Tomasz Sommer przeprowadził niedawno wywiad ze Stanem Tymińskim. W dyskusji ze mną po tym wywiadzie zaczął mnie przekonywać, że Tymiński jest libertarininem. A zaraz po tym skomentował wpis Klubu Jagiellońskiego, który postulował politykę pełnego zatrudnienia i uznał, że to wskrzeszenie partii komunistycznej.
Moim zdaniem Sommer został ewidentnie zaczadzony umysłowo z powodów politycznych. Grzegorz Braun uszkodził mu mózg. Słusznie zauważa, że postulaty głoszone w Klubie Jagiellońskim o pełnym zatrudnieniu to mutacja Komunistycznej Partii Polski. W PRL-u mieliśmy praktyczną realizację tego postulatu. To postulat endokomuny. A tymczasem Tymińskiego, który ma identyczne poglądy i postulaty, który jest archetypowym przedstawicielem edokomuny, Tomasz uważa za libertarianina! To jak to inaczej nazwać niż zaczadzanie umysłowe?
Tymiński wprost w swojej broszurce programowej "ANTYPOLONIZM. Widziałem Polskę zdradzoną" wydaną przez jego partię "X" głosi etatystyczny postulat pełnego zatrudnienia! Państwo ma zwalczać bezrobocie i nawet hamować modernizację, jeśli zabiera pracę! Oto kluczowy cytat z tej deklaracji ideowej Tymińskiego:
„Wyjście z kryzysu gospodarczego jest realne. Przede wszystkim przez dążenie do pełnego zatrudnienia. Bezrobocie jest bardzo niszczące dla kraju i jego obywateli. Po co nam nowoczesne maszyny, kiedy to samo można produkować przy użyciu starych maszyn i zatrudnieniu większej ilości ludzi. Tylko rozumna polityka rządu z pełnym naciskiem na eliminację bezrobocia może doprowadzić do rozwoju Polski.”
To jest podręcznikowa wizja polityki aktywnego, państwowego zwalczania bezrobocia, z priorytetem dla liczby miejsc pracy nad produktywnością i akumulacją kapitału. W programowej części na końcu broszury praca i zapewnienie godnego życia są wpisane wprost jako cele konstytucyjne i obowiązki państwa:
„Odbudowa i rozwój zależy od pracy obywateli. Moim dążeniem jest system, w którym wartość każdej pracy będzie doceniona.” (pkt 6 programu)
„Zapewnienie godnego życia i pomocy potrzebującym jest moim celem i wymaga wyraźnego podkreślenia w konstytucji.” (pkt 7)
W innym miejscu rozwija to w logikę: więcej pracy dzięki uwłaszczeniu i lokalnej własności:
„Dwa proste akty prawne: prywatyzacja przez uwłaszczenie pracowników państwowych zakładów i lokatorów państwowych mieszkań. (…) Obywatele, którzy nie zaliczają się do powyższych kategorii, nic nie stracą, a wręcz przeciwnie, wiele zyskają z możliwości zatrudnienia, spowodowanego natychmiastowym rozwojem rynku pracy przez ludzi pracujących na swoją korzyść.”
Tu uwłaszczenie nie jest liberalnym hasłem deregulacji, tylko narzędziem rozkręcenia rynku pracy i masowego zatrudnienia, czyli de facto polityką pełnego zatrudnienia w sztafażu spółdzielczo‑pracowniczym.
Z powyższych fragmentów wynika spójna linia, że bezrobocie jest definiowane jako zło samo w sobie, nie jako koszt przejściowy restrukturyzacji. Celem polityki gospodarczej ma być pełne zatrudnienie, realizowane przez spowalnianie lub odrzucanie modernizacji („po co nam nowoczesne maszyny…”), centralny nacisk rządu na eliminację bezrobocia, uwłaszczenie pracownicze, które ma generować dodatkowe miejsca pracy, preferencje kredytowe i ochronę naszych przedsiębiorstw jako źródeł zatrudnienia.
To wszystko razem składa się na etatystyczny, prozatrudnieniowy paradygmat rodem z późnego PRL i socjaldemokracji, a nie na jakikolwiek wolnorynkowy, libertariański pogląd na pracę.
Tomasz Sommer rozumie, że gdy głosi to Klub Jagielloński, to znaczy, że jest to wskrzeszenie komunizmu, ale nie rozumie, że to jest to samo, co bardzo twardo głosi Tymiński i też jest to wskrzeszenie komunizmu! Broni Tymińskiego, nazywając go na dodatek libertarianinem, tylko dlatego, że właśnie go Braun przyjął w swoje szeregi. Kisiel się w grobie przewraca!!!
Jak jeszcze Janusz Korwin-Mikke zacznie chwalić Tymińskiego, to wolnorynkowy świat "Najwyższego Czasu" się zawali. Przejście na pozycje endokomuny to wolta ideowa całkowicie likwidująca wiarygodność tego środowiska! Ogarnijcie się! Nie idźcie tą drogą! Porzućcie Brauna, bo on Was pogrążą!
Zbadajmy jeszcze dokładniej poglądy Tymińskiego, które sposób najbardziej jasny wyłożył w tej broszurce "ANTYPOLONIZM. Widziałem Polskę zdradzoną". Ten tekst można określić jako narodowo‑populistyczny, etatystyczny, kolektywistyczny nacjonalizm z silnym komponentem spiskowo‑etnicznym. To jest język plemiennego kolektywizmu, a nie wolności jednostki. Typowa endokomuna.
