Gdybyśmy dziś zorganizowali referendum i postawili w nim pytanie: „czy chcesz żyć w Niemczech, czy w Polsce Kaczyńskiego? (lub pisowskiej), to z dużym prawdopodobieństwem „dzień po” nie mielibyśmy ziem zachodnich i Wielkopolski. Pozostałe tereny utworzyłyby mapę z osadnictwem wyspowym, jak dawniej na Kresach. Na tym planie oczywiście brylowałyby takie miasta jak: Poznań, Gdańsk i prawdopodobnie Warszawa.
Takie referendum, oczywiście, jeszcze nie jest możliwe, ale jego symulacja już pokazuje zacietrzewienie i stan umysłu dużej części współczesnych Polaków. I nie jest to efekt rządów PiS-u, lecz niestety kierunku i poziomu polskiej polityki po 1989 r. Resztę jeszcze jest milczeniem.
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 9178
Pozdrawiam - biuletynnowy.blogspot.com !!!
Chciałbym w to wierzyć. Może i w 1918 r. udowodnił, ale problem jest, i to poważny - od wieków. Wielkopolanie maja świadomość, że to ich ziemi wyszła władza piastwoska. O Piastach mówi jako o swoich "Dziadkach". Ale pomińmy czasy piastowskie, kiedy Wielkopolanie zawsze byli w opozycji do Małopolski i reszty, bo to były czasy roszad plemiennych, ale potem wpływy najpierw niemieckie i czeskie zaczęły odgrywać duża rolę. Gdy na ziemie polskie ruszył husytyzm, ulegli mu, potem Górka chyba jako pierwszy w Polsce przyjał protestantyzm. W II RP Witos przyjechał specjalnie do Poznania i prosił o to, aby Wielkoplska przy Polsce pozostała. Tak, że słabość nie tyle PiS-u i prawicy, ale wręcz zdroworozsadkowej opcji w stolicy - Poznaniu nie wynika ze słabości PiS, lecz ze słabości samych Wielkopolan.
Odmowa wykonania hymnu polskiego w rocznicę 1956 r. i to w obecności prezydenta Węgier, to sprawa gruba.
Znam dobrze Poznaniaków, wiem, co myśła i jak myśla, tak, że pytanie referendalne jest tu jak najbardziej na mniejscu. Ale chciałbym wierzyć w to, co Pan pisze.
Ten artykuł celowo jest krótki. Jego zadaniem nie jest wchodzenie w merytorykę, lecz w jak najprostrzy sposób ma pokazać miałkość myślenia większości współczesnych Polaków - oczywiście nie po to, aby kogokolwiek poniżać, krytykować itd., lecz dla uświadomienia sobie irracjonalności, jaka oddychamy w Polsce. Jeżeli ta tendencja się nie zmieni, nie mamy żadnych szans na utrzymanie państwa.
Panie od M. Lempart tylko obecnie i tylko w Polsce moga sobie pohylać, "po referendum" nikt z nimi nie będzie dyskutował. Zostana zapędzone do roboty, bo nawet do agencji ich nie przyjma. Niemcy bardzo lubia motłoch i z nim nie maja kłopotow. Doswiadczenia NRD..., ale trzeba wziać poprawkę, na to, że mimo wszystko, były to Niemcy. Resztę bz
Nie po to zrobiono z nas motłoch, aby pozwolić jemu cokolwiek rozbrajać. Jak już o rozbrojeniu mowa, to raczej spogladał bym na innych - na muzułmanów, których też nazywa się motłochem.
Ubogacona przez zasiedlenie byłaby wzorem praworządności dla Polski, to jest przyszłościowe;
twitter.com
Nie wiem, jak szanone grono, ale ja na tematy ziem odzyskanych pisałem dużo, również na tym portalu. Dla przykładu:
1. naszeblogi.pl;
2. naszeblogi.pl;
3. naszeblogi.pl;
Może wystarczy, gdy zajdzie potrzeba, podam więcej. Pozdrawiam
Oczywiście pamiętam może nie wszystko, ale jednak. Chciałem jedynie zauważyć, co jest pomijane
przygotowania za nasza granica trwały od połowy lat dziewięćdziesiątych i gdy dzisiaj uzupełnimy to
o czym Pan pisze o informację Premiera Węgier, jawi się w przyszłości obraz znany Kraju Warty.
Pozdrawiam.
A później oburzenie, że mają pisowców za chamów.
Tak, to spadek po PRL i będnej własnej polityki po 1989 r. Wszystko ma swoje konsekwencje.
No właśnie, najgorsze jest to, że jakoś nie widać oporu ze strony społecznej. Na ulicach nie ma sprzeciwu większości, która jest. Wszystko odbywa się gabinetowo. Dziwna ta nasza "demokracja".
Podzielam Pańka opinię, z poprawka na ludnośc osiadla - tu mam duże watpliwości.
Wychowałem się na ziemiach zachodnich, mieszkałem również w Zielonej Górze. Gdy pod koniec lat 50-ych chodziłem do podstawówki, w klasie był jednej syn komunisty, reszta miała nastawienie wyraźnie antykomunistyczne. Dziś te ziemie jawia sie zupełnie inaczej. Wykonana została duża praca, nad której skutkiem ciagle się zastanawiam i nie do końca mogę zrozumieć, że przynajmniej potomkowie kresowian, którzy uciekali przed sowietem, dziś zgłupieli do końca. To nie jest tak, że na Kresach mieszkali w drewnianych chałupach, a tu w murowanych domach... Świadomość, a zwłaszcza polityczna ciężko zmienić, jest to proces długotrwały i niezwykle trudny. Zostali rozwodnieni przez Niemców, ale to też nie tak idzie, jak się powszechnie powiada. Może Pan zna jakieś wytłumaczenie?
Wytłumaczenie jest oczywiste: gdy mój wujek kupił sobie kiedyś, dawno temu, Datsuna, to przy każdym rodzinnym spotkaniu szydzono z niego na poważnie, że kupił obcy samochód, dał owoce swojej pracy Japończykom i ograbił w ten sposób swoją ojczyznę. Tak długo go piłowano, że sprzedał japońca i kupił Mercedesa - docinki ustały natychmiast.
A w "tymkraju" gdy ktoś przywiezie Golfa, wytartego obcą, niemiecką pupą, to zachwytom nie ma końca. To nie niemcy rozwadniają, oni w zasadzie mogą tylko się przyglądać i lekko sterować, bo pęd - swoisty Drang nach Westen - mamy w genach.
Już tu pisałem o dwudziestu milionach . Dziewięćdziesiąt procent to potencjalni klijenci na używane Golfy i Audiki prawie nówki czy jakie tam beemy i merce . Niemcy to chyba fabrykę używanych samochodów powinni postawić . Interes stulecia .
I wiesz, ja nie wiem, dlaczego tak się dzieje, że zawsze obce jest lepsze. Juz kiedyś pisałem - gdy kupiłem Poldka, to sie po głowie pukali i śmiali z durnia, bo za te pieniądze był taki wspaniały Kadett, a ja Poloneza.
Widocznie któryś z Pańskich dziadków był na wojnie japońskiej i stad taka niechęć do Japońców.
Co do zachwytów... Nie, nie ten zachwyt jest solidnie, po niemiecku, wypracowany. On ma już dość dobrze opisana historię. Polski mit Zachodu i Europy sięga dużo dalej, bo do Francji, Anglii, a głownie USA. Niemcy sa po drodze, płaca i korzystaja z tego.
A skad Pan wział mit niemieckiej solidarności? Nie pisałem o niemieckim micie, lecz naszym, polskim, micie Zachodu, który prawdopodobnie dopiero teraz zostanie rozbity.
P.S.
Nie jestem ku...wa pisowcem . Człowieku wąski umysłowo . Jak ktoś na kogoś nie psioczy to nie znaczy że taki sam jest .
Polacy w swoja kulturę maja wpisana większa naiwność i mniejszy krytycyzm, niż inne narody. Może zbyt długo przeżywaliśmy niewolę, zbyt zbyt mocno modliliśmy się czekajać na niepodległość; może nazbyt ufaliśmy cudom. Na ziemiach zachodnich dodatkow mieszkaja ludzie z płytkimi korzeniami. No i pieniadze, pieniadze, pieniadze - jest tego trochę. A najgorsze jest to, że państwo po 1989 r. zachowuje się tak, jakby go nie było.
Żyjemy teraźniejszościa, wystarczajaco nie myślimy o przyszłości.
Admin, a gdzie zniknęł wpis paparazziego? Dotad było ok. Co już i tutaj zaczyna sie cenzura?
Proszę go przywrócić.
Dzięki.
Nie jest tak, jak Pan pisze. Gdzie byli ci ludzie, którzy po 1989 r. mogli zawalczyć o niepodległość, gdzie ten naród, który chciałby je poprzeć. Mit zachodu i obiecywane pieniadze były mocniejsze od rozsadku, no i ta komuna. Polska inteligencja w 1918 r. była w stanie utrzymać trafiajaca się niepodlagłość, po 1945 już jej nie było. Ludzi, którzy mogli cokolwiek zrobić, wymordowano, wypędzono w II wojnie, a po jej zakończeniu dobito lub zastraszono. Nie, no możemy sobie opowiadać, ale to nie ma nic wspólnego z rzeczywistościa. Zreszta, dziś jest niewiele lepiej, niż po 1989 r. Społeczeństwo i jego świadomość nadal utrzymywane jest i kształtowane na poziomie dotacji i roszczeń. Co dziś reprezentuje soba choćby Konfederacja?