Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Dwa ważne listy w sprawie oświaty

foros 24.06.2019
Ukazały się ostatnio dwa ważne listy w sprawie oświaty. Pierwszy to list tzw. Kwadratowego Stołu, drugi to list Ministra Edukacji Narodowej.
Oba listy są ważne, ponieważ stworzyli je ludzie zarządzający polską oświatą: z jednej strony samorządy i dyrektorzy szkół z drugiej minister.
List Kwadratowego Stołu
Kwadratowy Stół tworzą m.in. Związek Miast Polskich,  inicjatywa „Ja, nauczyciel", Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty, Społeczne Towarzystwo Oświatowe, Towarzystwo Przyjaciół Bednarska, Edu-Klaster, Federacja Inicjatyw Oświatowych, Związek Powiatów Polskich oraz Związek Gmin Wiejskich Rzeczpospolitej Polskiej.
List zawiera 5 postulatów, których szybkie podjęcie pozwoliłoby, zdaniem sygnatariuszy, na złagodzenie negatywnych skutków ubocznych reformy systemu edukacji:
1. Dostosowanie podstaw programowych nauczania do potrzeb i możliwości uczniów na danym etapie ich rozwoju, poprzez przyznanie nauczycielom większej autonomii w doborze treści nauczania i metod pracy dydaktycznej.
2. Realizację obietnicy minister Anny Zalewskiej, że od września 2019 w każdej szkole będzie pedagog lub psycholog.
3. Gwarancja odpowiednich nakładów finansowych na edukację dzieci i młodzieży, w tym rozpoczęcie procesu zwiększania nakładów na system oświaty w Polsce tak, żeby osiągnąć w 2024 roku wskaźnik 6,0 proc. PKB.
4. Zapewnienie wszystkim nauczycielom wzrostu wynagrodzeń za pracę.
5. Przyznanie samorządom terytorialnym prawa do decydowania o tworzeniu sieci szkół na swoim terenie i o zasadach rejonizacji.
Moim zdaniem'
1. (autonomiczne programy) - postulat bezsensowny jeśli to państwo ma organizować i przeprowadzać egzaminy i mają być to egzaminy na odpowiednim poziomie. Jeśli nauczyciel chce i ma czas robić coś ponadto, proszę bardzo. Zdanie egzaminu państwowego powinno być gwarancją, że uczeń posiada pewną wiedzę i umiejętności, a nie papierkiem. I powinno być podparte odpowiednimi wymaganiami na lekcjach.
2. (psychologowie), moim zdaniem, jeśli państwa polskiego nie stać na małe klasy i dobrze opłacanego nauczyciela - a widać, że tak jest - to należy przywrócić temu gorzej opłacanemu nauczycielowi narzędzia do zarządzania uczniami w klasie - to jest najważniejsze. A jeśli starczy jeszcze środków na psychologów, czemu nie.
3-4. (pieniądze dla samorządów na oświatę), potraktuję te tematy łącznie. Moim zdaniem powinny wrócić zasady jak w II RP: nauczyciel i dyrektor szkoły powinni być pracownikami państwa: przez państwo wynagradzani, awansowani, karani i dozorowani. Samorząd zaś powinien zajmować się budową, utrzymaniem, wyposażeniem szkół. Powinien mieć możliwość dodatkowych wynagrodzeń dla szkół (nauczycieli i uczniów), organizowania dodatkowych lekcji, ew. głos doradczy przy zatrudnieniu dyrektora. Całościowo oświata jest zbyt ważną sprawą dla państwa by powierzać ją widzimisię wójtów czy fanaberiom prezydentów miast.
5. (sieć szkół), oczywiście, że samorządy powinny decydować o sieci szkół, ale bez możliwości doboru dyrektorów i kadry - to sprawa państwa - i z możliwością efektywnego weta kuratora oświaty
List ministra
