Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wolny rynek według Konfederacji i Brauna: modlitwa, kadzidło i katastrofa gospodarcza w gratisie
Data Autor
spike
zdejmij klapki z oczu, bo błądzisz i jeszcze innych bałamucisz, nie chodzi o to, że Chiny się bogacą, że co robią z tym bogactwem, a to się może na nas zemścić, że żarłocznego smoka karmiliśmy, podobnie jak czerwonego niedźwiedzia.
mjk1
Dlatego Zachód koniecznie musi ich wyzwolić, jak Libijczyków spod dyktatury Kadafiego.
spike
Nic z tego mój ty kolegen, rozmowa nie ma sensu, w Chinach nie byłeś, nie znasz poziomu życia przeciętnego mieszkańca itd. Z tej, że skoro się gdzieś tam nie było, wiedza o danych krajach, pochodzi od tych co tam byli, sfilmowali, opowiedzieli, tak więc będzie idiotyczna rozmowa, że Chiny coś tam bez przerwy budują, owszem, ale zjadacze ryżu, zbierają kasę na lodówkę, czy rower, na które jeszcze nie tak dawno były zapisy i kolejki.To że zachwycasz się Chinami, już wskazuje, że są gospodarką którą należy kopiować u siebie.Chiny są bogate, dzięki chciwości i idiotycznej polityce takich krajów jak USA, Niemcy, Anglia, przenosząc produkcję do Chin, jak też technologię, Jak świat przestanie od nich kupować, to ich bogactwo stopnieje, jak teraz sporo ubyło Putinowi.Widać w swej naiwności nie przyjmusz do wiadomości, że tam do dzisiaj zostało eksterminowano setki, jak nie tys. Chińczyków, są pod kontrolą, inwigilowani na wszelkie techniczne sposoby, a że są bogaci, kto jest bogaty, nie naród.Dodam, że ogólnie mówiąc, Chińczycy to pracowity naród, kiedyś był potęgą, mógł nią zostać wieki temu, jest obecnie, ale tylko garstka czerwonych oligarchów, na plus, że inwestują w swój kraj i w zbrojenie, a to już nie jest optymistyczne.
mjk1
Widzę Spike, że Twoja wiedza o Chinach kończy się w tym samym miejscu, w którym zaczynają się „znajomi znajomych, co gdzieś byli i coś słyszeli”. Klasyka: „sam nie widziałem, ale opowiem, bo znajomy kierowcy kuzyna był trzy dni w Kantonie i wszystko wie”. Po pierwsze, nigdzie nie napisałem, że Chiny to raj. To Ty budujesz chochoła, który Ci wygodnie podpalać. Po drugie, tak, miliony Chińczyków wyjeżdżają. A wiesz dlaczego?Nie dlatego, że „raj taki straszny”, tylko dlatego, że świat jest otwarty, a Chińczycy mają pieniądze i ambicje.Tak samo jak Polacy wyjeżdżali do UK, nie uciekając z piekła, tylko szukając możliwości. Po trzecie, Twoje rozumowanie, że „kraj jest biedny, bo są w nim biedne regiony”, to poziom analizy godny przedszkola. USA ma slumsy większe niż miasta w Polsce. Niemcy mają gigantyczne obszary wschodu opustoszałe jak po bombie neutronowej. A jednak nikt nie twierdzi, że Berlin „udaje rozwinięty kraj”. Chiny są nierówne, tak jak każde państwo o rozmiarach kontynentu. Ale to akurat żadna sensacja. Natomiast sensacja jest taka, że pomimo tych nierówności budują 600 km metra rocznie, 10 lotnisk, setki fabryk i tysiące mieszkań miesięcznie. Można ich nie lubić, ale udawać, że to „nic”, to już zwyczajna ignorancja. Po czwarte, pytasz, czy „byłem w Chinach”. A czy Ty byłeś?  Bo na razie brzmi to tak, jakbyś próbował opowiadać o Saharze na podstawie zdjęcia w folderze biura podróży. Po piąte, piszesz, że „nie ma tu dzieci, by opowiadać bajki”. Zgoda. Dlatego właśnie warto przestać powtarzać bajki, że Chiny to „bieda jak w Korei Północnej”, bo to jest już żenująco oderwane od rzeczywistości. To kraj z: największą liczbą absolwentów inżynierii na świecie, największą infrastrukturą kolejową, największą produkcją energii odnawialnej, największym rynkiem e-commerce, największą liczbą patentów, najszybszą urbanizacją w historii ludzkości. Ale jasne: „kuzyn kolegi był i widział”. Argument nie do podważenia.Jeśli chcesz dyskutować poważnie, zapraszam. Jeśli chcesz dalej opierać swoje opinie na „kolega mówił i dziennikarz widział”, to niestety, ale to poziom, przy którym trudno dyskutować bez poczucia żenady. Bo ja piszę o faktach. A Ty o wrażeniach z zasłyszanych historii. Różnica mniej więcej taka, jak między Chinami a Koreą Północną, które w twojej głowie najwyraźniej wyglądają podobnie.
