|
|
Romuald Tak na to nie spoglądałem :) z takiej strony. Ważne że działa może i własnie z ten sposób jaki to Pan ujmuje, choć moje intencje we wspomnianej rozmowie były inne, kulturalnie dać do zrozumienia że nie jestem "młodym wykształconym z dużego miasta" w myśl ichniej linii że ci muszą być "postępowi". |
|
|
u2 "Kaczyński nie był i nie ma zapędów dyktatorskich"To nie ma znaczenia, czy ma, czy nie ma. Określenie ma konotacje negatywne z dyktatorami, nie ze zbawcami. Tego określenia używają osoby, z wiadomych PRL-owskich środowisk, które dobrze znają gebelsowską propagandę PRL-u, bo same w niej uczestniczyły.Kiedy wskazuję im, że nadają na Kaczora Donalda, uciekają od jakiejkolwiek dyskusji :) |
|
|
Romuald Zapewniam Pana że nie ma - Kaczyński nie był i nie ma zapędów dyktatorskich, do przejęty "wyłonacony" zwrot bez pokrycia w rzeczywistości - i na pewno na "przewrót majowy" by się Prezes Kaczyński nie zdecydował mówiąc już całkiem poważnie. Do tego proszę sobie wyobrazić - a ja to widziałem na własne oczy - gdy pada pytanie "a na kogo głosowałeś w wyborach ?" odpowiedź "na Kaczora Dyktatora" powoduje ogromną konfuzję, przeciążenie i w tym konkretnym przypadku dosłownie ucieczkę osoby pytającej.Dla Kaczora Donalda pasuje też tytuł Gauleitera :) jest bardziej zgodny z liną napływu informacji i wytycznych zza zachodniej granicy. |
|
|
u2 "Kaczor Dyktator to określenie które nie ma negatywnych konotacji"Z całym szacunkiem, ale ma. I to niezależnie kto go używa i do kogo jest skierowane. To zaprzeczenie demokracji i swobód obywatelskich. Poza tym dyktatorzy zwykle marnie kończą i nie robią nikomu raju, tylko piekło. Jeśli komuś obiecują raj, to okazuje się, że jest to raj krat,Więc to określenie pasuje do Kaczora Donalda, który powinien je dobrze znać, bo jest historykiem z wykształcenia. |
|
|
Romuald Dla mnie Kaczor Dyktator to określenie które nie ma negatywnych konotacji :) co to TVN zobaczymy co z tego wyniknie jak sam Pan pisze :) |
|
|
u2 "Ale miało nie być Kaczora Dyktatora" Zabawne jest to określanie Kaczyńskiego Kaczorem, kiedy w młodości Kaczorem Donaldem wiadomo kogo nazywano :)Co do Kaczora Donalda, to on pasuje idealnie dla różnych mafii, począwszy od tych podwórkowych polskich, a skończywszy na tych europejskich a nawet azjatyckich, bo Rosja to taka EuroAzja :) Amerykańska już jednak nie sponsoruje Kaczora i przejmuje jego stację TVN, którą wielu rozwijało na Tusk Vision Network :)Będzie się działo :) |
|
|
Romuald Co do znajomych to akurat antytuskowy elektorat, celnicy bywają sprzedajni - ale np. ten od "nie wolno było nam kontrolować paliw" to raczej nie wyjątek, a co do Obajtka, nie dość ze generował swoją polityką zyski to rozwijał przedsiębiorstwo nie tylko wypłacał dywidendy. Ale miało nie być Kaczora Dyktatora, a reszta nie ważna. |
|
|
u2 PRL nauczył Polaków kombinować i uważam, że to ... dobrze :) Co prawda daleko kombinowaniem się nie zajedzie, bo zawsze się znajdą lepsi kombinatorzy, którzy nas wystrychną na dudka :) PS. Dlatego w życiu jak w szachach, oprócz taktyki, czyli kombinowania, trzeba używać planowania strategicznego. Połączenie taktyki ze strategią daje najlepsze wyniki :) |
|
|
u2 "przedstawiciela handlowego hurtowi z alkoholem, który pierwszy raz w swojej wieloletniej karierze dopiero za obecnego Tuska przestał wyrabiać normy sprzedażowe"Tacy to najwierniejszy tuskowy elektorat. Wiedzą, że może legalnie sprzedadzą mniej, ale jak zaczną dobrze żyć z celnikami, urzędnikami i licho wie z kim jeszcze, to może wygrają los na loterii, albo w totka i biznes będzie się kręcił. Tak jak TW Bolek i paru innych szczęściarzy, np. Paweł P. przyszły prezydent stolicy.Człowiek nie wielbłąd i napić się musi :)Wszelkie prohibicje, nakazy i zakazy, wysokie podatki, napędzają szarą strefę i sprytni biznesmeni zarobią krocie. Dlatego teraz uchwalono zakaz sprzedaży alkoholu w porze nocnej. To idealne rozwiążanie dla meliniarzy i sprzedaży pokątnej.Podobnie było z paliwem za pierwszego Tuska. Na lewo sprzedawano 1/3 ogółu paliwa. Stąd szalone zyski ORLEN-u kiedy szefem został uczciwy Polak, a nie mafijny boss z namaszczenia capo di tutti cappi z trójmiejskiej mafii :) |
|
|
Romuald Wobec elektoratu owszem choć z drugiej strony ichniemu elektoratowi to raczej obojętne, w rozmowie ze znajomą która ma liczne i różne grono klientów rozważałem że być może ogół uśmiechniętego elektoratu jest bardziej zasobny i odporny na presję finansową, ona temu zaprzecza i jednocześnie przywołuje swojego męża - przedstawiciela handlowego hurtowi z alkoholem, który pierwszy raz w swojej wieloletniej karierze dopiero za obecnego Tuska przestał wyrabiać normy sprzedażowe, owszem może naród mniej pije albo zmienia się profil picia - u niego wszystko z wyłączeniem piwa - może więcej zażywa niż pije ale tak czy inaczej i tak uważa że przynajmniej jej klienci mają nie tyle mniej środków co węższe możliwości.A co do zapewniania swoim ludziom stanowisk to całkiem inna sprawa. |
|
|
Tomaszek I jeszcze coś nieustawowego i pozaprawnego . To dekomunizacja mentalna Polaków . Ta jest o wiele trudniejsza i prawie niemożliwa bez ustawowej . I te ciągoty , wszystko jak z PRL a to tylko wytrych mentalny do młodych lat , ale również wybielanie w oczach tych co nie mogą pamiętać . |
|
|
u2 PSL rozwija się na Posadki Swoim Ludziom :)Każda partia musi się jakoś odwdzięczyć "swoim". Ale w KO i PSL przybrało to formy karykaturalne. Oni obiecują złote góry ludziom. A jak już na nich zagłosują, to mówią spadajcie, winni poprzednicy. Takie żerowanie na Polakach. W dodatku urządzają polowania prekuratorskie na polskich patriotów, których jedyną winą jest, że służą Polsce. |
|
|
Romuald Co do PSL tu jak zawsze może być tak, iż rodziny i sami urzędnicy z gmin wstawią się za swoimi pracodawcami, anegdotycznie ale inaczej trudno to opisać, mam dalszego znajomego pracującego w jednej z podwrocławskich gmin, z ramienia PSL, w gminie i w lokalnej szkole i piszącego artykuły i poglądy ma takie że głosuje na swojego burmistrza bo ten zapewnia mu te etaty. A co do dekomunizacji trzecie pokolenie towarzyszy to fakt który spotkałem osobiście, poglądy takie same jak dziadkowie tylko bez legitymacji PZPR. |
|
|
u2 "Polska jest praktycznie jedynym z państw dawnego bloku wschodniego, w którym dekomunizacja nigdy nie została formalnie przeprowadzona."Oczywiście post-komuniści mają się dobrze w 3RP. Kwaśniewski, Miller czy obecnie Czarzasty. Choć to już stare dziadki, ale potrafią kąsać :)AI Overviewshare.googleTeza ta jest częściowo prawdziwa w wymiarze personalno-ustrojowym, ale nieprawdziwa w kontekście symbolicznym i prawnym. Choć w Polsce – w przeciwieństwie do np. byłego NRD czy Czech – nigdy nie uchwalono jednej, kompleksowej ustawy odsuwającej wszystkich wysokich dygnitarzy PZPR od życia publicznego, to formalne procesy dekomunizacyjne i rozliczeniowe były i są regularnie wprowadzane za pomocą innych narzędzi prawnych. [1, 2, 3, 4]Co więcej, Polska nie jest pod tym względem jedynym krajem dawnego bloku wschodniego – w większości państw regionu (np. na Węgrzech, w Rumunii czy Bułgarii) dekomunizacja personalna również napotkała ogromne opory, a dawni aparatczycy płynnie odnaleźli się w nowej rzeczywistości politycznej i biznesowej. [1] |