Otrzymane komantarze

Do wpisu: Strefa zgniotu
Data Autor
Ryszard Surmacz
@Trotelreiner Ch, cha, to było oczywiście pytanie retoryczne
Jabe
Tak, I Rzeczpospolita ma się czym pochwalić.
Darek
Nie sposób się nie zgodzić z przedmówcą. Ranę trzeba wyskrobać do zdrowego, a tym zdrowym wzorcem powinna być Rzeczypospolita Obojga Narodów. Większość Polaków nie zna historii, szczególnie tej wcześniejszej, więc odwołują się do tego, co znają. II Rzeczypospolita jest tym wzorcem, najczęściej powielanym. Choć był to okres mocny w dziejach Polski, to jednak nie bez wad. Okres wielu dokonań, ale i wielu zaniechań, porażek, niepotrzebnych konfliktów wewnętrznych. 123 lata niewoli niestety zmieniło umysły Polaków, wielu z nich zdeprawowało, przetrzebiło elity. Mimo tego w okres II Rzeczypospolitej wchodziliśmy ze świadomymi, propolskimi elitami, wszechstronnie wykształconymi, w większości z twardym kręgosłupem moralnym. Ja myślę, że brakło nam czasu, na to, aby naród polski się ukształtował, wzmocnił, stanął na nogi. Brakło nam, bo jesteśmy w takim miejscu, jakim jesteśmy i nasi sąsiedzi widząc, co się dzieje, nie pozwolili nam na to. Dzisiaj jest podobna sytuacja, tylko kilkukrotnie gorsza. Nie obwiniałbym Solidarności. Większość jej członków, szczególnie na początku, to byli zwykli, prości ludzie, którzy nie myśleli szerokimi horyzontami. Oni chcieli wolności, chcieli godnego życia dla siebie i swoich rodzin. Oni nie mieli wokół siebie takich choćby elit, jak miała II Rzeczypospolita, które by wyznaczyły szersze horyzonty, zbudowały program. Pojawili się za to wszelkiej maści hochsztaplerzy, bydlaki, sprzedawczyki, jak Geremek, Mazowiecki, Michnik, itp. Zapytajmy mieszkańców Korei Północnej, co im się marzy. Czy oni umieliby przedstawić dalekosiężny program . Pewnie większość z nich nie umiałaby żyć, jako wolni ludzie. Ich marzenia pewnie są bardzo przyziemne, nie być głodnym, nie bać się aresztowania, itp. Obecna "myśl PISowska" też jest tym obciążona, tym minimalizmem, brakiem horyzontów, itp. To kto ma to zrobić? Społeczeństwo w większości ma "zryte berety", ilość środków i ośrodków, które nadal ryją jest ogromna. Elity, te z wiedzą i twardym propolskim kręgosłupem moralnym, są w mniejszości, zagranica nieustannie miesza. PIS zapoczątkował pewne zmiany, może nieudolne, ale jednak zmiany na lepsze. Zwiększa się świadomość narodowa i historyczna, gospodarczo też coś drgnęło. Według mnie idzie, to w dobrym kierunku. Potrzebny jest tylko jeden czynnik, który jest jak zawsze deficytowy - czas.
Anonymous
Strafa zgniotu wynika jednak głównie z geopolityki a drugim czynnikiem jest niszcząca ideologia. Solidarność była rzeczywiście ograniczona brakiem programu. Brakowało celu innego niż postawienie się władzy. Tłumaczono, że nie można innych postulatów bo by nie przeszły, czuło się brak określonego celu, brak strategii i, że wygaszenie jest kwestią czasu. II RP jest naturalnym odniesieniem w dążeniu do suwerenności, do ciągłości państwa, ale nie geopolitycznie, bo geopolitycznie zryw powstań i wojny polsko-bolszewickiej, ich poświęcenie, zostały zmarnowane przez podporządkowanie ideom tajnym i rewolucyjnym. Odsunięto ziemian aby nie przeszkadzali. Umocniono bolszewizm aby mógł siać zło. Potem też oglądano się na sojuszników, czy pozwolą na wojnę prewencyjną. Reszta była nieuchronna.  Dlatego odniesieniem geopolitycznym i cywilizacyjnym musi być Rzeczpospolita Obojga Narodów. Nie da się Polski suwerennej odbudować w ciasnych schematach lokalnej geopolityki i socjalizmu, a taka była myśl sanacyjna i obecna PiSowska. To za mało. Musi być wszystko albo nic.  
Ryszard Surmacz
@ Jabe Panie, kto każe Panu czuwać nad każdym moim tekstem?
Ryszard Surmacz
@ Zunrin Proszę Pana, to są święte słowa. Wielokrotnie je pisałem. Niestety, bez uzupełnienia tego puzla, nic nie da się zrobić, lub może inaczej wszystko będzie sztuczne. Pozdrawiam
Jabe
PRL sprawił, że II RP stała się dla wielu mityczną ziemią obiecaną. Tymczasem jak to wyglądało? Co ona zrobiła z tą niepodległością? Jak gospodarowała szansą, jaka jej się trafiła? Ironią jest też, że obecnie rządzący, choć z Sanacją sympatyzują, od niepodległości stronią, zamieniając nadwiślański kraj w jawną kolonię.
Jest tylko jeden duży problem. Co my wiemy o II RP? W przeważającej większości niewiele, a i to zazwyczaj w wersji przygotowanej nam w PRL.
Do wpisu: Jak pozbyć się degeneracji
Data Autor
mmisiek
"Pierwsze pogrubienie sugeruje sprzeczność ze wszechwiedzą i widzeniem wszystkiego" Pozwolę sobie nie zgodzić. Jak dla mnie to pierwsze pogrubienie sugeruje raczej brak wszechwiedzy Abrahama, co nie jest znowu takim wielkim zaskoczeniem. Drugie pogrubienie to opis faktu, nie ma tam żadnego rozgrzeszenia ani potępienia. Ot, tak było i tyle. Nawiasem mówiąc te córeczki też były nieźle pokręcone o czym jest zaraz dalej. Jeśli już, to to wszystko pokazuje raczej specyficzną moralność żydowskich protoplastów. Wcześniej dosyć podobnie zachował się Abraham przychodząc do Egiptu, tyle że dla ratowania skóry wystawił nie córki, ale swoją żonę. Co ciekawe jak byk tam dalej stoi, że Egipcjanie pod względem moralności bili go na głowę. Istotne, że ta postawa przeniosła się na kolejne pokolenia co jest zgrabnie opisane w wydarzeniach w Gibea (uwaga dla wrażliwych - hardcore), a i w całkiem współczesnych czasach również można znaleźć jej ślady. Jacy protoplaści takie plemię, widać tak to jakoś działa. No i trzecie - jak najbardziej trzyma się kupy, chyba każdy kiedyś doświadczył czegoś podobnego w małej skali. Można patrzeć i nie widzieć, zwłaszcza w pośpiechu, zdenerwowaniu etc. Osobiście wiele razy byłem porażony taką "ślepotą" i bezskutecznie szukałem tego co miałem niemal przed nosem - mogę niniejszym zaświadczyć, że takie zjawisko jak najbardziej jest możliwe. Biblijny opis różni się jedynie skalą.