spike
Mój ty kolegen Januszku, głupoty wypisujesz, a już o tych setkach tys. co tam chcą mieszkać, to już odlot po małym sztachu :))))Jakbyś zapuścił się w głąb Chin, to byś zobaczył jak żyją ludzie, podobnie jest Korei Pł. czy Rosji, Kubie itd. Ja tam nie byłem, ale mam znajomych którzy byli i widzieli, do tego jest wielu dziennikarzy, którzy widzieli rozmawiali, jak też są ci co z Chin uciekli i do dzisiaj uciekają, tego nie potrafisz wyjaśnić dlaczego, kto by z raju uciekał, ciekawe.Przypomnę ci, tu na NB nie ma dzieci, by im bajki opowiadać, twoje mądrowanie się na nic się zda, rozmawiaj poważnie, albo daj sobie spokój.Mały szczegół, byłeś w Chinach i co tam robiłeś ?
mjk1
Drogi Znawco Chin z Osiedla Pod Kasztanem, która to już twoja epicka odsłona wykładu o Państwie Środka?Zawsze bawi mnie, gdy ktoś próbuje mi „wyjaśnić Chiny”, używając tych samych trzech argumentów, które słyszę od 15 lat: „Chiny pięknie wyglądają na zewnątrz!” Akurat nie, one pięknie wyglądają w środku, na zewnątrz, z góry i od spodu, bo mają infrastrukturę lepszą niż większość Europy. Wystarczy nie czerpać wiedzy o 1,4 miliarda ludzi z memów i amerykańskich reportaży z 2005 roku. „Nie chciałbyś tam mieszkać!” A widzisz Spike, setki tysięcy Europejczyków chce i mieszka. Nie przeszkadza im ani „reżim”, ani „kastowość”, ani nawet to, że metro działa, pociągi jeżdżą, a pensje rosną. Masakra, jak oni tam cierpią! „Uciekają z Chin!” Tak, bogacze wyjeżdżają, żeby kupić wille w Kalifornii, tak jak bogaci Polacy wyjeżdżają do Szwajcarii, a bogaci Francuzi do Belgii. Czyli news dnia: ludzie bogaci lubią niskie podatki. Szok. Niedowierzanie. Przełom w nauce. Ale żeby było zabawniej, najwięcej emigrantów na świecie nie pochodzi z Chin, tylko z Indii, Meksyku i… Polski. Ale spoko, to na pewno dowód, że Polska to reżim gorszy niż Mao. Logika absolutnie stalowa.„Drogi Januszku, dlaczego tak się dzieje?”Dzieje się tak dlatego, że: nie masz pojęcia o Chinach, mylisz je z Koreą Północną, powtarzasz propagandę z Discovery Channel z 2005 roku, nigdy tam nie byłeś, a jeśli byłeś, to pewnie w ramach wycieczki z biura podróży, gdzie jedyną analizą była próba targowania się o magnes na lodówkę. Ale spoko, to wciąż więcej, niż potrafi Konfederacja gdy mówi o gospodarce.„To podobnie jak w Rosji i Korei Północnej” O, klasyk! To trochę jak powiedzieć: „Rolls-Royce, Fiat 126p i furmanka – wszystkie to pojazdy, no nie?” Równie mądre. Chiny mają największy eksport technologiczny na świecie. Rosja eksportuje ropę i trolli internetowych. Korea Północna eksportuje… no, Korea Północna nie eksportuje nic. Ale w twojej porąbanej logice wszystko da się wrzucić do jednego wora. Kto by tam rozróżniał 1,4 miliarda ludzi od 25 milionów. Ważne, że „tam też dyktatura”. Analiza godna pracowni politologicznej w podstawówce.Drogi autorze diagnozy o „kastach” i „ucieczkach z raju”: Twoja wiedza o Chinach jest jak twoja opinia o ekonomii.  Z grubsza poprawna, jeśli patrzymy z Marsa, przez mgłę i po trzecim piwie.