Klasyczne minimum libertariańskie to prymat jednostki, zasada nieagresji, własność prywatna, wolny rynek, radykalna redukcja państwa. Tymczasem w tekście Tymińskiego widzimy wprost antykapitalistyczne hasła, moralne podważenie własności na rzecz plemiennej wspólnoty. Tam wyraźnie mowa jest o silnej roli państwa i rządu, który ma dopilnować administracji, eliminacji korupcji, kontroli bankowości, narzucać politykę zatrudnienia i kredytu. Tak właśnie rządzi Putin w Rosji.
Jest tam otwarte poparcie dla interwencjonizmu, program polityki pełnego zatrudnienia (tak jak to było za PRL-u), a nie deregulacji rynku pracy. To wszystko jest sprzeczne z libertariańskim państwem minimum i akceptacją kapitalistycznej alokacji kapitału. Postulat specjalnych zasad kredytowych i jawnie etnicznie różnicowanych to typowa endokomuna.
Libertarianin mógłby krytykować nepotyzm i uprzywilejowanie swoich, ale robiłby to z pozycji równego, neutralnego prawa własności, a nie etnicznego uprzywilejowania naszych kosztem obcych.
Postulat narodowego państwa i narodowej partii politycznej, która ma przejąć kontrolę nad wyższymi strukturami – bankami, przemysłem, ubezpieczeniami – aby były w polskich rękach, to typowy postulat peerelowskich komunistów.
Pochwała polskiej diaspory jako strategicznego zasobu narodowego, wzorowane na izraelskiej diasporze, to myślenie w kategoriach geopolityki etnicznych bloków, nie globalnego ładu opartego na prawach jednostki.
Libertarianin może być patriotą, ale libertarianizm strukturalnie jest antyplemienny: to jednostka, nie naród, jest podmiotem. U Tymińskiego mamy odwrotność. On traktuje państwo jako narzędzie, które trzeba przejąć i użyć, a nie ograniczyć do ochrony przed przemocą. Nie ma postulatu radykalnego zmniejszenia kompetencji rządu, tylko wymiany elit i korekty kursu. To czysta, archetypiczna endokomuna.
Fakt przewodniczenia kanadyjskiej partii libertariańskiej jest biograficzny, ale deklaracja ideowa Tymińskiego nie zawiera spójnej libertariańskiej teorii państwa, prawa, własności, rynku czy wolności osobistej. Dominuje w niej kolektywny, narodowy etatyzm, antykapitalistyczna retoryka (kapitał kontra naród), spiskowa etnopolityka i postulat przejęcia aparatu państwowego przez naszych, a nie jego demontażu.
Na podstawie tego dokumentu trudno bronić tezy, że Tymiński jest ideowym libertarianinem, widać wyraźnie polityka narodowo‑populistycznego, który okazjonalnie korzysta z niektórych słów z repertuaru wolnorynkowego, ale używa ich w zupełnie innym paradygmacie.
Endokomuna wyłazi Tymińskiemu z każdej strony! Jego program z 21 punktów — nawiązanie do postulatów Solidarności — był ogólnikowy, to czystej wody populizm i marketing bez konkretów. Tymiński mówił o wzmacnianiu ducha narodu i trosce o prostych ludzi, nie o likwidacji przywilejów, prywatyzacji czy wolnym rynku.
Partia X Tymińskiego po wyborach zdefiniowała się jako trzecia siła — odcinając się zarówno od prawicy, jak i lewicy. Nie było żadnego kotwiczenia w doktrynie wolnościowej.
Retoryka kampanii 1990 opierała się na tym, co zawsze głoszą płytcy populiści: Polska jest rozkradana, rządzący zdradzili naród, układ niszczy kraj. To jest klasyczny populizm antyestablishmentowy — nie libertarianizm. Tymiński krytykował pookrągłostołowe układy nie za to, że opierają się na omnipotencji państwa, ale za to, że tym wszechwładnym państwem rządzą "oni", a nie "nasi". To endokomuna w każdym wymiarze.
Tymiński nie atakował komunizmu, celował wyłącznie w jakiś mętny, niezdefiniowany "układ" — co jest dokładnie tym narzędziem, którym posługuje się endokumuna.
Ale to mało. Ta endokomuna Tymińskiego na wyższym poziomie jest ewidentnie zakorzeniona w cywilizacji żydowskiej, która jest plemienna, a nie łacińskiej, która jest uniwersalna. Tymiński atakuje Żydów jako przeciwne plemię, ale w istocie, ideowo, programowo chce być taki sam, chce ich naśladować.
Grzegorz GPS Świderski
Kanał Blogera GPS
GPS i Przyjaciele
X.GPS65
PS. Notki powiązane:
- naszeblogi.pl/76046-neoendokomuna-brauna
- skad-biora-sie-tresci-kremlowskiej-propagandy-i-jak-sa-powielane
- socjocybernetyka.wordpress.com/wp-content/uploads/2015/01/antypolonizm.pdf
Tagi: gps65, endokomuna.
... salon24.pl
... monitorpostepu.pl