Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Kim pan jest, panie Mateuszu? Bilans decyzji, które kosztowały Polskę miliardy.

mjk1, 03.04.2026

 W polskiej polityce można wiele wybaczyć: błędy, pomyłki, nawet złe decyzje podjęte w trudnych warunkach. Ale jest jedna rzecz, której wybaczyć się nie da - brak rozliczenia. A właśnie z tym mamy dziś do czynienia w przypadku Mateusza Morawieckiego. Bo im dłużej patrzymy na jego drogę, od bankiera do premiera, tym bardziej nasuwa się pytanie: czy ktoś w ogóle policzył realny koszt jego decyzji dla państwa?

Kariera znikąd i polityczny awans bez precedensu.

 Morawiecki nie wyrósł w partyjnych strukturach. Nie budował latami zaplecza politycznego. Nie był liderem społecznym ani masowym politykiem. A jednak został premierem. Decyzja Jarosława Kaczyńskiego o zastąpieniu Beaty Szydło, polityka popularnego, zakorzenionego i sprawdzonego, była jednym z najbardziej zaskakujących ruchów politycznych ostatnich lat. Do dziś nie doczekaliśmy się jasnego uzasadnienia tej decyzji. I to jest pierwszy problem: brak przejrzystości w kluczowym momencie zmiany władzy wykonawczej.

Polityka europejska: kompromis czy kosztowna uległość?

 Jako premier Morawiecki postawił na model negocjacyjny w relacjach z UE. Efekt? Z jednej strony niby uniknięcie izolacji, dostęp do środków europejskich i utrzymanie pozycji Polski przy stole negocjacyjnym. Z drugiej strony zgoda na mechanizmy, które dziś generują ogromne koszty dla gospodarki i akceptacja kierunku polityki klimatycznej bez realnego zabezpieczenia interesów energetycznych kraju. Kluczowy problem nie polega na tym, że negocjował. Problem polega na tym, co zostało wynegocjowane i za jaką cenę.

Zielony Ład i transformacja energetyczna: rachunek, który dopiero przychodzi.

 Polska weszła w proces transformacji energetycznej bez pełnego zabezpieczenia własnych interesów. Skutki, to rosnące koszty energii, presja na przemysł i konieczność przyspieszonego odchodzenia od węgla bez stabilnych alternatyw. Czy można było tego uniknąć? Być może nie w całości. Ale pytanie brzmi, czy Polska negocjowała warunki adekwatne do swojej sytuacji? Bo dziś rachunek za te decyzje dopiero zaczyna przychodzić.

Ostrołęka: symbol decyzyjnego chaosu.

 Jeśli jest jedna inwestycja, która powinna być analizowana na zajęciach z zarządzania państwem, to jest nią elektrownia w Ostrołęce. Najpierw decyzja o budowie i wydanie ogromnych środków a zaraz potem nagłe zatrzymanie projektu, zmiana koncepcji i ... straty liczone w miliardach. To nie jest zwykły błąd. To przykład braku spójnej strategii energetycznej i decyzyjnej niestabilności państwa.

Pandemia: decyzje pod presją i ich koszt.

 Czas COVID-19 był testem dla wszystkich rządów. W Polsce lockdowny uderzyły w gospodarkę, wydatki publiczne gwałtownie wzrosły a część decyzji zakupowych i organizacyjnych do dziś budzi pytania. Nie chodzi jednak o to, że można było uniknąć wszystkich błędów. Chodzi o skalę kosztów, chaosu decyzyjnego i braku długofalowej strategii wychodzenia z kryzysu.

Finanse publiczne: kreatywność zamiast przejrzystości.

 Rządy Morawieckiego to także rozbudowa funduszy poza budżetem. Przenoszenie wydatków do instytucji takich jak BGK i ograniczenie przejrzystości finansów publicznych. Efekt? System, w którym realny poziom wydatków jest trudniejszy do oceny, kontrola parlamentarna jest ograniczona a dług publiczny przyjmuje różne formy ukryte. To nie jest tylko kwestia księgowości. To jest kwestia zaufania do państwa i jego finansów.

