Otrzymane komantarze

Do wpisu: Spotkanie
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję MW. Wydaje mi się, że mnie rozumiesz choć dzieli nas kilka pokoleń ( zależy jak liczyć). Czy IW to twoja mutacja? Serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo proszę:):)
sigma
Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. / Mark Twain/ Skoro ulubiony komentator tak twierdzi, to tak musi być.  Im dalej w las, tym dłuższe cienie rzucają nie tylko nasze uczynki, ale i nie-uczynki. Dobrze, że nie wezwałaś milicji. 
Izabela Brodacka Falzmann
Ależ bardzo mi się podoba. To był taki żarcik. Serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
W tym rzecz, że nie przywłaszczył. A Julia? Wolała umrzeć niż cerować skarpetki.
Izabela Brodacka Falzmann
Tatuaże nie są warunkiem koniecznym:)
Do wpisu: Skrzywdzeni i poniżeni
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
No właśnie. Jeżdżę na Jeziorak z wyboru. Podobnie wybieram Syberię zamiast  nurkowania na Seszelach. Europejskie wielkie miasta już mnie nie pociągają. Mam do nich podobny stosunek jak pewien nieznany mi, ale zasłyszany przypadkiem piosenkarz.: ("bylem na wsi, bylem w mieście, byłem nawet w Budapeszcie".) Do końca nie zacytuję , bo jestem na tym portalu bardzo krótko trzymana. Nie wolno mi pisać po łacinie i po francusku, a przede wszystkim używać " łaciny".
Izabela Brodacka Falzmann
Zdarzyło mi się pić słodkie wino porzeczkowe na Białorusi pod królika. Poczęstowane przez serdecznych mieszkańców wsi Widybór, stanęłyśmy na wysokości zadania. Było to też niezapomniane przeżycie.
Izabela Brodacka Falzmann
Mi też podoba się Kraków. Choć problem jest złożony. Mamy geniuszy bez dyplomu i osłów z profesurą, ale bywa odwrotnie. Tytułomania zawsze mnie jednak bawi, tak jak każde zadęcie.
Izabela Brodacka Falzmann
A nie był Pan szczęśliwy gdy w Bieszczadach dopadł Pan i skonsumował niedopieczonego w ognisku kurczaka? Jak pan widzi czytam uważnie i pamięć mam nie najgorszą. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Nazywa się Unikat i jest bardzo rozpieszczony, bardziej nawet niż pies Simba.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję uprzejmie.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo dziękuję za miłe słowa. To dobrze, że Pani rozumie, że nie chciałam nikogo urazić. Ale ludzie są naprawdę jacyś obolali. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie jest łatwo upierać się przy swoim. Jak się okazuje wspólnota duchowa genialnych informatyków to mit. Mój asystent nie miał złej woli. Za bardzo wierzył słowu pisanemu. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
No właśnie, to ciekawe, że ludzie czują się swobodniej w obcym kraju niż we własnym. Są mniej sponiewierani choćby w sklepi czy w tramwaju. Serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też serdecznie pozdrawiam. Kuchnia polska jest już doceniana, na przykład w gospodarstwach agroturystycznych furorę robią lokalne potrawy. My ciągle jednak mamy kompleksy. A przecież Niemcy potrafią sprzedać w Berlinie turystom nawet siermiężny wdzięk barów z epoki DDR.
Izabela Brodacka Falzmann
Właśnie o dyskusję mi chodziło. Przecież nie o to żeby kogoś urazić. Moim ideałem są górale z Ochotnicy. Mają niezwykle wysokie poczucie własnej wartości wynikające z uczciwości i pracowitości. Żaden ceper nie będzie im szyku zadawał. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję:):)
Izabela Brodacka Falzmann
Przeglądamy się w oczach bliźniego. To fakt. Ale nie należy z tym lustrem ( społecznym zwierciadłem) przesadzać. Bo nie będziemy mieli okazji dowiedzieć się co nas naprawdę cieszy i co naprawdę myślimy. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Pewnie nie wyraziłam się jasno ale o to mi chodziło. Zniewolenie zaczyna się od tego, że boimy się czy wstydzimy kelnera, nie chcemy przyznać do upodobań, bo ktoś uzna je za "jakieś tam". Przecież nie o to chodzi, żeby być nieuprzejmym czy nadętym. Ale jeżeli ktoś lubi Bacha niech się tego nie wstydzi i nie boi, że swoim upodobaniem kogoś pomniejsza czy degraduje.
Do wpisu: Ucieczka do wolności
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za wsparcie. Dzięki Panu mam więcej odwagi:):)
Izabela Brodacka Falzmann
Ten film jest straszny. Ale co prawda -to prawda. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
To piękne co piszesz MW. Właśnie o to chodzi- może endorfiny związane z wysiłkiem, może osamotnienie. Nie trzeba jechać w Himalaje żeby to przeżyć. Co do Egri Bikaver. Kiedyś spadłam z konia w Kadynach i pojechałam konno do Tolkmicka po przynależną chłopakom flaszkę. W tedy w Polsce sery dzieliły się na twarde i miękkie a wina na słodkie i kwaśne. Przez szacunek do chłopaków kupiłam to nieszczęsne Egri. Nieprzyzwoitym byłoby moim zdaniem zakwalifikować ich z góry do amatorów słodkiego. "Izunia, coś ty narobiła?"- powiedział masztalerz, szef jazd. "Za te pieniądze można kupić ze cztery butelki porządnego wina". Porządne to było "patykiem pisane". Jechać konno z czterem butelkami pisanego patykiem- to dopiero byłaby dekadencja.
Izabela Brodacka Falzmann
Córka skarciła mnie za dekadenckie nastroje. Postaram się poprawić. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za wsparcie. Jeżeli jest się źle zrozumianym - to wina autora. Pani mnie zna, chyba ostatnia rzecz o którą można mnie posądzić, to przywiązanie do świata rzeczy. Nie mogłam wyjść ze zdumienia, że na to wyszło. A swoją drogą chyba świat trochę stoi na głowie. Czy mam się wstydzić, że czytam co innego niż sąsiedzi i słucham innej muzyki?