Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Endokomuna, siostra rosyjskich nazboli, odradza się!

Grzegorz GPS Świderski, 31.03.2026

Grzegorz Braun dąży do stania się przywódcą środowiska endokomuny. Przejście Brauna na tę pozycję poprzez polityczne wskrzeszenie Stana Tymińskiego i przyklaskiwanie temu przez Janusza Korwin-Mikke (który właśnie chwali PRL i żałuje, że nie wstąpił do PZPR) i Tomasza Sommera (który nazywa Tymińskiego libertarianinem) to nie jest czysto polski projekt, to jest ideologiczne braterstwo z rosyjskimi nazbolami.

  To wielka tragedia, że środowisko "Najwyższego Czasu" z konserwatywnych liberałów propagujących wolny rynek przekształca się endokomunę gloryfikującą zamordyzm i etatyzm. Za ich ideowego przywódcę już można uznać Adama Wielomskiego, znanego wroga klasycznego liberalizmu, który tęskni za katechonem w rodzaju Putina. Ich nową twarzą staje się Stan Tymiński. A Korwin żałuje, że nie wstąpił do PZPR. Mussolinista Piotr Heszen przemawiający na zjeździe Brauna w zeszłym roku też się świetnie w ten nurt wpisuje.

  W sensie ideologicznym nazbole w Rosji to dokładnie ten sam typ mieszaniny, który u nas nazywamy endokomuną. Różnica jest raczej historyczna i lokalna niż zasadnicza doktrynalnie.

  Nazbol (narodowy bolszewik) to ruch łączący nacjonalizm z bolszewizmem — skrajny antyliberalizm, antykapitalizm, kult silnego państwa, nacjonalistyczny kolektywizm. Programowo nazbole sprzeciwiają się zarówno liberalizmowi gospodarczemu, jak i liberalizmowi obyczajowemu, głoszą trzecią drogę między kapitalizmem a internacjonalistycznym komunizmem.

  W rosyjskich wydaniach dochodzi do tego eurozjatyzm, antyamerykanizm, antysyjonizm, resentyment za imperium ZSRR. A endokomuna to polski nurt łączący tradycję endecką z realnym sojuszem z komunistyczną władzą (PAX, Grunwald), czyli nacjonalizm plus etatyzm i socjalizm.

  Ten splot nacjonalizmu z komunistycznym etatyzmem i antyliberalizmem jest opisany w literaturze jako jedna z form komunizmu narodowego czy hybryd komunizmu z nacjonalizmem. Wspólnym mianownikiem jest wrogość wobec kapitalizmu, liberalizmu, Zachodu i wolnego rynku, przy jednoczesnym kulcie państwa i kolektywu — tylko opakowana w patriotyczno‑narodowy język.

  To ten sam typ czerwono‑brunatnej hybrydy — narodowy kolektywizm, etatyzm, antyliberalizm i resentyment wobec Zachodu — tylko u nas wyrósł z endeckiego pnia i PRL‑owskich układów, a w Rosji z tradycji bolszewickiej i imperialnej.

  W Polsce najwybitniejsze postaci tego nurtu endokomuny to: Władysław Gomułka, Mieczysław Moczar, Wojciech Jaruzelski, Bolesław Piasecki, Stanisław Stomma, Józef Kossecki, Bohdan Poręba, Bolesław Tejkowski, Stanisław Tymiński, Adam Wielomski. Dziś dołączają do nich Grzegorz Braun, Janusz Korwin-Mikke i Tomasz Sommer.

  Najbardziej podręcznikowymi odpowiednikami endokomuny w Rosji są:

