|
|
Izabela Brodacka Falzmann No właśnie. Jeżdżę na Jeziorak z wyboru. Podobnie wybieram Syberię zamiast nurkowania na Seszelach. Europejskie wielkie miasta już mnie nie pociągają. Mam do nich podobny stosunek jak pewien nieznany mi, ale zasłyszany przypadkiem piosenkarz.: ("bylem na wsi, bylem w mieście, byłem nawet w Budapeszcie".) Do końca nie zacytuję , bo jestem na tym portalu bardzo krótko trzymana. Nie wolno mi pisać po łacinie i po francusku, a przede wszystkim używać " łaciny". |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Zdarzyło mi się pić słodkie wino porzeczkowe na Białorusi pod królika. Poczęstowane przez serdecznych mieszkańców wsi Widybór, stanęłyśmy na wysokości zadania. Było to też niezapomniane przeżycie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Mi też podoba się Kraków. Choć problem jest złożony. Mamy geniuszy bez dyplomu i osłów z profesurą, ale bywa odwrotnie. Tytułomania zawsze mnie jednak bawi, tak jak każde zadęcie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann A nie był Pan szczęśliwy gdy w Bieszczadach dopadł Pan i skonsumował niedopieczonego w ognisku kurczaka? Jak pan widzi czytam uważnie i pamięć mam nie najgorszą. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nazywa się Unikat i jest bardzo rozpieszczony, bardziej nawet niż pies Simba. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję uprzejmie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bardzo dziękuję za miłe słowa. To dobrze, że Pani rozumie, że nie chciałam nikogo urazić. Ale ludzie są naprawdę jacyś obolali. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie jest łatwo upierać się przy swoim. Jak się okazuje wspólnota duchowa genialnych informatyków to mit. Mój asystent nie miał złej woli. Za bardzo wierzył słowu pisanemu. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann No właśnie, to ciekawe, że ludzie czują się swobodniej w obcym kraju niż we własnym. Są mniej sponiewierani choćby w sklepi czy w tramwaju. Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też serdecznie pozdrawiam. Kuchnia polska jest już doceniana, na przykład w gospodarstwach agroturystycznych furorę robią lokalne potrawy. My ciągle jednak mamy kompleksy. A przecież Niemcy potrafią sprzedać w Berlinie turystom nawet siermiężny wdzięk barów z epoki DDR. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Właśnie o dyskusję mi chodziło. Przecież nie o to żeby kogoś urazić. Moim ideałem są górale z Ochotnicy. Mają niezwykle wysokie poczucie własnej wartości wynikające z uczciwości i pracowitości. Żaden ceper nie będzie im szyku zadawał. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję:):) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Przeglądamy się w oczach bliźniego. To fakt. Ale nie należy z tym lustrem ( społecznym zwierciadłem) przesadzać. Bo nie będziemy mieli okazji dowiedzieć się co nas naprawdę cieszy i co naprawdę myślimy. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Pewnie nie wyraziłam się jasno ale o to mi chodziło. Zniewolenie zaczyna się od tego, że boimy się czy wstydzimy kelnera, nie chcemy przyznać do upodobań, bo ktoś uzna je za "jakieś tam". Przecież nie o to chodzi, żeby być nieuprzejmym czy nadętym. Ale jeżeli ktoś lubi Bacha niech się tego nie wstydzi i nie boi, że swoim upodobaniem kogoś pomniejsza czy degraduje. |