|
|
seafarer @ wielkopolskizdzichu
Chodzi o podaż w sensie możliwości jej realizacji. Co z tego, że producent nie chce 'podobnego do swojego' towaru na rynku. Kiedy istniejące regulacje prawne uniemożliwiają mu produkcję swojego towaru, czy też dostarczanie swoich usług. Co ma miejsce choćby w żegludze. |
|
|
wielkopolskizdzichu "Najważniejsza jest podaż"
Z punktu widzenia producenta nie podaż, bo producent nie chce podobnego do swojego towaru na rynku.
Popyt, czyli zapotrzebowanie na towar, go interesuje, najbardziej |
|
|
seafarer @ mjk1
Najważniejszy jest zbyt. Eureka! W takim razie ja powiem. Najważniejsza jest podaż! Co z tego, że będzie zbyt jak nie będzie podaży. Bo przy istniejących regulacjach prawnych przedsiębiorcy nie będzie się opłacało produkować (lub dostarczać usługi). I co wtedy? Btw. cen nie można podnosić w sposób nieograniczony, bo zdolność nabywcza odbiorców towarów i usług też ma swoje ograniczenia. To tak trochę pół żartem pół serio. |
|
|
mjk1 Proszę wiec jeszcze raz spokojnie przeczytać mój wcześniejszy wpis. Przewidziałem dokładnie pańską głupawą odpowiedź, dlatego zadałem konkretne, związane z tym pytanie: co należy zrobić, aby ten zbyt zagwarantować? Nie w jakichś tam warunkach, ale dokładnie w takich jakie mamy, czyli NIEOGRANICZONEJ PODAŻY!!! Przecież każdy kto prowadzi działalność produkcyjną, czy usługową, jeżeli tylko miałby zbyt (OPŁACALNY - żeby Pan znowu kota ogonem nie odwrócił) tylko czeka na to, aby wyprodukować jak najwięcej i zarobić - też jak najwięcej.
Podpowiem Panu. Problem ten już dawno rozwiązali zarówno Keynes jak i Friedman, wcześniej Georg Friedrich Knapp i Michał Kalecki. Teraz wystarczy tylko napisać, gdzie te rozwiązania wprowadzono w praktyce z pozytywnym oczywiście skutkiem i ma Pan rozwiązany problem. Obawiam się jednak, że nie wie Pan gdzie, ponieważ wcześniej udowodnił Pan, że nie wie jak. Zapewniam jednocześnie, że kilka osób na tym portalu zna odpowiedź na obydwa pytania. Szkoda, że Pan do nich nie należy, bo mogłaby wywiązać się interesująca i pouczająca dyskusja.
|
|
|
mjk1 Przecież napisałem, że nikt nie odpowie a jak już to źle. Żeby nie być gołosłownym, zadałem identyczne pytanie pod wpisem Pana Dariusza Grudzieckiego, jak było tam około tysiąca wejść. Teraz jest ponad 7 000 i dalej ani jednej odpowiedzi. naszeblogi.pl
Niestety nie ma Pan racji i jest tylko jeden jedyny warunek, który musi być spełniony: „…aby przedsiębiorca z prowadzenia swojego przedsiębiorstwa mógł utrzymać siebie i swoją rodzinę! Niestety nie są to podatki, jakiekolwiek opłaty, czy składki na jakiekolwiek ubezpieczenia. Najważniejszy jest zbyt na produkowane towary czy usługi!!!
W tym momencie zapewne jakaś mądrala wyskoczy ze stwierdzeniem, że przecież to oczywista oczywistość i nikt nawet nie bierze tego pod uwagę. Wyłączymy więc te wszystkie mądrale pytając dalej: Co należy zrobić ( w tym przypadku co rządzący muszą zrobić), aby ten zbyt zagwarantować. I żeby była jasność, nie chodzi o jakiekolwiek zamówienia publiczno- rządowe.
Założymy się, że znowu wszyscy będą siedzieć cichuteńko, jak mysz pod skuterkiem teściowej?
|
|
|
Jabe Mowa jest o mediach w tym kraju, w szczególności rządowych, i tych, którzy akceptują ich siermiężną łopatologię. Mnie słowo tubylec też razi, razi mnie zwłaszcza takie traktowanie obywateli, dlatego jest ono na miejscu. |
|
|
seafarer @ Jabe - 'tubylec ma być idiotą'
Już wcześniej pisałem, że określenie 'tubylec' razi mnie, bo uwłacza Polakom. Ale mam też pytanie. Według kogo ten tubylec ma być idiotą. Co to za siły tajemne tak uważają? Może by pan sprecyzował?
|
|
|
seafarer @ mjk1 - 'co jest najważniejsze ...'
