|
|
Hornblower Pomijając kwestie POPiSu, a koncentrując się na panu Mateuszu Morawieckim.Po pierwsze, zadziwia mnie oszałamiająca kariera pana Mateusza Morawieckiego w PiS. 16 listopada 2015 roku został wicepremierem i ministrem rozwoju w rządzie Beaty Szydło, a członkiem PiS został w marcu 2016 roku. Pana prezesa Kaczyńskiego poznał na kolacji u Rysia Czarneckiego. Co sprawiło, że prezes BZ WBK, doradca pana Tuska z jego Rady Gospodarczej, został obdarzony przez pana prezesa Kaczyńskiego tak ogromnym zaufaniem i obdarzony tak ogromną władzą? Czym kierował się pan prezes Kaczyński, podejmując decyzję o odstrzeleniu pani premier Beaty Szydło, lubianej i cenionej nie tylko w PiS, ale także przez Polaków i wstawiając na jej miejsce właśnie pana Mateusza Morawieckiego? Czym kierował się pan prezes Kaczyński, podejmując w lipcu 2021 roku decyzję o wyznaczeniu pana Mateusza Morawieckiego wiceprezesem PiS, ku zgryzocie starych i wiernych towarzyszy partyjnych? Po drugie, zadziwia mnie zmowa milczenia wobec rewelacji ogłoszonych przez pana Leszka Szymowskiego 7 grudnia 2022 roku:"Dzisiejszy premier był dwukrotnie zarejestrowany przez STASI (Służba Bezpieczeństwa wschodnich Niemiec) jako tajny informator. Jednak szczegółów współpracy nie można poznać ze względu na utajnienie jego teczek.O dwukrotnej rejestracji Morawieckiego mówią dokumenty, które odkryłem przez przypadek, badając aktywność Grupy Operacyjnej "Warszawa". To specjalna grupa wywiadu STASI, która działała w Warszawie (jej siedziba mieściła się w ambasadzie NRD przy ulicy Szucha). Zajmowała się dostarczaniem wywiadowi niemieckiemu cennych dla niego informacji z Warszawy.Pierwszy z zapisów ewidencyjnych, z lata 1989 r, mówi o pozyskaniu do współpracy źródła o pseudonimie "Student". Podane są jego personalia, w tym nazwisko i imię (Morawiecki Mateusz), data urodzenia (20 czerwca 1968). Jest również nazwisko oficera, który zaakceptował werbunek. To major Carl-Heinz Scharpegge - ówczesny rezydent wywiadu STASI w Warszawie i szef całej, działającej w PRL grupy operacyjnej "Warszawa". Drugi zapis, późniejszy o kilka miesięcy, mówi z kolei o zarejestrowaniu źródła o pseudonimie "Jakob" i przedstawia dane osobowe dzisiejszego premiera RP.W obu przypadkach przy nazwisku Morawieckiego sporządzona jest adnotacja "Inofizielle Mitarbeiter" co oznacza "Nieoficjalny Współpracownik". Tak w STASI określano informatorów najwyższej kategorii. Odpowiadało to Tajnemu Współpracownikowi w polskiej Służbie Bezpieczeństwa.Nie znamy szczegółów pozyskania Morawieckiego do współpracy. Nie wiemy również w jaki sposób przebiegały jego kontakty ze STASI. Wszystko dlatego, że teczki IM "Student" i "Jakob" są utajnione. Dwukrotnie składałem w Berlinie wniosek o ich odtajnienie i dwukrotnie uzyskałem odpowiedź "ABSAGE" co w języku niemieckim oznacza "Odmowa".Co się stało z teczkami Morawieckiego po upadku NRD? Jak wszystkie archiwa b. STASI, zostały przejęte przez BND czyli Bundesnachrichendienst czyli niemiecki cywilny wywiad zagraniczny. Co działo się z nimi dalej - pozostaje tajemnicą niemieckiego państwa.W 2019 roku, gdy po raz pierwszy dotarłem do zapisów na temat premiera, zwróciłem się do Mateusza Morawieckiego, oficjalnie, poprzez rzecznika rządu, z prośbą o odniesienie się do tego. Odpowiedzi nie uzyskałem ani wtedy ani dziś.I co? Nic. Nikt nic nie wyjaśnił, nie złożył pozwu sądowego. Konferencja prasowa w Sejmie RP, w której autor wziął udział wraz z Grzegorzem Braunem i Januszem Korwin - Mikke była jedyną publiczną reakcją polityczną na opublikowaną wiadomość o dwukrotnej rejestracji (w latach 80.tych) Mateusza Morawieckiego jako informatora STASI. Żaden z obecnych na konferencji dziennikarzy nie zadał w tej sprawie żadnego pytania".Czemu nikt o tym nie mówił i nie mówi? Czemu pan Leszek Szymowski nie skończył w sądzie? Czemu nie wykorzystała tych rewelacji PO/KO? Czemu wobec tego tematu trwa nadal zmowa milczenia?Po trzecie, pan Mateusz Morawiecki był premierem rządu w trakcie tzw. epidemii covid-19. Czyli jest bezpośrednio odpowiedzialny za wszystko, co rząd w tym czasie robił i wszystko, czego rząd w tym czasie nie robił. Czyli jest bezpośrednio odpowiedzialny m.in. za około 200 tysięcy nadmiarowych zgonów. Czy to jest dobra rekomendacja do sprawowania powtórnie rządów? Dla mnie nie.Po czwarte, czy Polacy chcą jeszcze wybierać ludzi do rządzenia państwem? Tego nie wiem, mogę odpowiedzieć za siebie. Ja chcę. Czy widziałbym powtórnie w gronie osób rządzących naszym państwem pana Mateusza Morawickiego? Zdecydowanie nie. Dlaczego? Otóż, jak mówi Pismo - "A więc: poznacie ich po ich owocach". Jakież to więc mamy owoce pana Mateusza Morawieckiego jako premiera? Może tylko dwa przykłady. Nr 1 to zdecydowanie Zielony Ład. Nr 2 to przepchanie, wspólnie z towarzyszem Czarzastym, przez Sejm RP ustawy o ratyfikacji decyzji Rady Europejskiej z grudnia 2020 roku o zasobach własnych. Wspieranie czegoś tak koszmarnie szkodliwego dla naszego kraju i jego obywateli powinno skutkować wykluczeniem z polityki. Co nie nastąpi rzecz jasna. Z jakiego powodu, to może innym razem. |
|
|
sake2020 @mjk1.... Należy zacząć polemikę od podstaw-dlaczego akurat w tym momencie Morawiecki uderzył w prawicę? Komu to służy ? I tu własnie potrzebne są media nie widzące żadnej konieczności wchodzenia w koalicję z Tuskiem. Można było spokojnie razem z prawicą czekać na wybory,sposób jaki obrał Morawiecki nie powoduje szału ,gorzej raczej niechęć i niezadowolenie.Dość odęta grupa z nim odchodząca spowodowała,że ponowne połączenie będzie niemożliwe,bo tuskowcy złapali tę śmieszną grupę w swoje sidła dając Horale aż tyle głosów? Kto teraz może wytłumaczy czemu tak gremialnie walczy się zamiast z Tuskiem własnie na rzecz Tuska. |
|
|
mjk1 Chyba nadal rozmijamy się w pół słowa Panie Janie. „Nie chcą i nie potrafią”, ale kto konkretnie, czego nie chce i czego nie potrafi? I jaki jest według Pana ten największy błąd? Pytanie rzeczywiście może być zasadne. Tylko żeby o nim dyskutować, musimy najpierw wiedzieć, jaka jest Pana odpowiedź, bo na razie mam wrażenie, że komentujemy zagadkę, której autor nie chce jeszcze rozwiązać. |
|
|
mjk1 Z tym że media mają przekazywać, zgoda Droga Sake, tylko że media nie są bezstronnym przekaźnikiem rzeczywistości. Każde media również ją interpretują i w pewnym stopniu kształtują opinię, dlatego „wiemy dzięki mediom, jakie są plany Morawieckiego” nie jest jeszcze dowodem na te plany.Co do samego Morawieckiego - oczywiście, że może nie sprostać zadaniu. Właśnie dlatego w moim wpisie nie robię z niego zbawcy, tylko stawiam pytanie o jego kwalifikacje, doświadczenie i błędy. Ty natomiast piszesz, że możemy się grubo zawieść. Być może. Tylko wtedy wraca moje zasadnicze pytanie: jeżeli nie Morawiecki, to kto?Proszę wskazać konkretnego człowieka i porównać jego doświadczenie oraz kwalifikacje z tymi, które ma Morawiecki, bo samo ostrzeżenie, że możemy się zawieść, nie odpowiada na pytanie, kogo właściwie mamy zamiast niego. |
|
|
mjk1 Dziękuję za ten komentarz EsaurGappa,. Właściwie podsumowałeś całą dzisiejszą dyskusję: „agitka”, „łże elita”, „cwaniaczek”, „agenci cudzych wpływów” - tylko z treścią trochę gorzej. Napisałem o mechanizmie politycznym, doświadczeniu Morawieckiego, jego błędach i o tym, że można je wszystkie poddać ocenie. Ty natomiast nie wskazałeś ani jednego konkretnego argumentu, który byłby fałszywy. Za to z zadziwiającą pewnością dopisałeś mi płatną agitację i kilka cudzych wpływów.Na tle takich komentarzy jak Twój, Spikea i Paparazziego, nasza Droga Sake zaczyna mi wręcz wyrastać na tytana intelektu. Ona - w przeciwieństwie do Was, przynajmniej czasami próbuje skonstruować jakąś tezę. A teraz naprawdę proste zadanie: wskaż jedno zdanie z mojego wpisu, które jest kłamstwem, i jeden argument, który jest błędny, bo „łże elita”, „agent” i „cwaniaczek” to jeszcze nie jest polemika. To jest tylko hałas a ja, niestety, nadal czekam na treść. |
|
|
sake2020 @mkj1....Po to są media,żeby przekazywać, zastanawiać się czy ten wybór byłby dobry. W końcu Morawiecki też może nie sprostać zadaniu bo jest w o wiele trudniejszej sytuacji ze względu na położeniu gospodarki na cztery łopatki.Morawiecki marzy o założeniu swojej partii i możecie się grubo zawieźć,bo chce tę partię zakładać już po wyborach. |
|
|
mjk1 Paparazzi, „treści dużo, propagandy jeszcze więcej” - mocna diagnoza jak na komentarz, w którym treści jest dokładnie zero, a propagandy nie wskazano ani jednego zdania. Proszę więc choć raz zrobić coś trudniejszego niż przytaknąć Spike’owi: wskazać konkretnie, co w moim tekście jest propagandą, bo samo „szumi dokoła las” brzmi efektownie, ale argumentem jednak nie jest. |
|
|
EsaurGappa Zapomniał wół, jak cielęciem był!Ile ci płacą za tę marną agitkę?Wstydu i pokory za grosz ten Morawiecki nie ma, łże elita,od tylu pokoleń.Człowiek uczciwie pracuje na dobro swoje i wspólne,ale nie zasługa to jego krwawicy,że ojczyzna jego wzrasta ludzie się bogacą.To zasługa tego czy owego jaśnie pana,wielkiego magika,czy innego nie przypadkowego agenta cudzych wpływów.Na tle poprzedników,tych niedojdów,złodziei i zdrajców,nawet ty cwaniaczku wyglądałbyś na zbawcę gospodarki.O tempora,o mores! |
|
|
mjk1 Najbardziej zabawny jest Twój podwójny standard Spike. Zarzucasz mi, że nie piszę o polityce gospodarczej Tuska. Tylko że nie pisałem też o polityce gospodarczej Kaczyńskiego, Brauna, Bosaka, Mentzena ani Lewicy, bo oni podobnie jak Tusk polityki gospodarczej nie mają. Jakoś wtedy nie słyszałem, że się boję, albo że jestem czyimś zwolennikiem.O paliwie też nie pisałem, bo nie każdy temat, który ktoś podrzuci w komentarzu, automatycznie staje się tematem mojego wpisu. Cena paliwa nie jest zresztą zagadką godną teorii spiskowej - ropa, kurs walutowy, podatki, marże i sytuacja na rynku. Jeśli chcesz dyskutować o gospodarce, to bardzo chętnie. Tylko wtedy dyskutujmy o liczbach, mechanizmach i skutkach, a nie o tym, komu rzekomo kibicuję, bo kiedy brakuje argumentu do tekstu, najłatwiej dopisać autorowi sympatię polityczną. A kiedy jeszcze ktoś mówi: kto nie poprze Kaczyńskiego, ten zdrajca, to chyba właśnie sam pokazuje, kto tu naprawdę myli analizę gospodarki z politycznym kibicowaniem. |
|
|
Jan1797 Nie chcą i nie potrafią i to jest groźne.Cieszę się, że pytanie jest zasadne dla innych."I może tutaj właśnie popełniamy największy błąd." |
|
|
paparazzi Pozdrawiam Spike i myślących . W samo sedno. Z mjk21 to szumi dokoła las, treści dużo , propagandy jeszcze więcej. |
|
|
spike O gospodarce i jej historii możesz kolego na jakimś forum ekonomicznym rozważać, a pisanie o tym w kontekście porównywania Tuska do Morawieckiego, Kaczyńskiego jest jak porównanie piernika z wiatrakiem. Ciekawe że nie przypominam sobie, byś cokolwiek pisał o polityce gospodarczej Tuska socjopaty, boisz się, czy z powodu sympatii do tego osobnika?.
Wspomniałem dość dawno i parokrotnie, byś napisał o paliwie, skąd tak wysoka cena, czy faktycznie jest tak droga, a tu cisza, porównywanie z nieporównywalnym, szukasz dziury w całym. - - - - - - Powiem wprost, na obecny czas, kto nie poprze Kaczyńskiego, to kiep, albo zdrajca i niemiecka onuca. |
|
|
mjk1 Z tym „co zrobicie z propagandą POPiS-u” to mnie Pan rzeczywiście zaintrygował Panie Janie. Proszę tylko wyjaśnić, który konkretnie fragment mojego wpisu uważa Pan za propagandę POPiS-u, bo ja opisuję mechanizm polityczny i stawiam pytania, a nie bardzo wiem, gdzie Pan znalazł tę propagandę.A że się Pan o Nas szczerze martwi, to naprawdę doceniam. |
|
|
mjk1 Właśnie dlatego, że „gospodarka, głupcze”, ja piszę właśnie o gospodarce, pieniądzu, długu, inwestycjach i o tym, jak przez wieki rozwiązywano podobne problemy. I nie tylko opisuję - również proponuję rozwiązania, więc zarzut, że zajmuję się plotami, bo analizuję mechanizm polityczny, jest dość osobliwy. Kto ma naprawiać gospodarkę, jeśli nie interesuje go mechanizm, który decyduje o tym, kto i jak rządzi?Co mają do mojego tekstu USA i Niemcy? Napisałem o Polsce, nie o podręczniku porównawczych systemów partyjnych.I jeszcze jedno Spike: to Ty w odpowiedzi na tekst o gospodarce przechodzisz do „Tyfusa”, „socjopaty” i ocen charakteru. Ja natomiast nadal trzymam się decyzji, mechanizmów i skutków. Jeżeli to jest mowa-trawa, proszę wskazać jeden błędny argument i go obalić, bo jak na razie najłatwiej obala się u mnie… autora. Treści jakoś nikt nie potrafi zakwestionować. |
|
|
mjk1 Tym razem warto zatrzymać się przy logice tego, co napisałaś Droga Sake, bo właśnie logika jest tutaj ciekawsza od samego sporu o Morawieckiego. Piszesz: „co dzięki mediom już wiemy - on i Mentzen staną do boju o elektorat Tuska”. No właśnie: dzięki mediom. Czyli nie wiemy, jakie są plany Morawieckiego, tylko wiemy, jak jego działania przedstawiają media. A chwilę później z tej medialnej interpretacji robisz już pewnik: „z góry więc wiemy, jakie są plany Morawieckiego”. To jednak nie jest to samo. Podobnie z Twoim zarzutem, że Morawiecki twierdził, iż „nic i nigdy” nie rozłączy go z PiS-em. On nadal nie mówi, że chce rozstać się z PiS-em. Przeciwnie - jego obecny spór dotyczy tego, jak ma wyglądać jego miejsce w PiS i czy może budować własne zaplecze polityczne. To, że Morawiecki nie zgadza się z decyzjami kierownictwa PiS, nie oznacza automatycznie, że chce opuścić PiS.I tu dochodzimy do rzeczy najbardziej osobliwej w Twoim komentarzu.Piszesz, że Morawiecki „okazuje lekceważenie działaczom PiS-u”, a jednocześnie przyznajesz, że to lider PiS i jego ludzie krytykują Morawieckiego. To kto właściwie tutaj „odrzuca rękę”? Z tego, co obserwujemy, można opisać sytuację zupełnie odwrotnie: Morawiecki proponuje rozwiązania, próbuje zachować własne środowisko i jednocześnie deklaruje pozostanie w PiS, natomiast kierownictwo partii domaga się likwidacji jego zaplecza i odrzuca proponowane przez niego rozwiązania. Jeżeli twierdzisz, że Morawiecki „jatrzy”, to proszę podać jeden konkretny przykład jego działania, które polegało na jątrzeniu przeciwko PiS. Nie interpretację medialną, nie domniemany plan, tylko konkret: wypowiedź, decyzję albo działanie. Na razie mamy ciekawą sytuację: Morawiecki wyciąga rękę, Kaczyński tę rękę odpycha, a następnie słyszymy, że to Morawiecki „nie chce się dogadać”.I jeszcze jedna rzecz, którą warto przypomnieć. Przez trzy lata PiS po odejściu Elżbiety Witek nie potrafił, albo nie chciał, doprowadzić do wyboru swojego kandydata na marszałka Sejmu. Nagle, kiedy Morawiecki wystawił własnego człowieka, kierownictwo PiS zmieniło stanowisko. To naprawdę jest interesujący fakt. Jeżeli więc samo wystawienie przez Morawieckiego własnego kandydata miało być „lekceważeniem PiS”, to dlaczego właśnie wtedy PiS zrobił coś, czego wcześniej przez trzy lata nie robił?I tutaj dochodzimy do sedna mojego wpisu. Ja nie napisałem, że Morawiecki jest człowiekiem bez błędów. Przeciwnie, jego błędy również wymieniłem. Nie napisałem też, że należy mu wierzyć na słowo ani że trzeba uznać go za „jedynego możliwego”. Napisałem coś znacznie prostszego: jeżeli ktoś twierdzi, że Morawiecki jest niezdolny do kierowania państwem, powinien wskazać człowieka, który przy tych samych kryteriach ma większe doświadczenie w kierowaniu państwem, gospodarce, finansach, administracji, polityce międzynarodowej i zarządzaniu kryzysowym. Tymczasem Twoja odpowiedź zamiast analizować ten argument, przypisuje Morawieckiemu intencje, których nie wykazałaś.I jeszcze jedno: jeżeli Kaczyński uważa, że istota konfliktu jest dokładnie taka, jak przedstawił ją w Augustowie, proszę ją po prostu przytoczyć. Wtedy można będzie porównać jego wyjaśnienie z faktami, a nie z medialnymi interpretacjami. Na razie najbardziej interesujące jest coś innego: Zarzucasz Morawieckiemu, że prowadzi własną grę, ale całą konstrukcję tej tezy budujesz na tym, co, jak sama napisałaś - „dzięki mediom już wiemy”. To trochę za mało, żeby z medialnej narracji zrobić dowód na czyjeś rzeczywiste plany. |
|
|
sake2020 Z całosci wybrałam jedno zdanie- wyjątkowo trafne mamy zbyt mało ludzi z charyzmą by ich przedstawić jako zdolnych do rządzenia państwem. Charyzmą bowiem może być wsciekła furia podprządkowująca sobie wszystko ,ale i nieciekawy wygląd czy wieloletnie oskarżanie o chorobę związaną z wiekiem. Tu stale pan Kaczyński był oskarżany o prochy po śmierci matki,brata i bratowej. czy ,,otaczanie kordonem sanitarnym '' przez taką miernotę jak Kluzik-Rostowska. Teraz upatrujemy pana Morawieckiego też jako jedynego możliwego do wybrnięcia z tej sytuacji w jaką zostaliśmy wpędzeni. Tyle że sytuacja raczej wskazuje na prawdziwe plany Morawieckiego,co dzięki mediom już wiemy-on i Mentzen staną do boju o elektorat Tuska. Co to w takim razie zmieni? Na słowa Morawieckiego nie ma już co nawet liczyć. Przecież widzieliśmy jego kłamstwa kiedy stanowczo twierdził ,że nic i nigdy go z PiS-im nie rozłączy,w kolejnym ujęciu w rozmowie piał o ich wielkiej przyjaźni z mni.Czarnkierm, a rzeczywistość okazała się jeszcze inna a cóż dopiero głosowanie marszałka wspartego przez KO. Z góry więc wiemy jakie są plany MOrawieckiego,okazywać lekceważenie działaczom PiS-u co wielu wzięło za nieudolność. Tymczasem lider PIS-u na spotkaniu z młodzieżą wyjaśnił w Augustowie istotę konfliktu. |
|
|
spike Sam wielokrotnie krytykowałem jego rząd i nie zamierzam dziś udawać, że tego nie robiłem." - - - - - - To zadanie mi się podoba najbardziej :)))) Reszta tekstu to mowa-trawa, w USA od lat rządzą naprzemiennie dwa ugrupowania, w Niemczech dość podobnie w innych krajach podobnie, jak to już było "gospodarka głupcze", kolega tego nie odróżnia, zajmuje się plotami, porównywać Tyfusa do Kaczyńskiego czy Morawieckiego, ręce opadają. Tyfus jaki jest, kto nie ślepy i kroplę oleju w głowie ma, ten widzi, ale jakby poprawił gospodarkę, tym samym byt narodu, jego wady by nie miały takiego znaczenia, ten osobnik nie ma ani jednej pozytywnej cechy, w konfrontacji z Kaczyńskim to socjopata. |
|
|
Jan1797 Co zrobicie z propagandą POPiS-u?Szczerze się o Was martwię:)) |