|
|
Polski suweren jest w Langley, jak coś.
Pan Kaczyński może ciemnemu ludowi opowiadać dyrdymały o wstawaniu z kolan, ale jak przychodzi co do czego, ledwie suweren tupnie, a on już pod miotłą (ustawa… |
|
|
Byłbyś łaskaw, Chamie, przygadywać komuś innemu? |
|
|
Jakiej zaś suwerenności, do licha? |
|
|
Nie była to bardziej kolonia, ale za to była ciepła woda w kranie... i cukier w sklepie. |
|
|
„Złodziej zawsze najgłośniej krzyczy: łapać złodzieja” – Autodenuncjacja. |