|
|
Grzegorz GPS Świderski Ten przykład z Pabianic jest bardzo ciekawy, ale nie obala Misesa ani Hayeka — wręcz przeciwnie, doskonale ilustruje ich tezy.Mises i Hayek nigdy nie twierdzili, że przedsiębiorcy na wolnym rynku są nieomylni. Rynek to właśnie proces wykrywania i korygowania błędów. Menedżerowie z Pabianic popełnili klasyczny błąd w kalkulacji ekonomicznej — zniszczyli unikalny, heterogeniczny dobro kapitałowe, którego wartości nie dało się wyrazić w arkuszu kalkulacyjnym. Zapłacili za to utratą niszy rynkowej. To jest dokładnie to, przed czym Austriacy ostrzegają.Hayek — zwłaszcza w teorii struktury kapitału — podkreślał, że dobra kapitałowe są heterogeniczne czyli nie są wymienne jeden do jednego. Przedwojenna maszyna to jest unikalna kombinacja techniczna, której nie zastąpi nowoczesny park maszynowy kupiony na kredyt. Właśnie dlatego decyzja była błędem — i dlatego rynek ją ukarał brakiem możliwości produkcji.Postulat Tymińskiego to coś innego. On postuluje tego, że konkretny przedsiębiorca niech sam decyduje, czy wymieniać maszynę. On postuluje systemowe, odgórne hamowanie postępu technologicznego w całej gospodarce jako instrument polityki zatrudnienia. To jest przepis na utrwalenie błędów w skali makro — bez mechanizmu korekty. Na wolnym rynku głupi menedżer traci rynek. W systemie Tymińskiego głupia decyzja byłaby dotowana z budżetu i powielana w nieskończoność.Przykład z Pabianic to jednostkowa porażka złego zarządzania. Propozycja Tymińskiego to instytucjonalizacja takich porażek jako zasada gospodarcza. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Promowanie pracy na etat i tępienie innych form zatrudnienia, to tendencje niewolnicze. Państwo po prostu hoduje sobie bydło do dojenia. Praca etatowa to forma niewolnictwa, dlatego zamordyści to lubią. Nawrocki, podpisując tę ustawę ograniczającą wolność, po prostu zademonstrował to, że się nie zna na ekonomii i nie ma od tego dobrych doradców. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Nie ucz się złośliwości od tutejszego chamstwa, bo i tak ich nie przebijesz. Szkoda, że się poddałeś w stosowaniu merytorycznych argumentów i uległeś tutejszym manierom. |
|
|
mjk1 Do Grzesia nie dotrze, może Pan zrozumie. Częściowo się z tym zgadzam - ochrona pracownika przed nadużyciami ma sens. Problem nie polega jednak na samej regulacji, tylko na jej zakresie i sposobie stosowania. Są sytuacje, w których umowy cywilnoprawne czy B2B faktycznie są nadużywane - ktoś pracuje jak etatowiec, ale bez urlopu, chorobowego czy stabilności. W takich przypadkach interwencja państwa jest uzasadniona. Ale z drugiej strony istnieje też duża grupa osób, które świadomie wybierają B2B lub inne elastyczne formy, bo dają im wyższe dochody, większą niezależność albo możliwość współpracy z wieloma podmiotami. Jeśli państwo zaczyna automatycznie „przepychać” takie relacje w stronę etatu, to ogranicza ich wybór i może przynieść odwrotny efekt - mniej pracy, więcej kombinowania albo ucieczkę w szarą strefę. Dlatego kluczowe pytanie nie brzmi, czy regulować, tylko jak to robić. Czy chodzi o eliminowanie nadużyć, czy o narzucenie jednej formy zatrudnienia wszystkim. To są dwie różne rzeczy.A co do kwestii podpisu prezydenta i skierowania ustawy do kontroli - to akurat standardowa praktyka. Podpis nie oznacza pełnej zgody co do wszystkich wątpliwości prawnych, tylko uruchamia procedurę, a Trybunał ma rozstrzygnąć, czy przepisy są zgodne z konstytucją. Przy okazji widać też jak ważna jest niezależność Trybunału od wszelkich form politycznego nacisku. |
|
|
mjk1 Oczywiście, że wyjaśniałeś Grzesiu. Nie ma takiego państwa, bo ludzie nie dorośli do tego, żeby zrozumieć jaki dobrobyt ich czeka, jak wprowadza w praktyce, to austriackie gadanie. |
|
|
Marek Michalski Słowa Tymińskiego same w sobie tez nie są żadną herezją. Znamy jednak kontekst. Tymiński nie wypowiedział się jako właściciel fabryki w Peru. On wypowiedział się jako polityk – czy tak?„Po co nam nowoczesne maszyny, kiedy to samo można produkować przy użyciu starych maszyn i zatrudnieniu większej ilości ludzi."Wówczas jest tak samo deklaracją ideologiczną jak niszczenie posiadanego kapitału i inwestycje dostosowujące do regulacji, czego przykładem jest zasypywanie kopalń i pozbawienie się taniej i gwarantującej suwerenność energii.Poniżej przykład z polskiej i chińskiej „transformacji ustrojowej”:„Przez rok czasu szukałem w Polsce dzianiny - surówki bawełnianej, niebielonej, o odpowiednim, podobnym do splotu Isami strukturze materiału i odpowiedniej gramaturze. Nie znalazłem niczego podobnego. W końcu trafiłem na technologa produkcji, pana w wieku bardziej zaawansowanym niż ja, który powiedział mi, że mogę przestać szukać, bo niczego podobnego już w Polsce nie znajdę.Jeszcze w latach 90-tych ubiegłego wieku było to możliwe, bo w Pabianicach był zakład dziewiarski, który miał przedwojenną maszynę, do której specjalnie była zbudowana 120 metrowa hala. No, ale przyszli nowocześni po MBAjach, rozwalili starą halę, maszyny oddali na złom, wzięli kredyt i postawili »nowoczesny park maszynowy«, oczywiście bardziej wydajny, ale maszyny nie były w stanie już wyprodukować dzianiny o takim splocie.Moją fabryka w Chinach, w której do tej pory produkowałem swój sprzęt niestety nie przeżyła kowida. Restrykcje, spowolnienia, zawieszenia produkcji, kwarantanny, jak również zamknięcie sportu na prawie trzy lata spowodowało, że fabryka padła. Wiadomo, że pensję, kredyty, leasingi, wynajmy trzeba płacić, a jak nie ma z czego, to plajta jest jedynym scenariuszem. Znaleźć nowego producenta, który zrobi podobny produkt wysokiej jakości wcale nie jest łatwo, bo ludzi, którzy sobie cenią jakość i będą chcieli się bawić w detale, jest dużo mniej niż tych co się zadowolą byle czym, również na poziomie projektowania czy produkcji.”valser.szkolanawigatorow.plJak się okazało Egipcjanie potrafią wyprodukować tkaninę odpowiedniej jakości z zyskiem. Reszta świata produkuje tylko w niższej jakości, bo zgodnie z globalistycznym postulatem "redukcji oczekiwań", który reklamował na taśmach kelnerów u Sowy i Przyjaciół Mateusz Morawiecki. |
|
|
Marek Michalski Praca na etat sama w sobie to nie problem, póki nie zostaje zideologizowana i pod to dyktando uregulowana kodeksem pracy i systemem podatkowym. Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Zmiana nadaje PIP uprawnienia do narzucenia zamiany umów cywilnoprawnych i B2B w wysoko opodatkowane umowy, tzw. umowy o pracę.To oczywiste bezprawie nawet w świetle Konstytucji z 1997r., a co dopiero zasad cywilizacji łacińskiej. O jakie zasady by się nie powołać pozostaje ich zgodność z naturą ludzką, którą już w ten sposób starano się poskromić w poprzedniej unii – moskiewskiej.Skoro Prezydent czegoś nie wie to po co podpisuje, a jak wie, to po co kieruje do oceny przez Trybunał Konstytucyjny? Drugi Andrzej Duda. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Już ci wielokrotnie te kwestia wyjaśniałem. Szukaj moich wpisów. |
|
|
mjk1 Przyznam Ci rację Grzesiu, jak podasz, w jakim to kraju, albo obok, wprowadzono w praktyce, choćby w części, to austriackie gadanie Misesa i Hayeka. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Jak to znowu? Jeszcze nigdy nic nie zaorałeś, zawsze jesteś obok. Misesa i Hayeka jeszcze nikt nie zaorał. |
|
|
mjk1 Mógłbym Grzesiu znowu zaorać Ci ten wpis o austriackim gadaniu, ale mamy większy problem. Postkomunistyczna banda w wyniku wyborów 15 października zabrała nam państwo i nie ma najmniejszego zamiaru nam go oddać. Tego państwa. Rozwalają je w najlepsze każdego dnia i nie mają ochoty przestać. Zajmijmy się wiec najpierw, tym jak odsunąć szkodników od władzy, bo za chwile nie będzie czego zbierać. Na spory o tysiące Lichtensteinów przyjdzie czas jak odzyskamy państwo. |