Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zamyślenia
Data Autor
Jan1797
 Utr­wa­liło się w języku pol­skim, w okre­sie zabo­rów (szcze­gól­nie w Gali­cji) pojęcie austriac­kiego gada­nia. Ci uży­wają wielu spe­cy­ficz­nych słów (tzw. austria­cy­zmów), okre­śla­jąc pomi­dory zamiast toma­ten – para­de­iser. Nasi iro­nicz­nie okre­ślali tak solenną, urzę­dowo poprawną gada­ninę austriac­kich urzęd­ni­ków, która była kwie­ci­sta i długa, ale w prak­tyce nie przy­no­siła nikomu żad­nego pożytku i wie­dzy. Ana­lo­gie – byli tacy co o zbro­je­niu Nie­miec za Rządu PiS nie usta­wali, dzi­siaj mil­czą o opo­dat­ko­wa­niu majątku, kapi­tału i podatku od wyj­ścia i dobrze , byle myśleli co robią. Bo dzi­siaj „gadać” również ozna­cza „wró­żyć”, jak to zauwa­żył prof. Jerzy Bral­czyk, wska­zu­jąc słynne kra­kow­skie kalen­da­rze z austriac­kimi wróż­bami. Wycho­wany w opi­nio­wa­niu takiego wzorca oso­bo­wego, który coś tam potrafi, przy tym trzeba go pro­wa­dzić za rączkę, twier­dzę – pasuje do dnia dzi­siej­szego, gdy spo­koj­nie i mądrze wybie­rzemy. Zde­cy­do­wa­nie nie dokoń­czą tego, co zaczęli w kwiet­niu „austriac­kimi meto­dami". Wra­cając do pro­fe­sora, zawarte w kalendarzach prze­po­wied­nie rzadko się spraw­dzały, były mętne, a ludzie lek­ce­wa­żąco kwi­to­wali te – nie­pew­nymi obiet­ni­cami – nie "dla chleba”, a samych sen­sa­cyj­nych pomy­słów tajem­ni­czych dyry­gen­tów, co to cze­kają na zmiany za wielka wodą jak kania dżdżu.
u2
Po przeczytaniu Poradnika Bezpieczeństwa i w/w notki przypomniał mi się kawałek podłogi Mr. Zooba. Ponadczasowe :)Znowu ktoś mnie podglądaLekko skrobie do drzwiStrasznym okiem cyklopaRadzi, gromi i drwi!Mój jest ten kawałek podłogiNie mówcie mi więc, co mam robić!Mój jest ten kawałek podłogiNie mówcie mi więc, co mam robić!Meble już połamałemNowy ład zrobić chcęTynk ze ścian już zdrapałemZamurować czas drzwi!Mój jest ten kawałek podłogiNie mówcie mi więc, co mam robić!Mój jest ten kawałek podłogiNie mówcie mi więc, co mam robić!Mój jest ten kawałek podłogiNie mówcie mi więc, co mam robić!Mój jest ten kawałek podłogiNie mówcie mi więc, co mam robić!Wielkie dzieło skończyłemBut do wyjścia mnie pchaPrężę się i napinamLecz mur stoi jak stałMój jest ten kawałek podłogiNie mówcie mi więc, co mam robić!Mój jest ten kawałek podłogiNie mówcie mi więc, co mam robić!youtube.com
Ijontichy
Jeszcze masz okazję zaszczepić sie covid19,reklamują to w TV bo zostało kilkaset tysięcy [milionów?] tej szprycy,którą wmusiła Urszulka von cos tam Morawieckiemu.
Do wpisu: Mętna woda...
Data Autor
.
Es. Śmierdzisz.
.
Dno to chyba słowo klucz.Wszędzie czuć jakiś obrzydliwy fetor,jakbyśmy byli utopieni w jakimś szambie.Ja także zamuliłem swój patriotyzm,aż po dziurki w nosie i wpierw chcę się z tego gówna oczyścic zanim znajdę odpowiedź na pytanie dla kogo trzeba przywrócić karę śmierci za zdradę Polski.
Es
@Horn W sedno.  Pytanie jedno tylko wisi w powietrzu: czy pańszczyźniani w koncu pójdą po rozum ... prawdę mówiac nie wiem dokąd.  Korzystajac z zasobów własnych przestrzeni między uszami jak dotąd nic pożytecznego nie wykombinowali. 
Hornblower
Chodzi o to, że w naszym kraju wykreowano wojnę plemienną, w którą zaangażowało się całe społeczeństwo. Społeczeństwo, w którym nawet w rodzinach jest głęboki podział polityczny, skutkujący tym, że Polacy nieustannie skaczą sobie do gardeł. Nie zauważając, że zmiana władzy w Polsce skutkuje jedynie zmianą ambasady wydającą polecenia aktualnemu rządowi. I zmianą ekipy dyletantów, obsadzających jak pijawki urzędy, spółki i instytucje. Ekipy wysysającej zasoby państwa, traktującej państwo jak własny folwark, a nas, obywateli, jak pańszczyźnianych chłopów. Ekip, które nie potrafią rozwiązać nawet jednego problemu w naszym bantustanie. Sądownictwo, opieka zdrowotna, oświata wszystkich szczebli, polityka zagraniczna, prawodawstwo - wszystko jest w permanentnym kryzysie. A my, dymani przez polityków i obsadzone przez nich monopole chłopi pańszczyźniani, okładamy się sztachetami w wojnie o to, kto ze dworu będzie nas dymać, za nasze zresztą pieniądze. Co dla nich jest jak dar niebios. Nie są rozliczani z niczego, mogą nas - chłopów pańszczyźnianych - dowolnie robić w balona i obciążać podatkami, składkami, opłatami, idiotycznymi przepisami, itd. Chłopi nawet nie pisną, bo są zajęci okładaniem się sztachetami i obrzucaniem się gównem. I tak oto trwa dzieło zbudowane przez towarzysza Kiszczaka przy życzliwym wsparciu KGB i CIA. 
tricolour
Postaram się wytłumaczyć: chodzi o to, że gdy rządzi Tusk, to trzeba zrobić wszystko, by Tusk nie rządził, a gdy rządzi Kaczyński, to też zrobić wszystko, by nie rządził Kaczyński. I żeby zarobić. Reszta chuj.
AŁTORYDET
Potwierdza Pan to, o czym mówił i pisał śp. Jerzy Targalski vel Darski. Na Polsce niewielu ludziom zależy. Przede wszystkim nie zależy Polakom, potem politykom, a tym z zagranicy - szczególnie. To, że są obojętni wobec zła i podłości kryjącej się w Polsce, pod hasłem demokracji, znaczy tylko tyle, że nas nie szanują i nami pogardzają. Mamy to, na co zasługujemy. To wszystko. U nas nie należy nic robić, nie mówić, nie myśleć. Jak w prl-owskim LWP: gdy były kontrole czy wizytacje, to trepy przejawiały niewiarygodną umiejętność znikania. Zostawały szweje i bażanty. Polska to nie jest kraj dla ludzi. To kraj dla hien i szakali. Oni są u siebie. 
Do wpisu: PRL
Data Autor
keram
Te czerwone gnoje zniszczyli mi prawie całe życie, a szczególnie lata młodzieńcze !  Przecież to nie kto inny lecz robotnicy i chłopi obalili partię robotniczo-chłopską PZPR !!!  Pytam zatem, czy oni po to ich obalili by teraz z tęsknoty na nich głosować ?!
Do wpisu: C H A M
Data Autor
Ryszard Sziler
Schamieliśmy w ostatnich latach, niewyobrażalnie dla naszych dziadków i rodziców, a nawet dla nas samych sprzed dziesięciolecia zaledwie, i to głównie za sprawą naszej tak zwanej "inteligencji", tego "kwiatu narodu", co to "dąży wzwyż"... :(  Rozwijamy się w tym schamianiu sukcesywnie w miarę naszego głupienia i to, jak się wydaje, jest jedynym naszym nieurojonym postępem ku... 
Do wpisu: FELICJA finis
Data Autor
Ryszard Sziler
Rzeczywiście, sam zauważyłem, że Felicja jakoś słabo się integruje, co nie znaczy, że nie próbowała, ot chociażby tutaj: "- Co za zbieg dobrych okoliczności, że spotkaliśmy się panie Nornico! – radośnie zawołała Felicja –. Wreszcie będę mogła porozmawiać z kimś, kto przeżył to samo co ja. Nawet pan nie wie jak takie wspomnienia łączą i jak się za nimi tęskni na obczyźnie, mimo tego, że pamięć bywa przekleństwem. Cieszę się ogromnie, że pan także powziął decyzję ucieczki! - Ja…ten…no… - chrząknął spotkany rudzielec. - Proszę sobie wyobrazić, że tutaj nikt nie ma pojęcia o takich przeżyciach jak nasze. Całkiem tu inny świat! Prawda jaki piękny?! – świergotała mysz, całkiem jak zięba podczas budowy gniazdka. - No…niewątpliwie – sapnął Nornica, niespokojnie zezując na boki. - Odtąd pójdziemy już razem nieprawdaż?! - Ja…ten…oczywiście chciałbym…jednakże… i dlatego - pożegnam niniejszym. Tu Nornica uśmiechnął się z pewnym zażenowaniem, zwinął w dziwacznym  reweransie  i umknął boczkiem. - Ależ…! No coś podobnego! Dlaczego ty mnie nie lubisz, co?! – wykrzyknęła Felicja i długo nie mogła wyjść z rozżalenia, na co Nornica z daleka, smutnie ( jak się jej zdawało )  tylko machnął łapą. Dużo później dowiedziała się przypadkiem, że Nornica był wysłannikiem szczurów, czyli misjonarzem Nowego Porządku. Pobył trochę na łące, powiecował sobie i bez oczekiwanych efektów powrócił tam skąd ona uciekła." A także tutaj: "- Witaj kuzynko! – zawołała Felicja. - No kuzina. No kuzina – warknęła mysz zaroślowa obrzucając ją złym spojrzeniem. -  No? No to niech ci będzie „no” – zgodziła się Felicja – A znajdzie się tu coś do zjedzenia niekuzynko? - Ty stąd poszła precz! Wir haben keine zeit. Rozumieć? - Zawsze być taki sympatyczna? - zainteresowała się Felicja - Tylko tak z ciekawości pytam –dodała. - Ich verstehe nicht. – oświadczyła obca mysz i pobiegła w trawy. - Niepodobieństwo jak się wyrodziła – zasępiła się Felicja i aż przysiadła, żeby to krótkie spotkanie  przemyśleć." Cóż, tak już się wiodło naszej myszy, że nie wychodziły jej integracje :). Pozdrawiam :)  
sake2020
A czemu ta Felicja taka samotna i musi mierzyć się w pojedynkę z problemami świata? Na całej wielkiej łące nie znajdzie się jakaś koleżanka czy kolega,w grupie zawsze raźniej i można się łatwiej zintegrować z innymi lokatorami łąki..
Ryszard Sziler
Bardzo mi miło :) Dziękuję.
Zbychbor
Bardzo dobre, dziękuję
Do wpisu: Felicja słyszy głosy...
Data Autor
Ryszard Sziler
Pojęcia nie mam dlaczego tekst się tutaj tak dziwacznie wpisuje :( . Niemniej przepraszam ewentualnych Czytelników.
Do wpisu: FELICJA z pestką. / fragment /
Data Autor
Ryszard Sziler
Hmm... :)
sake2020
Czy to nie był aby zwierzęcy Sejm?Jako żywo przypomina ten u nas.Wprawdzie w naszym wirowały trzęsąc tłustymi tyłkami tylko panie,ale wkrótce może i panowie dołaczą.W końcu jest ich już miliard,a powody do wirowania mogą być dowolne.
Do wpisu: Przerywnik - czyli - nic ważnego /?
Data Autor
Ryszard Sziler
To ja dziękuję za zainteresowanie. Pozdrawiam.
Zbychbor
Niezłe, dziękuję za odsłonę
Do wpisu: MOJE GRAFIKI
Data Autor
Ryszard Sziler
Moje grafiki, obrazy i ikony można znaleźć w sieci, chociażby na You Tube, wystarczy wpisać w wyszukiwarce: Ryszard Sziler.
Do wpisu: MOJE GRAFIKI - 2
Data Autor
Ryszard Sziler
Moje grafiki, obrazy i ikony można znaleźć w sieci, chociażby na You Tube, wystarczy wpisać w wyszukiwarce: Ryszard Sziler.
Do wpisu: Sroka / naśladowanie Brzechwy /
Data Autor
Jan1797
Gdy czujesz, że przy wolności ktoś grzebie. Proszę, gdy myśl ta przebiegnie w pamięci, Wspomnieć o polskim lesie, tlenu nie waży?  I rzekach czystych bez ryb, by nie kłuli liczni. 
sake2020
Siedzi na żerdzi i skrzeczy-człowieku ratuj klimat czynem umrzyj przed terminem.
keram
Ależ ten wiersz pasuje do czarnej wrony, która wabi się Sroka z komisji o Pegazusie !  Sroka kłamczucha !!!