spike
Drogi Januszku, jak ty nic nie rozumiesz, podobnie jak Konfa o gospodarce, ty o Chinach.Chiny pięknie wyglądają na zewnątrz, ale zapewniam ciebie, że nie chciałbyś tam mieszkać, no chyba że byś pochodził z odpowiedniej kasty, przypomnę tylko, że z Chin uciekło, chyba najwięcej obywateli tego kraju, w skali światowej, od początku powstania tego raju na ziemi".Drogi Januszku, czy wiesz dlaczego tak się dzieje, to wbrew twojej logice.Dodam że podobnie jest w Rosji, Korei Pł., itd.
Marek Michalski
@Mjk1 Uzasadnienie nie wytrzymuje krytyki, np.:"Nie mamy silnego państwa - Konfederacja chce jeszcze słabszego."Nie spotkałem się z wypowiedziami Grzegorza Brauna, które mogłyby posłużyć za podstawę takiego twierdzenia.Tu linki do programów wyborczych - też ogólnikowych z natury rzeczy - kandydata na prezydenta Grzegorza Brauna w 2015 i 2025r.:pl.wikipedia.org"uchwalenie nowej konstytucji, ochrona życia ludzkiego „na wszystkich etapach istnienia” (jednak przy wprowadzeniu kary śmierci dla morderców i zdrajców stanu), ochrona wolności osobistej i gospodarczej, uproszczenie i obniżenie podatków, wprowadzenie powszechnego prawa do posiadania broni, modernizacja Wojska Polskiego, policji, służb i sądownictwa, „suwerenny realizm” w polityce zagranicznej, neutralność wobec wojny na Ukrainie, a także przeciwstawienie się „inwazji ideologicznej, propagandzie dewiacji i obcym roszczeniom kolonizatorskim”[3]."braun2025.pl 2. "Nie mamy taniej energii - Braun chce blokowania atomu i powrotu do XIX-wiecznego myślenia."Proszę nie udawać nieznajomości przyczyn cen energii. Nawet premier Morawiecki je oficjalnie wskazuje - z oburzeniem, rzecz jasna: 1 godz. 31 min.,youtube.com 3."Nie mamy wielkich firm - Konfederacja chce sprywatyzować te, które mamy."Proszę wskazać co chce sprywatyzować Grzegorz Braun (nie Konfederacja), bo walka z regulacjami i dotacjami, które zniszczyły polską przedsiębiorczość (zarówno prywatną, jak i państwową) to nie walka z niedobitkami polskich firm, tylko z dominującym kapitałem obcym, który ma gwarancję monopolu i przywilejów.Proszę mnie nie stawiać w roli adwokata, ale gwoli sprawiedliwości dodam tylko jeszcze hasło Grzegorza Brauna: "Kościół, szkoła, strzelnica, mennica". 
sake2020
Trochę już mnie rozsmiesza to nadęte i lekceważące ,,bo ty nic nie rozumiesz''. Ja po prostu mam na pewne sprawy inne spojrzenie niż pan a to nie oznacza,że jestem gorsza czy głupsza.Nie uzurpuję sobie bycia alfą i omegą.W swoich rozważaniach z których pan tak sie naigrywa odnoszę się do warunków jako punktu odniesienia.Trudno jest porównywać gospodarki Chin i Polski chociazby z różnic wynikajacych z wielkości ,populacji,ustroju innego podejścia do gospodarki i niezależności.Siedmiopunktowa krytyka Polski w porównaniu rządów PO/Koalicja do rządów PiS-u też też nie jest wolna od błędów. Strategia rozwojowa PiS-u jednak była zauważalna.bo PiS podejmował wysiłki podnoszenia mozolnego i trudnego gospodarki,repolonizacji,sprawiedliwości społecznej. Były projekty, inwestycje które Tusk natychmiast zlikwidował jako pisowskie. Nawet sondaże pokazują ,że żyło się lepiej.bezpieczniej a człowiek był traktowany jak człowiek a nie śmieć. Teraz nie ma już nic a kłamstwo propaganda i pogarda przekroczyły granice. Tu na NB również łatwo przychodzi nazwać kogoś krową albo kretynem tylko za poglądy..  