Nie ma jednej najważniejszej sprawy. Ale jak pan bardzo chce, to powiem :) Najważniejsze jest to, aby przedsiębiorca z prowadzenia swojego przedsiębiorstwa mógł utrzymać siebie i swoją rodzinę. To jest najważniejsze. Jeżeli nie utrzyma się z prowadzenia przedsiębiorstwa to go zamknie i tyle. A sprawy szczegółowe? Powiem o żegludze. Podatek tonażowy, opłaty rejestrowe i klasyfikacyjne, składki na ubezpieczenia socjalne - takie jak pod wygodnymi banderami. Wtedy polskim armatorom (i nie tylko polskim) będzie się opłacało eksploatować statki pod polską banderą. Czyli pod polską marką. |
|
|
seafarer @ mjk1
Przecież napisałem a pan zacytował. Czego pan ode mnie oczekuje? Szczegółowych rozwiązań? Nie cierpię na mania grandiosa i nie twierdzę, że na wszystkim się znam. Toteż trudno żebym przedstawiał szczegółowe rozwiązania. Choć jeżeli chodzi o żeglugę to mogę. Ale to specyficzny temat i nie wiem czy by pana zainteresował. Gdyby jednak, to polecam dyskusję (z moim udziałem) pod notką 'Na koniec roku o morzu ...' Tam jest o szczegółowych rozwiązaniach (w żegludze). |
|
|
Jabe Do założenia telewizji potrzebna była (i jest) przede wszystkim przychylność władz. Nie tylko telewizji. Taki Roman Kluska założył Onet i zaraz się za niego zabrano.
Telewizja państwowa powinna być bezstronna. Kropka. Żadne tłumaczenia nie pomogą. Nie musi wypełniać luki po mediach prawicowo-konserwatywnych (i nie wypełnia). Nie ma chwalić rządu, a ganić opozycji – ma informować. A jest właśnie taką gierkowską szczekaczką.
Zabawne, że po obu stronach barykady myślenie jest identyczne: tubylec ma być idiotą, któremu na okrągło tłucze się do głowy, kto jest dobry, a kto zły. Jedni w jedną, drudzy w drugą stronę. Tubylec ma obowiązkowo nie rozumieć, nie myśleć – ma wierzyć. Sączy się mu emocje, a odmawia wiedzy i prawa do samodzielnego zrozumienia. Media „narodowe” tym się różnią od reszty, że są w tych działaniach prymitywniejsze. Nawet nie potrafią unikać skojarzeń z pierwowzorem.
Państwowe media należy zlikwidować. Zarówno „targowica”, jak i „patrioci” udowodnili ponad wszelką wątpliwość szkodliwość ich istnienia. |
|
|
mjk1 Zapytam więc inaczej: jaki warunek musi być spełniony, aby jakiemukolwiek przedsiębiorcy opłacało się zakładać i prowadzić jakiekolwiek przedsiębiorstwo? Inaczej, co jest najważniejsze w prowadzeniu działalności gospodarczej? Może Pan jak najbardziej na przykładzie żeglugi, która nie jest żadnym wyjątkiem i podlega dokładnie tym samym uwarunkowaniom. |
|
|
Anonymous "Bój o świadomość Polaków ciągle trwa."
I nie tylko Polaków. Właśnie oglądam na Kino TV "Wojnę Imperiów". Dowódca rzymskiego legionu John Cusak walczył z chińskim strażnikiem Jedwabnego Szlaku: Jackie Chanem. Nędzna komedia, ale bardzo propagandowa. Zaprzyjaźnili się właśnie.
Nie oglądałem Korony Królów, ale merytorycznie Kurski musi być lepszy od Hollywood. Propagandowo wątpię. |
|
|
Anonymous Morawiecki pokazał zatem prywatne przedsiębiorstwo, które skubie podatkami, aby dotować ich konkurencję. |
|
|
mjk1 "Państwo i rząd nie są od prowadzenia działalności gospodarczej. Państwo i rząd są od tworzenia regulacji prawnych i wprowadzania mechanizmów ekonomicznych. Takich, aby Polakom opłacało się zakładać i rozwijać przedsiębiorstwa".
Zgadzam się z Panem w 100%, tylko dlatego, że więcej nie można. Teraz pokażę Panu, jak zablokować komentarze pod pańskim wpisem. Zadam dokładnie to samo pytanie co Pan. Co należy zrobić, aby Polakom opłacało się zakładać i rozwijać przedsiębiorstwa? Założymy się, że nikt nie odpowie, włącznie z Panem, a nawet jak ktokolwiek odpowie,to źle? |
|
|
seafarer @ Lektor
Nie chodzi o to, że przeszkadzają. Chodzi o to, że je wykorzystują. |
|
|
Jeśli komuś przeszkadzają skojarzenia, to niech sobie je wsadzi w odbyt. Tak, były wizyty Jarutela w obskurnym gospodarstwie z dwoma świniami w chlewiku i były wizyty Gerka w PGR-ach, na które państwo przeznaczało olbrzymie dotacje z budżetu. Morawiecki zaś pokazał bardzo dobre prywatne przedsiębiorstwo, które dość, że nie potrzebuje dotacji to płaci podatki do budżetu. I o to będzie mu chodziło w jego programie o zrównoważonym rozwoju.
Ponieważ mózgotłuki z opozycji, a właściwie ich szczątki, są nadal totalni, stąd będą zawsze mówili nie i negowali wszystko co dobre. Nie dajmy się przygłupom produkować. Ignorujmy ich, albo pośmiejmy się z nich - bo cyrkowcy lub kabareciarze z nich totalni ! |