Otrzymane komantarze

Do wpisu: Dutka i poskrom
Data Autor
Można jeszcze odwracać uwagę w wielu kierunkach równocześnie i to właśnie jest robione. Lista, podana przez Panią jest tak długa, że nie wiadomo, przeciw czemu protestować najpierw. Należy dodać do niej wracający po cichutku pomysł prywatyzacji lasów państwowych. I tu zamiast psioczyć na PiS każdy z nas powinien wziąć sprawy we własne ręce i zawiadomić maksymalną liczbę krewnych i znajomych, że skończą się grzybobrania, przynajmniej darmowe. Polacy nie wierzą w wielkie zło, uważając, że jakoś tam będzie. Tłumaczenie ludziom, że komornik zabierze im dom za niepłacony podatek katastralny jest z tego powodu skazane na niepowodzenie. Natomiast na wizję odebrania naszego jesiennego sportu narodowego każdy zareaguje. A potem jak już zacznie protestować, to już dalej samo poleci. Taką mam nadzieję ;)
Jesli Pani pozwoli powielę ten tekst i podrzucę tu i ówdzie
Święta racja. Przydałoby się trafić z tym tekstem do tych nieświadomych co ich czeka, także do lemingów. Zaniepokojona jestem opieszałością opozycji-nie rozumiem braku inicjatywy...
i niestety prawdziwe. Muszę ten artykuł podsunąć stadu otaczających mnie lemingów - może coś się w nich przełamie. Niestety słuszne są też uwagi pod kątem PIS-u - pasywność w pozyskiwaniu wielkiego elektoratu niezdecydowanych jest wręcz zastanawiająca. W chwili obecnej PIS idzie na plan minimum, czyli aby nie stracić dotychczasowych wyborców, którzy i tak nie mają na kogo innego głosować. Musi dotrzeć do tych niezdecydowanych, którzy niestety bazują na przekłamanych mediach mainstreamowych - jakby każdy z nich przeczytał choćby ten artykuł, to inaczej zacząłby pojmować otaczającą rzeczywistość. Jak PIS nie pójdzie ostrzej pod wiatr, to nawet przy zwycięskich wyborach może mieć problemy z przepychaniem ustaw, co w tej chwili POjeby robią z palcem w d...ie. Pozdrowienia dla Autorki.
NASZ_HENRY
Ten mechanizm odwracania uwagi został przetestowany już w oświacie. Handke wprowadził "fikcyjny papierkowy" awans zawodowy nauczycieli. I zajął skutecznie nauczycieli przez lat kilka! W tym samym czasie wprowadzono nowe programy nauczania. Niektórzy sie obudzili dopiero jak o lekcje historii trzeba było głodówkami walczyć ;-)
NASZ_HENRY
Bo ludziska (50%) głupsze od koni ;-)
Do wpisu: Nie i już...
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Tekst Pani Stankiewicz przeczytałam po wpisaniu swego, ale to wisi w powietrzu. Ja też serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też serdecznie pozdrawiam. Otwierając Pani teksty zawsze z przyjemnością patrze na kotka. Też jestem kocia mama. Chyba się nie mylę:)
eska
Absolutnie popieram, sama stosuję i to nie tylko w sytuacjach granicznych. NIE, bo NIE!  Albo TAK, bo TAK! I to działa, o ile jest wypowiedziane z pełną determinacją. Właśnie  znowu  "załatwiłam" obóz naukowy dla studentów, którego nie może być, bo nie ma pieniędzy, warunków, delegacji itp. Nie ma??? Nie da się??? No to zobaczymy ! Jak się człowiek dobrze zaprze, to naprawdę wiele można uzyskać cz y też raczej wyrwać z pyska bezdusznej machiny państwa/urzędu. Tylko trzeba przestać się bać i iść na całość. Pozdrawiam serdecznie eska
PaniIzabelo, Nie wiem , czy świadomie, czy nie ale udzieliła Pani genialnej rady na zadane przez Panią Ewę Stankiewicz pytanie: Co robić? - w naszej wydawałoby się beznadziejnej sytuacji. Nie wiem jak inni, ja zastosuję. Pozdrawiam Panią bardzo serdecznie D.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja myślę, że stracili nadzieję. Że nie wierzą żadnemu politykowi. Boli mnie jednak, że dają się  " napuszczać" na siebie wzajemnie. Lekarze protestują, a ja czytam, że lekarze to klika i nie warto się z nimi solidaryzować. Działkowicze marnują ziemie na marchewkę, lokatorzy kwaterunkowi to margines, a właściciele mieszkań są bogaci i niech sobie płacą podatek katastralny. Brak elementarnej solidarności.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
Czlowiek w sytuacji "przyparcia do muru" reaguje intuicyjnie, i zwykle jest to najlepsze z mozliwych rozwiazan. Gdy sie nie ma przy sobie "ciezkiej torby", a ma sie "do wyboru" to sie zastanawia, przelicza i analizuje. I wybiera sie zwykle "madrze" i zachowawczo, ale nie koniecznie najlepiej. To prawda, mam dokladnie to samo :) P.S. Uwielbiam Pani opowiesci, zaczynajace sie od.. "Byl rok..." Prosze o czesciej. Pozdrawiam serdecznie moja ulubiona "bloginie". matiniki
Marian Konarski
Ale kto, oprócz garstki zdeterminowanych do obrony Rzeczpospolitej to ma zrobić ? Te ponad 15 mln POlaków którym to wisi i nie raczą nawet pójść na wybory ? Oni stanowią potężną partię - Świętego Spokoju. Nawet jak nie będą mieli co włożyć do garnka, czym zapłacić za czynsz, energię i gaz, czym spłacać kredyty, to i tak nie ruszą dupy (przepraszam za kolokwializm)- ze strachu o swoją nędzną egzystencję. Polski już nie ma tak jak nie ma Narodu Polskiego.
Do wpisu: Z mlekiem matki
Data Autor
Autorytet chyba nie wynika z faktu bycia omnibusem. Tylko dzieci przez chwilę swojego życia wierzą, że rodzice wiedzą wszystko i to daje im poczucie bezpieczeństwa. Potem dorastają. Szanowna Pani ! przepraszam, że zupełnie nie w temacie, ale od pewnego czasu zaglądam na Pani stronę, i nurtuje mnie jedno pytanie. Jak Pani ocenia przydatność koni czystej krwi do wyścigów płaskich i nie tylko . Pozostaję z poważaniem Paweł Lis
Izabela Brodacka Falzmann
Ja się bez przerwy przyznaję do niewiedzy w tej dziedzinie. Nie da się jej zresztą ukryć.:( :( Pozdrawiam krajana.
Jest mi niezmiernie miło, że mogę u Pani gościć. Tak, trochę tej wymiany poglądów mamy już za sobą. Dziękuje i pozdrawiam Panią. SWD40
Babcia ma święte prawo prosić wnuczka o usługi komputerowe nie tracąc bynajmniej autorytetu. Wiedza i wiadomości to nie to samo. Wnuczek ma mnóstwo wiadomości, których nie ma babcia, ale jeszcze przez wiele lat nie będzie miał jej wiedzy. Zresztą komuś, kto ma autorytet prawdziwy, nie jedynie formalny (czyli w tym wypadku tylko z tego powodu, że jest babcią)korona z głowy nie spadnie jeśli przyzna się, że czegoś nie wie. Nikt nie jest omnibusem. Niestety niektórzy nauczyciele uważają, że jeśli przyznają się, że nie wiedzą absolutnie wszystkiego (nie mam oczywiście na myśli rażącej czy istotnej niewiedzy z własnej dziedziny), to stracą autorytet. Broniąc tego (formalnego)autorytetu wolą kręcić, karać uczniów za zadawanie pytań czy kłamać, a właśnie takie zachowania prowadzą do bezpowrotnej jego utraty. Pozdrawiam Autorkę i poniekąd krajankę. Urodzeni po wojnie, na innych ziemiach, wciąż trochę jesteśmy stamtąd, bo, jak pisała Lucy Maud Montgomery "jeśli ktoś urodził się w stajni, nie znaczy, że jest koniem".
Izabela Brodacka Falzmann
Trudno gdy uczeń zjeżdża ci konno w krzaki i  zsuwa się na ziemię mówić : " może pan byłby uprzejmy wrócić na drogę i odchylić się nieco do tyłu". "Zjedź - tu brzydkie słowo - na drogę" rozumie jeździec, a co ważniejsze koń. Dzięki temu jest mniej wypadków. To jako usprawiedliwienie:)
Izabela Brodacka Falzmann
Serdecznie pozdrawiam. Pewne odruchy pomagają w życiu, czasami może przeszkadzają. Uważam, że znajoma powinna przekazać dziennik staruszka historykom. Ale rozumiem jej lojalność wobec bezradnego podopiecznego. Historia być może coś straciła, rodzina starca zyskała spokój.
Izabela Brodacka Falzmann
Czy wie Pan, że gromadzę Pana wiersze w osobnym folderze? Jak zwykle dziękuję. Morał wyjątkowo mi się podoba. Miło myśleć o damach, że podkute i sobie poradzą.
Panią, którą tutaj wspomnę, w dobrym tonie, w dobrym tonie, raz bolały bardzo skronie, w dobrym tonie, w dobrym tonie, od komara co namolnie, w dobrym tonie, w dobrym tonie, skórę drążył bardzo znojnie, w dobrym tonie, w dobrym tonie. Masując więc skronie one, w dobrym tonie, w dobrym tonie, rzekła godnie i przytomnie, w dobrym tonie, w dobrym tonie, że choć żyje bogobojnie, w dobrym tonie, w dobrym tonie, lecz nie po niej, czyli po mnie, w dobrym tonie, w dobrym tonie, natręt będzie tak swawolnie, w dobrym tonie, w dobrym tonie, używał wręcz nieprzystojnie, w dobrym tonie, w dobrym tonie. Ująwszy go w swoje dłonie, w dobrym tonie, w dobrym tonie, zupełnie nie mimowolnie, w dobrym tonie, w dobrym tonie, sprawnie, zgrabnie, ba wytwornie, w dobrym tonie w dobrym tonie, łeb urwała mu potwornie, w dobrym tonie, w dobrym tonie. Morał: Nie podskoczy damie brutal Zwłaszcza gdy dama podkuta.
Dziekuje w imieniu Internautow! To czysta przyjemnosc zwracac sie do Pani w swoich komentarzach "Pani Izabelo" i kamien spadl mi z serca, ze Pani to nie przeszkadza. Pozdrawiam, Pani Izabelo! P.S. W moim nieco krotszym zyciu takze nie zdarzylo mi sie otworzyc cudzego listu ;) I dobrze mi z tym. Podobnych zasad ucze moje dzieci.
NASZ_HENRY
bo "ludzie i konie lepiej rozumieją słowa krótkie i treściwe" ;-)
Do wpisu: Był sobie skwerek
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Teraz na skwerku jest więcej ławeczek i buteleczek albo puszeczek. Jest tez fontanna. Serdecznie pozdrawiam.