|
|
Ryszard Surmacz Niech się Pan najpierw uporządkuje sobie myślenie i na coś się zdecyduje i nie wypisuje tu bzdur. Bez odbioru. |
|
|
mjk1 Paragraf 116 niemieckiej Ustawy Zasadniczej, to zupełnie coś innego niż ja proponuję. Tam jest mowa o potomkach a w tym momencie bylibyśmy na straconej pozycji. Obawiam się, że wtedy stracilibyśmy, nie tylko Gdańsk, czy ziemie odzyskane, ale nawet mieszkańcy Bendsburga przypomnieliby sobie, że to też kiedyś był Altreich. Sam wpis zaś nie był genialny, to był sarkazm.
|
|
|
Ryszard Surmacz Po co referendum, ma Pan paragraf 116 niemieckiej konstytucji, który mówi to samo. Pan nawet nie przypuszcza, że dzięki temu "dziadostwu", jak Pan pisze, ma Pan jeszcze jako taki status, gdy go zabraknie, będzie zmuszony Pan walczyć o polską mniejszość narodową w Niemczech. Gratuluje genialnego wpisu. Buaaa |
|
|
Ryszard Surmacz No i wylazło szydło z worka. Komu Pan zrobi na złość? Polsce, czy sobie. I takiej refleksji nie ma!
Ja wychowałem się na ziemiach zachodnich i dobrze wiem, co piszę. O jaki sort Panu chodzi? Jak się nie chce być pierwszym, to jest się, automatycznie, drugim, lub nawet, trzecim. To fizyka.
Jak chcecie porządku, to go wprowadźcie. Ale ma być polski. I nie patrzcie na Gdańsk. |
|
|
mjk1 Szanowny Autorze. Zarówno w Gdańsku, jak i na ziemiach odzyskanych nie ma już Niemców. Aby raz na zawsze uciąć temat, proponuję zastosować procedury demokratyczne i poddać pod referendum, czy mieszkańcy tych ziem chcą Unijnego ( czytaj; wstrętnego szwabskiego) socjalistycznego zła, czy rekonstrukcji wspaniałego polskie sanacyjnego dziadostwa. Proponuję również zastosować ten sam fortel, jaki zastosowali Niemcy w poprzednich plebiscytach. Prawo uczestnictwa w referendum mają tylko osoby urodzone na tych terenach. Mamy jakąś 98 procentową przewagę, powinniśmy wygrać to w cuglach. Czegóż wiec się bać? |
|
|
Ryszard Surmacz Faktycznie, nie napisałem, że chodziło mi o podręczniku humanistyczne: do historii i języka polskiego. Podręczniki do nauk ścisłych nie przeszkadzały komunistycznej władzy. |
|
|
tricolour Polacy, mieszkający na ziemiach zachodnich, czyli ja, chcą nie polskiego porządku (bo to odwieczny bałagan jest) tylko porządku. Zwyczajnego.
A gdy będę nazywany drugim sortem, to do Berlina mam bliżej. |
|
|
Nie rozumiem tego fragmentu o podręcznikach. Te stare były bardzo dobre - zwłaszcza z przedmiotów ścisłych. |
|
|
Jabe Czyż zwrócenie uwagi na dziedzictwo kresowe nie jest właśnie porzuceniem myślenia PRL-owskiego?
Przyznaję, że o XI – XIII-wiecznym patriotyzmie nie słyszałem. Byłby Pan łaskaw o nim opowiedzieć?
Są jakieś podstawy do założenia, że jest coś takiego, jak kunszt polskiej dyplomacji? Z tą rosyjską opieką może Pan mieć rację. Tylko czy przypadkiem obecna „ucieczka do przodu” nie czyni jej nieuchronną? |