|
|
Mind Service To nie bądź ciekaw. Nie mam ochoty na dyskusję z trollem i wyjaśnianie rzeczy oczywistych. |
|
|
Skoro moje bajanie bzdurą to czym jest Twoje?
Nie wyjaśniasz po co są okręty podwodne ani czym się zasadniczo różnią od tych z II WŚ. OPL to nie to samo co baterie rakietowe ochrony nie tyle wybrzeża ile całego pasa wód terytorialnych i sporo poza nim. Mając na myśli oczywiście baterie rakiet w miarę przystające do współczesnych czasów. Takie co np. potrafią zlokalizować dowolny okręt, również podwodny, i go zniszczyć.
Jeżeli mamy w tej kwesti dyskutować to podaj choć jeden racjonalny powód celu posiadania przez Polskę okrętów wojennych. Nie tylko podwodnych. Poza wymienionymi przeze mnie. |
|
|
Izrael ma chęć na zaatakowanie Iranu. Obama mu na to nie pozwalał, a co będzie teraz, nie wiadomo. Poza tym Izrael dostał te okręty podwodne za darmo, wiec dlaczego miał odmówić. Dają - brać. |
|
|
Mind Service Bzdurą to jest Twoje bajanie. Jaka inwazja drogą morską? Okręty podwodne nie są po to aby strzec naszego wybrzeża. Ani też po to aby rakietami razic ruskie bombowce. Zresztą porównując dzisiejsze okręty z tymi sprzed prawie stu lat zdradzasz swoje skrajne niekompetencje. OPL oczywiście jest potrzebna Polsce, ale nie zamiast, jak sugerujesz. |
|
|
Dark Regis Zamiast pytać, po prostu należy obciążyć kosztami winnych zaniedbania projektu i będzie po sprawie. W końcu budowa słomianych Misiów ta taka nowa świecka tradycja. Więc niech nową tradycją stanie się też ponoszenie odpowiedzialności za decyzje. Wystarczy tylko sumiennie pilnować praw autorskich, a nie tworzyć jeszcze większe enklawy urzędniczej bezkarności. Po ostatnich wydarzeniach widać wyraźnie, że bezwzględny immunitet i brak rozliczeń skutków działalności w naszym kraju powinny być tylko i wyłącznie przywilejami króla, czyli Jezusa Chrystusa. |
|
|
To może warto przypomnieć los naszych okrętów wojennych wybudowanych na II WŚ?
Czy którykolwiek z nich dał jakikolwiek pożytek walczącej Polsce? Czy też raczej pierwszą reakcją było spieprzanie za granicę gdzie udałoby się je uratować? Tego co było zdolne do pływania po pierwszym ataku Luftwaffe.
Z jakiego powodu teraz miałoby być inaczej? Bo tak mówi kilku marynarzy?
Jedna z większych bzdur MON.
Szkoda pieniędzy.
Lepiej przeznaczyć te środki na wojska rakietowe.Będzie znacznie taniej i o wiele skuteczniej. Z Marynarki Wojennej, w naszych warunkach, jedyny sens mają kutry: patrolowe w czas pokoju, rakietowe i torpedowe w czas wojny. Kilka baz rakietowych wzdłuż wybrzeża zabezpieczy je skutecznie przed inwazją drogą morską.
Zresztą i tak jest to najmniej prawdopodobna droga inwazji gdy lądem ze wszystkich stron jest łatwiej i taniej. |
|
|
Witam
Tak na marginesie:
Czy korweta Gawron [a właściwie jej kadłub], co to koszt budowy w miliardy poszedł, została ukończona? Zezłomowana? Rozliczona? A moż wciąż ją "budują" ???
Wiadomo coś? |
|
|
Mind Service Gdyby miały to być francuskie okręty Scorpene, to byłby najlepszy wybór. Przyglądam się tym przymiarkom do zakupu nowoczesnych okrętów podwodnych przez MON już od jakiegoś czasu i przyznaję, że francuska oferta najbardziej mnie się podoba dlatego jej kibicuję. Oby jak najszybciej doszło do podpisania umowy. Okręty podwodne z pociskami manewrujacymi są pilną potrzebą. I są niezmiernie groźne dla rosji, dlatego należy spodziewać się wściekłych ataków ruskich trolli i działań rosyjskiej agentury starających się storpedować to przedsięwzięcie. |
|
|
Dark Regis A po co Izraelowi niemieckie łodzie podwodne, skoro islamiści ganiają po pustyni na wielbłądach, hę? |
|
|
W co będą celować te rakiety dalekiego zasięgu, bo Polska nie ma systemów obserwacji satelitarnej? Chyba tylko w nieruchome cele czyli miasta - dość wątpliwe zastosowanie zabawek za miliardy. Dotyczy to również kupionych już rakiet Jassm do F16. Pewnie wyślą jakiegoś J23,który będzie nadawał. Pozostaje wiara w sojuszników którzy użyczą świeżych danych satelitarnych ale na to można zdać się bez wydawania miliardów albo wydać je dużo lepiej, inwestując choćby w WOT bo tam każda wydana złotówka o wiele mocniej zniechęca potencjalnego napastnika do agresji. Chyba że się wybieramy na Moskwę o czym mi jeszcze nie wiadomo. Jeśli tak to: wodzu prowadź ! |
|
|
Czy już wiadomo po co nam te okręty podwodne? Czy za wystrzelenie paru pocisków manewrujących warto płacić 2.5mld pln plus życie całej załogi? Takie pociski da się wystrzelić z wyrzutni kołowych. Jak dotąd nigdzie nie można znaleźć odpowiedzi. Może Pan coś wie? Może jakiś link? Bo to, że min. Szadkowski "rozwiał", "zaznaczył" i "ma przekonanie", to trochę mało. A stwierdzenie, "specjaliści ze spółek należących do PGZ mieli by uczestniczyć w testach i odbiorach gotowych okrętów", to raczej oczywista oczywistość. A może o takie zdjęcie chodzi? defence24.pl
Wątpliwości sprzed lat ciągle nie znajdują odpowiedzi. |
|
|
Niestety, ale nie trafiają do mnie ogólniki pana Szatkowskiego jako wytłumaczenie dlaczego mamy wyłożyć masę kasy za pociski o zasięgu ponad 1000 km. No chyba że w planach bojowych mamy opcję ataku na cele w Sankt Petersburgu pociskami wystrzelonymi z redy Świnoujścia z założeniem ich przelotu tylko nad wodą z dala od brzegu. Wtedy wymagania co do zasięgu by się zgadzały.
A tak stawiając na Francuzów zamykamy się na ciekawą ofertę Szwedów. |