Otrzymane komantarze

Do wpisu: Co jest złego w pełnym zatrudnieniu?
Data Autor
mjk1
Do Grzesia nie dotrze, może Pan zrozumie. Częściowo się z tym zgadzam - ochrona pracownika przed nadużyciami ma sens. Problem nie polega jednak na samej regulacji, tylko na jej zakresie i sposobie stosowania. Są sytuacje, w których umowy cywilnoprawne czy B2B faktycznie są nadużywane - ktoś pracuje jak etatowiec, ale bez urlopu, chorobowego czy stabilności. W takich przypadkach interwencja państwa jest uzasadniona. Ale z drugiej strony istnieje też duża grupa osób, które świadomie wybierają B2B lub inne elastyczne formy, bo dają im wyższe dochody, większą niezależność albo możliwość współpracy z wieloma podmiotami. Jeśli państwo zaczyna automatycznie „przepychać” takie relacje w stronę etatu, to ogranicza ich wybór i może przynieść odwrotny efekt - mniej pracy, więcej kombinowania albo ucieczkę w szarą strefę. Dlatego kluczowe pytanie nie brzmi, czy regulować, tylko jak to robić. Czy chodzi o eliminowanie nadużyć, czy o narzucenie jednej formy zatrudnienia wszystkim. To są dwie różne rzeczy.A co do kwestii podpisu prezydenta i skierowania ustawy do kontroli - to akurat standardowa praktyka. Podpis nie oznacza pełnej zgody co do wszystkich wątpliwości prawnych, tylko uruchamia procedurę, a Trybunał ma rozstrzygnąć, czy przepisy są zgodne z konstytucją. Przy okazji widać też jak ważna jest niezależność Trybunału od wszelkich form politycznego nacisku. 
mjk1
Oczywiście, że wyjaśniałeś Grzesiu. Nie ma takiego państwa, bo ludzie nie dorośli do tego, żeby zrozumieć jaki dobrobyt ich czeka, jak wprowadza w praktyce, to austriackie gadanie. 
Marek Michalski
Słowa Tymińskiego same w sobie tez nie są żadną herezją. Znamy jednak kontekst. Tymiński nie wypowiedział się jako właściciel fabryki w Peru. On wypowiedział się jako polityk – czy tak?„Po co nam nowoczesne maszyny, kiedy to samo można produkować przy użyciu starych maszyn i zatrudnieniu większej ilości ludzi."Wówczas jest tak samo deklaracją ideologiczną jak niszczenie posiadanego kapitału i inwestycje dostosowujące do regulacji, czego przykładem jest zasypywanie kopalń i pozbawienie się taniej i gwarantującej suwerenność energii.Poniżej przykład z polskiej i chińskiej „transformacji ustrojowej”:„Przez rok czasu szukałem w Polsce dzianiny - surówki bawełnianej, niebielonej, o odpowiednim, podobnym do splotu Isami strukturze materiału i odpowiedniej gramaturze. Nie znalazłem niczego podobnego. W końcu trafiłem na technologa produkcji, pana w wieku bardziej zaawansowanym niż ja, który powiedział mi, że mogę przestać szukać, bo niczego podobnego już w Polsce nie znajdę.Jeszcze w latach 90-tych ubiegłego wieku było to możliwe, bo w Pabianicach był zakład dziewiarski, który miał przedwojenną maszynę, do której specjalnie była zbudowana 120 metrowa hala. No, ale przyszli nowocześni po MBAjach, rozwalili starą halę, maszyny oddali na złom, wzięli kredyt i postawili »nowoczesny park maszynowy«, oczywiście bardziej wydajny, ale maszyny nie były w stanie już wyprodukować dzianiny o takim splocie.Moją fabryka w Chinach, w której do tej pory produkowałem swój sprzęt niestety nie przeżyła kowida. Restrykcje, spowolnienia, zawieszenia produkcji, kwarantanny, jak również zamknięcie sportu na prawie trzy lata spowodowało, że fabryka padła. Wiadomo, że pensję, kredyty, leasingi, wynajmy trzeba płacić, a jak nie ma z czego, to plajta jest jedynym scenariuszem. Znaleźć nowego producenta, który zrobi podobny produkt wysokiej jakości wcale nie jest łatwo, bo ludzi, którzy sobie cenią jakość i będą chcieli się bawić w detale, jest dużo mniej niż tych co się zadowolą byle czym, również na poziomie projektowania czy produkcji.”valser.szkolanawigatorow.plJak się okazało Egipcjanie potrafią wyprodukować tkaninę odpowiedniej jakości z zyskiem. Reszta świata produkuje tylko w niższej jakości, bo zgodnie z globalistycznym postulatem "redukcji oczekiwań", który reklamował na taśmach kelnerów u Sowy i Przyjaciół Mateusz Morawiecki.