Polityka gospodarcza: między ambicją a rzeczywistością.

 Morawiecki przedstawiał ambitne plany. Reindustrializacja, rozwój technologiczny, wzmocnienie polskiego kapitału. Część z tych celów była słuszna. Ale problem polega na tym, że realizacja nie nadążała za deklaracjami. A w wielu obszarach zamiast stabilności pojawiała się niepewność a zamiast przewidywalności - zmienność regulacyjna.

Największy problem: brak rozliczenia.

 Można dyskutować o każdej z tych decyzji osobno, ale największy problem jest gdzie indziej: brak realnej, poważnej debaty o ich skutkach. Nie ma pełnego bilansu, odpowiedzi na pytania o koszty i jasnej oceny tego, co się udało, a co nie.

Kim pan jest, panie Mateuszu?

 Czy jest pan technokratą, który próbował zarządzać państwem w trudnych warunkach? Politykiem kompromisu, który płacił wysoką cenę za porozumienia? Czy też symbolem modelu władzy, w którym decyzje zapadają szybko, ale ich skutki analizowane są zbyt późno?

 Państwa nie buduje się deklaracjami. Buduje się je decyzjami i ich konsekwencjami. Dlatego najważniejsze pytanie nie brzmi już dziś, co planował rząd Mateusza Morawieckiego. Tylko: ile naprawdę kosztowały Polskę jego decyzje i kto ma odwagę to policzyć?

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 240
Es

Es

03.04.2026 14:13

Widzę, ze nakręciłeś się dyskusja u @Ijona. 

Tutaj w zasadzie nawet nie ma z czym wchodzić w polemikę z czymkolwiek co napisałeś. Oprócz jednego. 

Odnośnie covid napisałeś , ze nie chodzi nawet o "błędy"  i mozliwośc ich uniknięcia. Byc moze to ostrożność z twojej strony, ale zapewne doskonale sobie zdajesz sprawę, ze wykle błędy to to na pewno nie były. Po tym jak minister zdrowia z dnia na dzień diametralnie  zmienił stanowisko na temat używania maseczek i zapowiadanych szczepionek, stalo sie jasne, że rzad w porozumieniu z miedzynarodowymi przekręciarzami z who i bigfarmy obrócił się przeciwko własnemu narodowi. Po tym jak zaakceptował zmienioną definicję pandemii. To nie błąd typu : gość przez pomyłkę skręcił w drogę jednokierunkowa, ale ktoś zdecydował zasuwać pod prąd autostradą. 

mjk1

mjk1

03.04.2026 14:30

Dodane przez Es w odpowiedzi na Widzę, ze nakręciłeś się…

Oczywiście, że się nakręciłem, ale planowałem to od dawna.

Bezapelacyjnie zmienność stanowiska władz w czasie pandemii była ogromna i podważała zaufanie. Szczególnie widać to na przykładzie Adama Niedzielskiego, który najpierw publicznie bagatelizował skuteczność maseczek, a później wprowadzał bardzo restrykcyjne obostrzenia. To nie wyglądało jak spójna strategia komunikacyjna i trudno to sprowadzić wyłącznie do „zwykłych błędów”. Chaos decyzyjny i niespójność przekazu były realnym problemem i miały poważne konsekwencje społeczne i gospodarcze.

Chatar Leon

chatar Leon

03.04.2026 15:01

Kim jest pan Mateusz?

To proste. To jest geniusz, dzięki któremu PiS pozbyło się około jednej czwartej swoich wyborców.

Ijontichy

Ijontichy

03.04.2026 15:56

Kim jest Morawiecki? Przede wszystkim  żydem dbającym o siebie i ich wspolny geszeft! 

W puczu Dudy było zamieszane środowisko UD/UW czyli Michnik i sanhedryn krakowsko- warszawski.

Ja do dziś klnę w żywy kamień,że Ziobro nie wyszedł z tej zasranej żydowskiej koalicji...była okazja 

obalić POPIS i zmieść ten magdalenkowy układ.

