Otrzymane komantarze

Do wpisu: Najsmutniejszy dzień polskiej prawicy. PiS właśnie przegrał coś znacznie ważniejszego niż wewnętrzny spór.
Data Autor
mjk1
@ jazgdyni.Taki scenariusz oczywiście jest możliwy i polityka zna wiele zaskakujących zwrotów, więc całkowicie go nie wykluczam. Na razie jednak widzę więcej faktów przemawiających za tym, że konflikt jest realny a nie starannie wyreżyserowany spektakl. Najbliższe tygodnie pokażą, kto miał rację.Na razie dostrzegam wyraźną różnicę w sposobie prowadzenia tej sytuacji. Mateusz Morawiecki konsekwentnie mówi o jedności prawicy, nie atakuje personalnie Jarosława Kaczyńskiego i podkreśla, że jego celem jest poszerzenie elektoratu, a nie rozbijanie obozu. Z kolei środowisko, nazwijmy je umownie „grupą Sasina”, rozpoczęło od podważania wiarygodności Morawieckiego i przypisywania mu najgorszych intencji. Taka strategia zwykle bardziej pogłębia konflikt, niż go rozwiązuje. Jeżeli Morawiecki utrzyma obecny kurs - spokojny, merytoryczny i nastawiony na jedność, to moim zdaniem będzie zyskiwał. Jeżeli natomiast druga strona będzie odpowiadała głównie kolejnymi personalnymi atakami, to z czasem może na tym więcej stracić niż zyskać.Dlatego, zamiast przesądzać wynik już dziś, proponuję obserwować fakty. Polityka ma to do siebie, że emocje szybko opadają, a zostają czyny. To one pokażą, czy był to przemyślany plan, czy rzeczywiście początek głębokiej zmiany na prawicy.
spike
"Jeżeli komuś stawia się ultimatum: „albo zrobisz to, czego żądam, albo przestajesz być członkiem partii”, to trudno później mówić, że „sam odszedł” - - - - przyznam że twoja logika kolego, jest iście talmudowska, skoro jest wybór warunkujący, to nie można powiedzieć, że ktoś został usunięty, dokonał wyboru, nie chcąc spełnić warunku. Już sama przynależność do jakiejkolwiek organizacji, jest zgodą na określone warunki, jak instalujesz apkę w telefonie, też ma warunki, nie zgodzisz się, apki nie zainstalujesz. Wg ciebie, partia (nie tylko) nie może stawiać warunków ???? - - - miej litość.
chatar Leon
O, bardzo podoba mi się wypowiedź Cejrowskiego: Tusk i Morawiecki to dwie nerki wypełnione tym samym moczem.
Siberian Dog Husky
 Rozłam w PiS oznacza, że Tuskowi na 100% nie uda się zdefiniować najbliższych wyborów jako walki z PiSem, a to oznacza pogłębienie już głębokiej demobilizacji jego elektoratu. Tusk przegra sromotnie najbliższe wybory.
Siberian Dog Husky
Konfederacja z Braunem maksymalnie 14-15%Po rozwodzie obie partie mają łącznie 25%
Siberian Dog Husky
Musimy odróżniać fake od prawdy:1. Donek niemiecki namiestnik- fake2. PJK ruska onuca- prawda3. Donek milioner-fake4. Prezes krezus-prawda5. Donek fiut- fake6. Kaczor kutas- prawda7. tvn24- prawda8. tv Republika i wPolsce24- fakeMam nadzieję, że pomogłem
mjk1
Znowu opisujesz inną sytuację niż ta, o której dyskutujemy. Nikt nie kwestionuje, że Jarosław Kaczyński miał trudne doświadczenia z Lepperem, Giertychem, Gowinem czy Ziobrą. Tyle że tamte konflikty polegały na tym, że koalicjanci lub politycy wychodzili z własnymi żądaniami albo tworzyli konkurencyjne partie. Proszę wskazać choć jedną wypowiedź Mateusza Morawieckiego, w której zapowiadał rozbicie PiS, założenie własnej partii albo walkę z Jarosławem Kaczyńskim. Ja słyszałem coś dokładnie odwrotnego. Na konferencji prasowej wielokrotnie mówił o jedności, o pozostaniu w PiS i o realizacji wcześniej uzgodnionej koncepcji „dwóch płuc”, która miała poszerzać elektorat partii. Nawet po podjętej wobec niego decyzji apelował o opamiętanie i jedność.Tak nie zachowuje się człowiek, który od miesięcy szykował ucieczkę.Piszesz, że „czterdziestka chciała zrobić karierę”. Tylko jaką? Wyjście z PiS nie daje dziś żadnej gwarancji sukcesu. Wręcz przeciwnie - politycznie jest to ruch bardzo ryzykowny. Gdyby chodziło wyłącznie o wygodne kariery, najbezpieczniej byłoby podporządkować się ultimatum i pozostać na swoich stanowiskach. Nie zgadzam się również z tezą, że wszystko sprowadza się do ambicji Morawieckiego. Problem polega na czymś znacznie głębszym. Od dawna twierdzę, że PiS potrzebuje zmiany pokoleniowej i zmiany sposobu prowadzenia polityki. Nie dlatego, że starsi politycy są z natury gorsi, ale dlatego, że od kilku lat ta sama strategia nie przynosi zwycięstw. Ciągle słyszymy o błędach rządu Tuska, a mimo to nie przybywa nowych wyborców. To oznacza, że problem nie leży wyłącznie po stronie przeciwnika, ale także we własnym przekazie.I tu dochodzimy do sedna. Moim zdaniem między środowiskiem skupionym wokół Mateusza Morawieckiego a otoczeniem prezesa istnieje ogromna różnica. Nie chodzi wyłącznie o wiek. Chodzi o sposób myślenia o państwie, gospodarce, komunikacji i przyszłości partii. Dlatego uważam, że Jarosław Kaczyński popełnił być może największy błąd polityczny w swojej karierze. Zamiast postawić na polityka, który, niezależnie od swoich błędów, ma doświadczenie premiera, rozpoznawalność międzynarodową i potencjał do poszerzenia elektoratu, wybrał ludzi, którzy od lat przede wszystkim potwierdzają jego decyzje. Lojalność jest ważna, ale partia polityczna nie wygrywa wyborów samą lojalnością. Wygrywa zdolnością przekonywania nowych wyborców. I właśnie tego najbardziej dziś PiS brakuje.
mjk1
Myślę Tri, że dotknąłeś tutaj sprawy znacznie ważniejszej niż sam konflikt personalny. Jeżeli komuś stawia się ultimatum: „albo zrobisz to, czego żądam, albo przestajesz być członkiem partii”, to trudno później mówić, że „sam odszedł”. To nie jest dobrowolna rezygnacja, lecz konsekwencja odmowy podporządkowania się postawionym warunkom. To zasadnicza różnica. W polityce słowa mają znaczenie. Sposób opisywania wydarzeń często jest równie ważny jak same wydarzenia. Dlatego uważam, że przedstawianie tej sytuacji jako „dobrowolnego odejścia” nie oddaje jej rzeczywistego przebiegu.Najbardziej martwi mnie jednak coś innego. W momencie, gdy rząd Donalda Tuska zmaga się z coraz większymi problemami i krytyką, największa partia opozycyjna zajmuje się przede wszystkim konfliktem wewnętrznym. Trudno dostrzec w tym polityczną logikę. Bez względu na sympatie personalne, prawica potrzebuje dziś wiarygodności, jedności i przekazu skierowanego do nowych wyborców. Wewnętrzne ultimata i spory o lojalność prowadzą dokładnie w przeciwnym kierunku.
jazgdyni
@mjk1A nie sądzisz, że to gra chytrego Prezesa JK?Właśnie przed chwilą usłyszałem Morawieckiego, że NIGDY nie odejdą od jednej spójnej prawicy. Może narobili szumu byśmy odetchnęli z radością, a lewacy znowu wyjdą na idiotów.Pozdrawiam
mjk1
Mateusz Morawiecki na pewno nie wycofa się z polityki U2. Wręcz przeciwnie – potraktuje obecną sytuację jako początek nowego etapu. To polityk ambitny, pracowity i mający doświadczenie, którego dziś po prawej stronie trudno szukać u kogokolwiek innego. Nie wierzę też w scenariusz współpracy z KO czy PSL. Różnice programowe i polityczne są zbyt głębokie, a sam Morawiecki wielokrotnie jasno określał swoje miejsce po prawej stronie sceny politycznej.Jeżeli natomiast spojrzymy chłodno na obecną prawicę, to moim zdaniem wciąż nie widać polityka lepiej przygotowanego do pełnienia funkcji premiera. Można krytykować wiele jego decyzji z czasów rządów PiS, ale doświadczenia w zarządzaniu państwem nie da się mu odmówić.Pytanie brzmi raczej nie „czy Morawiecki wróci do polityki?”, lecz „w jakiej formule będzie próbował odbudować poparcie dla swojego środowiska?”. Jestem przekonany, że będzie próbował. Zbyt wiele zainwestował w swoją polityczną drogę, żeby po prostu zejść ze sceny.
Alina@Warszawa
Może to nie jest najsmutniejszy dzień, lecz wręcz przeciwnie? Koniec układów i szansa dla tych co jeszcze nie rządzili? Dla tych, którzy chcą prowadzić POLSKĄ gospodarkę, a nie wykonywać rozkazy zagranicznych mafii i rządów: "BRAUN WYJECHAŁ Z GRUBEJ RURY! ODWAŻNA INICJATYWA, KTÓRA WŁADZY NIE MIEŚCI SIĘ W GŁOWACH!" - posłowie mówią o problemach energetycznych i coraz większych cenach. Siedzimy na rurociągu "Przyjaźń", którym ruska ropa płynie na Zachód, a sami kupujemy arabską ropę, która musi przypłynąć pokonawszy cieśninę Ormuz, i która kosztuje coraz drożej. W tym samym czasie nawet USA utrzymują stosunki z Putinem! Węgiel importujemy z całego świata zamiast zgazowywać własny węgiel! 
u2
Jestem po obejrzeniu rozmowy Marcina Wikły z Jarosławem Kaczyńskim. Teraz trwa ciekawa dyskusja po wywiadzie. Okazuje się, że nowa partia Morawieckiego jest planowana od marca tego roku. Były już rozmowy z PSL i Polską 2050. Więc stosując logikę spiskową Prezes wysłał Premiera, aby szukać koalicjantów wśród koalicji 13 grudnia. Jest to gra w dwa ognie :)
spike
w tej szafie rozum ci spleśnieje :))) - - - czy sądzisz, że Morawiecki zwącha się z Tyfusem ???, bo wg mnie naturalna będzie koalicja z Kaczyńskim, sam niczego nie osiągnie, każdy kto wchodzi w układ z Tyfusem źle kończy, a po wyborach mogą stanąć przed sądem, nawet Tyfus o tym wie, a ja tego oczekuję. - - - Głosując na Morawieckiego, wyjdzie, że głosujesz na Kaczyńskiego :)))))
Anonymous
Toż właśnie ta nowa jakoś powstaje.Chyba nie chce Pan powiedzieć, że Prezes wyrzucił Mateusza Morawieckiego o wiele lat za późno, bo przecież nawet go porządnie nie wyrzucił...
tricolour
@spikeMówiłem o czym innym. Gdybym chciał o kuropatwach i Hołowni, to bym o nich mówil.W sumie dobrze się stało. Morawiecki ma mój głos w wyborach.
chatar Leon
I znowu kolejne komunały o Morawieckim jak mężu opatrznościowym i jako jedynym ratunku dla Polski.Przecież Morawiecki odstawiał ten cyrk tylko dlatego, że lepiej w jego sytuacji być z PiSu wyrzuconym aniżeli samemu odejść i mieć opinie rozłamowca i zdrajcy.Poza tym PiS się już skończył! Ta partia jest w stagnacji i jest niereformowalna. Czas na powstanie czegoś nowego.
