|
|
seafarer @ jazgdyniJestem do dyspozycji :) |
|
|
jazgdyni Jeśli pozwolisz Tadeuszu, zgłoszę się do Ciebie na facebooku, bo chcialbym Tobie zadać parę pytań o upadku i perspektywach nasze floty.OK?Janusz |
|
|
seafarer @ Kazimierz Koziorowski - '[czy] w takim państwie jak np. Francja to też musiałaby spasować ...' Pan wydaje się być przekonany, że stan prawny (dot. żeglugi), który mamy u nas obecnie jest wieczny i będzie trwał wiecznie. Ja uważam inaczej, ten stan trzeba zmienić (żeby manager nie musiał pasować) - co więcej uważam, że da się zmienić! A tak przy okazji, wiem również co trzeba zmienić :) |
|
|
seafarer jazgdyni @ 'jest dużo za późno ...' W dobrej sprawie nigdy nie jest za późno ... A co do woli sprawczej, pełna zgoda, musi być, dlatego ciągle przypominam, że morskiej floty nie mamy i że z tego powodu traci państwo i tracą obywatele. Piszę po to aby o to aby tę sprawczą wolę (polityczną) wywołać i żeby w końcu zaistniała. |
|
|
jazgdyni @seafarerWitaj TadeuszuPo drugiej stronie Kaczej? Ja mieszkam po wschodniej. A to oznacza, że masz wspaniałą lokalizację. Choć ja chyba mam lepszy widok: - dolina Kaczej, las i wzgórza dalej. Z kosciolem, wieżą, a jeszcze dalej z masztem. No, ale przy Kaczej to są dopiero rezydencje. Co do kształtu narodowej naszej floty, a także stoczni, decydowało BP PZPR. A nimi, wiadomo kto sterował. W biurze na 10 Lutego siedzialem sporo. Nie jako "przynieś, podaj, pozamiataj", tylko raczej jako asystent Edwina. Pewnie wiesz kto to. Nie mialem wtedy nawet 30 lat. Byłem nadal naiwnym, lecz także buntowniczym szczeniakiem. Nie wiem dzisiaj, czy już czas, bym mógł dokładnie opisać minione lata. Pozbyto się mnie po 10 latach, ale nie z kopem w d., tylko z premią w postaci zgody pod obcą banderą. Tak więc resztę pływania, do samej emerytury, spędzilem na świecie, na statkach, gdzie byłem jedynym Polakiem (10 lat to offshore i szkolenie, m.in. w Kongsbergu). Żeby flota nasza się odrodziła, choć jest dużo za późno, musi gdzieś być mocna wola sprawcza. Wiedzą, że potrafimy. Zezwolili, byśmy się stali w ścislej czołówce producentami jachtów. Remontowa też jest w światowej czołówce. Żal mi gdynskiej stoczni. No i te obecnie władze portów i stoczni... To wyłacznie biznesmeni małego rodzaju. tacy na rozkaz.. Życzę bardzo odbudowy polskiej bandery. Ale tu potrzeba silnego morskiego wsparcia. Ze świata, a nie tylko u nas. Dlugo można by medytować... Najlepszego Janusz/jazgdyni |
|
|
Kazimierz Koziorowski @ seafarer "A jak pan myśli? ... w innych krajach np takich jak Francja"jak pan myśli, gdyby p.Arciszewska była managerem w takim państwie jak np. Francja to też musiałaby spasować z pomysłem inwestowania dużych pieniędzy w transport morski? |
|
|
seafarer @ Kazimierz Koziorowski - 'trzeźwo kalkulujący manager nie będ,UE się pakowałw przedsięwzięcie z góry skazane na niepowodzenie'A jak pan myśli? Managerowie w innych krajach np takich jak Francja ( statki co wożą LNG do Świnoujścia pływają pod francuską banderą) myślą nietrzeźwo? |
|
|
wielkopolskizdzichu "Pani poseł-bizneswoman Arciszewska próbowała reanimacji"Pani Poseł myli propagandową akcję typu port Haller i przekop na mierzei z pracą prawników i managerów biegłych: w prawie morskim, w inspekcjach statków, w prawie pracy i mających układy między innymi w IMO. |
|
|
wielkopolskizdzichu "1987 opuszczałem PLO, to mieliśmy coś około, jak dobrze pamięnam, 174 statków - liniowców, młodych, nowoczesnych i ponad 10 tysięcy marynarzy i oficerów (i jeszcze 15 tysięcy pracowników lądowych (i to na całym świecie). A wtedy duński armator Maersk Line posiadal (może się mylę) 4 statki. Dzisiaj mają 700"Sztabowcy Maerska od samego początku byli nauczeni wciskania się w każdą niszę, sztabowcy PLO nie, bo działali w ramach przyznanych im zadań wynikających z bycia w RWPG i współdziałających państw tzw. niezaangażowanych. To samo dotyczy dalekomorskiej floty rybackiej i produkcji koszul flanelowych w Łodzi. |
|
|
Kazimierz Koziorowski Daremne żale – próżny trud,Bezsilne złorzeczenia!Przeżytych kształtów żaden cudNie wróci do istnienia.Pani poseł-bizneswoman Arciszewska próbowała reanimacji ale odpuściła bo trzeźwo kalkulujący manager nie będzie się pakował w przedsięwzięcie z góry skazane na niepowodzenie. |
|
|
seafarer jazgdyni @ 'Chyba kapitanie, jak wyczuwam' - Tak, ten sam, którego znasz i który jest Twoim sąsiadem W Gdyni, przez rzeczkę, co się nazywa Kacza :) A co do meritum, czyli polskiej floty (której nie ma). Potencjał polskiej floty został roztrwoniony i zmarnotrawiony, żeby nie powiedzieć mocniej. Ale tego już nie da się już odwrócić toteż staram się podchodzić do tematu racjonalnie i robić to co prowadzi do celu, czyli odbudowy tego potencjału. A do tego potrzebne są zmiany legislacyjne, które przywrócą opłacalność uprawiania żeglugi pod polską banderą. PS: Otwórz link, co jest pod tekstem i zajrzyj do raportu, warto. Pozdrawiam, Tadeusz |
|
|
wielkopolskizdzichu "Ojczyzna Jana z Kolna - odkrywcy Ameryki, co do wścieklości doprowadzało jak to dowodziłem, moi przyjaciele z Norwegii i Dani, "Inaczej pisząc udowadniałeś że polski marynarz jest idiotą. |
|
|
jazgdyni Ahoj kolego! Chyba kapitanie, jak wyczuwam? Zawsze się dziwię, że gdy w 1987 opuszczałem PLO, to mieliśmy coś około, jak dobrze pamięnam, 174 statków - liniowców, młodych, nowoczesnych i ponad 10 tysięcy marynarzy i oficerów (i jeszcze 15 tysięcy pracowników lądowych (i to na całym świecie). A wtedy duński armator Maersk Line posiadal (może się mylę) 4 statki. Dzisiaj mają 700 kontenerowców (własnych i czarterowanych). Niektóre dane, uwzględniające całą grupę, wskazują nawet do 888 statków. Maersk jest obecnie drugim największym armatorem na świecie. Nawet gdański terminal kontenerowy się nie chwali i cicho siedzi, że właścicielem jest właśnie Maersk. Ale dumnie wrzeszczą jakie to wielkie i wspaniałe kontenerowce są tu obsługiwane. Tylko Duńczycy zarabiają miliony, a my grosze. Pomyślmy sobie - gdyby PLO ze swoim ówczesnym kapitałem nadal się rozwijało, to ile statków mielibyśmy i gdzie w światowych rankingach byśmy byli?Podobno już 70% portu szczecińskiego sprzedano Niemcom. W Gdyni, zbudowany za polskie grube pieniądze terminal ro-ro i promowy ododano w obsługę Szwedom. I to jednocześnie gdy właśnie zbudowano w naszych stoczniach (nie jestem pewien) dwa polskie, super nowoczene promy. Ciekaw jestem jaki będzie namalowany na burcie port macierzysty.Ojczyzna Jana z Kolna - odkrywcy Ameryki, co do wścieklości doprowadzało jak to dowodziłem, moi przyjaciele z Norwegii i Dani, właściwie nie ma floty. A produkujemy, za moje i twoje pieniądze, rokrocznie kilkaset przyszłych oficerów ( i magistrów i inżynierów, co zawsze amerykańskich, brytyjskich, czy skandynawskich oficerów rozśmieszało, bo dla nich każdy po uniwersytetach nie idzie na morze. Do dobrej pracy na statku wystarczy szkoła zawodowa). I produkujemy dla świata specjalistów, uznanych za jednych z najlepszych. Polskiej flagi w sensie ważności na morzach nie ma. Sprzedano flotę PLO w mig. Za pośrednictwo w transakcji (jak miałeś właściwe kontakty), to za najgorszą łajbę dostawałeś 50 000 USD. W tamtych latach to dzisiejszy odpowiednik 500 000 dolarów. To była chyba najlepsza, szybka wygrana w kasynie. I już tyle lat się dopominam o poruszenie tematu. Lecz ciągle cicho...Pozdrawiam |