|
|
Chyba właśnie odwrotnie Paparazzi. Nie jestem „za, a nawet przeciw”. Staram się oceniać konkretne decyzje, a nie ludzi z partyjnego nadania. Jeżeli ktoś robi coś dobrego - chwalę. Jeżeli robi coś… |
|
|
W części się z Tobą zgadzam Spike. Rzeczywiście elektorat KO nie reaguje na krytykę własnego obozu, co zresztą widać choćby po sondażach. Afer jest wiele, a poparcie nie zmienia się wcale. Nie… |
|
|
I tu się chyba bardziej zgadzamy, niż mogło się wydawać Spike. Nie twierdzę przecież, że wszystkie poglądy są równie prawdziwe ani że fakty nie istnieją. Wręcz przeciwnie - są sytuacje, w których… |
|
|
Jest w tym sporo racji Juur. Zresztą właśnie dlatego napisałem ten tekst. Nie dlatego, że ludzie mają poglądy. To rzecz całkowicie normalna. Problem zaczyna się wtedy, gdy pogląd staje się elementem… |
|
|
Prawdopodobnie przekonałeś wątpiących Anonymousie, bo nikt nie wróci do tamtej rozmowy, Do całości rozmowy pomiędzy mną a Tobą, a nie do fragmentu, który wkleiłeś. Bo nawet to zmanipulowałeś z… |
|
|
Ale ja właśnie o tym pisałem Spike. Przecież nie twierdzę, że ludzie nigdy nie zmieniają zdania. Twierdzę tylko, że dzieje się to znacznie rzadziej, niż nam się wydaje. Twój przykład z pralką jest… |
|
|
Być może rzeczywiście nie odczytałem wszystkich aluzji i potraktowałem ten komentarz zbyt dosłownie. Problem polega jednak na tym, że rozumiem poszczególne elementy osobno, ale nie potrafię odnaleźć… |
|
|
Muszę przyznać, że ten fragment dyskusji jest niemal gotowym materiałem do kolejnego odcinka „Grochem o ścianę”.Jeden rozmówca twierdzi, że z częścią wyborców nie da się rozmawiać, bo na fakty… |
|
|
Przyznam, że trochę się pogubiłem Ijonie. Najpierw pojawił się „tajny gabinet”, potem okazało się, że nie jest tajny, następnie przeszliśmy do zwracania się per „pan”, a na końcu do wspomnień o… |
|
|
Przyznam, że trochę mnie rozczarowałeś Ijonie..Napisałem tekst o tym, dlaczego ludzie coraz częściej nie dyskutują o argumentach, tylko przypisują sobie nawzajem plemiona, intencje, układy i… |
|
|
Widzę, że dyskusja zrobiła kolejny krok naprzód Uboot.Zaczęliśmy od pytania, dlaczego ludzie nie potrafią się nawzajem przekonać, potem przeszliśmy przez Ukrainę, Rosję, szpitale, pandemię, PiS, KO,… |
|
|
Przyznam, że trochę mnie rozbawiłeś Paparazzi. Tyle tylko, że właśnie o tym był mój tekst.Zaczynamy od Ukrainy, Rosji, szpitali, gospodarki albo polityki, a po kilkudziesięciu komentarzach lądujemy… |
|
|
Przyznam bez bicia Trójkolorowy, że po przeczytaniu kilkuset komentarzy pod ostatnimi wpisami zaczynam podejrzewać, że „mówił dziad do obrazu” i „grochem o ścianę” to nie dwa powiedzenia, tylko… |
|
|
Przyznam, że cały czas mnie zadziwiasz Droga Sake. Napisałem tekst o tym, że często nie potrafimy rozmawiać o jednym temacie dłużej niż kilka komentarzy, a Ty po raz kolejny postanowiłaś udowodnić tę… |
|
|
Myślę, że częściowo ma Pani rację Pani Tereso. Rzeczywiście większość osób ma już ugruntowane poglądy i pojedyncza informacja rzadko całkowicie zmienia ich ocenę polityka czy wydarzeń. Mnie jednak… |
|
|
To prawda, że Chiny są dziś jednym z kluczowych graczy U2 i trudno analizować współczesną geopolitykę bez uwzględnienia ich roli. Jednak mój tekst nie był próbą opisu wszystkich światowych zależności… |
|
|
I znowu oboje (Spike i Sake) potwierdzacie główną tezę mojego tekstu, choć każdy z innej strony.Spike ma rację, że istotą dyskusji jest wymiana argumentów. Gdyby ludzie mieli identyczne poglądy, nie… |
|
|
Ale ja przecież nigdzie nie napisałem, że nie należy zajmować się sprawą szpitala Droga Sake. Wręcz przeciwnie - to właśnie takie sprawy powinny być przedmiotem poważnej debaty publicznej. Mój tekst… |
|
|
Właśnie rewelacyjnie zilustrowałaś tezę mojego wpisu Droga Sake i nawet o tym nie wiesz. Napisałem o tym, dlaczego nawet przy ważnych wydarzeniach ludzie coraz częściej nie rozmawiają o samych… |
|
|
Właśnie o tym jest ten wpis Droga Sake. Nie o przemilczaniu spraw ważnych, tylko o tym, dlaczego tak często zamiast rozmawiać o nich merytorycznie kończymy na wojnie etykiet i plemion. |
|
|
Być może właśnie dlatego warto rozmawiać Trójkolorowy. Nie po to, żeby natychmiast kogoś przekonać, ale żeby nie zamknąć się całkowicie we własnym świecie. |