paparazzi
mjk.. nie  udawaj że nie wiesz o co chodzi po za tym w pisaniu dobry jesteś ale czy to trafi tam gdzie trzeba? :-)
mjk1
Czytam Twój wpis, Heniek, i aż dech zapiera. Bo kto by pomyślał, że klucz do sukcesu XXI wieku to: tran, książka Mao i kilka bojowych pieśni rozbrzmiewających po dolinach i wzgórzach. Wygląda na to, że wszyscy ci, którzy studiują, pracują i budują przemysł, po prostu marnują czas. Wystarczy recytować „złote myśli” Mao i świat nagle staje się prostszy. Tylko szkoda, że rzeczywistość nie dostała jeszcze instrukcji obsługi do Twojej epopei.
mjk1
Widzisz jak Ty nic nie rozumiesz Droga Danusiu. Tu nie chodzi o obronę Tuska ani atakowanie PiS,bo ani PiS, ani KO nie mają dziś realnego programu gospodarczego, który odpowiada na wyzwania XXI wieku.To jest klucz, który umyka w sporach plemiennych.PiS nie zbudował strategii rozwojowej tylko skupił się na konsumpcji i polityce socjalnej.– nie powstał żaden wielki projekt przemysłowy– nie rozwiązano problemu drogich kredytów– nie zbudowano taniej energii– nie uporządkowano prawa inwestycyjnego– nie wzmocniono państwowych firm technologicznych– nie stworzono polityki przemysłowej– zamiast inwestycji mieliśmy transfery socjalneKO nie proponuje żadnej poważnej alternatywy, tylko „zarządzanie bieżączką”.– brak pomysłu na energetykę (poza ogólnikami)– brak planu odbudowy przemysłu– brak wizji taniego kredytu i inwestycji w produkcję– brak polityki technologicznej– brak projektu modernizacji państwa– brak realnych działań dotyczących konkurencyjności firm– program sprowadza się do administrowania i kosmetykiI w tym właśnie leży problem: dwie największe partie są sobie bardziej podobne, niż ich wyborcy chcą przyznać i zauważyć.Obie: reagują na bieżące kryzysy, ale nie planują przyszłości, nie prowadzą strategii gospodarczej, nie wspierają narodowego przemysłu, nie budują skali produkcji, nie wprowadzają taniej energii, nie reformują systemu finansowego, nie wzmacniają państwa jako narzędzia rozwoju.To nie jest więc „wina tylko PiS” ani „wina tylko Tuska”.To wina klas politycznych, które od 30 lat nie mają odwagi stworzyć strategii gospodarczej!!!A różnica między nimi jest kosmetyczna:PiS - rozdaje pieniądze, żeby zyskać poparciePO/KO - trzyma wszystko w ramach unijnych schematów administracyjnychŻadna strona: nie myśli o dekadach, nie traktuje państwa jako narzędzia rozwoju, nie inwestuje w przemysł, nie buduje skali, nie uczy się z modelu, który działa jak Chiny, Korea, czy choćby Wietnam.Dlatego odpowiedź jest prosta: PiS i KO NIE mają programu. A Konfederacja ma program, ale całkowicie nienadający się do warunków rozwojowych Polski.I w tym jest sedno - nie w tym, że ktoś „broni Tuska”, tylko w tym, że żadna główna formacja nie proponuje realnej ścieżki budowy siły gospodarczej państwa.
mjk1
Pańskie podsumowanie Panie Marku jest trafne, ale sam Pan widzi, że dokładnie obala tezę o „fałszywej przesłance”.Bo przecież: Braun nie jest „winny” tego, że Polska NIE ma tego, co działa w Chinach, ale jego środowisko polityczne proponuje model, który uniemożliwia, byśmy kiedykolwiek to mieli.I to jest klucz.To nie Braun „zniszczył” polski potencjał, Braun i Konfederacja proponują receptę, która uniemożliwia jego odbudowę.Czyli: Nie mamy silnego państwa - Konfederacja chce jeszcze słabszego.Nie mamy taniej energii - Braun chce blokowania atomu i powrotu do XIX-wiecznego myślenia.Nie mamy wielkich firm - Konfederacja chce sprywatyzować te, które mamy.Nie mamy polityki przemysłowej - Konfederacja twierdzi, że państwo nie powinno jej prowadzić w ogóle.Mamy wysokie koszty kredytu - Konfederacja chce, żeby państwo nie ingerowało w rynek finansowy.Mamy biurokrację zamiast strategii - Konfederacja proponuje „mniej państwa”, czyli mniej zdolności do tworzenia jakiejkolwiek strategii.Czyli mówiąc prościej: To nie Braun odpowiada za problemy Polski. Braun tylko proponuje rozwiązania, które gwarantują, że nigdy ich nie rozwiążemy.I tu leży sedno sporu. Bo realna różnica między Chinami a Polską jest taka:Chiny mają silne, planujące państwo, a Konfederacja chce państwa minimalnego.Chiny mają aktywną strategię gospodarczą, a Konfederacja chce, by państwo nie miało żadnej.Chiny inwestują publiczne miliardy, a Konfederacja uważa to za socjalizm.Więc pańska lista: brak skali, brak energii, brak wielkich firm, brak planowania, brak strategii, brak taniego kredytu, to wszystko są rzeczy, których model Brauna i Konfederacji nie rozwiązuje.Wręcz przeciwnie - cementuje je.Dlatego mówienie, że „to fałszywa przesłanka”, jest po prostu nieporozumieniem. Przesłanka nie jest taka, że Braun to wszystko zepsuł. Przesłanka jest taka, że Braun i Konfederacja proponują politykę, która uniemożliwia naprawienie czegokolwiek. I to właśnie warto zauważyć.
sake2020
Faktycznie przesłanka fałszywa, przecież wiadomo, od zawsze że winę za te wszystkie braki ponosi PiS i tylko PiS. Jakaż piękna obrona reżimu Tuska poprzez przemilczenie jego ,,zasług''.wyszczególnionych wyżej.
NASZ_HENRY
Dolinami i wzgórzami, niosła się bojowa pieśń,😉 szły oddziały hunwejbinów, żeby myśli Mao nieść. . Dał nam przykład Wielki Mao, przepływając Jangcy Ciang, jak hartować swoje ciało, oszczędzając cenny tran. . Weź do ręki książkę Mao, złote myśli znajdziesz w niej, gdy na pamięć poznasz całą,to ci w życiu będzie lżej. . Miast studiować na uczelni, tracąc kilka cennych lat, weź do ręki książkę Mao,przeobrazisz cały świat.😡
Marek Michalski
"nie mamy niczego z tego, co działa w Chinach:- nie mamy mocnego państwa,- nie mamy wielkich firm,- nie mamy skali,- nie mamy strategii,- nie mamy taniej energii,- nie mamy taniego kredytu,- mamy biurokrację zamiast polityki przemysłowej."Całkiem dobre wnioski z fałszywej przesłanki, że wina Brauna.
Do wpisu: Kościół, szkoła, strzelnica, mennica… i zero państwa. O pewnym micie Brauna
Data Autor
Es
I ten rower to juz jest coś, w chwili gdy inni mają co prawda bolidy, ale bez silnikow. I kół.
Do wpisu: „Musztarda po Lizbońsku” – czyli o planie, którego nikt już nie może zrealizować
Data Autor
spike
to co @kolegen wypisujesz, to manipulacja połączona z konfabulacją, czyli tuskologia.Sprawa podstawowa, odbyło się referendum, Naród zdecydował, potem było głosowanie.Prawda jest taka, podobna jak z obecnym rządem, obiecany był "raj na Ziemi", początkowo tak to wyglądało, do czasu jak do władzy dorwało się lewactwo i mamy co mamy.Jakby UE przestrzegała podpisane traktaty, nie byłoby tego bajzlu gospodarczego, ideologicznego itd. UE by rosła gospodarczo.
mjk1
Jak wyglądała rzeczywistość w sprawie Traktatu LizbońskiegoRatyfikacja — prawda numer 1- Ustawę upoważniającą prezydenta do ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego uchwalił Sejm w 2008 r. większością KOALICYJNĄ PO–PSL oraz Lewicy.Jak głosowało PiS i sam Jarosław Kaczyński podał Pan Marek Michalski, wiec każdy może sprawdzić.Ratyfikacja — prawda numer 2 (kluczowa)- Prezydentem był Lech Kaczyński (PiS).- To on ostatecznie podpisał Traktat Lizboński 10 października 2009 r.- A więc: bez podpisu prezydenta Traktat NIE wszedłby w życie w Polsce.Prawda numer 3PiS politycznie i medialnie przez cały okres 2007–2009:- publicznie popierał przystąpienie do Traktatu,- chwalili jego zapisy (zwłaszcza „Nicea albo śmierć”, czyli słynny kompromis z Joaniną, który dzisiaj w programie Rachonia przypomniał Jan Filip Libicki a który był w praktyce polityczną fikcją), a po latach zaczęli twierdzić, że Traktat to „federalizacja UE”, jakby nie mieli z nim nic wspólnego.I tu właśnie leży hipokryzja. Czy PiS popierał Traktat?- formalnie Traktat był negocjowany i podpisany przez rząd PO–PSL,- ale… PiS: popierał przyjęcie TL jako kierunek dla Polski, zbudował pod to narrację w 2007–2009, Kaczyński oficjalnie pochwalił TL jako sukces polskiej dyplomacji, a jego podpis był ostatecznym, kluczowym elementem ratyfikacji.Czyli: PO–PSL doprowadziło do głosowania i uchwalenia ustawy ratyfikacyjnej PiS dał polityczne zielone światło i dostarczył podpis, bez którego TL nie obowiązywałby w PolsceW efekcie: Traktat Lizboński istnieje w Polsce dzięki DWÓM stronom: większości sejmowej (PO–PSL–Lewica) zgodzie większości członków PiS w tym Jarosława Kaczyńskiego oraz podpisowi prezydenta z PiS.
Marek Michalski
Po co obrażać logikę? Posłowie nie mieli co odrzucać, bo weta nie było. Poniżej jak głosowali poszczególni posłowie PiS w tym Jarosław Kaczyński.
Marek Michalski
Jak głosował 1.04.2008r. w tej sprawie PiS:orka.sejm.gov.pli wszystkie partie:orka.sejm.gov.plBez PiS nie byłoby wymaganej liczy 302 głosów (2/3), a zagłosowała większość posłów PiS.
NASZ_HENRY
,,..,.,.,.,. @mjk1 kłamczuszek idzie w zaparte pisząc:😉 "Ale kluczową rolę miał w tym procesie Prezydent RP, bo to on ostatecznie traktat ratyfikuje." Za traktatem głosowało 384/460 co jest większe od 2/3, co odrzuca weto prezydenckie. @mjk1 jest uparty jak krowa na miedzy niestety😡
Marek Michalski
Bez podpisu Prezydenta traktat nie wszedłby w życie. Źle zrobił i nie da się tego obronić tezą, że musiał stanąć tam gdzie Tusk.
AŁTORYDET
Krew Panu oczy zalewa i dlatego niewiele Pan widzi. Traktat został podpisany przez Tuska i Sikorskiego, przegłosowany ogromną większością w Sejmie, a PiS (jako jedyny klub) podzielił się w tej sprawie po połowie. Przy tak miażdżącym poparciu, odmowa odmowa podpisu przez Lecha Kaczyńskiego, skończyłaby się Trybunałem Stanu, albo przyśpieszonym Smoleńskiem. A Komorowski podpisałby nawet akcesję do ZBiR-u. Pan w ogóle nie bierze pod uwagę kontekstu politycznego i uwarunkowań historycznych. UE i prawo? Respektowanie traktatów? Jeszcze Pan bierze to serio?
Ijontichy
Prawda! Klaus czekał...Kaczyński dopiero zadzwonił na Hradczany i spytał: Podpisujemy? Jak ty podpiszesz,to będe też musiał.Wtedy by były dopiero jaja jakby obaj nie podpisali....jest gdzieś w sieci spis tych nieszczęść?:-)))