I Niemcy, i Rosjanie, to zwyrodniali bandyci, mordercy, ludobójcy i grabieżcy. Dlaczego więc z Niemcami nasze stosunki się normalizują, jesteśmy z nimi w sojuszu wojskowym i normalnie handlujemy, a Rosjan nadal nienawidzimy, mamy za prymitywnych idiotów, którzy jedyne co potrafią, to nasrać w salonie?
To proste!
Bo Niemcy przyznają, że są ludobójcami, przepraszają za to, żałują tego i się tego wyrzekają. Realnie, a nie tylko werbalnie, bo już nikogo militarnie nie podbijają, robią to tylko ekonomicznie, gospodarczo, produkując, handlując, czyli oferując to, co mają najlepsze.
Nie niszczą, tylko produkują. A że robili to dobrze, to wygrywali. Dziś upadają, bo przesadzili z centralizmem, który im przeszkadza w innowacjach. Jeszcze tylko zapłacą materialne odszkodowanie i będziemy mogli w pełni zostać przyjaciółmi. To się stanie na pewno, gdy im damy azyl, gdy uciekną przed szariackimi kalifatami, które u nich już się tworzą.
A ruscy nie dość, że są zwyrodniałymi bandytami, to jeszcze tego nie żałują, nie wyrzekają się, nadal mordują, grabią, podbijają i wyznają doktrynę swoich stref wpływów, do których i nas zaliczają. Nadal dążą do zwasalizowania swoich sąsiadów.
No to ich nienawidzimy i jest to słuszne, mądre i właściwe, bo tylko na to zasługują. Ta nienawiść jest naszą obroną. Nasza nienawiść do ruskich powoduje, że już nigdy nam nie będą w stanie zagrozić. Jeśli jeszcze raz spróbują nas podbić, to cała ich kraina razem z nimi zniknie z powierzchni ziemi. Jednak to nie będzie konieczne, bo ich imperium już upada. Też zostaną podzieleni na szariackie kalifaty, ale my ich wtedy do nas nie przyjmiemy, będą musieli służyć u kalifa za eunuchów.
My, Polacy, jesteśmy do wszystkich nastawieni przyjaźnie. Każdy może zostać naszym przyjacielem. Musi się tylko wyzbyć agresji, porzucić przemoc, przestać napadać i grabić i wyrzec się swojego bandytyzmu. Dotyczy to nie tylko Niemców czy Rosjan, ale nawet islamistów!
Polscy Tatarzy właśnie tak zrobili, wyzbyli się swojego dżihadyzmu, porzucili agresywne i mordercze elementy islamu i uznali, że się z nami pokojowo zintegrują. Mogą mieć trzy żony, ale z szacunku do swojej ojczyzny mają tylko jedną. Więc zostali bez problemów Polakami.
Niemcy, nawet jak nas germanizowali to, gdy robili to pokojowo, przez osiedlanie się i małżeństwa, to się polonizowali.
Ruscy też mają na to szansę, więc niech biorą przykład z Aloszy Awdiejewa, jak to się robi. Jednak już muszą zacząć przepraszać i pokutować, a nie jak zostaną z ręką w nocniku u kalifa czy Chińczyka.
Grzegorz GPS Świderski
Twitter.com/gps65
t.me/KanalBlogeraGPS