|
|
...prawdopodobieństwo, że tak będzie jest mniejsze, niż prawdopodobieństwo, że uda się przekonać wyborców w I-szej turze – Zaraz po kampanii negatywnej? Jak Pan do tego doszedł? |
|
|
Toć wspólny kandydat opozycji nie będzie odpowiadał wszystkim. Część wyborców kandydatów opozycyjnych wręcz zagłosuje na prezydenta. Mniej nie dostanie, więc jego wygrana nie będzie mniej… |
|
|
No to skąd obsesja na punkcie wygranej w pierwszej turze? Nie ma znaczenia, czy się zjednoczą. Liczy się tylko to, ile zdoła zebrać Andrzej Duda.
Zwracam uwagę, że mowa była o wygranej w pierwszej… |
|
|
Potrafi Pan poprzeć tę publiczną myśl jakimiś przykładami, czy tylko obsrywuje adwersarza? |
|
|
Czy, jeśli rozproszona większość się zjednoczy, kandydat Duda dostanie mniej głosów? A przecież liczy się tylko to, czy on dostanie ponad 50%. |
|
|
Jeśli w drugiej turze jest trudniej wygrać niż w pierwszej, to należy się spodziewać, że Andrzej Duda dostanie w drugiej mniej głosów. Możliwe to? |
|
|
No to co, że opozycyjny elektorat zagłosuje na kandydata opozycji (o ile zagłosuje)? Andrzejowi Dudzie będzie przez to trudniej wygrać w drugiej turze niż w pierwszej? |
|
|
W pierwszej są wszyscy na jednego, bo żeby wygrać, trzeba pokonać wszystkich pozostałych razem. Do drugiej tury elektoraty niektórych kandydatów mogą nie pójść, więc nie będzie wszystkich na jednego… |
|
|
Skąd się bierze to irracjonalne gadanie o drugiej turze? Jeśli prezydent ma dostateczne poparcie do wygrania w pierwszej turze, to w drugiej też by wygrał, gdyby mimo wszystko miała się odbyć, bo o… |