Minister Piontkowski sprawia wrażenie, że chce się dogadać z nauczycielami, dlaczego więc ich okłamuje? Dlaczego minister Zalewska stała się tak znienawidzona przez środowiska oświatowe, że wypowiedziały jej posłuszeństwo (łącznie z Solidarnością, która złożyła wniosek o jej odwołanie)? Głównie przez jej dyletanctwo, kłamstwa (nie dotrzymywanie obietnic), fałszującą rzeczywistość propagandę. Dlaczego więc minister Piontkowski kroczy drogą Zalewskiej?
O co chodzi?
Nie chodzi o słowa jak to minister szanuje szkołę, jej znaczenie dla państwa i rolę nauczycieli . Od rządu Jana Olszewskiego, który zapoczątkował pauperyzację nauczycieli w II RP wiadomo, że każdy minister i inny decydent takie rzeczy mówi i ma gębę za cholewę.
Chodzi o ten akapit:
Chcę wyraźnie zaznaczyć, że otrzymują Państwo największe podwyżki spośród wszystkich grup zawodowych sfery budżetowej. Nie waham się powiedzieć, że jest to historyczny wzrost płac. Nigdy wcześniej pensje nauczycieli nie zostały podniesione w jednym roku o blisko 15 proc. To efekt styczniowego zwiększenia wynagrodzenia o 5 proc., a także podwyżka pensji o 9,6 proc., którą otrzymają Państwo już od września 2019 r.
Nie wgłębiam się w fakt, że cały list Ministra Edukacji Narodowej napisany jest z ewidentnym złamaniem zasad edycji tekstu - wiadomo MEN, czasy PiS. Chodzi o nagromadzenie kłamstw w tym akapicie
Kłamstwo 1: "otrzymują Państwo największe podwyżki spośród wszystkich grup zawodowych sfery budżetowej" - nieprawda, policjanci i cała mundurówka dostali większe.
Kłamstwo 2 i 3:  "Nigdy wcześniej pensje nauczycieli nie zostały podniesione w jednym roku o blisko 15 proc."
- kłamstwo 2: pensje n. nie zostały podniesione o 15%, ale - zakładając, że rząd wywiąże się z obietnic wrześniowych - o ok. 8,2% - 5% od stycznia + 9,6% przez 4 m-ce.
- kłamstwo 3: pierwszy rząd Tuska od marca 2008 do marca 2009 podniósł płace w oświacie średnio o ok. 16% (od ok. 8% dla dyplomowanych magistrów z przygotowaniem pedagogicznym do ok. 26% dla stażystów z wykształceniem „pozostałym”)
Kłamstwo nr 4: "Nie waham się powiedzieć, że jest to historyczny wzrost płac."
Największy wzrost płac nauczycielskich miał miejsce za I rządu PO: średnio o ok. 64% (od ok. 42% dla dyplomowanych magistrów z przygotowaniem pedagogicznym do blisko ok. 100% dla stażystów). Czy były to "historyczne" podwyżki? Nie. Po prostu rząd Tuska, podobnie jak pozostałe rządy począwszy od Leszka Millera trzymał pensje nauczycieli dyplomowanych na poziomie ok. 400 zł mniej niż przeciętne wynagrodzenie, znacząco jednak podniósł pensje nauczycieli młodych, dlatego też w szkołach zaroiło się wtedy od podań o pracę (towarzyszyło temu duże bezrobocie). Zaś "historyczne" podwyżki PiS to trzymanie pensji nauczycieli na poziomie do których doprowadził II rząd PO, czyli: nauczyciela dyplomowanego na poziomie o 1000 zł mniej niż przeciętna pensja, a nauczycieli młodych na poziomie pensji minimalnej.
Resztę rzeczy, czyli chwalenie się ministra tym, że wyprowadził z edukacji kozę, którą wprowadził pomijam.
I proste pytanie do ministra Piontkowskiego: no po co te kłamstwa Panie Ministrze? Jeszcze w liście kierowanym do nauczycieli? Nie lepiej było poprzestać na kilku zdawkowych bzdurach - jednym uchem wpadają, drugim wypadają - jak to szkoła i nauczyciele są ważni, jak cenni dla państwa polskiego? Przecież tak robiły Pana poprzedniczki i będą robić następczynie. Przynajmniej w dniu końca roku szkolnego mógł Pan tej propagandy oszczędzić.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 3213
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