  • Eduard Limonow — pisarz, dysydent, współtwórca i przywódca Partii Narodowo‑Bolszewickiej (NBP). NBP formalnie działała w latach 1993-2007 jako ruch łączący bolszewicką retorykę socjalną z rosyjskim nacjonalizmem, skrajnym antyliberalizmem i kultem państwowej potęgi. W programie głosił sprzeciw wobec kapitalizmu, globalizacji i liberalnej demokracji, domagał się silnego, sprawiedliwego państwa rosyjskiego, które zapewnia sprawiedliwość społeczną i suwerenność wobec Zachodu.
  • Aleksandr Dugin — filozof polityczny, współtwórca wczesnego NBP, główny teoretyk rosyjskiego neo-euroazjatyzmu i metafizycznego nazbolizmu. W latach 90-tych był jednym z liderów Partii Narodowo-Bolszewickiej, później tworzył Front Narodowo-Bolszewicki i Partię Eurasia. W tekstach wprost pisał o faszyzmie czerwonym i bez granic oraz zjednoczeniu lewicy i prawicy przeciw liberalizmowi. Jego wizja to euroazjatyckie imperium, kult państwa-cywilizacji, odrzucenie liberalnego indywidualizmu, wolnego rynku i Zachodu — to dokładnie ta sama matryca co u polskiej endokomuny, tylko ubrana w język geopolityczny.

  Program NBP mówił o przekształceniu Rosji w nowoczesne, potężne państwo, krytykował kapitalistyczną oligarchię, korupcję aparatu państwowego i kolonialną zależność od Zachodu. Stawiał na silną władzę centralną i nacjonalizację strategicznych sektorów.

  Członkowie (nazbole) stali się symbolem tej hybrydy lewicowo‑prawicowej: czarno‑czerwone sztandary, estetyka punkowo‑faszystowska z bolszewicką treścią, narracja ani prawica, ani lewica, tylko rewolucja narodowa.

  Poza NBP istnieje szerszy rosyjski ekosystem nazboli, który też można traktować jako odpowiednik endokomuny:

  • Giennadij Ziuganow i część Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF). W latach 90-tych Ziuganow budował sojusze czerwono-brunatne z neonazistami, monarchistami i nacjonalistami (m. in. Rosyjską Jednością Narodową), tworząc blok antyliberalny przeciw reformom rynkowym. Jego KPRF przejęła wiele motywów narodowo-imperialnych: kult ZSRR jako wielkiego państwa rosyjskiego, antyzachodniość, prorosyjski imperializm — to nazbolowy styl, choć bardziej zakamuflowany.
  • Aleksandr Prochanow — pisarz, redaktor skrajnie nacjonalistycznej i antykapitalistycznej „Zawtra”, która łączy rosyjski ultranacjonalizm, antykapitalizm i resentyment imperialny. Prochanow ideowo i publicystycznie spina w jedno komunizm, prawosławie, imperialny nacjonalizm i antyliberalizm.

  Szeroko rozumiany nurt nazbolizmu badacze opisują  jako sojusz byłych komunistów, narodowców, czerwonych dyrektorów i przemysłowców, którzy chcą silnego państwa, etatyzmu, protekcjonizmu i antyneoliberalnego kursu, ale bez powrotu do czystej gospodarki planowej — raczej coś w stylu chińskiego autorytarnego kapitalizmu państwowego. W warstwie symbolicznej: kult Stalina, nostalgia za ZSRR, antyzachodniość, antyglobalizm, często antysemickie i antysyjonistyczne tropy – dokładnie ta sama emocja co w polskim Grunwaldzie, PAXie i Koronie Brauna. U nas to są po prostu pogrobowcy "Chamów" czyli "Natolińczyków", frakcji w PZPR będącej w opozycji do "Żydów", czyli "Puławian". 

  Stanisław Tymiński jest ideowym słowiańskim bratem nazboli, bo wprost, jawnie, wychwala Putina. Jest konsekwentnym etatystą i kolektywistą od 1990 roku, kiedy go poznaliśmy. Jego poglądy gospodarcze to mieszanka nacjonalizmu, protekcjonizmu i kolektywizmu w chińskim stylu pod państwowym przewodem — wszystko okraszone antyżydowską narracją środowiska Grunwald i PAX z czasów PRL-u. Z libertarianizmem i ASE nie ma to żadnego wspólnego punktu.

  Oto fragment broszurki "PRZYCZYNEK DO WOLNOŚCI". Autor: STAN TYMIŃSKI. Fragment rozdziału "Daj nam Panie protekcjonizm":

"(...)
Nie tylko Stany Zjednoczone praktykowały protekcjonizm we wczesnych latach swego rozwoju. Wszystkie bogate dziś kraje używały narzędzi protekcjonizmu. Używały też państwowych dotacji dla rozwoju swoich młodych przemysłów. Wiele z nich (Anglia, Finlandia, Korea, Japonia) wręcz ostro ograniczało zagraniczne inwestycje. Kilka krajów (Austria, Finlandia, Francja, Singapur) używało nawet państwowych przedsiębiorstw do budowy swoich gospodarek. Finlandia we wczesnym okresie rozwoju gospodarczego wręcz uważała, że przedsiębiorstwa, które mają ponad 20% zagranicznego kapitału, są dla niej niebezpieczne. Nawet Kanada w latach 70. stawiła opór imperialistycznej ekspansji swego potężnego sąsiada. Kanadyjski premier socjalista śp. Pierre Elliott Trudeau wzmocnił wtedy politykę protekcjonizmu państwowego. Wzmocnił także rolę związków zawodowych, aby Kanadyjczycy zatrudnieni przez firmy amerykańskie nie cierpieli z powodu wyzysku. Wymagało to przede wszystkim empatycznego patriotyzmu. Oraz wielu dyplomatycznych zdolności do trudnych negocjacji. W wyniku tej polityki do dzisiaj wszystkie banki są w rękach Kanadyjczyków. Mają dobre zyski i nigdy nie padają.

To ironia losu, że w ostatnich 30 latach bogate kraje nie skorzystały z dyktatu wolnorynkowości i globalizacji. Bo założenia wolnorynkowe są błędne. Większość bogatych krajów użyła protekcjonizmu we wczesnych latach swego rozwoju. W tym samym czasie polityka wolnego rynku promowana przez tzw. liberałów, zahamowała wzrost i zwiększyła nierówność dochodów pomiędzy krajami bogatymi a tymi krajami biednymi, które przeszły reformy ustrojowe. A wzrost gospodarczy bogatych krajów w czasie ostatnich 30 lat jest bardzo mały. Niewiele krajów skorzystało z „dobrodziejstwa” wolnego rynku i niewiele z niego skorzysta w przyszłości. Dlatego protekcjonizm jest konieczny i dobry dla Polski. Aby chronić te miejsca pracy, które mamy. I aby gwałtownie stworzyć nowe miejsca pracy w strategicznych kierunkach rozwoju. Kierunkach wyselekcjonowanych na podstawie naszych naturalnych atutów, które jeszcze nam zostały po złodziejskiej prywatyzacji, tendencyjnie wymuszanej przez ostatnie ćwierć wieku.
(...)"

Grzegorz GPS Świderski
Kanał Blogera GPS
GPS i Przyjaciele
X.GPS65

PS. Notki powiązane:

  • naszeblogi.pl/76046-neoendokomuna-brauna
  • skad-biora-sie-tresci-kremlowskiej-propagandy-i-jak-sa-powielane
  • socjocybernetyka.wordpress.com/wp-content/uploads/2015/01/antypolonizm.pdf
  • naszeblogi.pl/76088-neoendokomuna-sommera-czy-tyminski-jest-libertaraninem
  • www.rzeczpospolita.com/stanpdf/Przyczynek_POL.pdf
  • naszeblogi.pl/74647-czy-braunisci-mussolinisci

Tagi: gps65, endokomuna

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 105
Marek Michalski

Marek Michalski

31.03.2026 12:11

Proszę nie tworzyć karykatur. Póki co to Braun reprezentuje najbardziej prawicowe poglądy i co gorsza nie ma konkurencji. Wystarczy przeanalizować stanowisko. Również nie poseł Braun odpowiada za niszczenie Polski przez lewicę niezależnie od płaszczyka - on się przeciwstawiał na różne sposoby.

Również Janusz Korwin-Mikke nie gloryfikuje PRL, tylko porównuje z obecnym totalitaryzmem unijnym. On zakłada, że po wstąpieniu do PZPR miałby szansę zmienić ustrój na mniej lewicowy, czyli analogicznie jak Jarosław Kaczyński i jego ludzie wstąpili do UE żeby ją reformować. Skutki znamy. Nie wystarczy wstąpić. Trzeba zdobyć władzę absolutna jak przywódcy Chin.

nczas.info

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

31.03.2026 13:43

Dodane przez Marek Michalski w odpowiedzi na Proszę nie tworzyć karykatur…

Najbardziej prawicowy to nie jest komplement, jeśli treść jest błędna. Braun, zapraszając Stanisława Tymińskiego (który ma poglądy typowe dla endokomuny) legitymizuje środowisko, które z prawicą nie ma nic wspólnego. Chyba że za prawicową uznamy III Rzeszę czy ZSRR. Jest w Polsce prawicowa konkurencja dla Brauna — to po prostu Konfederacja Bosaka i Mentzena.

To, że Braun się przeciwstawia lewicy (co jest godne pochwały), nie daje mu monopolu na prawicę. To klasyczny błąd argumentacyjny — odwracanie uwagi od konkretnych działań poprzez odwołanie do przeszłych zasług. Zaproszenie Tymińskiego jest faktem samym w sobie i wymaga oceny samym w sobie — bez podpierania się wcześniejszymi wystąpieniami. Po tym, jak Skalik zajął się KSeF-em napisałem, że wybaczam Braunowi wszystkie poprzednie głupoty, które robił, w tym spotkania z putinowskimi hindusami, przeczeniu komorom gazowym, czy obelgami wobec Litwy. Jednak przechodząc na pozycję endokomuny znów sobie u mnie nagrabił. Braun jest niestabilny — najpierw mówi i robić coś cholernie mądrego, a potem nagle strzela totalną głupotę. I tak w kółko, naprzemiennie.

Analogia Korwina z Kaczyńskim jest naciągana do granic możliwości. Kaczyński wstąpił do UE jako naczelnik (w dwóch bliźniaczych osobach) suwerennego państwa w ramach demokratycznego procesu akcesyjnego — i faktycznie próbował reformować UE od wewnątrz, choć nieskutecznie. Korwin natomiast żałuje, że nie wstąpił do PZPR — czyli do aparatu totalitarnego państwa satelickiego, który nie był instytucją do reformowania, lecz narzędziem ucisku i sowietyzacji Polski. To nie jest porównanie z totalitaryzmem unijnym — to jest publiczne wyrażanie sympatii do struktury, która więziła, torturowała i zabijała. Żadna rachuba polityczna tego nie usprawiedliwia, a przypisywanie temu wyrachowania jako czegoś neutralnego lub chwalebnego jest eufemizmem nie do obrony.

Marek Michalski

Marek Michalski

31.03.2026 17:59

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na Najbardziej prawicowy to nie…

"To, że Braun się przeciwstawia lewicy (co jest godne pochwały), nie daje mu monopolu na prawicę. To klasyczny błąd argumentacyjny — odwracanie uwagi od konkretnych działań poprzez odwołanie do przeszłych zasług."

Co też Pan nie powie? ;-) Kto mówi o monopolu Brauna na prawicy? To nie monopol, tylko bezrybie. I czyj ten błąd argumentacyjny? Zapraszania Tymińskiego, wizyty u towarzyszki panienki nie pochwalam, ale to nie dyskredytuje stanowiska  Brauna w sprawach kardynalnych, może natomiast zdradzać jego intencje.

Niech najpierw Konfederacja stanie się pryncypialna i się pokaja za nagonkę chanukową na Brauna i inne koniunkturalizmy.

Co niejasnego jest w idei Wallenrodyzmu? Sam w 13 r.ż. (czasy gierkowskie) brałem pod uwagę pójście do szkoły kadetów, zapisanie do PZPR, dojście do władzy i obalenie komuny. Uznałem, że jako komuch jestem niewiarygodny, a nie zapowiadało się na wyprowadzkę Armii Czerwonej z Polski. Teraz też nie zamierzam obalać "aparatu totalitarnego państwa satelickiego", bo IIIRP sama się obali.

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

31.03.2026 19:04

Dodane przez Marek Michalski w odpowiedzi na "To, że Braun się…

Wallenrodyzm jest pewną opcją, ale jeśli go traktować poważnie, to trzeba było się zapisać do KPZR, a nie PZPR. Nasze komuchy na pewno rozwalić systemu nie mogły. Tak samo dziś Braun nie rozwali UE, będąc europosłem, którego zewsząd wykluczają. 

Konfederacja pryncypialnie odrzuca koncepcje odprawiania jakichkolwiek zabobonów jakichkolwiek sekt w Sejmie. Wszyscy liderzy to wprost, jasno i głośno oznajmiali wiele razy (w tym bardzo dobitne Mentzen i Bosak) gdy afera gaśnicowa wybuchła. W tej notce wyraziłem ich stanowisko w tej sprawie: naszeblogi.pl/68634-gusla-i-zabobony-w-sejmie

Marek Michalski

Marek Michalski

31.03.2026 20:14

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na Wallenrodyzm jest pewną…

Polityka to sztuka kompromisów. Trzeba być za a nawet przeciw.

Krzysztof Bosak był przeciw chanuce w Sejmie, ale wstrzymał się w sprawie ukarania przez Prezydium Sejmu Grzegorza Brauna wbrew zarejestrowanym dowodom.

gazetaprawna.pl

Hołownia szantażował Bosaka, że jeśli Braun nie zostanie usunięty z Konfederacji, to on zagłosuje za usunięciem Bosaka z Prezydium Sejmu. Mentzen stwierdził, że Konfederacja nie da się szantażować.

nczas.info

20 XII 2023 - szantaż trwa - "Konfederacji grozi utrata funkcji wicemarszałka. Marszałek Hołownia postawił ugrupowaniu "ultimatum". Muszą pozbyć się z klubu parlamentarnego posła Brauna. W innym przypadku ich przedstawiciel Krzysztof Bosak może stracić miejsce w Prezydium. Głosowanie w tej sprawie ma odbyć się w styczniu."

wydarzenia.interia.pl

17 I 2024 Jest pretekst. Braun usunięty z Konfederacji. Bosak pozostaje wicemarszałkiem.

rp.pl

Szantaż był, a jakoby go nie było. Piaskownica działa dalej, czyli prymat polityki personalnej nad realną. Najwyraźniej realną mają zakazaną.

Czy ten podział nie był zaplanowany do przetasowania sceny politycznej?

mjk1

mjk1

31.03.2026 16:19

Grzesiu, to już nie jest teoria, to jest superprodukcja ideologiczna z budżetem Marvela. Zaczynasz od Brauna, przechodzisz przez Tymińskiego, zahaczasz o Korwina i Sommera, a kończysz na rosyjskich nazbolach. Jeszcze chwila i okaże się, że wszystko to jest częścią jednego wielkiego planu sterowanego z tajnego centrum dowodzenia między Moskwą a kioskiem z gazetami  w Wąchocku. Naprawdę podziwiam rozmach: w jednym ciągu myślowym łączysz PRL, PAX, „Najwyższy Czas!”, Grzegorza Brauna, Janusza Korwina-Mikke, Stanisława Tymińskiego i jeszcze dorzucasz Aleksandra Dugina oraz Eduarda Limonowa. To już nie jest analiza, to jest mapa świata, na której wszystkie drogi prowadzą do jednego słowa, które sobie wcześniej wybrałeś.

Zobacz Grzesiu, jak to działa. Najpierw definiujesz „endokomunę” tak szeroko, że mieści wszystko od Gomułki po Korwina, potem dorzucasz rosyjskich nazboli, a na końcu triumfalnie ogłaszasz: „to to samo!”. Oczywiście, że to to samo, skoro wrzuciłeś wszystko do jednego worka. To trochę jak powiedzieć: rower, czołg i hulajnoga to to samo, bo wszystkie mają koła. Najlepszy moment to jednak Korwin jako część czerwono-brunatnej hybrydy. Człowiek, który przez dekady mówi „państwo to zło konieczne”, nagle okazuje się ideowym kuzynem bolszewików. Jeszcze chwila i odkryjesz, że wolny rynek to zakamuflowana forma planu pięcioletniego. A Braun jako lider „endokomuny” to już poziom, na którym rzeczywistość siada i mówi: „ja wysiadam”. Rozumiem, że następny etap to uznanie, że PRL upadł tylko po to, żeby odrodzić się w formie konferencji prasowej i kilku tweetów. Do tego dochodzi klasyczny chwyt: cytat z Tymińskiego o protekcjonizmie, nazbolizmie, rosyjskim imperium i czerwono-brunatnej hybrydzie. To nie jest łańcuch logiczny, tylko łańcuch skojarzeń na dopalaczach. Tak, Tymiński pisze o protekcjonizmie. I co z tego wynika? Że jest zwolennikiem państwa w gospodarce. A nie, że automatycznie należy do jednego nurtu z rosyjskimi rewolucjonistami marzącymi o imperium eurazjatyckim.