Obalenie rządu Pani Szydło i wsadzenie Gowina,Glińskiego i Ciapciakiewicza,to delikt główny...Duda pod TS!!!

Covid19,maseczki,które gówno dają przeciw wirusom,zamykanie lasów,cmentarzy...lekarze piszący po 72 godziny dyżuru DZIENNIE!!! Znam takiego...wybudował sobie wille w ....mniejsza z tym.

Szypawki,moja żona musialą,MUSIAŁA brać,bo dentystka i pacjenci...kombinezony kosmonautów  to nic w porównaniu z gabinetem.

Niedzielski to też żyd i jego oficer Adam Giza...który  nota bene pracuje u bliźniaków...teraz jednego...TV24pl 

czy podobnie.

To był światowy przekręt UE--BIG FARMA---ONZ...i inne szatany...u mnie była kolejka bo miałem psa 

i wychodził co godzinę na spacer :-))

NIKT ZA TO NIE BEKNĄŁ! Trybunał Stanu i zwykłe sądy...ale cele przepełnione...to paniesiemprzedawniło"

Polska to żydowski bajzel...nawet reklamy w TV grane przez ....STARSZYCH BRACI!

rolnik z mazur

rolnik z mazur Waldek Bargłowski

03.04.2026 16:59

Dodane przez Ijontichy w odpowiedzi na Kim jest Morawiecki? Przede…

@ Ijontichy

I czemu się dziwisz?

Jesteśmy w dobrym towarzystwie !. Trump tez leci na pasku talmudystów. Więc Morawiecjki to mały pikuś. Rodzinka 🍊 robi dopiero geszefty na tej wojnie, za zgodą sanhedrynu. Olać to towarzystwo i robic swoje. Nic nam nie pozostaje 

rolnik z mazur

rolnik z mazur Waldek Bargłowski

03.04.2026 17:04

@mjk1

Dziwię się, że  zadajesz takie dziwne pytania. 

Ale cieszę się, ze ktoś pozistal jeszcze naiwnym dzieckiem.

Nikogo nie obchodzi, ze krol jest nagi.

Żyjemy w czasach bezprawia i barbarii i każdy ciagnie ten kawałek sukna w swoją stronę.

spike

spike

03.04.2026 19:57

Kolego, masz rację, powinien być przeprowadzony audyt poprzedniego rządu, ale jaki to ma sens, skoro obecny niewspółmiernie robi mega przekręty, grozi nam bankructwo, Morawiecki to przy nich "mały pikuś", mieliśmy dobre wyniki finansowe, pozytywną ocenę banksterów, plany rozwojowe, ludziom żyło się lepiej, długi malały, złota przybywało, a ty chcesz dochodzić przyczyny grypy, jak nas zżera zaraza Tyfusu. - - - - - - Jakby ten nie-rząd miał wspaniałe wyniki, wtedy jest na czym oprzeć porównanie, a jak widzimy, rząd Tyfusa jest najgorszym od 89 roku, który jak będzie rządził drugą kadencję, to będziesz tylko obywatelem guberni Polska. - - - - Nie czas rozliczenia, jak płonie Polska.
sake3

sake2020

03.04.2026 20:33

Dodane przez spike w odpowiedzi na Kolego, masz rację, powinien…

@spike.....Audyty to się przeprowadza,ale natychmiast po zmianie rządu żeby wiedzieć od czego się startuje. Wątpię zresztą by którykolwiek z obecnych rządowych ,,geniuszy'' nawet wiedział co to jest .Mają lepsze sposoby wzorując się na Gebelsie ,a dodatkowo zastraszając społeczeństwo. Nikt nawet nie śmie skrytykować ani spacyfikowanych przez reżim sądów ,nikt nie woła o przestrzeganie Konstytucji i wolność słowa. Z nabożeństwem przyjmuje się słowa ,że za pedofilię w Kłodzku odpowiedzialny jest Ziobro. teraz rząd z powagą będzie go z tego rozliczał,jak już Żurek przywiezie go w bagażniku.

mjk1

mjk1

03.04.2026 21:11

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na @spike.....Audyty to się…

Rozumiem emocje Sake, ale tym komentarzem dość mocno odpłynęłaś od rzeczywistości.