Marek Michalski
Praca na etat sama w sobie to nie problem, póki nie zostaje zideologizowana i pod to dyktando uregulowana kodeksem pracy i systemem podatkowym. Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Zmiana nadaje PIP uprawnienia do narzucenia zamiany umów cywilnoprawnych i B2B w wysoko opodatkowane umowy, tzw. umowy o pracę.To oczywiste bezprawie nawet w świetle Konstytucji z 1997r., a co dopiero zasad cywilizacji łacińskiej. O jakie zasady by się nie powołać pozostaje ich zgodność z naturą ludzką, którą już w ten sposób starano się poskromić w poprzedniej unii – moskiewskiej.Skoro Prezydent czegoś nie wie to po co podpisuje, a jak wie, to po co kieruje do oceny przez Trybunał Konstytucyjny? Drugi Andrzej Duda. 
Grzegorz GPS Świderski
Już ci wielokrotnie te kwestia wyjaśniałem. Szukaj moich wpisów.
mjk1
Przyznam Ci rację Grzesiu, jak podasz, w jakim to kraju, albo obok, wprowadzono w praktyce, choćby w części, to austriackie gadanie Misesa i Hayeka.
Grzegorz GPS Świderski
Jak to znowu? Jeszcze nigdy nic nie zaorałeś, zawsze jesteś obok. Misesa i Hayeka jeszcze nikt nie zaorał.
mjk1
Mógłbym Grzesiu znowu zaorać Ci ten wpis o austriackim gadaniu, ale mamy większy problem. Postkomunistyczna banda w wyniku wyborów 15 października zabrała nam państwo i nie ma najmniejszego zamiaru nam go oddać. Tego państwa. Rozwalają je w najlepsze każdego dnia i nie mają ochoty przestać. Zajmijmy się wiec najpierw, tym jak odsunąć szkodników od władzy, bo za chwile nie będzie czego zbierać. Na spory o tysiące Lichtensteinów przyjdzie czas jak odzyskamy państwo.
Do wpisu: Neoendokomuna Brauna
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Braun to emanacja niczego, pustka skrywana pod płaszczykiem elokwencji.Jak przepuści się jego gadki przez sito rzeczywistości to zostanie jego samozachwyt nad sobą.Czy będziemy się układać z Ruskimi? Oczywiście, jak będzie na to czas i nie Braun będzie nas układać.Czy w polskim Sejmie mają palić się jakieś żydowskie świeczki? Nie!!! Ale Braun zamiast je zgasić wodą z kubka postanowił zrobić  event z gaśnicą by zwrócić na siebie uwagę. Braun  by zaistnieć ściąga na swe zgromadzenia Kamratów, Macierewicz dał się tak samo porobić. To tak na  początek.
Alina@Warszawa
Tu dużo linków do informacji o G. Braunie z czasów kampanii prezydenckiej: naszeblogi.pl To niejako dowód, że Autor pisze bezmyślne bzdury na podstawie opinii zadaniowanych dziennitutek z różnych telewizji. 
Do wpisu: Polska jest bezpieczna dzięki KSeF!
Data Autor
spike
zbawco, ty nasz alfa i łamaga, tfu omega, dzięki tobie umrzemy świadomi, że jesteśmy inwigilowani przez sojuszników, ziemia już nam lekką będzie, umrzemy szczęśliwi!. - - - - - - - - - - - - - - - - - - Ale chwileczkę, dlaczego za Morawieckiego system już działał, nikt o tym nie mówił, ale pytanie ważniejsze, skąd tylko (jak twierdzisz) tylko ty zbawco nasz ukochany i jedyny wiesz o tym, a skąd źródło?, thet is the question!.
Grzegorz GPS Świderski
To wszystko prawda! Z jednym drobnym wyjątkiem — że MF się do tego przyznało...
NASZ_HENRY
Prima sort, tfu prima aprilis 😎
Do wpisu: Endokomuna, siostra rosyjskich nazboli, odradza się!
Data Autor
EsaurGappa
Tak,nie stoją za G.B żadne europejskie siły.Ale patrząc dalej ...daleko,spostrzegać można zbieżność celów nie ze zdechłą Rosją,która sama w sobie jest karykaturą państwa chrześcijańskiego,a z tymi narodami którym zależy na silnej Polsce,i nie są to narody chrześcijańskie.
Marek Michalski
Polityka to sztuka kompromisów. Trzeba być za a nawet przeciw.Krzysztof Bosak był przeciw chanuce w Sejmie, ale wstrzymał się w sprawie ukarania przez Prezydium Sejmu Grzegorza Brauna wbrew zarejestrowanym dowodom.gazetaprawna.plHołownia szantażował Bosaka, że jeśli Braun nie zostanie usunięty z Konfederacji, to on zagłosuje za usunięciem Bosaka z Prezydium Sejmu. Mentzen stwierdził, że Konfederacja nie da się szantażować.nczas.info20 XII 2023 - szantaż trwa - "Konfederacji grozi utrata funkcji wicemarszałka. Marszałek Hołownia postawił ugrupowaniu "ultimatum". Muszą pozbyć się z klubu parlamentarnego posła Brauna. W innym przypadku ich przedstawiciel Krzysztof Bosak może stracić miejsce w Prezydium. Głosowanie w tej sprawie ma odbyć się w styczniu."wydarzenia.interia.pl17 I 2024 Jest pretekst. Braun usunięty z Konfederacji. Bosak pozostaje wicemarszałkiem.rp.plSzantaż był, a jakoby go nie było. Piaskownica działa dalej, czyli prymat polityki personalnej nad realną. Najwyraźniej realną mają zakazaną.Czy ten podział nie był zaplanowany do przetasowania sceny politycznej?
mjk1
Rozumiem obawy Danusiu, ale warto tu oddzielić kilka różnych kwestii, które w tej wypowiedzi się mieszają.Po pierwsze, „dlaczego teraz”. Zmiana tonu części środowisk wynika raczej ze zmęczenia transformacją i jej kosztami społecznymi, rosnącej nieufności wobec globalizacji i instytucji międzynarodowych, ogólnego trendu w Europie, gdzie wraca myślenie bardziej państwowe i protekcjonistyczne. To nie jest zjawisko wyłącznie polskie ani nagłe - podobne nurty widać w wielu krajach.Po drugie, "stosunek do Rosji". W niektórych wypowiedziach Grzegorza Brauna czy innych osób rzeczywiście pojawia się krytyka polityki Zachodu czy Ukrainy, co bywa odbierane jako „prorosyjskość”. Ale to nie jest to samo co realne poparcie dla polityki Rosji. W debacie publicznej często dochodzi tu do uproszczenia: krytyka Zachodu to automatycznie poparcie dla Rosji.Po trzecie, teza o „kto za tym stoi”. Na dziś nie ma twardych dowodów, że za tymi środowiskami stoi jakieś zewnętrzne sterowanie. To raczej lokalna polityka, kalkulacje wyborcze, oraz wyraz określonych poglądów ideowych (np. większa rola państwa, sceptycyzm wobec liberalizmu).Po czwarte, rola rządu i „pobłażliwość”. To, że polityk działa legalnie i publicznie, nie oznacza automatycznie przychylności władzy. W demokracji różne środowiska funkcjonują równolegle, także te krytyczne wobec rządu.I wreszcie najważniejsze. Obawy o bezpieczeństwo Polski i politykę Rosji są zrozumiałe, ale warto uważać, żeby nie łączyć automatycznie kontrowersyjnych poglądów gospodarczych lub politycznych z geopolitycznym zagrożeniem zewnętrznym. To są różne poziomy analizy.
mjk1
Grzesiu, różnica między nami jest prostsza niż myślisz.Zgadzam się, że Stanisław Tymiński ma poglądy etatystyczne i protekcjonistyczne. Aleksander Dugin i Edward Limonow to nazbole a PAX/Grunwald to były hybrydy czerwono-narodowe. Tylko że z tych trzech zdań nie wynika automatycznie, że to wszystko jest jeden nurt. Ty robisz dokładnie taki skrót: etatysta to antyliberał, obydwoje podobni do nazboli, więc to samo. To tak, jakby uznać, że skoro rower i czołg mają koła, to należą do tej samej kategorii sprzętu. Ja nie neguję faktów Grzesiu, tylko Twoją metodę łączenia ich w jedną „wielką teorię wszystkiego”. I tyle całej polemiki, bez przedszkola
Grzegorz GPS Świderski
Wallenrodyzm jest pewną opcją, ale jeśli go traktować poważnie, to trzeba było się zapisać do KPZR, a nie PZPR. Nasze komuchy na pewno rozwalić systemu nie mogły. Tak samo dziś Braun nie rozwali UE, będąc europosłem, którego zewsząd wykluczają. Konfederacja pryncypialnie odrzuca koncepcje odprawiania jakichkolwiek zabobonów jakichkolwiek sekt w Sejmie. Wszyscy liderzy to wprost, jasno i głośno oznajmiali wiele razy (w tym bardzo dobitne Mentzen i Bosak) gdy afera gaśnicowa wybuchła. W tej notce wyraziłem ich stanowisko w tej sprawie: naszeblogi.pl/68634-gusla-i-zabobony-w-sejmie 
Marek Michalski
"To, że Braun się przeciwstawia lewicy (co jest godne pochwały), nie daje mu monopolu na prawicę. To klasyczny błąd argumentacyjny — odwracanie uwagi od konkretnych działań poprzez odwołanie do przeszłych zasług."Co też Pan nie powie? ;-) Kto mówi o monopolu Brauna na prawicy? To nie monopol, tylko bezrybie. I czyj ten błąd argumentacyjny? Zapraszania Tymińskiego, wizyty u towarzyszki panienki nie pochwalam, ale to nie dyskredytuje stanowiska  Brauna w sprawach kardynalnych, może natomiast zdradzać jego intencje.Niech najpierw Konfederacja stanie się pryncypialna i się pokaja za nagonkę chanukową na Brauna i inne koniunkturalizmy.Co niejasnego jest w idei Wallenrodyzmu? Sam w 13 r.ż. (czasy gierkowskie) brałem pod uwagę pójście do szkoły kadetów, zapisanie do PZPR, dojście do władzy i obalenie komuny. Uznałem, że jako komuch jestem niewiarygodny, a nie zapowiadało się na wyprowadzkę Armii Czerwonej z Polski. Teraz też nie zamierzam obalać "aparatu totalitarnego państwa satelickiego", bo IIIRP sama się obali.
Grzegorz GPS Świderski
Ogarnij się i zacznij pisać z sensem. Albo chcesz polemizować, albo chcesz zostać moim trollem. Na razie widzę tylko tę drugą chęć. Nie kwestionujesz, że Tymiński jest etatystą i protekcjonistą, nie kwestionujesz, że Dugin i Limonow to nazbole, nie kwestionuje, że PAX/Grunwald to czerwono‑brunatne hybrydy. Więc się ze mną zgadzasz. Dużo się napisałeś, by nic polemicznego nie napisać. Nie interesują mnie takie głupkowate przekomarzanki na poziomie przedszkolaka. Tym się baw z tutejszym chamstwem, bo to robicie namiętnie. Ale mi tym głowy nie zawracaj.
sake2020
Może trzeba zastanowić się -dlaczego właśnie teraz? Jakie przesłanki spowodowały taką zmianę klimatu? I kto za tym stoi?Wszystkich panów w partii Brauna łączy dużo mówiący i ciepły stosunek do Rosji,co podkreślają w wywiadach i obiecanki co do miejsc w przyszłym Sejmie i Senacie. Pod reżimowym a jednak pobłażliwym okiem Tuska Braun czuje się wyraźnie swobodnie i bezpiecznie. Historia zatacza koło,sąsiedzi oblizują się na Polskę. Wątpię czy kroczy ku nam endokomuna,ale Eurazja na pewno. 
mjk1
Grzesiu, to już nie jest teoria, to jest superprodukcja ideologiczna z budżetem Marvela. Zaczynasz od Brauna, przechodzisz przez Tymińskiego, zahaczasz o Korwina i Sommera, a kończysz na rosyjskich nazbolach. Jeszcze chwila i okaże się, że wszystko to jest częścią jednego wielkiego planu sterowanego z tajnego centrum dowodzenia między Moskwą a kioskiem z gazetami  w Wąchocku. Naprawdę podziwiam rozmach: w jednym ciągu myślowym łączysz PRL, PAX, „Najwyższy Czas!”, Grzegorza Brauna, Janusza Korwina-Mikke, Stanisława Tymińskiego i jeszcze dorzucasz Aleksandra Dugina oraz Eduarda Limonowa. To już nie jest analiza, to jest mapa świata, na której wszystkie drogi prowadzą do jednego słowa, które sobie wcześniej wybrałeś.Zobacz Grzesiu, jak to działa. Najpierw definiujesz „endokomunę” tak szeroko, że mieści wszystko od Gomułki po Korwina, potem dorzucasz rosyjskich nazboli, a na końcu triumfalnie ogłaszasz: „to to samo!”. Oczywiście, że to to samo, skoro wrzuciłeś wszystko do jednego worka. To trochę jak powiedzieć: rower, czołg i hulajnoga to to samo, bo wszystkie mają koła. Najlepszy moment to jednak Korwin jako część czerwono-brunatnej hybrydy. Człowiek, który przez dekady mówi „państwo to zło konieczne”, nagle okazuje się ideowym kuzynem bolszewików. Jeszcze chwila i odkryjesz, że wolny rynek to zakamuflowana forma planu pięcioletniego. A Braun jako lider „endokomuny” to już poziom, na którym rzeczywistość siada i mówi: „ja wysiadam”. Rozumiem, że następny etap to uznanie, że PRL upadł tylko po to, żeby odrodzić się w formie konferencji prasowej i kilku tweetów. Do tego dochodzi klasyczny chwyt: cytat z Tymińskiego o protekcjonizmie, nazbolizmie, rosyjskim imperium i czerwono-brunatnej hybrydzie. To nie jest łańcuch logiczny, tylko łańcuch skojarzeń na dopalaczach. Tak, Tymiński pisze o protekcjonizmie. I co z tego wynika? Że jest zwolennikiem państwa w gospodarce. A nie, że automatycznie należy do jednego nurtu z rosyjskimi rewolucjonistami marzącymi o imperium eurazjatyckim.Gdyby zastosować Twoją metodę szerzej, to każdy protekcjonista jest nazbolem. Każdy krytyk liberalizmu jest komunistą, a każdy, kto mówi o państwie, jest częścią globalnego spisku. I nagle wszystko pasuje, tylko rzeczywistość gdzieś po drodze znika.Najbardziej imponujące jest jednak to, że im więcej przykładów podajesz, tym mniej to wygląda jak analiza, a coraz bardziej jak katalog wszystkiego, co Ci się nie podoba, ułożony pod jedną etykietę.Grzesiu, to już nie jest diagnoza ideowa. To jest system klasyfikacji świata, w którym wynik jest znany przed rozpoczęciem analizy. I w tym systemie naprawdę wszystko da się udowodnić - wystarczy tylko dorzucić jeszcze jeden cytat, jeszcze jedno nazwisko i jeszcze jeden skok skojarzeniowy. A wtedy rzeczywiście wychodzi wielka teoria. Szkoda tylko, że bardziej w Twojej wyobraźni niż o rzeczywistości.
Grzegorz GPS Świderski
Najbardziej prawicowy to nie jest komplement, jeśli treść jest błędna. Braun, zapraszając Stanisława Tymińskiego (który ma poglądy typowe dla endokomuny) legitymizuje środowisko, które z prawicą nie ma nic wspólnego. Chyba że za prawicową uznamy III Rzeszę czy ZSRR. Jest w Polsce prawicowa konkurencja dla Brauna — to po prostu Konfederacja Bosaka i Mentzena.To, że Braun się przeciwstawia lewicy (co jest godne pochwały), nie daje mu monopolu na prawicę. To klasyczny błąd argumentacyjny — odwracanie uwagi od konkretnych działań poprzez odwołanie do przeszłych zasług. Zaproszenie Tymińskiego jest faktem samym w sobie i wymaga oceny samym w sobie — bez podpierania się wcześniejszymi wystąpieniami. Po tym, jak Skalik zajął się KSeF-em napisałem, że wybaczam Braunowi wszystkie poprzednie głupoty, które robił, w tym spotkania z putinowskimi hindusami, przeczeniu komorom gazowym, czy obelgami wobec Litwy. Jednak przechodząc na pozycję endokomuny znów sobie u mnie nagrabił. Braun jest niestabilny — najpierw mówi i robić coś cholernie mądrego, a potem nagle strzela totalną głupotę. I tak w kółko, naprzemiennie.Analogia Korwina z Kaczyńskim jest naciągana do granic możliwości. Kaczyński wstąpił do UE jako naczelnik (w dwóch bliźniaczych osobach) suwerennego państwa w ramach demokratycznego procesu akcesyjnego — i faktycznie próbował reformować UE od wewnątrz, choć nieskutecznie. Korwin natomiast żałuje, że nie wstąpił do PZPR — czyli do aparatu totalitarnego państwa satelickiego, który nie był instytucją do reformowania, lecz narzędziem ucisku i sowietyzacji Polski. To nie jest porównanie z totalitaryzmem unijnym — to jest publiczne wyrażanie sympatii do struktury, która więziła, torturowała i zabijała. Żadna rachuba polityczna tego nie usprawiedliwia, a przypisywanie temu wyrachowania jako czegoś neutralnego lub chwalebnego jest eufemizmem nie do obrony.
Marek Michalski
Proszę nie tworzyć karykatur. Póki co to Braun reprezentuje najbardziej prawicowe poglądy i co gorsza nie ma konkurencji. Wystarczy przeanalizować stanowisko. Również nie poseł Braun odpowiada za niszczenie Polski przez lewicę niezależnie od płaszczyka - on się przeciwstawiał na różne sposoby.Również Janusz Korwin-Mikke nie gloryfikuje PRL, tylko porównuje z obecnym totalitaryzmem unijnym. On zakłada, że po wstąpieniu do PZPR miałby szansę zmienić ustrój na mniej lewicowy, czyli analogicznie jak Jarosław Kaczyński i jego ludzie wstąpili do UE żeby ją reformować. Skutki znamy. Nie wystarczy wstąpić. Trzeba zdobyć władzę absolutna jak przywódcy Chin.nczas.info
Do wpisu: Neoendokomuna Sommera. Czy Tymiński jest libertaraninem?
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
Tu masz ciąg dalszy: naszeblogi.pl/76099-endokomuna-siostra-rosyjskich-nazboli-odradza-sie