Gdyby zastosować Twoją metodę szerzej, to każdy protekcjonista jest nazbolem. Każdy krytyk liberalizmu jest komunistą, a każdy, kto mówi o państwie, jest częścią globalnego spisku. I nagle wszystko pasuje, tylko rzeczywistość gdzieś po drodze znika.

Najbardziej imponujące jest jednak to, że im więcej przykładów podajesz, tym mniej to wygląda jak analiza, a coraz bardziej jak katalog wszystkiego, co Ci się nie podoba, ułożony pod jedną etykietę.

Grzesiu, to już nie jest diagnoza ideowa. To jest system klasyfikacji świata, w którym wynik jest znany przed rozpoczęciem analizy. I w tym systemie naprawdę wszystko da się udowodnić - wystarczy tylko dorzucić jeszcze jeden cytat, jeszcze jedno nazwisko i jeszcze jeden skok skojarzeniowy. A wtedy rzeczywiście wychodzi wielka teoria. Szkoda tylko, że bardziej w Twojej wyobraźni niż o rzeczywistości.

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

31.03.2026 17:04

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Grzesiu, to już nie jest…

Ogarnij się i zacznij pisać z sensem. Albo chcesz polemizować, albo chcesz zostać moim trollem. Na razie widzę tylko tę drugą chęć. Nie kwestionujesz, że Tymiński jest etatystą i protekcjonistą, nie kwestionujesz, że Dugin i Limonow to nazbole, nie kwestionuje, że PAX/Grunwald to czerwono‑brunatne hybrydy. Więc się ze mną zgadzasz. Dużo się napisałeś, by nic polemicznego nie napisać. Nie interesują mnie takie głupkowate przekomarzanki na poziomie przedszkolaka. Tym się baw z tutejszym chamstwem, bo to robicie namiętnie. Ale mi tym głowy nie zawracaj.

mjk1

mjk1

31.03.2026 19:06

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na Ogarnij się i zacznij pisać…

Grzesiu, różnica między nami jest prostsza niż myślisz.

Zgadzam się, że Stanisław Tymiński ma poglądy etatystyczne i protekcjonistyczne. Aleksander Dugin i Edward Limonow to nazbole a PAX/Grunwald to były hybrydy czerwono-narodowe. Tylko że z tych trzech zdań nie wynika automatycznie, że to wszystko jest jeden nurt. Ty robisz dokładnie taki skrót: etatysta to antyliberał, obydwoje podobni do nazboli, więc to samo. To tak, jakby uznać, że skoro rower i czołg mają koła, to należą do tej samej kategorii sprzętu. Ja nie neguję faktów Grzesiu, tylko Twoją metodę łączenia ich w jedną „wielką teorię wszystkiego”. I tyle całej polemiki, bez przedszkola

sake3

sake2020

31.03.2026 16:34

Może trzeba zastanowić się -dlaczego właśnie teraz? Jakie przesłanki spowodowały taką zmianę klimatu? I kto za tym stoi?Wszystkich panów w partii Brauna łączy dużo mówiący i ciepły stosunek do Rosji,co podkreślają w wywiadach i obiecanki co do miejsc w przyszłym Sejmie i Senacie. Pod reżimowym a jednak pobłażliwym okiem Tuska Braun czuje się wyraźnie swobodnie i bezpiecznie. Historia zatacza koło,sąsiedzi oblizują się na Polskę. Wątpię czy kroczy ku nam endokomuna,ale Eurazja na pewno. 

mjk1

mjk1

31.03.2026 19:16

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na Może trzeba zastanowić się …

Rozumiem obawy Danusiu, ale warto tu oddzielić kilka różnych kwestii, które w tej wypowiedzi się mieszają.

Po pierwsze, „dlaczego teraz”. Zmiana tonu części środowisk wynika raczej ze zmęczenia transformacją i jej kosztami społecznymi, rosnącej nieufności wobec globalizacji i instytucji międzynarodowych, ogólnego trendu w Europie, gdzie wraca myślenie bardziej państwowe i protekcjonistyczne. To nie jest zjawisko wyłącznie polskie ani nagłe - podobne nurty widać w wielu krajach.

Po drugie, "stosunek do Rosji". W niektórych wypowiedziach Grzegorza Brauna czy innych osób rzeczywiście pojawia się krytyka polityki Zachodu czy Ukrainy, co bywa odbierane jako „prorosyjskość”. Ale to nie jest to samo co realne poparcie dla polityki Rosji. W debacie publicznej często dochodzi tu do uproszczenia: krytyka Zachodu to automatycznie poparcie dla Rosji.

Po trzecie, teza o „kto za tym stoi”. Na dziś nie ma twardych dowodów, że za tymi środowiskami stoi jakieś zewnętrzne sterowanie. To raczej lokalna polityka, kalkulacje wyborcze, oraz wyraz określonych poglądów ideowych (np. większa rola państwa, sceptycyzm wobec liberalizmu).

Po czwarte, rola rządu i „pobłażliwość”. To, że polityk działa legalnie i publicznie, nie oznacza automatycznie przychylności władzy. W demokracji różne środowiska funkcjonują równolegle, także te krytyczne wobec rządu.

I wreszcie najważniejsze. Obawy o bezpieczeństwo Polski i politykę Rosji są zrozumiałe, ale warto uważać, żeby nie łączyć automatycznie kontrowersyjnych poglądów gospodarczych lub politycznych z geopolitycznym zagrożeniem zewnętrznym. To są różne poziomy analizy.

Grzegorz GPS Świderski
Nazwa bloga:
Pupilla Libertatis
Zawód:
Informatyk
Miasto:
Warszawa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 344
Liczba wyświetleń: 689,124
Liczba komentarzy: 5,487

Ostatnie wpisy blogera

  • Neoendokomuna Sommera. Czy Tymiński jest libertaraninem?
  • Wojna z botami
  • Neoendokomuna Brauna

Moje ostatnie komentarze

  • Wallenrodyzm jest pewną opcją, ale jeśli go traktować poważnie, to trzeba było się zapisać do KPZR, a nie PZPR. Nasze komuchy na pewno rozwalić systemu nie mogły. Tak samo dziś Braun nie rozwali UE,…
  • Ogarnij się i zacznij pisać z sensem. Albo chcesz polemizować, albo chcesz zostać moim trollem. Na razie widzę tylko tę drugą chęć. Nie kwestionujesz, że Tymiński jest etatystą i protekcjonistą, nie…
  • Najbardziej prawicowy to nie jest komplement, jeśli treść jest błędna. Braun, zapraszając Stanisława Tymińskiego (który ma poglądy typowe dla endokomuny) legitymizuje środowisko, które z prawicą nie…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Przekop nie dla żeglarzy!
  • Wojna dla opornych. W punktach
  • Komentarze na naszych blogach

Ostatnio komentowane

  • Marek Michalski, Polityka to sztuka kompromisów. Trzeba być za a nawet przeciw.Krzysztof Bosak był przeciw chanuce w Sejmie, ale wstrzymał się w sprawie ukarania przez Prezydium Sejmu Grzegorza Brauna wbrew…
  • mjk1, Rozumiem obawy Danusiu, ale warto tu oddzielić kilka różnych kwestii, które w tej wypowiedzi się mieszają.Po pierwsze, „dlaczego teraz”. Zmiana tonu części środowisk wynika raczej ze zmęczenia…
  • mjk1, Grzesiu, różnica między nami jest prostsza niż myślisz.Zgadzam się, że Stanisław Tymiński ma poglądy etatystyczne i protekcjonistyczne. Aleksander Dugin i Edward Limonow to nazbole a PAX/Grunwald to…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności