

  • Zielony Ład i jego "gigantyczne" skutki dla światowej emisji CO₂
  • Nie ma floty w biało-czerwonych barwach
  • Dryfująca strategia: Polska na morzu cudzych interesów

Moje ostatnie komentarze

  • @ juur - "nie do końca rozumiem co chcesz powiedzieć o naszym podwórku"  O naszym podwórku to, że odrzucenie przez Senat prezydenckiego wniosku w/s referendum wynikało z politycznego…
  • @ Zbyszek - Na szali był krótki i jak najprostszy, pokazujący sedno sprawy przekaz lub wyczerpujący ale skomplikowany. Wygrał wariant pierwszy 🙂
  • @ tricolour - @ 'gugiel zwraca, że światowa emisja wynosi 770 mld ton' - to wtedy jeszcze gorzej dla Zielonego Ładu bo wtedy redukcja emisji z powodu Zielonego Ładu wyjdzie tylko 0,35% a nie 0,7%

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Na koniec roku (1) o morzu …
  • To była suwerenna decyzja pani Premier
  • Pułapki ‘reżimowej propagandy’

Ostatnio komentowane

  • Jabe, Pytanie było skandalicznie sformułowane. Nawet bezstronny senat powinien był je odrzucić. Po co więc ta inicjatywa? Ano, kolejna czcza pisowa pokazucha.
  • seafarer, @ juur - "nie do końca rozumiem co chcesz powiedzieć o naszym podwórku"  O naszym podwórku to, że odrzucenie przez Senat prezydenckiego wniosku w/s referendum wynikało z politycznego…
  • tricolour, Przyjmuję, że "odwal się" jest twoją propozycją zakończenia tej rozmowy. Przyjmuję Twoją prośbę nie zważając na jej nie niewyszukaną formę. Być może nie mogę liczyć na nic więcej ze względu na…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności