Polska stoi dziś nad przepaścią finansową, a wielu polityków wydaje się tego nie dostrzegać. Zaciągnięcie pożyczki SAFE o wartości 180 miliardów złotych, oprocentowanej na 3%, na 45 lat z ryzykiem kursowym, to nie jest abstrakcja z podręcznika ekonomii. To realne zagrożenie, które w naszych kalkulacjach może oznaczać, że spłacimy 360 miliardów złotych, przy założeniu, że kurs waluty nie zmieni się ani o złotówkę.
Dodajmy do tego fakt, że pożyczka ma zostać zaciągnięta bez ustawy, czyli w praktyce poza kontrolą Sejmu. Formalnie rząd mówi „to BGK”, ekonomicznie – to zobowiązanie całego państwa. I w tym tkwi sedno problemu: decyzja, którą powinien zatwierdzić parlament, przechodzi w ręce jednej osoby lub grupy urzędników, a całe społeczeństwo zostaje wciągnięte w ryzykowną grę finansową, której reguły pisane są po cichu.
Nie jest to teoria – historia ostrzega nas wyraźnie. Grecja po 2010 roku: państwo formalnie istnieje, rząd działa, ale decyzje finansowe dyktują wierzyciele z zagranicy. Pakiety ratunkowe, cięcia budżetowe, rosnące podatki, zmniejszone wydatki publiczne – i nagle państwo, które jeszcze chwilę wcześniej decydowało o sobie, jest zakładnikiem długu.
Jeszcze ostrzej wygląda przykład Egiptu w XIX wieku. Po gigantycznym zadłużeniu wobec Wielkiej Brytanii i Francji Egipt formalnie zachował suwerenność, ale wierzyciele przejęli kontrolę nad budżetem, podatkami i dochodami państwa. Państwo istnieje na papierze, ale realnie nie może podejmować decyzji finansowych ani strategicznych. To jest dokładnie mechanizm, w którym zadłużenie staje się narzędziem kontroli, a nie źródłem bezpieczeństwa.
A Polska? Mechanizm SAFE wygląda dokładnie tak samo. 180 miliardów pożyczki, podwojenie do spłaty, ryzyko kursowe, brak ustawy i pełnej kontroli parlamentu – to scenariusz Grecji i Egiptu w jednym, tylko w polskich realiach. I nikt w klasie politycznej nie wydaje się być w stanie powiedzieć „STOP”. Nikt nie zadaje pytania o plan awaryjny, o realne ryzyko, o skutki dla przyszłych pokoleń.
Politycy zamiast tego prowadzą gry: kto będzie krytykował, kto chwalił, kto podpisze dokument, kto udawał, że problem nie istnieje. To jest zdrada odpowiedzialności wobec obywateli. Bo jeżeli nikt nie powstrzyma tej pożyczki, jeśli klasa polityczna nie ma odwagi postawić się ryzyku, to nie będzie to jedynie problem rządu czy ministra, to będzie finansowy zamach na Polskę, który spadnie na nas wszystkich.
Zadaję pytanie każdemu politykowi, niezależnie od partii: czy naprawdę macie plan, jak zatrzymać SAFE? Czy jesteście świadomi, że to nie jest inwestycja, to pułapka, która może pogrzebać elastyczność budżetu i suwerenność finansową Polski? Jeśli nie - to, co obserwujemy, to nie jest polityka – to gra w ruletkę z państwowym majątkiem i przyszłością obywateli.
Nie wystarczy raport, opinia prawna czy PR-owska narracja „bezpieczeństwa finansowego”. SAFE w tym wariancie to pewna droga do bankructwa, a każda chwila zwłoki przybliża Polskę do Grecji i Egiptu – państw, które w praktyce straciły kontrolę nad własnym budżetem.
I na koniec: jeśli klasa polityczna nie zatrzyma tego mechanizmu, jeśli ktoś w Sejmie, w rządzie lub w kancelarii prezydenta nie powie jasno „nie, tego nie robimy”, to za kilka lat nie będziemy mogli winić nikogo poza nimi. To nie będzie efekt rynku ani historii – to będzie skutek bierności i politycznej nieodpowiedzialności.
SAFE w takim wariancie to nie eksperyment – to pułapka, i każdy dzień zwłoki przybliża Polskę do finansowej katastrofy.
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 413
Zapytałem się Groka3, aby porównał pożyczki KPO i SAFE. Wyszło, że KPO, gdyby spożytkowane nie na jachty i kluby dla swingersów to może być, Ale SAFE to typowa lichwa :
Kluczowe wnioski w praktyce
W skrócie:
x.com
To wszystko wiem bez Groka. Problem w tym, że politycy, wszyscy bez wyjątku, nas w to wpakują i o statusie Grecji będziemy mogli tylko pomarzyć. O tym jest mój wpis.
"o statusie Grecji będziemy mogli tylko pomarzyć"
Swego czasu Grecja również zaciągnęła pożyczki na zakup uzbrojenia w Europie, głównie w Niemczech. Wiadomo Turcja to potężny sąsiad i w każdej chwili może ruszyć na Europę. Ale wyszli z tym niemieckim uzbrojeniem jak ze stadionami na Igrzyska Olimpijskie. Czołgi zardzewiały, a stadiony pozostały jak starożytne amfiteatry opuszczone przez Boga i ludzi :)
Jak na tym wyszła Grecja? Bardzo źle – wręcz tragicznie.
x.com
Jesteś wielki U-Boot, ale szkoda, że nic nie rozumiesz.
Nie muszę wszystkich ludzi na Ziemi rozumieć. Opieram się na wizjach obcych mi ludzi. Przeszłości nie można zmienić. Ale przyszłości również nie można zmienić :)
Nie musimy wszystkich rozumieć, naśladować,czy podpisywać się pod ich tezami.To nam powinna gwarantować demokracja,że możemy mieć swoje zdanie,własne poglądy i własne spojrzenie na otaczający na świat. O ile nie przekraczamy granicy przyzwoitości w krytyce wolność słowa jest zdobyczą demokracji.Smieszą mnie te naszoblogowe ,,bo ty nic nie rozumiesz'' czy ,,ja ci to wytłumaczę którymi naszoblogowi tzw.mądrzy ludzie chcą podporządkować innych,
Nikogo nie mam zamiaru podporządkować. Pokazuje tylko, że klasa polityczna (cała) nie robi nic, aby Polska nie podzieliła losu gorszego od Gracji. Tymczasem Andrzej Domański już zapowiedział, że podpisze SAFE i to jak najszybciej. Potem tylko leciutko wzrośnie kurs Euro i złoto zamiast pracować dla kraju wyparuje razem z naszą suwerennością. Niezmiernie mi przykro, że Ty "nic nie rozumiesz".
Ale to dzięki mojemu brakowi zrozumienia pan ma na NB ręce pełne roboty, Więcej szacunku dla Sake.
Ludzie szeptem mówią, że doszło do tajnego - wyjazdowego spotkania Grupy Trzymającej Demokrację w tajnej fabryce amunicji. Tajne spotkanie miało ponoć związek z decyzją GTD o zadłużeniu się w naszej Unii kochanej do 2070 roku. Z wyjazdu na to tajne spotkanie ukazało się nawet zdjęcie – choć Komisja ds. Wpływów Rosyjskich uważa, że jest to przerobione przez sztuczną inteligencję zdjęcie mafii chicagowskiej. Podobnie do ujawnionych już „taśm prawdy” czas jak zwykle pokaże, czy pojawią się nowe informacje o tym tajnym spotkaniu. Komisja ds. Wpływów Rosyjskich bowiem podejrzewa, że za przeciek ze spotkania w tajnej fabryce amunicji odpowiada grupa kelnerów, obsługujących tym razem Grupę Trzymającą Demokrację.
Powszechnie jednak wiadomo, że produkcję pocisków kalibru 155 mm za 10 mld złotych ma rozpocząć spółka - oficjalnie zarejestrowana w ruderze na Placu Konstytucji. Jednak na chłopski rozum można się domyślić, że ten adres to tylko zmyłka przed ruskimi! Prawdziwa fabryka – podobnie jak w Iranie – musi być w jakimś podziemnym bunkrze, wydrążonym na przykład tam, gdzie Niemcy ukryli „Złoty pociąg”! Nic więc dziwnego, że widok rządowych limuzyn, podążających nocą w tych rejonach sugeruje, że w sprawie DER SAFE doszło jednak do wyjazdowego spotkania Grupy Trzymającej Władze w zakamuflowanej fabryce „Amunicji Polskiej”…
Z załączonego zdjęcia wynika, że z prezesem tajnej fabryki amunicji kalibru 155 mm spotkali się: Nasz Namiestnik, Tygrys z Grabką, Lord z Chobielina, Towarzysz Włodzimierz z Cyferblatem, Bulion, oraz ministrowie Naświetlony z Niedomiarem. Celem tego posiedzenia GTD było ustalenie, na co trzeba do końca maja br. wydać gigantyczną kasę, którą prześle Grupie Trzymającej Demokrację niejaka Urszulka – kierująca Naszym Namiestnikiem.
Ponoć jako pierwszy głos zabrał Tygrys żaląc się na brak odzieży dla żołnierzy – zwłaszcza bokserek, kalesonów, podkoszulek oraz skarpet – często zastępowanych onucami, pozostałymi po wojsku ludowym. Żołnierze nie mają też kamizelek, w związku z likwidacją zakładów produkujących na rzecz armii. Palący problem braku odzieży wśród funkcjonariuszy służb mundurowych podniósł także minister Naświetlony lampką…
Po dłuższej dyskusji - prezes „Amunicji Polskiej” zobowiązał się do niezwłocznego zakupu odzieży osobistej w liczbie 300 tysięcy kompletów u znanego producenta z Zachodu – z opcją kupna dodatkowych 2 milionów kompletów do końca 2070 roku. I choć uczestnicy tajnego spotkania ten zakup zaakceptowali, to stanął przed nimi ujawniony przez Lorda z Chobielina problem „kamienia milowego”: Na każdych bokserkach, kalesonach, podkoszulkach, kamizelkach i na każdej skarpetce – powinien być przecież napis: „Każdy żołnierz jest wesoły - bez DER SAFE byłby goły!”
Zebrani zgodzili się, że napisy na bokserkach czy kalesonach nie tylko zwiększą zaufanie żołnierzy do Unii Europejskiej, to także znacznie powiększą krajowy udział w całkowitej cenie odzieży produkowanej w RFN. Zwrócono uwagę na jeszcze istniejące moce przerobowe w naszym kraju: „To zadanie mogą wykonać polskie hafciarki, co znacząco wpłynie na spadek bezrobocia” – podsumował dyskusję Nasz Namiestnik, co wywołało aplauz uczestników tajnego posiedzenia tym bardziej, że ten fakt można przecież wykorzystać w nadchodzących wyborach - pod koalicyjnym hasłem: HAFTUJEMY, NIE GADAMY!
Grupa Trzymająca Demokrację dyskutowała także o produkcji pocisków artyleryjskich przez tajną fabrykę amunicji. „Możemy się stać największym na świecie producentem pocisków, gdyby nie brak automatów do produkcji pocisków” – podkreślił z dumą i z uzasadnioną satysfakcją prezes spółki „Amunicja Polska”.
„Za 10 mld złotych można spokojnie te automaty zakupić w bratniej RFN” – podkreślił minister Niedomiar. Okazało się jednak, że pojawił się kolejny kamień milowy, dotyczący problemu braku stali na pociski, gdyż większość stalowni została w tym kraju zlikwidowana. „To stal się dokupi byśmy bez stali, stali się światowym czempionem” – starał się zamknąć dyskusję minister Niedomiar…
Kiedy jednak okazało się, że fabryka mająca produkować pociski artyleryjskie nie ma także technologii na produkcję pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm oraz wyszkolonych pracowników do obsługi automatów – Grupa Trzymająca Demokrację została zmuszona do zgody na podpisanie przez Tygrysa do końca maja br. dodatkowego kontraktu ze spółką Amunicja Polska...
Kontrakt ma dotyczyć 300 tysięcy pocisków artyleryjskich dla polskiej armii z dostawą do 2070 roku, zaś gdyby jeszcze jakieś pieniądze z tej brukselskiej pożyczki pozostały – to Tygrys dokupi do tych pocisków jeszcze niemieckie Leopardy – postrach Putina!
W ten sposób z pewnością uda się wydać 185 mld złotych pożyczki DER SAFE do końca maja br…
P.S. Ponoć w trakcie omawiania tajnych szczegółów kontraktu z „Amunicją Polską” – Towarzysz Włodzimierz wyprowadzany był na papieroska.
niepoprawni.pl
Pamiętam z opowiadań rodziców, bo nie było mnie jeszcze na Świecie, że po wojnie, jak Polska należała jeszcze do MFW, ludzie też kpili. że gospodarka komunistyczna sama się zawalił jak będzie tak zarządzana. I poszło w ciągu jednej nocy. Wymiana pieniędzy, wystąpienie z MFW i ci sami co kpili przez ponad 40 lat stali w kolejkach nawet po papier do d... .Oby odpowiednikiem tamtej wymiany pieniędzy nie był podpis Domańskiego pod SAFE, bo nikomu do śmiechu nie będzie.
Kolejki po papier do dupy ja nawet pamietam,dzieci nosily do szkoly makulaturę,która była przeliczana na rolki. przyszedł ---nie da się pisać!!!
Jakiś tuman samouk spieprzył ten "remont" NB!
Próbuję tędy napisać ci kilka słów.
Już S.Lem dawno temu scharakteryzował Polaków.vide tytuł mojej notki,a właściwie Rokity :-))
Ja też w chwili koszmaru wyobrażam sobie "rozkaz dla tyfusa z Berlina"---twoi kretyni maja w bankach
pod materacem i w skarpetkach....miliardy $$..€€...i PLN zrób wymianę pieniędzy!!!
Zostaną z gołą dupą,a ty wyjdziesz z dołka!
Myślisz,że tyfus na to nie pójdzie?
On na wszystko pójdzie---befehl !!!
Podpis Domańskiego pod SAFE będzie takim odpowiednikiem wymiany pieniędzy. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że Domańskiemu nic nie będzie można zrobić a Tusk wyjdzie z tego czysty jak łza. A to, że my pozbędziemy się niepodległości? To nie obchodzi nawet Sake. Nie warto się wkurzać, idę na narty.
Chce mi pan wmówić,że nie obchodzi mnie niepodległość Polski? Po zwyczajowym ,,ty nic nie rozumiesz '' dochodzi jeszcze ,,niepodległość nie obchodzi sake''?. Nie ten adres proszę pana .
Nie mam zamiaru Ci tego wmawiać, bo i tak nic nie zrozumiesz, dlatego, że jesteś sekciarą PiS i możesz się na mnie obrazić. Tobie nie zależy na niepodległości, tylko na tym, aby rządził PiS a każda krytyka ich błędów doprowadza Cię do furii, czego wcale nie ukrywasz. Jeżeli Domański podpisze SAFE, to PiS będzie za to współodpowiedzialny.
I gdzie pan dostrzegł tę furię w moim komentarzu? To pan nie jest w stanie znieść,że można dostrzegać błędy nie tylko PiS-u i szerzej spojrzeć na niedopatrzenia i błędy innych. Jak każdy komentator mam prawo mieć swoje zdanie,którego zresztą nie narzucam nikomu z was na NB,przy tym nie obrażam ani pana ani nikogo. Ze spokojem przyjmuję że jestem sekciarą czy osobą bezrozumną,bo tylko na takie inwektywy jak widać pana stać. W dzisiejszej Polsce to nie nowina że przemysł pogardy tak pana opanował. Żenujące to.
Najciekawsze w tej polityce jest to, że politycy już nawet nie udają, że chodzi o interes Polski. Kiedyś przynajmniej była jakaś fasada – opowieść o negocjacjach, twardym stanowisku, „walce o swoje”. Dziś zostało tylko powtarzanie gotowych formułek: „bo tak trzeba”, „bo sytuacja wymaga”, „bo to odpowiedzialne”.
I właśnie to powinno najbardziej niepokoić. Nie sam mechanizm SAFE, tylko to, że przeszedł on praktycznie bez realnej debaty, bez twardych pytań i bez próby pokazania społeczeństwu rzeczywistych kosztów. Jakby sprawa była już dawno rozstrzygnięta – tylko nikt nie uznał za stosowne powiedzieć tego wprost.
Bo dokładnie tak działają rozwiązania, które później okazują się problemem: najpierw cisza, potem zgoda „bo wszyscy tak robią”, a na końcu zdziwienie, gdy rachunek trafia do obywateli.
SAFE nie jest żadną abstrakcyjną ideą – to konkretne zobowiązania i konkretne konsekwencje. A im bardziej rozmyta odpowiedzialność, tym mniejsza szansa, że ktoś kiedyś za te decyzje odpowie.
I tu dochodzimy do sedna: nie chodzi już nawet o to, czy ten mechanizm jest dobry czy zły. Chodzi o to, że politycy przestali udawać, że mamy w tej sprawie realny wpływ. A to jest znacznie groźniejsze niż sam projekt.
Bo jeśli nawet pozory kontroli znikają, to znaczy, że ktoś uznał, że społeczeństwo i tak wszystko przyjmie.
Politycy w Polsce już nie udają bo nie muszą. Poniżej cytat z długiego i raczej ponurego artykułu tłumaczącego ten stan w Polsce.
"Polacy jednak wciąż jeszcze łykają poliniacką propagandę, i póki co nie przeszkadza im, że pomału są wypierani z własnej ziemi. Wzrost kosztów energii, kosztów życia, bandyterka, straszenie wojną, panoszenie się antypolskiej władzy, bezczelność Ukraińców i Żydów. Żadna rządząca siła polityczna nie chce niczego zmieniać, wszyscy oni szabesgoje, z pocałowaniem tyłka pozwalają satanistom na wszystko w Polsce."
A tu cały artykuł:
dakowski.pl
"A im bardziej rozmyta odpowiedzialność, tym mniejsza szansa, że ktoś kiedyś za te decyzje odpowie."
Toż to krytyka projektu Nawrockiego jak wybrać pieniądze dla siebie z NBP. Tam nie ma nikogo kogo można by pociągnąć do odpowiedzialności za ogołocenie państwowego banku przy jednoczesnym braku budowy polskich sił zbrojnych.
Bardzo ładnie Pan to wychwycił Panie Bartoszu, jednak do pisowskiejj sekty nie dojdzie. Cała narracja wokół SAFE jest dokładnie taka sama jak wcześniej w przypadku Lizbony. Krytyka, wielkie oburzenie a potem podpis i to przed Klausem, który naiwnie miał nadzieję do końca. Teraz jest dokładnie tak samo z jednym wyjątkiem. PiS oczywiście grał w tej samą grę co cała reszta sceny politycznej. Nikt z tego PiS-owskkego trustu mózgów nie potrafił wyliczyć kosztu tej pożyczki. Grali w pingponga z KO, czy 3% a może więcej a może mniej i graliby tak do dziś, gdyby pięścią w stół nie uderzył Karol Nawrocki i powiedział wprost, że w najlepszym przypadku zapłacimy drugie tyle. Niestety prezydent zrobił to co mogł, czyli zawetował ustawę i na tym jego możliwości się wyczerpały. PiS będzie grał w kulki do końca co widać po poczynaniach kandydata na premiera, który jeździ po remizach i plecie farmazony o wszystkim tylko nie o istocie SAFE.
"Grecja po 2010 roku: państwo formalnie istnieje, rząd działa, ale decyzje finansowe dyktują wierzyciele z zagranicy. .......nagle państwo, które jeszcze chwilę wcześniej decydowało o sobie, jest zakładnikiem długu."
I słusznie.
W Grecji korupcja i złodziejstwo związane z unijnymi pieniędzmi było powszechne i aprobowane. Upadek finansowy Grecji to nie zmowa UE tylko efekt postępowania władz greckich i społeczeństwa greckiego.
W Polsce będzie podobnie jak ogłupiały naród wybierze złodziei z PiS do władzy.
Nie gniewaj się Zdzisek, ale na Twoją chorobę lekarstwa nie ma.
Na twoją tym bardziej, wysuszona pisowska szyszko.
Pogadaj z Sake, ona jest dokładnie przeciwnego zdania, jeżeli chodzi o pisowską wysuszoną szyszkę. Najlepiej zróbcie konsylium, może do czegoś wspólnie dojdziecie.