Otrzymane komantarze

Do wpisu: Finanse państwa na dobrej drodze
Data Autor
Czesław2
To zawsze dobra wiadomość. Niestety, zadłużenie nadrabiają samorządy.
Czesław2
To zawsze dobra wiadomość. Niestety, zadłużenie nadrabiają samorządy.
Do wpisu: Nowe ekspresówki połączą północ z południem
Data Autor
Oczywiście,że jesteśmy krajem kolonialnym, ale próbujemy wybić się na niepodległość. Żeby to osiągnąć trzeba najpierw postawić diagnozę i zdefiniować nasze własne potrzeby.W materii autostrad dotychczas liczyły się kilometry, a najbardziej ilość "zaabsorbowanych " środków, i murzynki się cieszyły.
Może w ramach dobrej zmiany ktoś /nie koniecznie Jarosław Kaczyński/ by pomyślał,że płatne/takim jak dziś systemem/ autostrady mają za mało zjazdów, a każdy wymaga DWÓCH wiaduktów i niepotrzebnych dróg. W ten sposób autostrady zamiast łączyć dzielą, bo żeby na nią wjechać trzeba daleko jechać, a sama autostrada jest przeszkodą dla ludzi przy niej żyjących. W takiej Holandii z autostrady jest zjazd do każdej większej wioski, bo są dla mieszkańców, a nie dla tranzytu, jak Pan pisze wschód- zachód czy północ- południe!!!
mjk1
I tym krótkim i treściwym wpisem udowodnił Pan, że jesteśmy krajem kolonialnym a nowa, jedynie słuszna władza, nie ma najmniejszego zamiaru tego zmienić. Kraj suwerenny buduje autostrady, które służą jego interesom, a nie interesom państwom ościennym. My nadal nawet w planach nie mamy autostrad łączących największe miasta kraju. Po co nam autostrady łączące np. Poznań z Katowicami czy Kraków z Warszawą?
Do wpisu: Po naszej myśli i w polskim interesie
Data Autor
mmisiek
Ze zwykłym gazoportem nie mogliśmy sobie poradzić, a Pan chce budować atomową elektrownię szermując modnym argumentem "nowoczesności". Tymczasem nie mamy ani własnego paliwa ani własnej technologii - pełne uzależnienie od obcych to raczej kiepska recepta. Za to doskonała na topienie miliardów.
Jabe
Za wiele to Pan do powiedzenia nie miał. A polska energetyka wcale nie musi być oparta na węglu. To marnotrawstwo. Niestety budowa elektrowni nuklearnej doprowadziłaby do zagłady lasów dla produkcji papieru potrzebnego do sporządzenia dokumentacji. No to spalamy ten węgiel jak nasi dziadowie.
Anonymous
Nasze lasy i pola potrzebują CO2. Niech lepiej walczą ze stonką.
Do wpisu: UOKiK daje nadzieję frankowiczom. Więcej polskiego w bankach
Data Autor
Byłoby pożądane aby politycy, którzy kręcą się wokół afery frankowej (terminu "kręcą się" użyłem nie bez kozery) wzięli pod uwagę przedmiot i uzasadnienia pozwów, i indywidualnych i zbiorowych, wytoczonych bankom przez kredytobiorców. Także pożyteczne, choć spóźnione, wskazania UOKiK. Pierwszy jak dotąd, prawny knot polityków, którego formę projektu już prezentowano - gdyby miał przybrać rangę obowiązującego aktu prawnego - nie tylko sam w sobie będzie bezużyteczny, ale dodatkowo podetnie szanse pozwów, gdyż sprostytuowane sądy z radością wczują się w "ducha i literę" takiej ustawy, orzekając na korzyść przestępców.
Do wpisu: Nowa rada - to ma sens
Data Autor
Anonymous
To oczywiście miło, że rząd zamierza zrównać wszystkich wobec prawa. Szkoda, że nie robi tego obniżając podatki co czyniłoby machlojki z Vatem nieopłacalnymi dla mafii, a jednocześnie dałoby impuls uczciwym przedsiębiorcom wyganianym obecnie za granicę albo na emigrację, albo by zakładali firmy w Czechach i Wielkiej Brytanii gdzie traktuje się ich lepiej niż w ojczyźnie.
No i "git" Tak ma byc. Wszelkiego radzaju "szmule" cwaniaczki i zlodziejska mafia , nawet ta miedzynarodowa , ma placic uczciwie podatki. Tak jak alimenciarze (Kijowski) alimenty.
Do wpisu: O walce z oszukiwaniem państwa w Krynicy
Data Autor
Jabe
Obligatoryjne płatności bezgotówkowe bardzo zasmucą banki.
Do wpisu: Afrykański pomór świń - mleko się rozlało
Data Autor
Opłacani przez Sorosa świńscy ekolodzy znów zaszkodzili wszystkim!
Do wpisu: Tańsze niż na Zachodzie, ale wciąż ich za mało
Data Autor
"Są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, okropne kłamstwa i statystyki." - Benjamin Disraeli
Magdalena Figurska
Już pierwsze zdanie tekstu jest nieprawdą. Gdzie w Polsce można kupić metr mieszkania za 1000 euro?
Do wpisu: Decyzja Komisji Europejskiej budzi rozczarowanie
Data Autor
mjk1
Nie obrażam tylko pisze prawdę o sekcie Korwina. Jeżeli coś błędnie zinterpretowałem to proszę sprostować.
Anonymous
Przede wszystkim obraża Pan ludzi. W dodatku błędnie interpretuje Pan moje słowa i na tej podstawie prowadzi polemikę. Na tym kończymy.
Regulacja jako regulacja nie jest zlem, wszak zakaz handlu dziecmi jest dobrem, zakaz handlu gwozdzmi w niedziele jest dobrem, zakaz poruszania sie ile fabryka dala w terenie zabudowanym jest dobrem, cla ochronne dla rodzimego przemyslu sa dobrem, zlem sa regulacje prowadzace do zla, przeregulowujace cos, badz niedoregulowane, No chyba, ze cywilizacja korwinistyczna przykazania''pamietaj abys dzien swiety swiecil'' nie traktuje jako element naszej cywilizacji, co jest calkiem mozliwe..Z innymi przykazaniami jest podobnie, wiec to raczej pewne, ze nie owi y tu o cywilizacji lacinskiej, a liberalistycznym ujeciu swiata, ktore jest zwyklym bledem
mjk1
Naprawdę nie mogę pojąć, jak jeden palant w muszce potrafi gimnazjalistom tak fantastycznie zlasować mózgi, że ci nie są zdolni do końca swoich dni, do jakiegokolwiek samodzielnego myślenia. Pozwolę więc sobie przeanalizować bełkot jednego przedstawiciela owej gimbazy. Propozycja jest zła dlatego, że przedstawia ją niewłaściwa osoba – w tym przypadku komisarz. Gdyby tę samą propozycję przedstawił „posmarkaniec” w muszce, byłaby to zapewne najlepsza propozycja w galaktyce – nie tylko naszej. Nobel z logiki murowany. Drugie zdanie to wisienka na torcie. Niskie płace to niższe koszty i nikt nie ma prawa narzucać nam wysokości zarobków, bo jak narzuci, to przestaniemy być konkurencyjni. Przednie. Co się na koszty owych zarobków składa to w tym momencie zupełnie nieistotne. Za duży ZUS i podatki polskich firm w stosunku do obciążeń firm zachodnich w tym konkretnym przypadku nie mają absolutnie żadnego wpływu na wysokość zarobków. Nobel i z logiki i z ekonomii. „To, czego od wspólnoty chcemy to wolnej przestrzeni gospodarczej”. Pełna zgoda, tylko dlaczego na początku nie chcemy takich samych warunków prowadzenia działalności gospodarczej, jakie mają zachodnie firmy? Nie chcemy wrogiej cywilizacji socjalistycznej, jednak nie potrafimy przedstawić, na czym ta wrogość polega. Nie chcemy też, jakichkolwiek regulacji, bo regulacje są złe. Chcemy za to zasad cywilizacji łacińskiej, zapewne dlatego, że w tejże cywilizacji łacińskiej, żadnych regulacji nie było. Do tego momentu wydawało mi się, że podstawą cywilizacji łacińskiej były regulacje właśnie a pierwszą taką regulacją było dziesięć przykazań boskich. Będę musiał chyba zrewidować swoje poglądy.
Anonymous
Gdyby to była dobra propozycja to nie musiała by być dekretowana przez komisarzy. Właśnie o niższe koszty chodzi a nie o podwyższanie kosztów działalności polskich firm bo konsekwencją jest mniejsza konkurencyjność a dalej utrata miejsc pracy. To przykład czego nie powinniśmy chcieć od UE, czyli regulacji. To czego od wspólnoty chcemy to wolnej przestrzeni gospodarczej. Nie chcemy wrogiej cywilizacji socjalistycznej. Chcemy zasad cywilizacji łacińskiej.
mjk1
Pozwoli Pan, że zapytam co w tym socjalistycznym molochu jest złego? Konkretnie jakie rozwiązania Panu się nie podobają? Jeżeli mamy coś reformować, to co konkretnie? Autor napisał: "Powinni więc otrzymywać poza płacą minimalną obowiązująca w danym kraju rozmaite dodatki i premie. Podwyższy to w sposób znaczący finansowe koszty działalności polskich firm, „delegujących” te osoby do pracy za granicą i prawdopodobnie zmniejszy to udział naszych pracowników w usługach realizowanych w państwach unijnych". Już jednak ani autor, ani Pan nie pomyśleliście, co należałoby zrobić, aby koszty działalności polskich firm obniżyć, aby nie zmniejszać udziału naszych pracowników w unijnym rynku. Za trudne, czy u Korwina nie było? To jest Szanowni Panowie jak najbardziej korzystna dla nas propozycja. Nie winą komisarzy unijnych jest, że nie potrafimy z niej skorzystać.
Anonymous
P.S. "Rozczarowanie" - zatem było oczarowanie, były nadzieje. Jakiś Harlekin polityczno-gospodarczy.
Anonymous
To było przewidywalne z chwilą wstępowania do UE, a definitywnie wiadome po Lizbonie. Całkiem jak bankructwo ZUS u jego zarania. Możemy próbować się odegrać dążąc do reformowania socjalistycznego molocha, jakim jest UE (ZUS też), albo uznać stan faktyczny. Przyznać, że nie jest to instytucja reformowalna i trzeba ją wymienić na inną, dobrowolną, opartą na korzyściach ze współpracy a nie na wykorzystywaniu. Odwlekanie decyzji kosztuje.
Do wpisu: Najniższa nie znaczy najlepsza
Data Autor
NASZ_HENRY
Będzie więcej możliwości ustawiania przetargów ;-)
Anonymous
@autor Sprawa przetargów jest trudna gdyż osobiście rozstrzygamy przetargi wydając własne pieniądze na własne potrzeby a i to nie zawsze optymalnie jak popatrzeć z perspektywy. Wydawanie cudzych pieniędzy na cudze potrzeby - jak ma to miejsce w przetargach publicznych z góry skazane jest na klęski. Ciekaw jestem szczegółów tego rozwiązania. Poprzednie kładło kłody pod nogi zamawiającym ale dawało im "socjal" w postaci braku podstaw o nieuczciwość. Obecny system będzie wymagał uczciwości ale uczciwi urzędnicy nie będą mieli gwarancji, że ktoś im nie zarzuci nieuczciwości. Wniosek jest z tego taki: ograniczyć zakres działań państwa tam gdzie to możliwe, a unikniemy wielu nie rozstrzygalnych dylematów - pozostawmy te decyzje obywatelom a oni sami będą musieli rozstrzygać. Jest jeszcze jedna możliwość: pozwólmy obywatelom samodzielnie podejmować decyzje o samodzielnym rozstrzyganiu na własny koszt lub o powierzeniu decyzji państwu w zamian za wyższe podatki. To byłoby demokratyczne i nietotalitarne zarazem, etyczne i efektywne. Wolność wyboru własnego losu można wprowadzić z marszu w postaci bonów oświatowych, w ubezpieczeniach społecznych w postaci zniesienia przymusu ZUS w zamian za perspektywę niskiej i równej emerytury obywatelskiej, oraz ubezpieczeniach zdrowotnych po wydzieleniu obowiązkowych kosztów leczenia stanów nagłych. Pytanie czy Polacy w różnych konfiguracjach byliby skłonni do takich rozwiązań jest retoryczne. Równie jak fakt, wpływu na władzę w państwie sił niedemokratycznych zainteresowanych utrzymaniem wysokich a szczególnie za wysokich wydatków budżetowych.