|
|
seafarer @ GPS hasło, 'Źródłem wszelkiego zła jest państwo', z którym pan się identyfikuje, bliższe jest anarchistom niż libertarianom, niemniej tak czy inaczej jedna i druga ideologia jest mi całkowicie obca, zresztą na temat ideologii już kiedyś rozmawialiśmy - każda ideologia jest mi obca. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski My, libertarianie, nie głosimy zbędności wszystkich organów państwa i instytucji, uważamy, że one wszystkie są bardzo ważne i potrzebne. My tylko uważamy, że one nie powinny działać przy użyciu terroru. W przeciwieństwie do nas anarchiści uznają za zbędne wszelkie władze. Tu to dokładniej wyjaśniam: Anarchizm versus libertarianizm. |
|
|
seafarer @ GPS - SJP: anarchizm: ideologia i ruch społeczny głoszące zbędność państwa i wszelkich jego organów, uznające nieograniczoną wolność jednostki za wartość nadrzędną,. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski To nie ma nic wspólnego z anarchistami, to jest prawda obiektywna. Terror jest niemoralny. Anarchiści nie są przeciwnikami państwa, ale porządku. Ja jestem w opozycji do nich, bo jestem zwolennikiem porządku, prawa i cywilizacji i tą retoryką posługuję się w mojej publicystyce i komentarzach. |
|
|
seafarer @ GPS - 'Źródłem wszelkiego zła jest państwo' - Przywołał pan hasło, które nawiązuje do fundamentów ideologii anarchizmu. Według anarchistów państwo jest ucieleśnieniem przymusu, który niszczy naturalną wolność jednostki i solidarność społeczną. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Ja mam jeszcze bardziej konserwatywne przekonania i nic anarchistycznego nie napisałem. To, co piszę o KSeF, dotyczy tego, jak władza KOPiS oddaje suwerenność innemu państwu, a nie jak wprowadza chaos. Ja opisuję zamordyzm, a nie anarchię. To jest retoryka państwowa. |
|
|
seafarer @ GPS Sorry, ale ja mam przekonania konserwatywne i taka anarchistyczna retoryka do mnie nie przemawia. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Źródłem wszelkiego zła jest państwo, które okupuje Polskę, a tym okupantem, zwanym III RP, od wielu lat zarządza PiS do spółki z PO. Tu ich spółkę opisałem: Część V. KSeF i ciągłość decyzji. Imperva, czyli suwerenność sprzedana na raty! |
|
|
seafarer PiS? Zazwyczaj twierdzi pan, że to państwo jest źródłem wszelkiego zła, czyżby coś się zmieniło? |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Tu wyjaśniam: jak PiS sprzedał Polskę... |
|
|
seafarer @ GPS Przed 2019 r. o KSeF nikt jeszcze nie słyszał. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski "A dlaczego to my nie mamy wypierać ich firm z rynku?"Dlatego, że to PiS do spółki z PO całkowicie oddali suwerenność III RP na rzecz Francji — w tym wpisie o KSeF to precyzyjnie wyjaśniam. Dziedzina nie ma znaczenia — każda firma francuska (i amerykańska) w każdej branży dzięki informacji z KSeF bardzo łatwo pokona firmy polskie. |
|
|
seafarer @ GPS - 'oni [Francja] bez problemów wyprą wszystkie nasze firmy z rynku' A dlaczego to my nie mamy wypierać ich firm z rynku? Wystarczyło wprowadzić w życie projekt ustawy przygotowanej w 2019 r. pod patronatem NRR, która obniżała pozapłacowe koszty pracy na statkach pod polską banderą (były w niej zawarte rozwiązania podobne do francuskich). W tej sytuacji PGNiG mógłby wynegocjować z Knutsenem, żeby gazowce LNG były eksploatowane pod polską banderą, wtedy pieniądze z tytułu podatku tonażowego, opłat rejestrowych, inspekcyjnyjch i innych danin formalno-prawnych, szłyby do budżetu polskiego a nie francuskiego. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Z Francją nie mam już żadnych szans konkurować, oni bez problemów wyprą wszystkie nasze firmy z rynku i już żadne ograniczenia etatyzmu i biurokracji nie pomogą: Technologia KSeF – suwerenność kończy się tam, gdzie kończy się kabel! |