Twierdzenie, że „nikt nie krytykuje władzy” jest po prostu nieprawdziwe. Krytyka jest obecna w mediach, wśród ekspertów, zwykłych ludzi a takie komentarze jak Twój czy mój są tego najlepszym dowodem.

Przypisywanie zaś Zbigniewowi Ziobrze odpowiedzialności za jakieś przestępstwa typu pedofilia w konkretnym miejscu to kompletny absurd. To już nie jest opinia polityczna, tylko odlot w zaświaty.

Można krytykować rząd i trzeba to robić, jeśli są powody, ale jeśli robi się to w sposób oderwany od faktów, to taka krytyka przestaje być poważna i zaczyna przypominać dokładnie to, co sama zarzuca innym Krótko mówiąc - emocje zrozumiałe, ale argumenty - do poprawki.

sake3

sake2020

03.04.2026 21:35

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Rozumiem emocje Sake, ale…

@mjk1.....,,Można krytykować rząd''....No bardzo pan łaskaw.Tylko tych krytykujących zaraz nazywa się zakutymi łbami mającymi przygarbione plecy i przekrwione oczy. Nie odleciałam w zaświaty,ani nie zmyśliłam ,bo już się w reżimowych mediach mówi, że pedofilia za czasów Ziobry była przemilczana przez prokuraturę .Sam Tusk więc uważa sprawę pedofilii i zoofilii w Koalicji za zamkniętą. Przewidziałam,że jak zwykle winny jest PiS,reżimowe główki pracują. No a mój odlot wcale nie w zaświaty, bo nie zamierzam umierać właśnie wtedy kiedy  Artemis II pełni swoją misję.  

mjk1

mjk1

03.04.2026 21:53

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na @mjk1.....,,Można krytykować…

Rozumiem frustrację Sake, ale znowu mieszasz kilka rzeczy, które warto rozdzielić.

Po pierwsze - tak, zdarzają się obraźliwe określenia w debacie publicznej. To jest problem i dotyczy obu stron, nie tylko jednej. Ale to nie jest dowód na „brak możliwości krytyki”, tylko na niski poziom dyskusji.

Po drugie - jeśli chodzi o rzekome „przemilczanie pedofilii”, to mówimy o analizie działania instytucji państwa, a nie o przypisywaniu konkretnym politykom odpowiedzialności za przestępstwa. I to jest zasadnicza różnica. Bo co innego powiedzieć:  „system nie działał dobrze” a co innego: „konkretny polityk odpowiada za przestępstwa”. Tego nie można wrzucać do jednego worka.

Po trzecie - wrzucanie wszystkiego do kategorii „spisku” sprawia, że każda informacja przestaje być weryfikowalna. A wtedy nie ma już dyskusji, tylko przekonania.

I na koniec. Jeśli chcesz być traktowana poważnie, to trzymajmy się faktów, a nie skrótów myślowych typu „wszyscy winni, wszystko ustawione”, bo wtedy rozmowa ma sens. W przeciwnym razie każdy zostaje przy swoim i nic z tego nie wynika.

mjk1

mjk1

03.04.2026 21:00

Dodane przez spike w odpowiedzi na Kolego, masz rację, powinien…

Rozumiem, co masz na myśli Spike i w dużej mierze się z tym zgadzam. Każdy rząd powinien być oceniany na tle obecnej sytuacji, a nie w próżni i jeśli ktoś uważa, że dziś stan finansów czy kierunek gospodarczy się pogarsza, to naturalne jest, że budzi to większe emocje niż rozliczanie przeszłości. Masz też rację, że porównanie ma sens wtedy, gdy mamy stabilny punkt odniesienia a jeśli ktoś widzi pogorszenie sytuacji, to skupia się na tym, co dzieje się teraz.

Natomiast jedna rzecz jest ważna: rozliczanie poprzednich rządów i ocena obecnego nie muszą się wykluczać. To są dwa równoległe procesy. Z jednej strony bieżąca ocena polityki rządu, z drugiej - analiza decyzji, które już zapadły i ich skutków. Bez tego drugiego łatwo powtarzać te same błędy - niezależnie od tego, kto rządzi. Podsumowując, masz rację, że obecna sytuacja dla wielu osób jest kluczowa i budzi największe obawy, ale sens ma też patrzenie wstecz, żeby wiedzieć, co doprowadziło nas do tego punktu. Bo bez tego trudno sensownie ocenić, czy problem leży tylko „tu i teraz”, czy jest głębszy i ciągnie się od lat.

spike

spike

03.04.2026 21:53

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Rozumiem, co masz na myśli…

Kolego, już kiedyś o tym rozmawialiśmy, łatwo jest cokolwiek krytykować, jeżeli nie ma się na barkach odpowiedzialności. Zgadzam się, co też pisałem, że Morawiecki popełnił wiele błędów, głównie przez naiwność, wierząc słowom Niemki Urszuli, przypomnę te słynne pieniądze na pstryknięcie Tyfusa, już kilka razy były zapowiedzi, że pieniądze już są przyznane i zaraz płyną do Polski, aż znowu pojawiały się jakieś przeszkody, a Tyfusy szalały, kampania medialna rozkręcona na całego, wtedy Republiki i 24PL nie było. - - - - - Powiedzmy w końcu prawdę, nie przez pandemię Morawiecki przegrał, bo PiS miał lepszy wynik, a Tyfus wygrał dzięki oszustwom wyborczym i lewiźnie z Konfą włącznie, bo jakby nie patrzeć, oni są "czarną owcą", szczególnie szemrany Mentzen, łaskawca "pozwolił" wygrać Nawrockiemu, tylko ani słowa, że to dzięki zwolennikom konfy wygrał, by poparli Nawrockiego, nawet jakby Mentzen zabronił, Konfie groziła utrata poparcia, co było już widać, gdy popijał piwko z łachudrami, zaczął się wić jak piskorz. Jak Konfa nie pozbędzie się Mentzena, tak długo będzie partyjką wzajemnej adoracji, a szkoda, tam jest sporo mądrzejszych od szarej eminencji Mentzena. - - - - - - - - Wracjaąc do rozliczenia, obecnie sens ma rozliczenie na bazie "osiągnięć obecnej szajki, wtedy będzie miarodajny wynik, czy błędy Morawieckiego były tak tragiczne, jak np. sam piszesz, czy może do naprawienia, bo po Tyfusie to chyba trzeba będzie sprzątać wiele kadencji i to rządu wolnego od korupcji i kłamców i złodziejaszków, którzy grabią społeczne pieniądze na jachty, solaria i zboczenia.
foros

foros

03.04.2026 21:06

Nie jest prawdą, że Mateusz wziął się znikąd. Wszyscy wiedzą skąd się wziął: z Solidarności Walczącej, której był jednym z najmłodszych bojowników, czynnie prześladowanych przez SB. Środowisko SW podzieliło się część poparła późniejsze PiS, część PO.

Potem robił karierę w urzędzie integracji europejskiej, następnie - z sukcesami - był szefem banku (BZ WBK gdy przejęli go Irlandczycy)

Wiadomo też dlaczego został premierem: Kaczyńskiemu nie udało się przejąć kontroli nad Sądem Najwyższym, postanowił więc zrobić zwrot w swojej polityce i pójść na kompromis z UE. Kompromis był - z perspektywy czasu - jasny: PiS i rząd polski wprowadza w PL wszystkie reformy głównego nurtu UE - zachowując dotychczasową konserwatywną retorykę - w zamian za to dostaje kasę. Twarzą tej polityki zrobił Kaczyński Morawieckiego, czyli człowieka z zewnątrz, nie związanego z żadną frakcją PiS, a wszyscy obrońcy prycypiów i programu z poszczególnych frakcji byli z partii skutecznie rugowani lub przekupywani rozmaitymi fruktami. 

Polityce tej byl Kaczyński wierny przez kolejne 6 lat, co w efekcie doprowadziło do spektakularnego wzrostu gospodarczego wypracowanego przez głównego ekonomistę rządu: Morawieckiego. Ostatni budżet PO to 280 mld dochodów, ostatni PiS to blisko 600 mld, nominalnie ponad 100% wzrostu, uwzględniając inflację ponad 50%. Suchą stopą polska gospodarka przeszła przez pandemię covid co jest niedocenianym ale bardzo dużym suksem rządu PiS. Przy okazji zaś spałowano też narodowców, celem zachowania prymatu na prawicy.

Ostatecznie jednak UE spektakularnie wykiwała prezesa PiS i sygnującego jego działania Morawieckiego, stopując olbrzymie fundusze przed kampanią wyborczą i prawie otwarcie futrując nimi Tuska. W efekcie Kaczyński najpierw stracił władzę, a potem odeszła od niego część elektoratu, której już nie dało się utrzymać przy PIS transferami gotówkowymi.

 Starsza i bardziej konserwatywna, bardziej nastawiona na wartości część - dotąd - twardego elektoratu PiS poparła Brauna, i doszło do momentu, gdy łączne poparcie obu Konfederacji zaczęło przewyższać poparcie PiS. Wtedy prezes poświęcił wiernego Mateusza i jego frakcję technokratów, którą Mateusz pracowicie zbudował, na rzecz lidera frakcji maślarzy prof. Czarnka, który umie mówić mocniej i bardziej energicznie niż Braun. Efekty już widać: Braunowi spadło ok 3pp i poparcie zaczęło wahać się wokół progu wejścia do sejmu. 

Mateusz zaś zaczął kłaść podwaliny pod ugrupowanie centrowe, które może przejąć głosy rozczarowanych PO i spadów po Hołowni. Tak by jakby co prezes nie musiał tworzyć koalicji rządowej z Braunem, który prawdopodobnie nie zgodziłby się na ponowny zwrot na główny nurt UE do którego prezes ponownie może być zobligowany przez okoliczności polityczne. 

Cały naród, całą duszą za premierem Mateuszem!!!
Tylko Czarnek!!
#MuremZaCzarnkiem!!!
#teaMMateusz!!!

Zaś celem powyższej notki i im podobnych jest przekonanie dotąd wiernych - teraz wątpiących, wahających się zwolenników PiS, że teraz to już na pewno "ani ćwierci kroku do tyłu" z twardej linii, a błędy i wypaczenia to wina Mateusza - ciała obcego w PiS, a nie konsekwentnej, stabilnej polityki prezesa PiS Jarosława.

mjk1

mjk1

03.04.2026 21:42

Dodane przez foros w odpowiedzi na Nie jest prawdą, że Mateusz…

To jeden z ciekawszych komentarzy Foros, bo próbuje złożyć całość w spójną strategię, ale warto oddzielić trzy poziomy: fakty, interpretacje i hipotezy.

Fakty - tu masz sporo racji. Mateusz Morawiecki rzeczywiście wywodzi się ze środowiska Solidarności Walczącej. Miał realną, udaną karierę bankową. Jego nominacja była elementem zmiany kursu na bardziej „europejski” i technokratyczny. W czasie rządów PiS doszło do dużego wzrostu nominalnych dochodów budżetu. To są rzeczy, które można uznać za bezsporne.

Interpretacja: „kompromis z UE za pieniądze”. Tu zaczyna się już interpretacja, ale dość logiczna. Teza, że po sporze o sądy nastąpił zwrot w stronę kompromisu z UE i że Morawiecki był twarzą tego kursu ma sens i jest zgodna z tym, co było widać politycznie. Natomiast uproszczeniem jest sprowadzenie tego do jednego „deal’u”, bo w praktyce relacje z UE były zmienne (konflikt plus negocjacje równocześnie) a środki unijne były uzależnione od wielu czynników, nie tylko „zgody politycznej”.

Gospodarka - tu trzeba doprecyzować. Wzrost dochodów budżetu, tak - był bardzo duży, ale wynikał częściowo z inflacji, częściowo z uszczelnienia systemu a częściowo z ogólnego wzrostu gospodarczego. Czyli sukces jest, ale nie jest jednowymiarowy.

Pandemia. Polska przeszła ją relatywnie stabilnie gospodarczo, ale kosztem dużego wzrostu wydatków i długu, więc znów: sukces plus koszt.

Najciekawsza część: strategia polityczna. Tu wchodzisz w najbardziej interesujący fragment, ale też najbardziej spekulacyjny. Tezy: odsunięcie Morawieckiego na rzecz Przemysława Czarnka, budowa potencjalnego projektu centrowego przez Morawieckiego i gra na dwóch flankach (konserwatywnej i centrowej), to jest ciekawa hipoteza, ale: na dziś brak twardych dowodów, że: Morawiecki buduje osobne ugrupowanie i istnieje świadomy „plan B” PiS w tym kierunku. To może być strategia, ale równie dobrze efekt napięć i walk frakcyjnych.

Wniosek.  Twój komentarz jest ciekawy, bo dobrze łączy kilka realnych procesów i trafnie zauważa zmianę kursu PiS i rolę Morawieckiego. Ale jednocześnie upraszczasz złożone zjawiska (UE, gospodarka) i traktujesz hipotezy jako fakty (strategia „dwóch projektów”).

Reasumując. To nie jest teoria oderwana od rzeczywistości, ale też nie jest to twarda analiza, tylko mieszanka trafnych obserwacji i politycznej spekulacji.

Mimo wszystkiego dziękuję za ciekawy komentarz.

mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 196
Liczba wyświetleń: 266,382
Liczba komentarzy: 3,209

Ostatnie wpisy blogera

  • W co gra Mateusz Morawiecki? SAFE PSL jako polityczna pułapka, na którą trzeba uważać.
  • Czy PiS wejdzie na minę PSL? Polityczna pułapka wokół SAFE 0%
  • Jak Prezydent Zabezpieczył Polskę i Ograł Układ Rządzący: SAFE 0% jako Narzędzie Patriotycznej Strategii.

Moje ostatnie komentarze

  • Rozumiem frustrację Sake, ale znowu mieszasz kilka rzeczy, które warto rozdzielić.Po pierwsze - tak, zdarzają się obraźliwe określenia w debacie publicznej. To jest problem i dotyczy obu stron, nie…
  • To jeden z ciekawszych komentarzy Foros, bo próbuje złożyć całość w spójną strategię, ale warto oddzielić trzy poziomy: fakty, interpretacje i hipotezy.Fakty - tu masz sporo racji. Mateusz Morawiecki…
  • Rozumiem emocje Sake, ale tym komentarzem dość mocno odpłynęłaś od rzeczywistości.Twierdzenie, że „nikt nie krytykuje władzy” jest po prostu nieprawdziwe. Krytyka jest obecna w mediach, wśród…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • spike, Kolego, już kiedyś o tym rozmawialiśmy, łatwo jest cokolwiek krytykować, jeżeli nie ma się na barkach odpowiedzialności. Zgadzam się, co też pisałem, że Morawiecki popełnił wiele błędów, głównie…
  • mjk1, Rozumiem frustrację Sake, ale znowu mieszasz kilka rzeczy, które warto rozdzielić.Po pierwsze - tak, zdarzają się obraźliwe określenia w debacie publicznej. To jest problem i dotyczy obu stron, nie…
  • mjk1, To jeden z ciekawszych komentarzy Foros, bo próbuje złożyć całość w spójną strategię, ale warto oddzielić trzy poziomy: fakty, interpretacje i hipotezy.Fakty - tu masz sporo racji. Mateusz Morawiecki…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności