Islamizacja Szwecji postępuje w trybie n-silnia. Opis poraża. Mówi bowiem o spustoszeniu w duszach tamtejszych obywateli, gadających jak katarynki na co dzień o obowiązku miłości wobec obcych. W tym długim wywiadzie (ale warto doczytać do końca!) są zebrane w całość fakty i spostrzeżenia (a te są najbardziej ciekawe z punktu widzenia polskiego czytelnika) naszej rodaczki pracującej w urzędzie dla "nachodźców", która od środka opisuje autodestrukcję narodu (i państwowości) u sąsiada za Bałtykiem, aż się taka zhomogenizowana społeczność (i to już moje dookreślenie) rozpłynie w toni i mgle... jako rodzaj chimery zaprojektowanej przez szatana. [Pisałem o tym bardzo konkretnie: http://naszeblogi.pl/609…]
Parę potwierdzeń przez innych prawdziwości tego wywiadu na końcu.
Rozmowa z Joanną Teglund, Polką od 1981 mieszkającą w Szwecji, która pracuje w szwedzkim urzędzie imigracyjnym od 12 lat. Wywiad przeprowadził Grzegorz Lindenberg.
Grzegorz Lindenberg: – Pracujesz w Urzędzie Imigracyjnym od prawie dwunastu lat. Kiedy zaczęłaś patrzeć krytycznie na sytuację w Szwecji?
Joanna Teglund: Kiedy w 1981 roku przyjechałam do Szwecji byłam zaszokowana, że tu z taką łatwością wszystko się dostaje. Bardziej doświadczeni rodacy pouczali mnie, że trzeba jak najwięcej brać, bo Szwedzi są głupi, teraz rozdają, ale za chwilę to się skończy. Ta chwila trwała bardzo długo, ale chyba właśnie nadchodzi.
Z drugiej strony media i politycy cały czas powtarzali, i dopiero w ciągu ostatnich tygodni zaczyna się to zmieniać, że Szwecja jest bogata i nas na to wszystko stać. No, przynajmniej jeśli chodzi o przyjmowanie uchodźców, bo jeśli chodzi o inne sektory publiczne, to zaczęło się od wielu lat wp
[...USUNIĘTO: zbyt długa wklejka...]
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 23556
Mnie najbardziej się podoba jak jest gadka o tym że Szwedzi są dziecinni i wierzą w swój rząd. W jego intencje, które są ok, i jedynie po prostu rządzący nie są zbyt mądrzy (wcinają za dużo grzybków) i dlatego jest jak jest.
Ktoś w Polsce czyta ten tekst i myśli: jacy ci Szwedzi są głupi, przecież widać gołym okiem że to zaplanowana ze szczegółami operacja z konkretnymi, szczegółowo rozdzielanymi pozycjami budżetowymi.
I tyle. Koniec dalszego myślenia.
Nie zastanawia się jacy to ludzie byli zdolni do przeprowadzenia tego eksperymentu. Jakie idee wyznają organizatorzy eksperymentu. Co mogą mieć na myśli. Skąd mają kasę i takie możliwości. Nie myślą o skali eksperymentu ani o tym jak długo trwa.
Taki człowiek co najwyżej jakiś czas potem wraca myślą do np. takiej UE i mówi: jakie biurokratyczne głupki siedzą w UE. Zatwierdzają krzywiznę banana oraz co jest owocem a co warzywem. Tworzą te swoje głupie regulacje ale ... w sumie to są ok. Bo jak niby pokazują sondaże w Polsce jest wielkie poparcie dla członkostwa w UE. Tej samej UE, która generalnie prowadzi tą samą politykę co rząd Szwecji. Która była, jest poligonem doświadczalnym.
W dalszej kolejności taki śmiejący się ze Szwedów człowiek nie myśli że przecież te same ludki muszą to organizować. Szwecję i UE. Nie zastanawia się nad tym (jak się wydaje) także J. Kaczyński, który mówi o gettach ale nie przenosi już tego na wyższy, unijny szczebel.
Nagle okazuje się że Polacy, PiS, wszyscy są takimi samymi dziećmi, hipokrytami jak Szwedzi. Zakładają swoje klapki na oczy by nie widzieć oczywistej prawdy: Szwecja i UE jest zarządzana przez tą samą psychodeliczną klikę. Bo jedyne co ludzi interesuje to kasa. UE daje Polsce kasę i to jest ważniejsze niż fakt że ta kasa być może pochodzi od jakichś Satanistów urządzających swoje eksperymenty i zapewne różne satanistyczne obrzędy, orgie itp. które w efekcie opłacają polscy niewolnicy grzecznie posłuszni swoim unijnym Panom.
Ma Pan rację, że trzeba to widzieć szerzej - właśnie w kontekście naszego bezkrytycznego entuzjazmu dla uregulowań unijnych, ale po to się umieszcza takie teksty na tym forum. Żeby dać do myślenia, ośmielić eurosceptycyzm, a nawet juz zacząć myśleć o próbach wyjścia z tego berlińskiego PGR-u.
Tekst jest długachny, ale wart przeczytania - przyzna Pan?
Pozdrawiam.
Ale oczywiście to bardzo ważna sprawa. Czasem trzeba powtórzyć kilka razy by dotarło.
Pozdrawiam!
A co do Szwecji? Sam jestem zaskoczony jej stanem, bo pilotowałem tam sporo wycieczek, oprowadzałem grupy po kraju, znam zabytki, kulturę, historię, regiony, zwyczaje... Cholera, jak to szybko idzie, ta dewastacja duchowa, a za nią destrukcja życia... Musimy bronić Polski ile sił starcza!
Mój dobry przyjaciel, młody mieszkaniec Gdyni, kapitan Maciej (Matti w Szwecji) wykalkulował sobie, że lepszą międzynarodową karierę zrobi zyskując szwedzkie obywatelstwo. Wyprowadził się więc z rodziną do Malmoe. gdzie lot do Gdańska/Gdyni to tylko 50 minut. Był długo zadowolony z podjętej decyzji. Może tylko, za wyjątkiem urzedu podatkowego.
Zadzwonił niedawno do mnie. Wrócił do Gdyni. Twierdzi, ze w Szwecji już się nie da mieszkać. Kompletny upadek społeczeństwa.
Nie będę opisywać, bo wywiad wszystko wyjaśnia.
I powiem więcej. Moi szwedzcy i norwescy przyjaciele poważnie rozważają przeprowadzkę do Polski
Pozdrawiam
Jerzy Grunwald i Janusz Hryniewicz - youtube.com