Dark Regis
Film jako ilustracja powyższego tekstu. Oto prawdziwa najnowsza historia Polski. Ambasador Baliński u Roli: Polska już spłaca roszczenia ws. 447? O Czaputowiczu, MSZ i Hongkongu! - youtube.com
Dark Regis
Panie Ryszardzie, w zasadzie tak, ale... Jeżeli za pierwszego rządu PIS Amerykanie mieli poważne obiekcje w związku z rozwiązaniem WSI i nawet powiedzieli, że "my im ufamy", to kto w rzeczy samej zgnoił nam całą "komunistyczną" gospodarkę, rozkradł przemysł i rozpie... służby? Ruscy? Trochę logiki. Teraz widać wyraźnie jaka była w tym rola PO i dlaczego nadal są nietykalni. Konfederacja nie jest tworem idealnym, ale mówi do rzeczy, podaje informacje, które logicznie pasują do układanki i zastanej rzeczywistości. PIS w tych sprawach tylko kręci, albo odwraca uwagę, że kradli jacyś mityczni "SB-ecy". Już pisałem, że jest to zwykły wyścig do koryta w tym sensie, że każda ze stron ma chęć zostać "naszymi skur..." naszych "sojuszników", którzy zaprojektowali ten cały bajzel. Takimi kapo w kolonii z białymi murzynami. Polskiej myśli politycznej w tym nadal nie widać. Proszę pamiętać, że okrągły stół zaczął się lata wcześniej od kolacji Jaruzelskiego z Rockefellerem i ich rozmowy na temat "wprowadzania GMO w Polsce" (hehehe). Po prostu co do losów regionu dogadał się wcześniej ZSRR z USA, z którego to powodu natychmiast rozesłano po świecie komunistyczny pomiot w ramach amerykańskiego programu Fullbrighta (już od 1984), żeby w odpowiednim momencie przejął on pałeczkę władzy po rodzicach. ;) A potem odegrano typowy w koloniach - miejscami krwawy - teatrzyk, którego zwieńczeniem było zrobienie durnia prezydentem. Przypomina mi się film "Psy Wojny", gdzie władzę sprawował krwawy generał Kimba, ale korporacje amerykańskie miały inny koncept i go zmieniły w zamachu stanu. A teraz trochę językoznawstwa. Czy wie Pan co w języku swahili oznacza słowo "kimba"? Dokładnie znaczy to trup albo kupa GWna. Proszę oto słownik: glosbe.com Tak właśnie oni podchodzą do kraików wielkości Polski, których władze liżą im stopy. A nasi Kimba już sami nie wiedzą jak obdarować najhojniej żydów i wychodzą z siebie, bo kolejka do koryta jest długa, a droga wyboista. PS: Mam coraz silniejsze przeświadczenie o tym, że pisanie książek o ludziach i rzeczywistości zatruwanej propagandą i manipulacją od 30 lat jest działaniem bez sensu. Wolałbym poczekać na czasy, kiedy przynajmniej część naszej oficjalnej historii zacznie się stabilizować, a fakty zaczną zastępować ideologiczny bełkot.
Ryszard Surmacz
Jeżeli chodzi o PiS, to generalnie - tak. Z tym, że nie możemy zapominać, że żyjemy w strefie walki hybrydowej i totalnej polityki. Podział czarno-biały lub tak/nie nie zdaje egzaminu. Przykładem była Konfederacja. Bardziej adekwatnym miernikiem jest skala na ile chciał i na ile musiał. Tu trzeba rozbudować te kryteria, które opracowała AK w czasie wojny. Tylko nie ma komu tego zrobić. Powinien IPN, ale marne na to szanse. Rozmawialiśmy kiedyś o książkach, które miał Pan napisać. Kolejna szykuje się nt. szpiegostwa internetowego. Czas ucieka, wiem sam po sobie, potem stanie Pan wobec ściany czasu i narosłych zamierzeń. A w ogóle całą dyskusję Polaków trzeba by sprowadzić na adekwatny, do sytuacji w kraju, poziom. Rozmowy mogły być inne, plany inne i stosunki międzyludzkie też inne. Bartosiak mówi publicznie i swobodnie tak, jak jeszcze nikt dotąd. Przełamuje bariery, pokazuje kierunek i nie boi się. Mówi tak, jak mówiło się w II RP. Jego młodzieńczość to zaleta..
Dark Regis
Jeśli chodzi o moje preferencje polityczne, to ja jestem od zawsze zwolennikiem stronnictwa polskiego. I nie interesują mnie argumenty stronnictw ani rosyjskich, ani niemieckich, ani też amerykańskich. Polityka to gra interesów i jeśli jakiś interes szkodzi jawnie Polsce, to to nie jest żaden interes. Tak samo uważam, że umowy pomiędzy szpiegami działającymi w Polsce i jakimiś operatorami za granicą, mnie ani porządnych Polaków nie obowiązują. Dotyczy to m.in. haraczu 447. Problem jest tylko w tym, po której stronie chce zostać PIS. Czy po stronie zdrady i zaprzaństwa, czy po stronie Polski. W tym sensie zgadzam się z argumentami Konfederacji. Jeśli haracz będzie realizowany, automatycznie umiejscowi to PIS na miejscu zdrajców. Czyli umowa będzie dla mnie nieważna. Proste. Tu nie chodzi tylko o Google, ale o całokształt poczynań USA począwszy gdzieś od roku 1997, czyli już ponad 20 lat, gdy agencja NSA rozpoczęła proces "wyciszania/amplifikacji" Internetu. Dokładniej czegoś takiego, co teraz małpuje Google. To był taki zbiór ustaw typu późniejszego Patriot Act, który nakazywał administracji USA wprowadzenie metod permanentnego szpiegowania całego ruchu elektronicznego na terenie USA (oficjalnie) i na całym świecie (nieoficjalnie ale domyślnie), składowania i wykorzystywania tych danych przez wywiad i służby, określenie zasad ścisłej współpracy koncernów IT ze służbami, jako uzupełnienie istniejącego wcześniej systemu anten nasłuchu Echelon: pl.wikipedia.org . Chodzi oczywiście o administrację Clintona i chip/system Clipper. Tutaj: en.wikipedia.org Już wtedy były wielkie protesty, więc system się trochę cofnął. Kolejne próby z ACTA z numerkami i podobnymi literówkami, to tylko ciąg małych kroczków, które są wciąż wykonywane w tym samym kierunku. To zaś spowodowało, że kolejne państwa zachodnie stawały się "przy okazji" nieoficjalnymi reżimami zamordystycznymi i totalitarnymi - demokraturami liberalnymi. Najpierw GB z tępieniem nienawistników, potem Francja ze swoim odłączaniem "trolli" od Internetu, wreszcie Niemcy z podsłuchami wszystkiego co leci w przestrzeni (to chyba na tym tle wybuchł konflikt o amerykańskich szpiegów). Na tę warstwę dopiero nałożyły się gendery, marksizmy i inne śmieci ideologiczne, bowiem została wcześniej przygotowana tzw. "ścieżka dojścia", czyli cała konieczna infrastruktura. Każdy zwęszył tu swoją okazję, diaspory również. Pisałem już, że to jest zbyt duży temat do ruszenia w jeden wieczór, ale w dłuższym czasie możemy te zagadnienia kolejno tu poruszyć. Pan Bartosiak to jeszcze młodzieniec, ale dobrze, że wziął się za te trudne/brudne tematy, bo taka wiedza jest nam potrzebna jak rybie woda.
Ryszard Surmacz
Wydawało mi się, że mocno optował Pan za Konfederacją. Mówiąc szczerze, dziwiłem się, no ale, każdy ma swoje sympatie. Stąd ta "opcja". Przed chwilą skończyłem słuchać kilka wywiadów z Bartosiakiem, który, jak na razie jest chyba jedynym poważnym geopolitykiem w Polsce. Geopolityka polega właśnie na takim ujęciu, jakie on prezentuje. Jeżeli jego postawa przełoży się na wzorce wśród młodzieży, będzie to nasz sukces. Filmik, który mi Pan podesłał w spr. manipulacji googla, w normalnym społeczeństwie powinien wywołać efekt narastania oporu i potrzeby dobra. Na podstawie reakcji ludzkich na świecie zobaczymy w jakim kierunku poszła i dokąd doszła już manipulacja ludźmi. Normalnie taka wiadomość powinna oznaczać krach googl.
Dark Regis
Nie bardzo wiem, co to znaczy mieć opcje, ponieważ ja nie jestem niczyim wyznawcą. Żadnego wodza lub nawet proroka politycznego nie toleruję, bo na dłuższą metę każdy z nich okazuje się być jakimś chochsztaplerem. Po prostu mam swój rozum i robię z niego właściwy użytek. A już na pewno nie daję się sklasyfikować na prymitywnej osi "prawo-lewo". W przypadku podsyłanych filmików sam wpadłem na taki pomysł, żeby zrobić z nich skrypty i zestawienia tematyczne. Znacznie poręczniej jest wtedy operować treścią niż w przypadku filmu, czy nawet ścieżki dźwiękowej. Kłopot w tym, że przed większością takich działań system zabezpiecza się za pomocą "ochron praw autorskich" i tym podobnymi bzdetami "na dwoje babka" w koślawym demoliberalnym prawie. Ludzie bowiem wklejeni w ten system - niczym kiczowate kalkomanie pajacyków - nie mają się ze sobą komunikować, dyskutować i używać logicznych argumentów, a jedynie słuchać swoich panów i pluć na wskazanych wrogów. Tak w skrócie działa ten system "po-komunizmie". Jednakże spróbuję coś wykombinować, bo jak mówi pan Michalkiewicz i paru innych bystrych obserwatorów rzeczywistości, ze dwóch mniej bystrych ale za to uczciwych, wreszcie paru wkurzonych na manipulacje z moją skromną osobą włącznie, media rządowe i nierządne sieją tylko intencjonalną dezinformację. Mniej więcej tyle właśnie mam wspólnego z wymienionymi panami i ich "opcjami", że ja też to wyraźnie widzę. Cenzura googlowska jest obecnie na każdym forum wymiany myśli i wcale nie jest wycelowana w ku..., chu..., du... i te sprawy, a w odszczepieńców, którzy nie akceptują duopolu myśli politycznej. Gebelsowska sprawka i widać tu wyraźnie paluchy nowego wielkiego brata. Polecam książkę: "Social engineering; the art of human hacking", Christopher Hadnagy: archive.org Jakby co, to nabyłem tę książkę w formacie PDF z Wiley Publishing.
Dark Regis
Długo musiałbym tłumaczyć, ale w największym skrócie, dostrzegłem ukrytą zasadę, na mocy której zwalcza się nas i całą naszą cywilizację. Czy pamięta Pan jeszcze tekst o roli "teorii spiskowych" (w skrócie wychowywanie zdezorientowanych nielogicznych głupków). Właśnie do tego momentu należałoby wrócić. Poniższy film upewnił mnie w tym podejrzeniu w 100%.
Ryszard Surmacz
Dzięki za link. Proszę Pana, jak zauważyłem, opcje mamy inne, ale podejrzewam, że cele podobne. Myślę, że warto to wykorzystać. W związku z tym czy możemy zawrzeć niezobowiązującą umowę w sprawie linków? Ja nie mogę pozwolić sobie na zbyt długie surfowanie. Czy przy okazji mógłby Pan podsyłać mi filmiki nt. ważniejszych strategicznie zagadnień lub wydarzeń? Mam nadzieję, że moja prośba nie jest dla Pana uciążliwa? Tylko Waszmość, jeżeli już, to nie podeślij mi 100 linków jednorazowo.
Ryszard Surmacz
O, witam! Waszmość, mówiąc szczerze nie bardzo wiem, co ten cytat miał wyjaśnić? Ale dobrze, że dopisał Pan wątek i szczegóły. Muzykę, z prawdziwym bólem, musiałem odpuścić. Na Sapkowskiego nie ma już czasu. Ale zawsze podziwiam Pańską inteligencję.
Dark Regis
Zalinkuję tu jeszcze raz pewien film, bo wygląda na to, że nawet takie kamienie młyńskie w roli kamieni milowych potrafią zostać zamilczane w durnej naparzance "świętoszków" ze "złoczyńcami": youtube.com
Dark Regis
Panie Ryszardzie, bądźmy poważni i nie mieszajmy w argumentacji spraw realnych oraz poważnych z dość kiepską literaturą fantastyczno-naukową ;) Po pierwsze proszę spokojnie przeczytać stosowny fragment: "Gdy Sodoma urosła w siłę, niechętnie przyjmowała przybyszów. Według Biblii mieszkańcy Sodomy i Gomory byli niegodziwi, rozpustni, pogardzali prawem boskim i ludzkim. Bóg Jahwe zamierzał je zniszczyć, ale za namową Abrahama zgodził się, że daruje życie jego mieszkańcom, jeśli wśród nich znajdzie się przynajmniej dziesięciu sprawiedliwych. W tym celu wysłał do Sodomy dwóch swoich aniołów, którzy spędzili noc w domu Lota. Przed nocą mężczyźni z miasta otoczyli dom Lota, by współżyć z jego gośćmi. Lot zaoferował im w zamian swoje dwie córki-dziewice, jednak oni odmówili. Wtedy zaryglował drzwi domu. Mieszkańcy miasta chcieli je wyważyć, więc aniołowie porazili napastników ślepotą. Lotowi nakazali, by wyprowadził z Sodomy najbliższych, bo rankiem miasto zostanie zniszczone. Przyszli zięciowie Lota odmówili pójścia z nim. Z nastaniem świtu aniołowie wyprowadzili Lota, jego żonę i dwie córki za miasto i nakazali uciekać w góry bez oglądania się za siebie. Żona Lota nie wytrzymała tej próby i wbrew woli Boga obejrzała się. Natychmiast też zamieniła się w słup soli." I takie tam inne fragmenty. Pierwsze pogrubienie sugeruje sprzeczność ze wszechwiedzą i widzeniem wszystkiego, drugie pogrubienie to rozgrzeszenie stręczycielstwa, czyli po prostu kurewstwa, trzecie się kupy nie trzyma, skoro dom był rzekomo oblężony przez lubieżników. Ponadto z tego wynika, że albo wśród szturmujących lubieżników, albo w domu przebywać mieli przyszli zięciowie, żeby doszło do rozmowy w sprawie opuszczenia miasta. Sapkowski pisze dużo bardziej logicznie o historii smoków i wampirów. :)
Do wpisu: Wybory, wybory…
Data Autor
Ryszard Surmacz
@xena Tak, właśnie takie ujęcie staje się coraz bardziej jasne. Ale cyrk musi jechać dalej i wystawiać coraz lepsze spektakle, bo zbankrutuje.
Dark Regis
Tak, centrum decyzyjne znajduje się trochę bliżej Sorosa.
Ryszard Surmacz
Waszmość chyba niezbyt dokładnie przeczytałeś mój tekst. Ja nie piszę o sile, którą mamy, lecz o sile, która wynika z określonych zachowań, a więc w kontekście. Odwołam się do Wasiutyńskiego, dlatego, ze on napisał prawdę: albo Polska, albo Niemcy. Hitler chciał z Warszawy zrobić jezioro dlatego, że wiedział, że albo Warszawa albo Berlin. Sytuacja Polski jest taka a nie inna i tak będzie. I tę informację musi posiąść społeczeństwo, bo tam jest źródło klęsk lub sukcesów. Siła państwa tkwi w sile i świadomości społeczeństwa. Ta walka jest długotrwała i polskie społeczeństwo musi to zrozumieć i jeżeli chce zachować jakąś wolność lub niezależność, musi się w ten proces włączyć. Nie można żądać wszystkiego, już teraz, bo inaczej w mordę. Morawiecki odniósł sukces, bo zmobilizował grupę ludzi i utrącił Timmermansa. Można powiedzieć, to mało. Ale to początek i teraz musimy zrobić wszystko, aby nie poleciał Morawiecki. Dziś powstania nie zrobimy. Co do szlachty. Na krótko pojawił się na naszych blogach jakiś pan hrabia w szapoklaku. Swoimi wpisami dał kolejny dowód na to, aby mu przypomnieć, że polska szlachta obcych tytułów nie uznaje. My nie mamy zdobywać stanowisk w UE, lecz mobilizować siebie i budować własną ojczyznę. A to już inna opcja... Muszę już wychodzić.
xena2012
I po co ten cały cyrk?Jeżeli tytuły i stanowiska w UE przypadają osobom o poziomie i kompetencjach Ewy Kopacz tzn.że centrum decyzyjne leży zupełnie gdzie indziej a PE ma tylko te decyzje przyklepać.Demokracja tak czesto podnoszona w UE nie jest juz nawet pozorna,a zastąpiona zamordyzmem,tym samym decyzyjność i kompetencje przestają być potrzebne.
Dark Regis
To niech służy za cały komentarz w sprawie "siły" Polski w Europie: niezalezna.pl Dosłowne pokazanie nam miejsca w przedsionku: "Nie mamy pańskiego płaszcza i ca nam pan zrobisz?" Tak więc dopóki PIS nie zacznie prowadzić polityki realnej, zamiast pisania tromtadrackich scenariuszy do szuflady, dopóty nikt nie będzie się naszym samopoczuciem przejmował. Szkoły? Polska ma śmiertelnego wirusa w krwioobiegu właśnie dzięki wszelkim zaniechaniom i kunktatorstwu, czyli po prostu dzięki gowinizmowi, tak więc są to tylko pobożne życzenia. Na dobranoc film, w którym stara szlachta mówi jak jest w Polsce, a nie jak to malują polityczne pacynki: youtube.com