Anonymous
I po co ten defetyzm? Skoro "Nie chodziło o zmianę programu, bo ten w wielu obszarach pozostaje aktualny. Nie chodziło nawet o zmianę ludzi na stanowiskach. Chodziło o coś znacznie ważniejszego - o zmianę pokoleniową i zmianę sposobu myślenia o polityce.",to jest nadzieja. Więcej! Jest gwarancja zrównoważonego rozwoju.Już za tydzień wszystkie niedowiarki się przekonają, że dla niezrównoważonego rozwoju jest konstruktywna alternatywa:"Rozwój Plus Wy"Nie mylić z Rozwojem Pluskwy, bo Google przekierowuje. Pisałem już o tym: naszeblogi.plPorzućmy defetyzm. Jesteśmy dojrzałą demokracją, w której raz Tusk, raz Morawiecki, potem Tusk, potem znowu Morawiecki. Czego chcieć więcej? Chleba? 
u2
Wygląda na zaplanowaną akcję premiera Morawieckiego. To że dostali ultimatum to wzięło się z tego faktu, że stowarzyszenie Rozwój+ to twór zewnętrzny, ale należą tam sami politycy, którzy chcą odejść. A jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Zwłaszcza o pieniądze na finansowanie partii, które partia może stracić zpowodu tego stowarzyszenia.Czy to była ustawka Prezesa z Premierem jak twierdzą na kanale ZERO? Całkiem możliwe. Na pewno akcja przygotowana od dłuższego czasu.
Wiesław Jan
Jak się obrazicie na pana Kaczyńskiego (nie wszyscy) bo zrobił porządek w partii, to głosujcie na Platformę. Będzie się wam żyło lekko i przyjemnie ! Nieważne, że paliwo może być po 15 zł, zadłużenie będzie rosło w postępie geometrycznym, że dzieci będą uczone seksu od przedszkola a historia będzie napisana pod dyktando sąsiadów. Na końcu usłyszymy hasło które już znamy "pieniędzy nie ma i nie będzie". Jest wybór ! Pytanie retoryczne - czy w Platformie była zmiana pokoleniowa czy dopiero będzie!
Alina@Warszawa
Cały dzień słyszę w mediach różnych polityków i komentatorów, pustosłowie zalewa kanały informacyjne. Zupełny brak konkretnych powodów całej tej szopki, bo podpisywanie jakichś tam lojalek nie wiadomo jakich to jeszcze nie powód do rozpirzenia jednej mafii partyjnej na dwie. Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo, że chodzi o pieniądze! Ale akurat kwestia finansowa nie jest poruszana wcale, chociaż ona może tu być zasadnicza. Walka o władzę w takiej partii jak PiS, czy PO, to władza o konto, czyli na co mają iść pieniądze w najbliższych wyborach. Nie wiadomo, czy Tusk nie doprowadził PiS-u do bankructwa, czego powinni się dowiedzieć dziennikarze. Cała awantura z udziałem PiS-owców, rozdzielonych na posłów Kaczyńskiego i Morawieckiego, zasłoniła zupełnie wszystkie kompromitacje rządu Tuska tak szczelnie, że dziś nikt nie miał szansy dowiedzieć się co robi rząd. Wygląda, jakby wszyscy urzędnicy i politycy PO/KO poszli do synagogi, albo wyjechali nad morze....
spike
Nie wiem kolego, dlaczego jak chodzi o politykę, to rozum chowasz do szafy, czy twój Tyfus, wyhodowany na własnym organizmie nie stawia podobnego ultimatum, nie tak dawno, koalicyjna, fotelowa partyjka Hołowni się rozpadła, jedna, następczyni dostała ultimatum, albo won z koalicji i ze stołka i co, skruszała jak kuropatwa na sznurku. Partia ma swoje zasady, regulaminy etc. komu nie odpowiadają musi odejść, nie pojmuję, że dla ciebie to trudne do pojęcia, dodam, że z podobnego powodu z PO na przestrzeni lat, odeszło więcej POlszewików, niż w jakiejkolwiek partii, oni przyjmują tylko szemranych, uczciwych ci u nich nie znajdziesz.- - - - - - - - - - - Sprawa najważniejsza, powiedział to Kaczyński, Morawiecki chciał podzielić partię na dwie, więc ultimatum było słuszne, czy nie?
Grzegorz GPS Świderski
Rozpad PiSu otwiera drogę do stabilnej większości: Morawiecki+Tusk — i przed wyborami i po. Oni się już o służby specjalne nie pokłócą, tak jak to było u zarania POPiSu. W ten sposób gnicie socjaldemokracji przedłuży się o kolejną dekadę.
u2
"plan odejścia nie ma związku z ultimatum a już był był wcześniej uzgodniony i opracowany" To tylko o rozłamowcach dobrze świadczy. A czy wyjdą z tarczą, czy na tarczy, to pokażą kolejne wybory, o ile wcześniej Tuskowi nie uda się zdelegalizować PiS i będzie rządzić do końca świata i o jeden dzień dłużej :)
sake2020
Dla pana to nie był smutny dzień a tylko dzień triumfu. Nawet zdążyl mi pan przypaprać że nie ,,ogarniam'' zapominając,że nie musimy wszyscy jednakowo oceniać ostatnie wydarzenia. Kaczyński już lata tkwi w polityce a jego walka o jedność jest słuszna i ma oparcie w doświadczeniach podczas rządów z Giertychem i Lepperem. Pamiętam wywijasy Giertycha i Leppera kiedy niemal codzień występowali z żądaniami ,podpisywano nowe umowy o współpracy, żeby je w krótkim czasie zerwać a Giertych co rusz biegał do Radia Maryja(dziś już przez niego znienawidzone) ze swoimi żalami.Tak samo było z Gowinem i jego fochami ,z Ziobrą i częścią posłów którzy deklarując wspólnotę wychodząc natychmiast zakładali inne partie.Giertych i Gowin nawet chwalili się,że w PiS-ie był kretem.Te przepychanki dezorganizowały pracę rządu Kaczyńskiego i samej partii.Teraz zanosi się na podobny scenariusz.Pragmatyczna czterdziestka widząc,że tkwienie w nieustannie atakowanym PiS-ie nie daje szans na wybicie się  i karierę postanowiła zrobić z siebie ofiarę partyjnych intryg by mieć pretekst do wyjścia.Morawiecki natomiast nie chce już dłużej czekać i teraz zostać hegemonem. Jego patetyczne zapewnienia o dwu płucach, ,że nic go nie jest w stanie poróznić z Kaczyńskim brzmią fałszywie i nieprzekonująco.Odchodzący posłowie już od dawna nie płacili składek co świadczy ,że ten plan odejścia nie ma związku z ultimatum a już był był wcześniej uzgodniony i opracowany. To nie ma żadnego związku ze zmianą pokoleniową tylko z prozaicznym podejściem .Reżim coraz bardziej groźny i opresyjny nie daje im szans więc jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.Morawiecki chwali się postępowością swej drużyny złożonej  podobno z samych ekspertów którą wniesie we wianie tak jakby pozostała część partii była analfabetami.  
tricolour
I - moim zdaniem ważne - jeszcze jedno. Prezes powiedział,  ze zwolennicy Morawieckiego sami odeszli z PIS. To nie jest przejęzyczenie,  to jest kłamliwy sposób interpretacji faktów, ktore są takie, że zwyczajnie nie ulegli szantażowi. Dostali ultimatum, odrzucili je i zgodzili się na jego cenę. To nie jest unik, wycofanie się tylko świadoma relacja decyzja-konsekwencja.Prezes uciekający się do języka z obszaru kłamstwa nie ma szans na budowę. To jest niewykonalne.