Otrzymane komantarze

Do wpisu: Strategia porażki. Jak Jarosław Kaczyński blokuje sukcesję, która mogłaby uratować PiS.
Data Autor
mjk1
Nie gniewaj się Dżabe, ale Ty po prostu jesteś tak tępy, że nawet nie wiesz, jak ważne pytanie zadałeś, bo to wbrew pozorom bardzo ważne pytanie i warto a nawet należy na nie wyczerpująco odpowiedzieć..Po pierwsze, PiS jest reprezentacją dużej części społeczeństwa, niezależnie od ocen tej partii. Kilkumilionowy elektorat nie znika wraz z kryzysem formacji politycznej. Jeśli nie ma dla niego reprezentacji w głównym nurcie, pojawia się frustracja, radykalizacja albo nowe, często bardziej niestabilne projekty. Z tego punktu widzenia istnienie silnej, uporządkowanej partii tej części sceny politycznej pełni funkcję stabilizującą system.Po drugie, demokracja potrzebuje realnej alternatywy władzy. Nie chodzi o sympatię do konkretnej partii, lecz o mechanizm równowagi. System polityczny, w którym jedna strona nie ma zdolności do odzyskania władzy, przestaje być konkurencyjny, a zaczyna być hegemoniczny. To szkodzi jakości rządzenia niezależnie od tego, kto akurat rządzi.Po trzecie, partie nie istnieją tylko po to, by rządzić, ale by agregować interesy i poglądy. PiS pełnił i nadal pełni rolę politycznego kanału dla określonych postaw społecznych: socjalnych, konserwatywnych, peryferyjnych, sceptycznych wobec części integracji europejskiej. Te postawy nie znikną wraz z problemami partii.Dlatego pytanie „po co komu PiS” można przeformułować: po co demokracji silna reprezentacja tej części wyborców. Odpowiedź brzmi, po to, by konflikt polityczny odbywał się w ramach instytucji, a nie poza nimi.Dyskusja o przyszłości PiS jest więc mniej rozmową o jednej partii, a bardziej o tym, czy polska scena polityczna zachowa równowagę i zdolność do realnej konkurencji.Ty niestety Dżabe jesteś za głupi żeby to zrozumieć
Jabe
To poważne pytanie.
mada
Już wiem.Jabe potrzebny Tuskowi.
mada
A po co komu Jabe?
Jabe
Ważniejsze pytanie: po co komu PiS?
mjk1
To jest interesująca teza Panie Kazimierzu, ale opiera się na założeniu, że sukcesja automatycznie oznacza rozpad. A to wcale nie jest reguła, to tylko jeden z możliwych scenariuszy.Problem PiS polega dziś właśnie na tym, że brak sukcesji nie zatrzymuje procesu erozji, tylko go rozciąga w czasie. Lider może stabilizować strukturę organizacyjną, ale nie jest w stanie zatrzymać zjawisk politycznych takich jak zmęczenie elektoratu, konflikt pokoleniowy czy presja na nowe przywództwo. Innymi słowy, utrzymywanie status quo nie jest neutralne, tylko kosztowne. Dlatego pytanie nie brzmi czy sukcesja przyspieszy procesy rozpadu, lecz czy brak sukcesji nie prowadzi do tego samego rezultatu, tylko wolniej i bez możliwości kontroli. Historia partii wodzowskich pokazuje, że największe rozpady następują właśnie wtedy, gdy sukcesja jest odkładana do momentu wymuszonego przez wydarzenia. Wtedy nie ma już scenariusza kontrolowanego, tylko chaos. Kontrolowana zmiana lidera, nawet ryzykowna, daje przynajmniej szansę na zachowanie instytucji. W tym sensie obecność Jarosława Kaczyńskiego może stabilizować PiS krótkoterminowo, ale równocześnie blokować proces, który i tak musi nastąpić. A im później się zacznie, tym mniej będzie sterowalny.Co do pytania „co po PiS”, ono samo pokazuje skalę problemu. Partie o tak silnym elektoracie i strukturze nie znikają nagle, lecz transformują się albo dzielą. Kluczowe jest więc nie to, czy PiS przetrwa w obecnej formie, lecz czy będzie zdolny przejść zmianę jako podmiot, a nie jako efekt rozpadu. Dlatego dyskusja o sukcesji nie jest spekulacją personalną, tylko debatą o zdolności partii do życia po liderze. I to jest pytanie, którego żadna formacja polityczna nie może uniknąć.
Kazimierz Koziorowski
moze PJK nie blokuje sukcesji a blokuje agonie PIS, gdyz jego abdykacja lub odejscie z jakiegokolwiek powodu przyspieszy rozpad partii. obecnie nie ma juz znaczenia dlaczego do takiej sytuacji doszlo, czy tez wskazywanie architektow rozpadu. wazne jest co po PiSie? miejmy nadzieje ze prominentni politycy pisowscy powinni juz miec plan na te ewentulanosc 
Do wpisu: Ostatnia karta PiS. Albo kontrolowane ryzyko, albo polityczne wymarcie.
Data Autor
wielkopolskizdzichu
"pomagieru"Naucz się odmianów zanim zaczniesz brylować na NB
juur
To jak pytanie do „osòb grenlandzkich” czy wolą być kolonią swoich oprawców czy kolejnym stanem Ameryki.
u2
Wypierdalaj pomagieru Tuska.
wielkopolskizdzichu
Moje preferencje są takie by Polska była suwerenna, a tak się składa że PiS dąży do całkowitego uzależnienia jej istnienia od kaprysów mieszkańca Białego Domu.O ile  da się pograć na ambicjach Niemców to na amerykańskich już nie.Mijają dekady od czasu zakupu F-16 i 1/2 od zakupu Jasów a  Polska nadal nie ma możliwości na wypadek ataku Rosji wykorzystania ich, ot sojusznicze powiązania.Krótko pisząc, wiązanie Polski z ambicjami faceta uzależnionego od sexu z pornoaktorkami nic dobrego dla Polski nie przyniesie.
mjk1
Nie wiem jakie są Twoje preferencje Zdzisek, ale ja wolę, aby USA nas wyzyskiwały, niż Rosja z Niemcami nam pomagały.
Jabe
Nie ma w tej partii nadziei.
wielkopolskizdzichu
Czyżby tobie szyszko marzy się Polska jako terytorium powiernicze pod wspólnym zarządem USA i Rosji, bo do tego sprowadzą Ojczyznę pisiory.
u2
"Ile stopni w Dowspudzie?W tej chwili -6 stopni Celsjusza. Słucham obecnie w internecie prawdziwego Geniusza, ale nie z Raczek osławionego przez Wieszcza Julka Slowackiego. Mój kuzyn rapuje: youtube.com
sake2020
@u2...Chyba raczej dla Niemców nie kapuś a ,,nasz człowiek w (naszej) Warszawie''.Takiego o nic się nie pyta,a tylko wydaje polecenia i nadzoruje jego przydatność......Ile stopni w Dowspudzie?
u2
@sake2020Napisałem na NB notkę kim jest wg mnie premier Donald Tusk. To niemiecki kapuś. Pozdrawiam serdecznie z Mickiewiczowskiej Dowspudy, 60-letni Jerzy Ciruk
sake2020
@u2....Tusk na emeryturę iść nie może.Ma przed sobą ważną misję nie dopuścić by nastąpiła zmiana rządu .To grozi wstrzymaniem tej pożyczki .Mówił o tym senator Różański do niedawna generał.
u2
Kaczyński już dawno chciał iść na emeryturę, ale pandemia nie pozwoliła. Obaj polityczni liderzy, Kaczyński i Tusk, powinni już dawno pójść na emeryturę. Niech na arenę wkroczą młodzi. Zobaczymy jak sobie poradzą. :)
sake2020
Nic ani pan ani ta usmiechnięta brygada obok pana nie musicie mi radzić . Bawcie się dalej w swoim ,,kółecku'' .
mjk1
Czyżby powrót Pyrlandii do Reichu Ci się marzył Zdzisek?
mjk1
Twoje uproszczenia są wygodne, ale jak zawsze Dżabe nie mają nic wspólnego z realną polityką. Nie proponuję „Boguckiego na doczepkę” ani powrotu do PRL-owskiej logiki walki personalnej. Mówię o kontrolowanym mechanizmie sukcesji, który pozwala partii przetrwać i odzyskać wiarygodność w oczach wyborców.Chodzi o to, żeby PiS nie skończył jako partia bez perspektywy, pozbawiona autorytetu i przywództwa, co byłoby największym prezentem dla przeciwników Polski. Nie walczymy o stare „hasła”, tylko o przeżycie instytucjonalne partii i możliwość skutecznego rządzenia, bo Polska nie może sobie pozwolić na polityczny chaos w kluczowym momencie geopolitycznym.Nie chodzi więc o personalne animozje, tylko o strategię zdolną zapewnić Polsce stabilny rząd. To jest jedyna sensowna alternatywa wobec stopniowej marginalizacji i utraty realnego wpływu.Jak Ty to zrozumiesz Dżabe, to ja księdzem będę.
mjk1
Kaczyński na czele PiS gwarantuje kolejną kadencję Tuska, a jak tego nie rozumiesz, to co ja na to poradzę?
sake2020
Nie podniecajcie się leśne dziady utłuczeniem Kaczyńskiego.W waszym wieku takie emocje grożą zawałem, łupaniem w kościach a i hemoroidy się odezwą. Tusk sobie poradzi z Kaczyńskim podobnie jak z Trumpem mając za sobą niemieckego kanclerzyka i wysuszoną brukselską mumię.Wątpię by cherlawe piersi waszej bojowej czwórki obwiesił medalami za wiernosć ideałom tuskoszczyzny.
wielkopolskizdzichu
Ależ ja życzę sobie szyszko, by to Tusk zatłuk Jarkacza i jego hałastrę.