|
|
Kazimierz Koziorowski @"nasze państwo nie dba"'gorzkie zale' nad destrukcja narodowego transportu morskiego i postulowanie jak byc powinno to sa wazne przyczynki do dyskusji czy mozna cos zmienic ale niewystarczajace. czy moze w tej jak i w wielu innych galeziach godpodarki nalezy sie pogodzic z imposybilizmem przy okazji wymieniajac regulacje w panstwach ktore potrafia czerpac profity z transportu morskiego kosztem frajerow albo uzytecznych idiotow.trzeba smialo drazyc i wytykac kto konkretnie, z nazwiska, z przynaeznoscia partyjana, stal za destrukcyjnymi decyzjami lub za zaniechaniami. czy ci urzednicy-ignoranci byli kiedykolwiek wymienieni z nazwiska, czy tez np. poszli w awans albo na ministerialne emerytury. kto jak, kto ale czolowy lobbysta musi miec wiedze na ten niewygodny temat.stajni augiasza sie nie wymiecie bez wyrzucenia na smietnik historii calej ekipy i jej mentalnyh nastepcow ktorzy zrobia wszystko zeby bylo jak jest |
|
|
seafarer @ GPS 'W Polsce właśnie to robimy ... wpychamy je [państwo] w rolę współgospodarza, właściciela' Nikt nie wpycha, spółki SP są spadkiem po PRL-u, trudno jest jak jest. Natomiast w swoim tekście jednoznacznie napisałem, że państwo nie jest od prowadzenia działalności gospodarczej. Państwo jest od tworzenia ram prawnych, w których ta działalność funkcjonuje. I z tym jest u nas, jeżeli chodzi o żeglugę, problem. Prawo dotyczące żeglugi jest z minionej epoki i odstaje od rozwiązań stosowanych we wszystkich morskich państwach UE. Efekt jest taki, że linię z Gdyni, będą obsługiwały statki pod banderą niemiecką i portugalską, a gaz LNG do Świnoujścia wożą (oczywiście za polskie pieniądze) statki pod banderą francuską. Dlaczego? Ano dlatego, że Francja jakiś czas temu poszła po rozum do głowy i wprowadziła takie regulacje, że Knutsen (armator norweski), który podpisał kontrakt z PGNiG (obecnie Orlen) na przewóz gazu do Świnoujścia ma tam korzystniejsze warunki niż pod polską banderą. Efekt jest taki, że wpływy do budżetu z tytułu eksploatacji tych statków ma państwo francuskie, Knutsen ma wpływy z tytułu stawek frachtowych a państwo polskie (za pośrednictwem Orlenu) ma za to wszystko płacić. To jest absurd, że nasze państwo nie dba o to aby jego własność przynosiła mu dochód. Inne państwa dbają. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski To jest pułapka, bo spory o definicje spowodowały, że dyskusja zeszła na manowce. Już jest na końcu nowy komentarz, w którym wracam do meritum. To, co ja zachwalam, nie da się sprowadzić do paru pojęć jak cepy ("łańcuchy tautologii, parę pojęć jak cepy, dialektyka oprawców, żadnej dystynkcji w rozumowaniu"). |
|
|
seafarer @ GPS Nie, to nie była pułapka, tak po prostu jest, człowiek jest istotą racjonalną, oczywiście są wyjątki, ale jak to się mówi wyjątki potwierdzają regułę, i ta racjonalność natury człowieka przekłada się na rozwój gospodarczy. Żeby osiągnąć skutek (lepsze, wygodniejsze życie) człowiek wybiera te systemy gospodarcze, które prowadzą do osiągnięcia tego celu a systemy, które nie prowadzą, odrzuca. Oczywiście ten proces nie jest idealny, po drodze jest dużo błędów i pomyłek, ale ostateczny rezultat jest właśnie taki. Dziki, wolnorynkowy kapitalizm, który pan tak zachwala, nie prowadzi do (zrównoważonego) rozwoju i został odrzucony. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Z diagnozą się zgadzam. W notce opisany jest realny efekt tego, jak państwo potrafi własnymi regulacjami wypchnąć biznes pod obcą banderę. Jednak z wielu komentarzy przebija taka rada: trzeba mądrzejszych i sprawniejszych rządzących, którzy lepiej uregulują i lepiej pokierują państwowymi firmami.Ja stawiam inną tezę: problem nie polega na tym, kto reguluje i zarządza, tylko jak wiele sfer życia i gospodarki w ogóle zostało oddanych politykom i urzędnikom. Niezależnie od tego, czy nazwiemy to etatyzmem, socjalizmem, kapitalizmem państwowym, czy rozbudowaną rolą państwa, mechanizm jest ten sam: im więcej decyzji o biznesie zapada przy biurku urzędnika, tym mniej pola do zwykłego rachunku ekonomicznego i tym gorsze bodźce dla armatorów. Dlatego należy nie rozważać wymiany złego gospodarza na dobrego, ale rozważyć maksymalne ograniczenie samej funkcji polityka do zajmowania się tylko prawem karnym, policją, wojskiem i ochroną własności, a całą resztę – w tym żeglugę – zostawić należy prywatnym przedsiębiorcom działającym na rynku, gdzie przegrywa nie ten, kto ma słabszy dostęp do regulacji, tylko ten, kto gorzej liczy koszty i ryzyko.Innymi słowy: gdy urzędnik – nawet najuczciwszy i najinteligentniejszy – zaczyna sterować biznesem, zamiast tylko pilnować przestrzegania prawa karnego i cywilnego, to wcześniej czy później wypacza mechanizm zysku i straty, który jest jedynym realnym kompasem przedsiębiorczości. W Polsce właśnie to robimy od lat: zamiast ograniczyć państwo do roli strażnika umów i własności, wpychamy je w rolę współgospodarza, właściciela, aktywnego przedsiębiorcy, który rozdziela przywileje, dotacje i wyjątki, a potem dziwimy się, że rynek nie działa. Póki nie zrozumiemy, że sama ta logika sterowania gospodarką jest błędna, póty będziemy kręcić się w kółko – zmieniając polityków na stanowiskach, ale nie zmieniając destrukcyjnych reguł gry.Mniejsza o to, jak to, co mamy nazwiemy – czy socjalizm, czy etatyzm, czy interwencjonizm państwowy. Mniejsza o to, czy moje propozycje nazwiemy wolnym rynkiem, wolnorynkowym kapitalizmem czy kapitalizmem dzikim. Liczy się istota rzeczy, a nie nazwy. Nazwę to opisowo, by nie schodzić na manowce dyskusji o definicjach słów: im większa część gospodarki jest zarządzana i regulowana politycznie, tym biedniejsze i bardziej kruche jest społeczeństwo, im większa część jest zostawiona prywatnym właścicielom, konkurencji i dobrowolnym umowom, tym większa szansa na wzrost i bogacenie się zwykłych ludzi. W tym sensie Polska potrzebuje znacznie więcej wolnorynkowego kapitalizmu – jako realnego ograniczenia pola dla polityków i urzędników – a znacznie mniej socjalizmu i etatyzmu, czyli sterowania, dotowania i ratowania biznesu z poziomu państwa. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Znów dałem się wciągnąć w pułapkę, w jałową dyskusję o definicjach — zeszliśmy na manowce, omijając istotę sprawy. To bez sensu. Więc zaraz napiszę mój pierwszy komentarz jeszcze raz. |
|
|
seafarer @ GPS Ludzie zmądrzeli, bo to była droga donikąd. |
|
|
seafarer @ GPS Dlatego, ustrój gospodarczy w Polsce to wolny rynek a nie socjalizm czy też etatyzm, gdyż obydwa nie przetrwały. Natomiast co do etatyzmu to zgodzę się, że w naszym wolnym rynku, szczególnie unijnym, jest go trochę za dużo. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Dokładnie tak samo nieracjonalny jest socjalizm i etatyzm. |