|
|
mjk1 To jest chyba pierwszy komentarz w tej dyskusji, z którym w dużej części mogę się zgodzić ES-ie. Rzeczywiście najważniejsze pytanie brzmi nie: „czy Morawiecki jest sprawny?”, tylko: „czy jest w stanie odzyskać utraconych wyborców?”. Tego dzisiaj nie wie nikt. Ja też nie. Widzę natomiast coś innego. Jeżeli PiS pozostanie przy obecnym modelu kierowania partią, to odpowiedź wydaje mi się znacznie prostsza: nie odzyska ich na pewno. Dlatego patrzę bardziej porównawczo niż absolutnie. Nie pytam, czy Morawiecki jest kandydatem idealnym. Pytam, czy w obecnym PiS istnieje ktoś z większym potencjałem do odbudowy partii.Na razie nie widzę takiej osoby.Co do Czarnka - nie wykluczam, że rzeczywiście miał odegrać rolę politycznego „zderzaka”. Sam zresztą pisałem wcześniej, że podobny los mógł spotkać również Boguckiego. To jest hipoteza, ale niepozbawiona logiki. Nie zgadzam się natomiast z jednym. Piszesz, że Morawiecki „nie chciał czekać”. Ja po konferencji prasowej odniosłem dokładnie odwrotne wrażenie. Nie usłyszałem ani jednego wezwania do tworzenia nowej partii. Nie usłyszałem wezwania do rozbijania PiS. Nie usłyszałem nawet osobistego ataku na Jarosława Kaczyńskiego. Usłyszałem natomiast wielokrotne powtarzanie słowa „jedność” i przypomnienie wcześniejszych ustaleń dotyczących „dwóch płuc”. Oczywiście można uznać, że była to jedynie taktyka. Tego nie da się dziś ani potwierdzić, ani wykluczyć.Ostatnie pytanie zostawiłbym jednak bez odpowiedzi. „Kto dał sygnał?” Nie wiem i nie chcę tego zgadywać. W polityce hipotezy bywają fascynujące, ale felietonista powinien oddzielać przypuszczenia od faktów. Faktem jest natomiast coś innego: konflikt został wywołany w momencie, gdy rząd Tuska przeżywa jeden z najtrudniejszych okresów od początku kadencji. Niezależnie od tego, kto miał rację, politycznie największym beneficjentem tego sporu jest dziś Donald Tusk. I to jest, moim zdaniem, najbardziej gorzka konstatacja. |
|
|
Es "mjkWłaśnie patrząc przez pryzmat przyszłości. Uznając bezdyskusyjnie potencjał intelektualny i sprawność Morawieckiego w zarządzaniu państwem- nie ma w PiS ani jednego potencjalnego kontrkandydata na podobnym poziomie na stanowisko premiera- należy(co zrobiłem już poprzednio) zadać teraz, na ponad rok przed wyborami pytanie: czy polityk obarczony poprzednimi sześcioma latami rządzenia i wszystkimi katastrofalnymi z punktu widzenia interesów Polski decyzjami jest w stanie przekonać utraconych wyborców do powrotu a również przekonać nowych, że wszystko co o nim opowiadają to nieprawda.Ja rozumiem, że jest dosyć sprawnym mówcą, ale ponownie na prezentacje w Power Point i jego niewinność chyba nie jest w stanie ludzi nabrać. Nawiasem... moje prezentacje zmian organizacji produkcji w małej fabryce były o niebo bardziej rozbudowane niż jego projekty na poziomie zarządzania państwem. Ja nie traktowałem ludzi jak idiotów.Temu "porządkowaniu sukcesji" właśnie należy przypisać chwilowe odsunięcie Morawieckiego w cień i wystawienie Czarnka . To premier in spe miał ogniskować uwagę i krytykę przeciwników. Jeśli udało by się odwrócić narrację wokół PiS i samego Morawieckiego , on sam pewnie mógłby wrócić może nawet przed wyborami. Ale on czekać nie zamierzał A po tym jak w jakimś wywiadzie wyraził potrzebę zmiany przywództwa parti, cały kompromis się rozleciał. Pozostaje pytanie na które tylko częściowo można domyślać się odpowiedzi: kto wydał Morawieckiemu sygnał do ataku właśnie teraz? |
|
|
mjk1 Twój komentarz Es-ie jest ciekawy właśnie dlatego, że odnosi się do rzeczywistych problemów, a nie do poglądów, których nigdy nie wyraziłem. Rzeczywiście, Mateusz Morawiecki nie jest politykiem bez obciążeń. Wielokrotnie krytykowałem jego ustępstwa wobec Unii Europejskiej, politykę covidową czy wiele decyzji z okresu jego premierostwa. Nigdy tego nie ukrywałem. Różnimy się jednak w jednym zasadniczym punkcie. Ja patrzę na politykę przez pryzmat przyszłości, a nie wyłącznie przeszłości. Pytanie brzmi nie: „czy Morawiecki popełnił błędy?”, bo odpowiedź jest oczywista. Pytanie brzmi: „czy w dzisiejszym PiS jest ktoś, kto ma większy potencjał do odbudowy tej partii?”.Ja takiej osoby po prostu nie widzę. Jeżeli ktoś uważa inaczej, to bardzo chętnie przeczytam konkretne nazwisko i konkretne uzasadnienie.Zgadzam się natomiast z Tobą w jednej ważnej kwestii. Koncepcja „dwóch płuc” rzeczywiście była bardzo trudna do utrzymania na dłuższą metę. Historia pokazuje, że dwa silne ośrodki władzy rzadko funkcjonują bez konfliktów. Tylko że właśnie dlatego odpowiedzialność za rozwiązanie tego problemu spoczywała na Jarosławie Kaczyńskim. Mógł stopniowo przekazać przywództwo. Mógł uporządkować sukcesję. Mógł przygotować zmianę pokoleniową. Wybrał jednak rozwiązanie siłowe, które skończyło się największym kryzysem wewnętrznym PiS od wielu lat.I tu właśnie się różnimy. Ja nie twierdzę, że Morawiecki jest politykiem idealnym. Twierdzę jedynie, że bez zmiany pokoleniowej i zmiany sposobu komunikowania się z wyborcami PiS kolejnych wyborów nie wygra.Natomiast co do wcześniejszej dyskusji z Sake, mam już tylko jedną uwagę. Sake od kilku dni konsekwentnie przedstawia tezę, że przyczyną problemów PiS nie są błędne decyzje kierownictwa, lecz ludzie, którzy te decyzje krytykują. To prowadzi do dość osobliwego wniosku: winny katastrofy nie jest kierowca, który skręcił w przepaść, tylko pasażer, który powiedział: „uważaj, tam jest przepaść”. Przykro mi, ale takiej logiki po prostu nie podzielam. |
|
|
Es Nie byłoby Polski w ogóle. nie tylko niepodległej. A co się szczypać.Ale z drugiej strony... masz pewnie rację. Może nikt inny nie zgodził by się na zainstalowanie Morawieckiego.Ale też i innej gwiazdy ... naszej dyplomacji. |
|
|
Alina@Warszawa Dla tych, którzy wiedzę o Braunie czerpią z różnych wersji TVN24, mam ciekawy wywiad: "Wszyscy mówią Braunem, ale bez cudzysłowów" G. Braun mówi o najważniejszych sprawach publicznych. Polecam komentarze, bo to zupełnie coś innego niż wciska Polakom Michnik ze swoim GW. |
|
|
Alina@Warszawa Oto jak się "kompromituje" G. Braun w sprawach zagranicznych: Apel Grzegorza Brauna do prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie ratowania Polaków mieszkających na Ukrainie! Dziwne, że żaden z czołowych polityków rządzących teraz, albo kiedyś, nie "kompromituje się" w ten sposób. Z drugiej strony to żadne zdziwienie, przecież sprawy Polaków to nie ich zadanie. |
|
|
Es PSNa samym wstępie zaprzeczyłeś sam sobiie. Jeśli nie chodzi o zmianę na stanowiskach , to jak spowodować zmianę pokoleniową? Kto miaby ją przeprowadzić?Za przeproszeniem Kaczyński z Terleckim i Suskim? |
|
|
Es "Zdemobilizowany" elektorat Tuska, z czym ten sobie nie poradzi na pewno. Dlaczego ludzie najbardziej zajmują się problemami swoich przeciwników? A jak zmobilizować własny który się rozpadł i rozlazł? |
|
|
Es "Chytra ustawka" Prezesa. To kolejny hit równy tym o planowaniu na siedem ruchów naprzód. Jesteś niereformowalny. Sądziłem, że są jakieś granice absurdu. |
|
|
Es Skoro słowo się rzekło..lepiej późno niż wcaleJa również-może nie to, że wierzyłem, ale miałem jakąś nadzieję na zmianę pokoleniową, systemu zarządzania i funkcjonowania PiS.Te nadzieje jednak stały się płonne na długo przed wygranymi/przegranymi wyborami.Już wtedy stało się jasne, że Pis zmierza-głównie zresztą z przyczyn biologicznych do zmiany przywództwa Dla więkkszości chyba głosujących na Pis, zmotywowanych perspektywą przejęcia włądzy przez obóz Tuska, opcja powierzenia przywództwa Morawieckiemu była nie do zaakceptowania. Ciążył na nim cały bagaż poprzednich szściu lat rozczarowań i ewidentnie złych dla polskiej racji stanu decyzji ,po których narastał bunt nawet w łonie samego PiSNie da się ukryć, że Morawiecki to najbardziej dynamiczna postać w całym PiS.Niekoniecznie co prawda obdarzony zdolnościami przywódczymi, ale za to najbardziej wydolny intelektualnie, najbardziej sprawny i doświadczony w zarządzaniu i finansach państwa, oraz wyrobioną już marką na arenie międzynarodowej. Pozbycie się takiej osoby z parti jest zawsze olbrzymią stratą. Z potencjałem i zdolnościami jest jednak taki problem, że mogą być użyte obosiecznie. Niekoniecznie w dobrej sprawie. I w przypadku Morawieckiego właśnie mamy z tym do czynienia. Co zresztą sam doskonale udowodnił w relacjach z Unią. To w wyniku jego błędów , a raczej zakulisowych w pełni intencjonalnych działań Polska została obarczona doskonle wszystkim znanymi zobowiązaniami wobec Unii. A to było finalnie przyczyną exodusu wyborców i wyborczej porażki.Paradoksalnie: odrzucenie przez Kaczyńskiego całego procesu rozliczeń po utracie władzy miało dać ochronę samemu Morawieckiemu, a nie tylko uznanie " słusznej linii partii". Pomysł na "dwa płuca" to jakieś kuriozum. Dwa samodzielne byty w obrębie jednego organizmu? No fizycznie nie da się czegoś takiego sklajstrować. Przypomina tego dinozaura z dwoma głowami po przeciwnych stronach tułowia, którego istnienie swego czasu podejrzewano. Nie było możliwości istnienia dwugłowej partii chociażby z przyczyn ambicjonalnych różnych frakcji, które musiały by być pacyfikowane siłą. A jak widać pacyfikowana musiała by być ta część najbardziej przeciwna polityce prounijnej kapitulacji, której rozdźwięk z ogólnymi deklaracjami prowolnościowymi w przekazach PiS stawał się coraz bardziej widocznym problemem. To prowadzi do jedynego wniosku: Morawiecki , mimo swoich atutów to ostatni człowiek, który w tej chwili mógłby dostać błogosławieństwo do roli reformatora PiS, a szczególnie do roli tego, który skutecznie może nakłonić do powrotu tych którzy od popierania PiS odeszli. Młodsi wyborcy-którzy mieliby stanowić główny target Stowarzyszenia, na przykład usiłujący prowadzić działalność gospodarczą mieliby z jakiegoś nieokreślonego powodu zaufać w ciemno, że tym razem to będzie już dobrze? Mowiło się dawniej :Cygan przechodzi przez wieś tylko raz. Morawiecki psim swędem otrzymał tych "razy" już kilka.Zdaje się, że stajesz po jego stronie, bo uwierzyłeś w jego zgrabnie sformułowane zapewnienia i jego autorską interpretacje historii swoich rządów. No tak to nie działa. Oprócz propagandy istnieje również obiektywizm.No oczywiście, że w warstwie deklaracji nie nawoływał do rozłamu. A cóż ma mówić? I nawet pewnie mówi prawdę. Od początku intencją było przejęcie całości: przywództwa, struktur, finansowania. I w jego mniemaniu odczekał już swoje. A , że w tej chwili? Wybory za ponad rok. Czasu zupełnie wystarczająco na uspokojenie sytuacji, którą się rozkołysało do granic zatopienia łajby. Czy ktoś dał sygnał, że już teraz i pomógł w decyzji? Pewnie dowiemy się za parę lat. Ale jedno jest pewne: dzięki Prezesowi doprowadził wcześniej do anihilacji najbardziej przeciwnych jego frakcji oponentów. Nb : nie wydaje się nikomu dziwne, że największe obecnie problemy spośród poprzedniej ekipy ma środowisko Ziobrystów, z którymi Morawiecki tradycyjnie darł koty?A gdyby Morawiecki pozostał i przejął władzę? W którą stronę pociągnął by PiS i jaki jeszcze kamień milowy uwiesił by nam na szyi? |
|
|
Alina@Warszawa @spike Szkoda, że starych wołów psychiatrzy nie obsługują .... |
|
|
sake2020 @mjk1....Jakież piękne odwracanie kota ogonem.Mało się nie popłakałam ze wzruszenia. Już się okazało,że wartościowy program ,,Myśląc Polska'' jest wyłącznie opracowany przez Morawieckiego ? Oczywiście nie zabrakło słów krytyki ,że projekt został zablokowany przez ultimatum Kaczyńskiego.Skąd nawet to przekonanie, że w ogóle został zablokowany? Przecież to Gliński otwierał i przewodniczył ostatniej konferencji związanej z tym programem.Zapewne tylko po to,by oznajmić na NB że intelektualnie nikt z otoczenia Kaczyńskiego nie jest w projekt zaangażowany ani nawet niezdolny do jego opracowania. No cóż,nie trzeba mówić wyraźnie że ktoś jest głupi,wystarczy tak jak pan to robi zasugerować,że intelektualnie ten ktoś jest niezdolny do myślenia,podejmowania decyzji czy realizacji jakichkolwiek projektów.Takim sposobem chce pan sygnalizować,że dla Kaczyńskiego i jego otoczenia jako gorszego sortu nie ma miejsca w PiS-e? Morawiecki nie został wyrzucony z partii tylko sprytnie,w brzydkim stylu i widowiskowo z niej odszedł w trosce o swoje ego,a nie jakieś wymyślone ,,dwa płuca''. Tak ,pracuje pan na porażkę ale nie PiS,tylko na wykluczenie z PiS-u części działaczy po to by Morawiecki miał już gotową partię i gotowy elektorat. Jak widzę na NB kampania wyborcza już prężnie pracuje.Komitet Braunowski w osobie nabzdyczonej paniusi,Komitet Mentzenowski w osobie pana Świderskiego, no i pan jako komitet do walki z intelektualnie małowartym Kaczyńskim i jego ludźmi promujący charyzmatycznego Morawieckiego. Komu z was da się przekonać mieszkańców Jagodna? |
|
|
spike nie żałuj sobie, tu możesz, a masz ochotę porzucać mięsem.Jakbyś wiedziała, to byś powiedziała, ale ty muuuusisz zaryczeć bez ładu i składu.muuuuuu :)))))))) |
|
|
mjk1 Spokojnie Alinko. Internet ma tę niezwykłą właściwość, że nikt nikogo nie zmusza do czytania każdego komentarza. Jeżeli nasza dyskusja Cię nie interesuje, wystarczy przewinąć ekran o kilka centymetrów. To znacznie prostsze niż pisanie komentarza o tym, że nie chce się czegoś czytać.Skoro jednak już poświęciłaś czas, żeby poinformować wszystkich, że nie chcesz tego czytać, to chyba jednak przeczytałaś. I tu pojawia się pewien logiczny paradoks. Nie martw się jednak. Gdy tylko zaczniemy wymieniać przepisy na ogórki kiszone albo rozmawiać o pogodzie, jako pierwszą osobę poinformuję właśnie Ciebie. Jak będzie trzeba gaśnicę zalegalizować, też Cię powiadomię. |
|
|
mjk1 Widzę gigantyczny postęp w Twoim rozumowaniu Droga Sake. Teraz już zarzucasz mi dokładnie to, co sama robisz. Piszesz, że oczekuję wyłącznie potwierdzania własnych racji. Tymczasem ja od początku odnoszę się do konkretnych argumentów. Ty natomiast coraz częściej odpowiadasz na tezy, których nigdy nie postawiłem. Nigdy nie napisałem, że wszyscy politycy pozostający dziś przy Jarosławie Kaczyńskim są głupi. Nigdy nie napisałem, że Daniel Obajtek jest głupi. Nigdy nie napisałem, że Mariusz Błaszczak jest głupi. Nigdy nie napisałem, że Piotr Gliński jest głupi. To są wyłącznie Twoje słowa.Ja napisałem coś zupełnie innego: że w obecnym sporze widzę zasadniczą różnicę pokoleniową, organizacyjną i - w mojej ocenie - intelektualną między środowiskiem skupionym wokół Mateusza Morawieckiego a grupą polityków, która dziś dominuje przy prezesie Kaczyńskim. To jest moja ocena polityczna, a nie obrażanie kogokolwiek. Przywołujesz Obajtka, Błaszczaka i Glińskiego, ale czy to właśnie oni od tygodni prowadzą wewnętrzną wojnę z Morawieckim? Nie. Czy to oni postawili ultimatum zakończone wyrzuceniem kilkudziesięciu ludzi z partii? Nie. Mój tekst dotyczy konkretnego konfliktu i konkretnych decyzji kierownictwa PiS, a nie życiorysów wszystkich polityków tej formacji.Piszesz również o programie „Myśląc Polska”. Bardzo dobrze, że takie konferencje się odbywały. Tylko proszę odpowiedzieć sobie na jedno pytanie. Dlaczego, jeśli ten kierunek był tak wartościowy, zakończył się wyrzuceniem jego głównego inicjatora z partii? To przecież nie ja zablokowałem ten projekt. To nie ja postawiłem ultimatum. To nie ja doprowadziłem do największego kryzysu wewnętrznego w PiS od wielu lat.I na koniec najbardziej zdumiewający fragment Twojego komentarza. Piszesz, że ja pracuję na porażkę PiS. To jest już zwykłe przypisywanie mi intencji bez najmniejszego dowodu. Od wielu miesięcy piszę dokładnie odwrotnie. Twierdzę, że bez zmiany pokoleniowej, bez nowego języka i bez otwarcia na nowych wyborców PiS kolejnych wyborów nie wygra. Można się z tą diagnozą nie zgadzać, ale twierdzenie, że krytyka błędnych decyzji kierownictwa oznacza działanie przeciwko PiS, prowadzi do prostego wniosku: według Ciebie jedyną dopuszczalną postawą jest bezwarunkowe przytakiwanie.I właśnie takie myślenie doprowadziło dziś tę partię do miejsca, w którym się znalazła. Nie krytyka osłabia ugrupowanie. Osłabiają je błędne decyzje, których nie wolno już nawet nazwać błędami. |
|
|
Alina@Warszawa @spike - widzę, że wychowałeś się w oborze i wciąż w niej tkwisz. Tylko po co stary cap produkuje się po nocy? Spać nie może, czy go kobita z łóżka wygoniła? Wiem jak było z koalicją PiS z LPR i Samoobroną, i wiem co dziś robi Giertych i gdzie jest Lepper, i co robił PiS i PO. Obawiasz się, że Braun będzie kompromitował nas za granicą - masz jakieś powody? Czy tylko taki, że pan Kaczyński nie jeździł po świecie żeby się nie kompromitować. Nie przeszkadzał Ci Komorowski, nie przeszkadza Tusk z Czarzastym? Dlaczego Braun miałby być pozbawiony prawa do kompromitowania się za granicą skoro takie tuzy polityczne się swobodnie kompromitowały? O Nawrockim mówili to samo .... Za samo stwierdzenie: "... za cyrk z gaśnicą, medal się nie należy, mimo że idea słuszna." należy Ci się medal grafomana-idioty! Obawiam się, że wiele europejskich państw będzie zapraszało Brauna, żeby im pokazał jak to się skutecznie gasi świece chanukowe, bo też mają z tym poważny problem. |
|
|
spike ręce opadają, jesteś jak przysłowiowa Mućka, poglądów nigdy nie zmienia, choćby były nieprawdziwe, gdzie ty byłaś, że tylko czyjeś brednie powielasz, masz internet, AI, więc jest gdzie szukać, wtedy dowiesz się, jak to było z koalicją z Giertychem i Lepperem, a za cyrk z gaśnicą, medal się nie należy, mimo że idea słuszna. Załóżmy że Braun jedzie do jakiegoś kraju coś dla Polski załatwić, a tam wykręca podobny numer, włosy dęba stają, jak się pomyśli o skutkach. |
|
|
sake2020 @mjk1....Oczywiście pan zamknięty w swoim małym światku oczekuje jednego-potwierdzenia pana racji,a jeśli ktoś się nie dostosuje to.....pisze nie na temat,albo przedstawia swoje wyobrażenia.W poprzednim komentarzu pisze pan,że -,,między ludźmi Morawieckiego a grupą Sasina istnieje ogromna różnica-pokoleniowa,intelektualna i organizacyjna. No więc podzielił pan ich na mądrych i głupich, myślacych i bezmyślnych, dbających o Polskę i tkwiących w bezruchu. Kiedy wymieniłam nazwiska tych których pan zalicza do głupich okazuje się że nic pan o nich nie wie.O Obajtku pan też zapewne w życiu nie słyszał.Też pewnie jest głupi choć potrafił przeorganizować firmę taką jak Orlen,by przynosiła zyski czy inwestycje na Bąłtyku. Kolejny głupiec to pewnie Błaszczak,który pierwszemu wojakowi Kosiniakowi-Kamyszowi niegodzien butów czyścić,albo jak tu porównać taką miernotę jak Gliński z pańcią ,,od kultury''Cienkowską likwidującą muzea. Przed panem jeszcze rok intensywnej pracy do przekonywania społeczeństwa ,by te miernoty skupione wokół PiS rozbić w pył przy wyborach.Seria programów PiS pod hasłem,,Myśląc Polska:Alternatywa 2.0'' też powinna trafić do kosza?.Odbyło się kilka konferencji poświęconych propozycjom zmian w obszarach rolnictwa,obronności,zdrowia,edukacji,gospodarki,samorządu terytorialnego.Ostatnio Glński z PiS postuluje powołanie Ministerstwa Polski i Polaków za granicą.Co ciekawe na tej konferencji w Węgrowie były obecne zainteresowane inicjatywą posłanki Koc,Machałek,Stachowiak -Różańska. Niepotrzebnie pan tworzy przepasć i nastawia wrogo do jednych a gloryfikuje drugich. |
|
|
Alina@Warszawa No no! Świetnie się dobraliście mjk1 i sake2020! Tylko mam prośbę - wymieńcie się telefonami, albo mailami, bo szkoda mi czasu na czytanie waszej prywatnej korespondencji, nie wnoszącej niczego istotnego do tematu. |
|
|
mjk1 Mam wrażenie Droga Sake, że od kilku dni prowadzisz dyskusję nie ze mną, tylko z własnym wyobrażeniem moich poglądów. Piszesz, że „dzielę ludzi na mądrych i głupich”. Proszę więc wskazać, gdzie w moim tekście napisałem coś takiego. Krytykuję konkretne decyzje polityczne i konkretne sposoby myślenia o polityce. To nie jest to samo co ocenianie wartości człowieka.Piszesz, że obrażam starszych ludzi. Nieprawda. Napisałem o potrzebie zmiany pokoleniowej w kierownictwie partii. To dwie zupełnie różne rzeczy. W każdej demokracji przychodzi moment, kiedy wieloletni lider przekazuje ster młodszemu pokoleniu. To nie jest obraza, tylko naturalny proces.Przywołujesz nazwiska panów Gróbarczyka i Gajadhura. Odpowiedziałem uczciwie, że nigdy o nich nie pisałem i nie zamierzam udawać eksperta od polityków, których działalności dokładnie nie śledziłem. To chyba lepsze niż wygłaszanie stanowczych opinii na temat osób, o których niewiele się wie. Doskonale natomiast wiem, kto od miesięcy występuje publicznie w imieniu obecnego kierownictwa PiS. I właśnie po ich wypowiedziach oceniam poziom debaty oraz brak nowej wizji politycznej. To są fakty, a nie uprzedzenia.Piszesz też o mojej rzekomej pogardzie. Tymczasem ja od wielu miesięcy powtarzam jedno: PiS nie przegra dlatego, że jest PiS-em. Przegra, jeśli nie będzie potrafił się zmienić i dotrzeć do nowych wyborców. To nie jest pogarda. To jest diagnoza.I na koniec najważniejsze. Nie odpowiadasz na zasadnicze pytanie mojego felietonu. Jeżeli odrzucamy kierunek proponowany przez Morawieckiego, to jaka jest alternatywa?Jaki nowy program?Jaka nowa strategia?Jaki nowy sposób zdobycia większości?Na razie słyszę głównie, że nie wolno nic zmieniać, nie wolno krytykować kierownictwa i nie wolno mieć innego zdania. Tylko że polityki nie wygrywa się samą lojalnością wobec prezesa. Wygrywa się przekonując większość społeczeństwa. I właśnie o tym od początku piszę. |
|
|
tricolour Złośliwość nie jest nam potrzebna, starzejemy się wszyscy. Życzę Ci także udanego wypoczynku. Jutro idę popływać po Odrze... |
|
|
sake2020 @mjk1...Jakież to powtarzalne....Pan mkj1 w pigułce- stale pouczający,stale dzielący ludzi na tych intelektem stojących wyżej i tych głupszych,stale wypominający jakieś różnice międzypokoleniowe i geriatrię.Próbkę tych złotych myśli mamy na NB w stosunku do niektórych komentatorów którym zawsze okazuje swoją wyższość w dość niewyszukany sposób. Kiedy w komentarzu podałam nazwiska panów Gróbarczyka i Ayandura -prężnych i aktywnych działaczy natychmiast okazuje się,że pan mkj1 o nich nawet nie słyszał ani o ich działaniach w partii i czy mają jakieś zasługi, ale doskonale się orientuje że całe otoczenie Kaczyńskiego to sami starcy,pozbawieni inwencji i rozumu umiejący tylko administrować.To kto tam jest taki stary i taki beznadziejny że pan się wypowiada z taką pogardą? Pan stale coś mówi,obraża potem twierdzi ,że nic takiego nie powiedział. Tą kulturę wypowiedzi przejął pan zapewne od reżimowców. |
|
|
spike Cóż poddaję się, widać że się starzejesz, objawem jest nierozumienie tekstu, a kolejny raz analogii, a twojej kłótni o maseczki nie mam obowiązku pamiętać, z pewnością wtedy nie byłem na forum w tym czasie, pamiętać co piszesz to twoja domena, co do maseczek, większość nie tylko tu, łykała brednie konfiarskiej propagandy jak pelikany, nawet dowody naukowe nie docierały.Dobra, miłej niedzieli, możesz otworzyć sobie szampana, albo specjalne piwo na okoliczność, że PiS się rozpada, tylko nie przesadzaj, bo się możesz przeliczyć. :))))) |
|
|
mjk1 Znowu to samo, po raz kolejny polemizujesz nie z moim tekstem, tylko z własnym wyobrażeniem moich poglądów Droga Sake. Po pierwsze - piszesz, że Morawiecki na pewno wszystko zaplanował „zakulisowo”, tylko publicznie tego nie powiedział. Przepraszam, ale to nie jest argument. To jest hipoteza, której nie da się ani potwierdzić, ani obalić. Jeżeli zaczniemy udowadniać czyjeś intencje wyłącznie słowami „na pewno tak było”, to można udowodnić dosłownie wszystko. Po drugie - pytasz, skąd wniosek, że środowisko skupione dziś wokół Sasina nie przedstawia wizji rozwoju. Odpowiadam bardzo prosto. Proszę wskazać choć jedną nową, dużą propozycję programową, która wyszła w ostatnich miesiącach właśnie z tego środowiska. Jedną. Nie krytykę Tuska. Nie konferencję prasową. Nie kolejną listę afer. Tylko własny pomysł na Polskę za pięć czy dziesięć lat. Ja takiego projektu po prostu nie widzę. Po trzecie - przywołujesz nazwiska ministrów Gróbarczyka i Gajadhura. Nigdy o nich nie pisałem. Nigdy ich nie krytykowałem. Nigdy nie nazwałem ich „betonem”. To są kolejne tezy, które dopisujesz do mojego tekstu. Po czwarte - twierdzisz, że „rozłamowcy” liczą na kariery dzięki Tuskowi. Na jakiej podstawie? Mateusz Morawiecki podczas całej konferencji ani razu nie zaproponował współpracy z Tuskiem. Ani razu. Przeciwnie - wielokrotnie mówił o jedności obozu prawicy i apelował o opamiętanie. Dzisiaj powiedział jasno i wyraźnie, że nie widzi współpracy ani z Polska 2050 ani z PSL-em co insynuują akurat "Sasinowcy". To są fakty. Reszta jest interpretacją. Twoją interpretacja.Po piąte - piszesz o „guru”, „trupie”, „teatrzyku”. Tak oczywiście można napisać. Tylko co z tego wynika dla przyszłości prawicy? Właśnie o tym był mój tekst. Nie o tym, kto kogo bardziej wyśmieje. Tylko o tym, kto ma większą szansę wygrać następne wybory. I tutaj dochodzimy do sedna. Od wielu miesięcy obserwuję dwa zupełnie różne sposoby myślenia. Pierwszy mówi: „wystarczy codziennie punktować błędy Tuska”. Drugi mówi: „to za mało, trzeba jeszcze pokazać ludziom własną wizję przyszłości”. Ja stoję po stronie tego drugiego podejścia. I jeszcze jedno. Piszesz, że środowisko Morawieckiego niczym nie różni się od pozostałych. Ja uważam dokładnie odwrotnie. Między ludźmi skupionymi wokół Morawieckiego a grupą skupioną wokół Sasina istnieje ogromna różnica - nie tylko pokoleniowa, ale przede wszystkim intelektualna i organizacyjna. To właśnie z tego środowiska wychodziły najważniejsze projekty gospodarcze ostatnich lat, podczas gdy druga strona kojarzy się głównie z administrowaniem istniejącym układem i obroną status quo. Możesz się z tym nie zgadzać, ale proszę nie przypisywać mi poglądów, których nigdy nie wyraziłem. Dyskutujmy z tym, co naprawdę napisałem, a nie z tym, co – jak sama zakładasz – „na pewno miałem na myśli”, bo dopiero wtedy taka dyskusja ma sens. : |
|
|
tricolour @spikeNie mówie o Adamie i Ewie. Widzę, że nie masz argumentów do rozmowy, to dokladasz temat zastępczy.Masz też słabą pamięć - kłóciłem sie z Kamińskim, ktory wyśmiewał maseczki, ja przeciwnie. Koklusz pominę ze względów powyżej. Covid, no cóż, w domu lekarskim choroba ma status śrubokręta w warsztacie, bez emocji. Zboki, przez grzeczność jak wyżej. Izera to stan mozliwosci narodowych czyli gadać zamiast zrobić, Morawiecki jest tylko emanacją tej niemocy.Czy zagłosuje na PIS? Nie. Ostatnie wydarzenia tylko mnie utwierdzają w wyborze. |