25.06.2019 09:42

Diagnozuję POrażenie słoneczne
"Od rządu Jana Olszewskiego, który zapoczątkował pauperyzację nauczycieli w II RP" ;-)
foros

foros

26.06.2019 20:21

W odpowiedzi do: NASZ_HENRY

Why? Który to rząd obniżył pensje nauczycielskie poniżej średniej? Właśnie rząd Olszewskiego, potem, za rządów Suchockiej miał miejsce I strajk nauczycieli w III RP - przegrany - właśnie o tę sprawę. Potem rząd Millera starszym nauczycielom podniósł pensje w okolice średniej, trzymały się tego wszystkie kolejne rządy do II rządu PO co zakończyło się kolejnym strajkiem -  też przegranym - już za rządów PiS.
angela

angela

25.06.2019 12:27

@foros, to za cały rząd wystarczy, na wszystkim się zna..... .to taki cyklop umysłowy. 
Foros, nie marnuj się, załóż partię, i wszystkie pomysły wprowadzaj w życie, wtedy ty  wystawisz się na weryfikację, bo ktytykujesz wszystko.
Domyślny avatar

Zunrin

25.06.2019 16:39

Zaraz, zaraz...
List Kwadratowego stołu:
1. Jest wyznaczona podstawa programowa. Jak sobie w szkołach chcą, to mogą napisać odpowiedni program. Byle by tylko była podstawa zrealizowana. I żadne zaniżanie pod płaszczykiem dostosowania do programu do możliwości uczniów, bo to prosta droga do wymagań typu "pokoloruj drwala".
2. Biorąc pod uwagę jakie cuda potrafią wymyślać panie psycholożki, to nie wiem czy jest to najlepszy pomysł.
3-4. Państwo powinno gwarantować pewne minimum. A samorządy powinny wreszcie pojąć, że też mają się dokładać do edukacji.
5. Przecież to już dzisiaj chyba tak jest. Samorządy decydują od siatce szkół, o naborze i mają decydujący głos przy wyborze dyrektora. Chyba że coś mnie ominęło na przestrzeni kilku ostatnich lat...
Zaś co do tzw. kłamstw w liście ministra to nawet trudno się odnieść bez podania źródeł. Bo na pierwszy rzut oka zarzuty wyglądają na grubszą manipulację metodologią stworzenia przytoczonych danych.
foros

foros

26.06.2019 20:35

W odpowiedzi do: Zunrin

1.też myślałem, że podstawy programowe do LO są już wyznaczone, że przed wrześniem będą podręczniki itd. itp. Ale w kilku kolejnych wypowiedziach prof. Paruch jasno wyartykułował, że jedna z 3 najważniejszych rzeczy, nad którą PiS będzie teraz pracował (teraz w wakacje, może na jesieni?) jest to czego młodzież będzie się uczyć w LO. Jak więc to jest z tymi podstawami i podręcznikami?
2. To jest takie myślenie które przyniosła reforma Handkego - imo najważniejsza zmiana tej reformy - jak są problemy z uczniem to nie załatwia ich nauczyciel na miejscu, na lekcji (zabrano im te narzędzia) ale ceduje rzecz na psychologa, pedagoga i oni to załatwiają rozmowami, a do czasu załatwienia na lekcjach jest jak jest.
3. Dokładnie tak jest od 2000-ego roku
Odnośnie źródeł: link do listu ministra jest, jeśli o resztę chodzi to jeśli to Pana faktycznie interesuje to jest mnóstwo materiałów w necie. Wystarczy wpisać np. "podwyżki dla nauczycieli za rządów po" albo inną podobną frazę, można dotrzeć do danych procentowych (procent skumulowany) jak i do kwotowych. Zresztą można też spojrzeć na grafikę ze strony Polskiego Radia (teraźniejszego, PiSowskiego). Wystarczy chcieć
Jabe

Jabe

26.06.2019 21:09

W odpowiedzi do: Zunrin

Dlaczego samorządy mają się dokładać do państwowej edukacji?
foros

foros

26.06.2019 22:34

W odpowiedzi do: Jabe

Dzisiejsza edukacja nie jest państwowa - może prócz uniwersytetów - tylko samorządowa, a w małej części prywatne. Samorząd jest właścicielem szkół, rozlicza ich pracę, decyduje o siatce szkół, o tym która szkołą przetrwa, która nie, przydziela uczniów. Zatrudnia dyrektorów, zadaniuje ich i wynagradza, a dyrektorzy zarządzają szkołami.
Państwo wyznacza ramy: ustanawia minimalne zarobki nauczycieli, minimalne siatki godzin, minima programowe, ramy do szczegółowych przepisów działania (szczegółowo same szkoły albo w porozumieniu z samorządem), dokumenty jakie szkoła musi sporządzać (część) i te dokumenty kontroluje, organizuje też zewnętrzne egzaminy.
Jabe

Jabe

26.06.2019 23:10

W odpowiedzi do: foros

Samorząd jest takim właścicielem szkół, jak my kont w funduszach emerytalnych. Kiedyś pewna gmina zdecydowała o zamknięciu szkoły, zaczęły się protesty, przyszedł kurator, pomachał palcem, i już było po sprawie. Samorząd jest popychadłem, które może co najwyżej pomagać organizować tęczowe piątki.
foros

foros

27.06.2019 00:09

W odpowiedzi do: Jabe

Nie ma Pan racji. Dziś szkoły są takie jak zdecyduje samorząd. Owszem PiS wprowadził rozwiązanie, że kurator może wprowadzić veto, ale to bardziej kwestia chęci i sprytu. Ile szkół HGW zlikwidowała w W-wie? Chciał Trzaskowski by wszystkie szkoły przeprowadziły lekcje o tolerancji: szkoły przeprowadziły. Zechce zlikwidować jakąś szkołę? Nie skieruje tam uczniów, sama upadnie.
Kiedyś pisałem o gminie na lubelszczyźnie gdzie nie ma już szkół samorządowych tylko prywatne, prowadzone przez rodzinę wójta.
foros
Nazwa bloga:
foros

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 647
Liczba wyświetleń: 2 905 151
Liczba komentarzy: 4 968

Ostatnie wpisy blogera

  • Po co PiS drażni nauczycieli powrotem do 22h pensum?
  • Wątpliwości odnośnie rzekomych zeznań rzekomego Krala
  • Samozaoranie portalu wPolityce

Moje ostatnie komentarze

  • zdecydowanie zata deregulacja de facto istnieje, mimo zapisów ustawowych, ale tylko w tych szkołach gdzie jest nadmiar wolnych godzin.
  • Wychowanie bezstresowe samo się nie wprowadziło, zrobiły to rządy postsolidarnościowe: AWS i UW reformą prof. Handtego.
  • I teraz panie doktorze pytanie do pana jako doktora socjologii: dlaczego obiektem ataków nastolatków padają szkoły a nie inne instytucje?

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Bitwa pod Hodowem - najbardziej niezwykłe zwycięstwo husarii
  • Nowy program PiS: tąpnięcie płac w oświacie
  • PiS-owi udało się zgrundolić pomnik Bitwy Warszawskiej

Ostatnio komentowane

  • foros, zdecydowanie zata deregulacja de facto istnieje, mimo zapisów ustawowych, ale tylko w tych szkołach gdzie jest nadmiar wolnych godzin.
  • sake2020, @foros....Wsiadł pan na swojego konika -bo podobno zarzekał się pan w komentarzu do mnie,że panu chodzi o ,,szkolnictwo'' a nie o pensum. To o czym w końcu to pana bajanie?
  • foros, a. program to są plany, cele na przyszłość, a Pan pisze o realnych działaniach, ale zgodzę się, że właśnie te realne działania są miarodajneb. Zatrzymanie likwidacji małych szkół - to rzeczywiście…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności